STUDIA są bez sensu, bo.......Co sądzicie?

IP: 62.233.249.* 16.12.02, 12:50
I tak połowa a nawet więszkość przedmiotów na ogół nie przydaje do pracy
zawodowej. I co z tego że, naucze się jak i tak zaraz na drugi dzień nic nie
pamiętam. Niestety daleko odbiegamy od zachodu czy USA. Tam mają takie
przedmioty które im się przydadzą w życiu czy w pracy a nie sucha teoria jak
np. badania operacyjne czy inne gady.
Studia są poto w Polsce żeby wiedziec później z jakich książek korzystać aby
znaleźć rozwiązanie na dany problem. Idiotyzm !!!!
    • jotembi Re: STUDIA są bez sensu, bo.......Co sądzicie? 16.12.02, 13:34
      Gość portalu: Donia napisał(a):

      > Studia są poto w Polsce żeby wiedziec później z jakich książek korzystać aby
      > znaleźć rozwiązanie na dany problem. Idiotyzm !!!

      hmmm... to z początku nawet brzmiało sensownie, przynajmniej w obecnych czasach
      a tu nagle taki kwiatek
      rany boskie, na tym przecież polega prawdziwa wiedza: wiedzieć, gdzie szukać
      odpowiedzi na pytanie
      wygląda na to, że przynajmniej dla niektórych studia faktycznie są bez sensu, i
      tak nic nie pomogą...
      • Gość: Donia Re: STUDIA są bez sensu, bo.......Co sądzicie? IP: 62.233.249.* 16.12.02, 13:54
        To ja mam po to przez 5 lat studiowac żeby wiedziec z której książki korzystac.
        Swietnie, Ale z roku na rok zmienia się treść ksiazek . Ale to nie oto chodzi.
        Chodzi oto aby dostosowano edukację do poziomu zachodnego i można by było
        wybierać przedmioty przydatne do pracy zawodowej, etc.
        • Gość: ida Re: STUDIA są bez sensu, bo.......Co sądzicie? IP: *.csk.pl 16.12.02, 18:45
          Gość portalu: Donia napisał(a):

          > To ja mam po to przez 5 lat studiowac żeby wiedziec z której książki
          korzystac.
          >
          > Swietnie, Ale z roku na rok zmienia się treść ksiazek . Ale to nie oto
          chodzi.
          > Chodzi oto aby dostosowano edukację do poziomu zachodnego i można by było
          > wybierać przedmioty przydatne do pracy zawodowej, etc.


          Świetnie, że tak dokładnie wiesz co będzie, a co nie będzie Ci potrzebne w
          przyszłej pracy zawodowej. I faktycznie w takim razie studia nie są Ci do
          niczego potrzebne. Na szczęście technika machania łopatą nie zmienia się z roku
          na rok...
    • elaz1 Trawa zielensza po drugiej stronie plotu... 16.12.02, 18:52
      Gość portalu: Donia napisał(a):

      > Niestety daleko odbiegamy od zachodu czy USA. Tam mają takie
      > przedmioty które im się przydadzą w życiu czy w pracy a nie sucha teoria jak
      > np. badania operacyjne czy inne gady.


      musze cie zmartwic. Tam tez sie trzeba uczyc "niepotrzebnych" rzeczy
      A jak ci sie nie podoba studiowanie to nie studiuj. Jesli je masz za darmo (a
      pewno tak) to ustap miejsca temu co chce studiowac. Jak rodzice placa, to ulzyj
      im niech oszczedza na starosc, a jesli sama placisz (watpie) to po co???
      • mamosz Re: Trawa zielensza po drugiej stronie plotu... 17.12.02, 00:21
        Droga Doniu myślę, że rada poprzednika jest niezwykle trafna,wiesz,piszę do
        Ciebie wolno bo wiem,że czytasz wolno-po to żeby nauczyć sie rzeczy
        praktycznych i potrzebnych należy kończyć kursy,a nie zabierać miejsce
        tym,którzy chcą i lubią sie uczyć.Praca przy garach i prasowanie koszul to tez
        moze być satysfakcjonujace zajęcie,wiec moze zamiast kariery akademickiej
        wybrałabys raczej tradycyjną drogę kobiety polskiej czyli zamążpójście.Tym
        bardziej że studia niczego nie gwarantują,a dobrze wyszukany mąż owszem....
        • Gość: Donia Re: Trawa zielensza po drugiej stronie plotu... IP: 62.233.249.* 17.12.02, 07:41
          Wyobraźcie sobie wszyscy ze jestem mężatką, studiuje zaocznie i płacę za studia
          sama, bo pracuję. A to nie jest tylko moja opinia, że studia tylko uczą z
          jakich książek korzystać. Jest to również opinia innych osób które skończyły
          studia.
    • Gość: tipi Re: STUDIA są bez sensu, bo.......Co sądzicie? IP: *.35.11.vie.surfer.at 17.12.02, 08:31
      Gość portalu: Donia napisał(a):

      Niestety daleko odbiegamy od zachodu czy USA. Tam mają takie
      > przedmioty które im się przydadzą w życiu czy w pracy a nie sucha teoria jak
      > np. badania operacyjne czy inne gady.


      Pytanie, Studiowalas w USA czy innym Zachodzie? Ja tak (i w Polsce rowniez),
      wiec moge pare tematow z Toba omowic. Nie jestem tylko pewna czy beda Ci sie
      moje komentarze podobac....Jedna rada na poczatek jezeli masz takie
      przemyslenia jakie tu na forum glosisz to daj sobie spokoj ze studiami.
      pozdrawiam
      • Gość: Donia Re: STUDIA są bez sensu, bo.......Co sądzicie? IP: 62.233.249.* 17.12.02, 10:57
        ojejku jak wszyscy nagle bronią nauki na wyższych uczelniach, aż niemozliwe
        jakich mamy ambitnych Polaków.
        I tak zdania nie zmienię o studiach, bo przedmioty których się uczę w żaden
        sposób nie wykorzystam w pracy zawodowej.
    • Gość: eLBe Re: STUDIA są bez sensu, bo.......Co sądzicie? IP: *.*.*.* 17.12.02, 14:19
      Sorry, alejeżeli z twoich ust pada stwierdzenie "a zdania i tak nie zmienię" to
      po pierwsze jaki ma sens pytanie w tytule twojego postu? - chcesz zdajsie tylko
      usłyszeć potwierdzenie a nie sądy innych, po drugie taka ilość postów na temat
      potrzeby studiów powinna ci dać jednak do myślenia a po trzecie uważam
      niestety, że osoby typu "a zdania i tak nie zmienię" i nie wyciągające wniosków
      z wypowiedzi innych na studiach się po prostu marnują.
      Jeżeli poszłaś tam uczyć się zawodu to gruba pomyłka i niepotrzebnie pieniądze
      marnujesz. Od tego są dużo tańsze kursy zawodowe bez "niepotrzebnych"
      przedmiotów. Ścisła specjalizacja!!!!!!!!! A dyplom ukończenia studiów powinien
      świadczyć również o pewnym poziomie ogólnym posiadacza (nikogo nie obrażając)
      więc nie mogą tam być tylko ścisłe ukierunkowane zawodowo przedmioty. Studia
      przygotowywać mają do umiejętności stawiania i rozwiązywania problemów (innymi
      słowy do elastyczności umysłowej) a nie do zawodu wąsko pojętego. Ufff! ale się
      rozpisałem. Pozdrawiam.
      • Gość: Donia Re: STUDIA są bez sensu, bo.......Co sądzicie? IP: 62.233.249.* 18.12.02, 13:25
        I tak potrzebny na ogół jest papierek, że się ma studia, który to papierek w
        wiekszosci służy do stanowska o nazwie Specjalista bądź do odpowiedniej
        wysokosci zarobków. A poza tym jestem ciekawa czy nigdy z waszych ust nie padło
        zdanie: "Po co mi ten przedmiot"?
        Ponarzekać można zawsze a egzaminy i tak trzeba zdać.
        Pozdr.
        Donia
        • Gość: b.a Re: STUDIA są bez sensu, bo.......Co sądzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.02, 10:22
          Coś mi się wydaje,że przez te studia mąż zaniedbany, dom zaniedbany, w pracy
          na ciebie narzekają, może jeszcze dziecko wychowuje się samo, a ty wybrałaś
          studia po to ,żeby mieć papierek. Gdybyś skoncentrowała się na jednym, a nie
          wszystkie wrony za ogony...ale to tak jest gdy zazdrości się innym koleżankom.
          • Gość: Donia Re: STUDIA są bez sensu, bo.......Co sądzicie? IP: 62.233.249.* 20.12.02, 14:24
            Gość portalu: b.a napisał(a):

            > Coś mi się wydaje,że przez te studia mąż zaniedbany, dom zaniedbany, w pracy
            > na ciebie narzekają, może jeszcze dziecko wychowuje się samo, a ty wybrałaś
            > studia po to ,żeby mieć papierek. Gdybyś skoncentrowała się na jednym, a nie
            > wszystkie wrony za ogony...ale to tak jest gdy zazdrości się innym koleżankom.

            Niestety nie trafiłaś, bo mąż jest zadbany, w pracy ciagle mnie chwalą(pracuje
            już 5 lat), a dziecka nie posiadam. Skoro ty tak piszesz to chyba ty
            zazdrościsz innym koleżankom studiów, bo ja nie mam czego zazdrościć. Już
            niedługo je kończę - kto na tym lepiej wyjdzie ty czy ja?
            Pozdr.
            Donia
            • elaz1 Re: STUDIA są bez sensu, bo.......Co sądzicie? 20.12.02, 16:17
              no to po co ta dyskusja. na pwno nikt ci nie zazdrosci.
        • Gość: Gwendal Re: STUDIA są bez sensu, bo.......Co sądzicie? IP: *.chello.pl / *.chello.pl 19.12.02, 16:11
          Gość portalu: Donia napisał(a):

          > I tak potrzebny na ogół jest papierek, że się ma studia, który to papierek w
          > wiekszosci służy do stanowska o nazwie Specjalista bądź do odpowiedniej
          > wysokosci zarobków.

          To zależy od dziedziny jaką studiujesz. W wielu wypadkach dyplom ukończenia
          studiów wymagany jest po to, aby mieć możliwość podjęcia pracy w określonym
          zawodzie. W mojej dziedzinie, tzn. filologii trzeba mieć dyplom, aby w ogóle
          zacząć myśleć o uzyskaniu uprawnień do pracy jako tłumacz przysięgły.

          A dyplom nie jest potrzebny li tylko do uzyskania odpowiedniego stanowiska czy
          wysokości zarobków. Sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. Otóż dyplom jest
          dokumentem potwierdzającym Twoją szeroką i wszechstronną wiedzę z dziedziny,
          którą się zajmujesz, co ma przekonać pracodawcę, iż właściwie czyni powieżając
          Ci dane stanowisko, zaś zarobki są pochodną stanowiska i odpowiedzialności z
          nim związanej a nie samego dyplomu.

          > A poza tym jestem ciekawa czy nigdy z waszych ust nie padło
          > zdanie: "Po co mi ten przedmiot"?

          Nie, bo na studia wyższe idzie się nie tylko zdobywać kwalifikacje zawodowe,
          ale również zdobyć jak najszerszą ogólną wiedzę z wybranej przez siebie
          dziedziny. Wiadomo, że część przedmiotów nie jest przydatna w życiu codziennym,
          ale znakomicie poszerza horyzonty oraz pomaga zrozumieć inne zagadnienia. Sam
          skończyłem anglistykę i jakkolwiek zajęcia z literatury nie są mi potrzebne
          przy okazji np. nauczania angielskiego, to dały mi lepszą orientację w
          literaturze jako takiej i pomagają mi czerpać z niej więcej przyjemności -
          poprostu wiem o niej więcej i więcej mogę dostrzec.

          Gwendal
          • Gość: fred Re: STUDIA są bez sensu, bo.......Co sądzicie? IP: skory:* / 10.2.5.* 07.01.03, 23:44
            Hej,
            Według mnie problemy są następujące
            czy przedmiot jest potrzebny do rozwoju i profilu pracownika (np. po co informatykom teoria obwodów ?)
            czy poziom wiedzy na zajęciach nie odbiega od biezacego stanu wiedzy / techniki
            czy zakres materialu jest odpowiedni do potrzeb studenta tego kierunku
            czy wykladowca nadaje sie do prowadzenia zajec - nie wystarczy miec tylko wiedzy !
    • Gość: anula Re: STUDIA są bez sensu, bo.......Co sądzicie? IP: 217.153.6.* 19.12.02, 11:11
      Ta dyskusja na pewno przyda się przed podjęciem decyzji o kontynuowaniu nauki
      po maturze. Każdy jest już dorosły gdy decyduje się na studia, więc chyba
      powinien sobie zdawać sprawę czy warto.
      A co do możliwości wyboru przedmiotów to była już ona praktykowana od początku
      lat dziewięćdziesiątych na szczecińskiej AR. Wprawdzie dopiero po 3 roku, ale
      można było wystąpić o indywidualny tok nauczania i przekonać dziekana i
      prowadzących do zamiany niektórych przedmiotów na indywidualnie wybrane.
      Warunkiem była średnia co najmniej 4,0 i zgoda na konsultacje i przeprowadzenie
      egzaminu przez wykładowcę zajmującego się danym przedmiotem. Wtedy samodzielnie
      studiowało się przedmiot w bibliotekach i zdawało w sesji. Sama z tego
      skorzystałam. Tylko zainteresowanie taką alternatywną formą studiowania było
      niewielkie.
      Ciekawe jak jest teraz?
      • mamosz Re: STUDIA są bez sensu, bo.......Co sądzicie? 20.12.02, 16:55
        Czytam i dziwię sie,że tylu mądrych i rozsądnych ludzi podejmuje dyskusje z
        babką,która zapłaciła za "papierek",żeby móc piąć się dalej po stopniach swojej
        mizernej urzędniczej kariery i dobrza...po to stworzono masę "Uczelni Wyższych"
        prywatnych oczywiscie w rożnych Pcimiach Dolnych i opuszczonych budynkach
        poprzedszkolnych żeby Donia mogła "studiować".A za swoje pieniądza ponarzekać
        sobie ma prawo,tylko po co na forum.Zadbany mąż chetnie Cie Doniu wysłucha jak
        wróci z siłowni.
        • Gość: Donia Re: Do mamosza !!!!!!!!!!!!!!!! IP: 62.233.249.* 23.12.02, 07:43
          A co zazdrościsz mi że studiuje zaocznie i jednocześnie pracuję? I niestety nie
          kupiłam studiów, bo wykładowcy dali nam popalic bardzo mocno. A skończyłam 3
          lata licencjatu na AE we Wrocłwiu, wiec nie gadaj takich głopot !!!!!!!!!!!!!!
          • mamosz Re: Do mamosza !!!!!!!!!!!!!!!! 26.12.02, 00:37
            Trochę szacunku do starszych!!!!! Ujawniłaś tu swoje rozterki na
            poziomie,delikatnie mówiac niezbyt wysokim to sie nie dziw ....Nie zazdroszczę
            Ci kiciu bo studia to ja ukończyłam jak ty jeszcze bawiłas sie w piaskownicy i
            w między czasie zdołałam jeszcze coś niecos do tego dorzucić,mogę Ci najwyzej
            wwpółczuć,że najlepsze lata marnujesz na tych bezsensownych studiach w pogoni
            za kolejnym papierkiem ,ktory Ci umozliwi mozolna wspinaczke po szczeblach
            karierki.Ale kazdy ma to,co sobie wybrał.Wesołych Swiąt Doniu.
            • Gość: Donia Re: Do mamosza !!!!!!!!!!!!!!!! IP: 62.233.249.* 06.01.03, 13:17
              Obrażać to ty sobie możesz swoją panią
              • Gość: mamosz Re: Do mamosza !!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.acn.pl 08.01.03, 23:18
                Gość portalu: Donia napisał(a):

                > Obrażać to ty sobie możesz swoją panią
                I znowu pudło Doniu -po pierwsze, nie jestem mężczyzną ,po drugie, nie wiem
                czym Cie obraziłam,być może różnica wieku miedzy nami (na Twoją korzyść
                niestety) sprawia,że Twoje dywagacje wydają mi się dość śmieszne.Cóż, widać
                pora umierać.
    • Gość: Ana Re: STUDIA są bez sensu, bo.......Co sądzicie? IP: *.krakow.pl 20.12.02, 23:44
      Doniu, ty kompletnie nie nadajesz się na studia (a sądzę że do pracy również).
      Skończyłam dzienne studia, równocześnie pracując. Uczyłam się
      wielu "niepotrzebnych" przedmiotów i głównie wyszukiwania informacji. Nie wiem
      jaką pracę wykonujesz (sądzę że fizyczną lub kogoś do pomocy) ale zapewniam cię
      że praca w dzisiejszych czasach polega głównie na zdobywaniu coraz to nowej
      wiedzy (i trzeba wiedzieć jak do tego tematu podejść). Pracuję jako główna
      księgowa w dość dużej firmie. Nie wiem czy wiesz ale przepisy podatkowe i inne
      związane z działalnością gospodarczą zmieniają się kilka razy do roku. Jak ty
      sobie wyobrażasz pracę na takim stanowisku bez umiejetności wynajdywania
      potrzebnych informacji. Codziennie stykam się z najróżniejszymi problemami
      podatkowymi, finansowymi i prawnymi i muszę wiedzieć gdzie (w jakiej ustawie,
      literaturze bądź czasopiśmie) znajdę potrzebnaą mi wiedzę. Tego na prawdę nie
      da nauczyć się na studiach. Większość rzeczy których uczyłam się na studiach z
      zakresu rachunkowości obecnie jest już nie aktualna (po ostatniej nowelizacji
      ustawy), ale znam księgowe o takim podejściu jak Twoje (kiedys coś tam się
      nauczyły i na tym zatrzymały). Przeciwko jednej z nich toczy się sprawa w
      prokuraturze.
      Moja rada jest taka: zajmij się garami i mężem i nie marnuj czasu twoich
      wykładowców.
      • Gość: Donia Re: Do Any IP: 62.233.249.* 23.12.02, 07:39
        Troche jesteś bezszelna pani księgową i trochę mnie tu wszyscy obrażacie. Ja
        pracuje w dziale controllingu, i tak samo jak ty muszę znac zmiany w ustawie o
        rachunkwości czy ustawie o podatku doch, od osób pr., poza tym zajmuje sie
        równiez grupą kapitałową, więc nie gadajcie wszyscy że nie mam inteligencji i
        ze tylko nadaje się do garów. Bo sami jesteście nie lepsi.Możemy zacząć walkę
        na obrażanie. Ale po co?
        • Gość: Ana Re: Do Doni IP: *.krakow.pl 30.12.02, 19:19
          Po tym co tutaj napisałaś mogę przypuszczać że zachodzi jeden z poniższych
          przypadków:
          1. Może żeczywiście pracujesz w dziale controllingu i masz grupę kapitałową,
          ale... do numerowania, układania, itp.
          Jak piszesz chwalą cię w pracy. Takich od prac pomocniczych też się chwali jak
          im się uda ładnie wpiąć dokumenty do segregatora.
          2. Może zajmujesz się poważnymi rzeczami, ale zostałaś zatrudniona po
          znajomości. Kto zatrudnia osobę bez wykształcenia i doświadczenia i z takimi
          poglądami jak Ty do takiej odpowiedzialnej pracy?
          Moja koleżanka też pracuje w banku w dziale kredytów nie mając pojęcia o
          finansach, bankowości itp i uważa szię za bardzo ważną osobę.
          3. Może jesteś mądra, inteligentna, znasz się świetnie na tym co robisz, ale...
          napisałać tego spota tylko po to zeby podenerwować ludzi.
          Pomimo wszystko pozdrawiam Cię.
          • Gość: Ina Re: Do Any IP: *.swic.dialup.inetia.pl 03.01.03, 23:47
            > "żeczywiście"

            Może i jesteś dobrą "księgową", ale Twoja ortografia jest na poziomie klas 1-3
            szkoły podstawowej .
            Może poświcz na jakimś programie edukacyjnym.

            Pozdrawiam - Ina
            • Gość: Ana Re: Do Iny IP: *.krakow.pl 04.01.03, 10:18
              Jak się bardzo szybko pisze to zdarzaja się różne literówki.
              A poza tym pisz się "poćwicz", a nie "poświcz" :)
              Pozdrowienia.
              • Gość: Ina Re: Do Any IP: *.swic.dialup.inetia.pl 04.01.03, 22:08
                Chyba żartujesz?????

                Porównujesz "poświcz" (ewidentna literówka) z "żeczywiście" (EWIDENTNY BŁĄD
                ORTOGRAFICZNY!!!).

                Oj pokrętna logiko niektórych nieomylnych "Księgowych".
                Ina
              • Gość: Donia Re: Do Any IP: 62.233.249.* 06.01.03, 08:51
                Droga Ano
                Skąd ty możesz wiedziesz od której ja pracuje, akurat nie zgadłaś. Bo o tej
                porze jestem jeszcze w domu.
                Pozdr.
                Donia
        • Gość: Ana Re: Do Doni (raz jeszcze) IP: *.krakow.pl 30.12.02, 19:20
          Poza tym chyba nie masz zbyt dużo pracy, bo wszystkie twoje wypowiedzi
          zamieszczasz na forum o godzinach o których powinnaś pilnie pracować.
    • freebaby Re: STUDIA są bez sensu, bo.......Co sądzicie? 21.12.02, 01:32
      Ucza bardzo wielu przydatnych rzeczy :
      1.Gdzie najblizszy sklep monopolowy - orientacja
      geopolityczne
      2.Jak wyciagnac na kreche - negocjacje
      3.Kup XXX litrow wody i przezyj do nowego przelewu
      - ekonomia

      A serio, zdolnosci do nauki,do znalezienia sie w
      stresowej sytuacji, umietnosci wyboru tego co dla ciebie
      wazne i przydatne. Jest kilka przedmiotow "bezsensu" -
      ale z nimi jest jak z historia - wydaje sie nieprzydatna,
      ale uczy jak postapic z przyszloscia.
    • Gość: tipi Re: STUDIA są bez sensu, bo.......Co sądzicie? IP: *.35.11.vie.surfer.at 21.12.02, 10:45
      donia, pozwole sobie jeszcze raz zabrac glos w dyskusji, majac swiadomosc ze i
      tak nic to nie zmieni ale...
      Wszyscy ci tu pisza w delikatny sposob ze studia skonczyc to nie wszystko,
      tobie brakuje czegos co nazywa sie inteligencja a tego niestety nie
      mozna "wystudiowac", nie tylko na uni w dolnym pcimiu ale i na zadnym innym
      szkoda ze automatycznie dyplom wprowadzi cie w swiat inteligencji
      (przynajmniej teoretycznie) bo jak mawial moj tato ......powinien znac swoje
      miejsce.
      • tilleul Re: STUDIA są bez sensu, bo.......Co sądzicie? 26.12.02, 13:19
        Czytam tak sobie jak to wiekszosc nauczycieli i absolwentów biedna i (zdaniem
        wiekszosci dyskutantów) glupiutka Donie poucza i tak sobie mysle; czyja to
        wlasciwie wina, ze taka (zdaniem wiekszosci dyskutantów glupiutka) Donia na
        studiach jednak wyladowala i jesli dobrze rozumiem studiuje lub tez studia juz
        ukonczyla. Podobno sa jakies egzaminy wstepne, podczas studiowania tez cos tam
        sie zdaje, a na koniec studiow pisze sie jakas prace (licencjacka czy
        magisterska). Jesli Donia to wszystko przeszla, to moze jednak nie jest taka
        glupiutka, a po prostu ciekawa np. za co placi jesli studiuje zaocznie. Moze
        nikt jej na studiach nie powiedzial o potrzebie permanentnego ksztalcenia i o
        tym, ze studia do tego maja wlasnie przygotowac? Byc moze Donia chcialaby na
        studiach zdobyc troche UMIEJETNOSCI (w tym rowniez umiejetnosci uczenia sie), a
        nie werbalnej wiedzy, ktora starzeje sie szybciej niż ona (Donia) sama? Nie
        jestem wcale pewien czy Donia nie ma sporo racji i czy my (tez jestem belfrem)
        nie powinnismy poczytac starych basni o Dylu Sowizdzale i Nowych Szatach
        Cesarza. Pozdrowienia i Zyczenia Wesolych swiat dla wszystkich dyskutantow tego
        watku.

        Till Eulenspiegel
    • Gość: Aga Re: STUDIA są bez sensu, bo.......Co sądzicie? IP: 62.233.187.* 05.01.03, 21:25
      Wiesz co tak naprawde sadze o stuiowaniu? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi czy
      sa one z sensem czy bez. Nigdy nie wiadomo co komu w jego zyciu sie przyda czy
      studia czy ich brak. Zalezy wszytsko od tego co bedziemy robic i do czego
      nasza wiedza sie przyda. A jesli chodzi o wybrany przez Ciebie kierunek to
      niestety ale kazdy kierunek na kazdej uczelni jest bardziej przereklamowany
      niz jest naprawde, to po pierwsze. A po drugie studia platne zawsze beda
      odbiegac poziomem od studiow dziennych poniewaz wg wykladowcow za pieniadze
      ktorymi placa uczniowe nie nalezy ich obciazac "wiedza". Tylko niektorzy za
      Twoje pieniadze chce czegos pozytecznego nauczyc. I mysle ze tak powinno byc
      wszedzie ale niestety nie u nas w Polsce. A jesli chodzi o wybor przydatnych
      przedmiotow czy fakultetow to niestety odrazu trzeba szukac kierunku na ktorym
      mozna wybrac taki czy inny przedmiot. Niewszytskie kierunki daja te mozliwosc.
      A poza tym gratuluje Ci ze radzisz sobie studiujac na uzupelniajacych majac
      rodzine bez wzgledu na to co mysla inni forumowicze. Pomijajac fakt czy
      wybralas latwy czy trudny kierunek gratuluje samozaparcia. I wogole podziwiam
      tu piszacych ze "czepiaja sie drobiazgow, szcegolow, bledow". Nie o to tu
      chodzi. To zadna przyjemnosc czytac jak jedna kobieta drugiej wytyka bledy
      (czesto pisane niechcacy). A czy studiowanie sie oplaca okaze sie na kilka
      lat. Doniu zycze Ci wytrwalosci i zauwaz wiecej zalet uczenia sie niz wad. Bo
      swiata przez to nie polepszymy narzekajac. Jest jak jest. Nieduzo do konca Ci
      zostalo a za te mniej wiecej 1,5 roku bede trzymala kciuki za obrone Twojej
      pracy mgr. Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za dalsza edukacje.
      • Gość: Donia Re: Do Agi IP: 62.233.249.* 06.01.03, 08:49
        Droga Ago
        Bardzo Ci dziękuje za obronę mojej osoby, chyba ty tylko jedna jestes za mną. A
        mnie przecież wcale nie chodziło że musze sie uczyć, bo akurat to lubie -
        poznawać nowe rzeczy, tylko że przesadzają troche z tym nadmiarem przedmiotów
        na uczelniach.Dzieki że trzymasz za mnie kciuki.
        Pozdr.
        Donia
        • Gość: nikka Re: Do Agi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.03, 19:24
          Cześć!
          Ja też uważam że masz rację :), w każdym razie w tym że niektóre przedmioty są
          bez sensu.Jestem na II roku, mam teraz taki przedmiot jak informatyka
          gosp.Zamiast rozszerzonego kursu inf.czyli dużo o systemach i oprogramowaniu
          mamy wykłady o zintegrowanych syst.zarządzania.Nikt, nawet wykładowcy nie
          wiedzą po co nam to teraz.Ja przynajmniej jestem w dobrej sytuacji, bo wybieram
          się na metody ilościowe i syst.informacyjne i przyda mi się to, ale innym???
          nikka
          PS.Nie przejmuj się komentarzami forumowiczów,choć nie rozumiem jak można pisać
          tak obraźliwe komentarze typu: pewnie pracujesz fizycznie...
          • Gość: Donia Re: Do Nikki IP: 62.233.179.* 08.01.03, 12:09
            Wielkie dzięki Nikka, że mnie rozumiesz.
            No to pa pozdr.
            Donia
    • rybka21 Re: STUDIA są bez sensu, bo.......Co sądzicie? 09.01.03, 22:06
      hej,
      zgadzam się z Gwendalem, wszystko zależy do tego CO studiujesz. ja również
      jestem na filologii (śmiem twierdzić, że jednej z najtrudniejszych) i marzę o
      pracy tłumacza - bez skończenia studiów nie mam o czym myśleć nawet.
      jeszcze jedno - jak dla mnie studia zaoczne to żadne studia. wybacz, ale jak
      można porównywać moje codzienne 6-8 godzin na uczelni z Twoimi "zjazdami" raz
      na 2 tygodnie??? trochę mnie dziwi czemu mówisz, że masz dużo niepotrzebnych
      przedmiotów, bo Ty przecież prawie w ogóle nie masz przediotów. mam znajomą na
      zaocznych studiach, to wiem jak taka nauka wygląda - jedno wielkie ściemnianie
      pracujących ludzi, oby tylko mieć papierek. dziwi mnie twoje podejście i
      rzucanie do innych 'może mi zazdrościsz?' - zazdrościć? zaocznych studiów? ja
      raczej współczuję. i nie podniecaj się tak, że godzisz naukę z pracą - zaoczne
      studia to żenada.
      • rybka21 Re: STUDIA są bez sensu, bo.......Co sądzicie? 09.01.03, 22:09
        rybka21 napisała:

        > hej,
        > zgadzam się z Gwendalem, wszystko zależy do tego CO studiujesz. ja również
        > jestem na filologii (śmiem twierdzić, że jednej z najtrudniejszych) i marzę o
        > pracy tłumacza - bez skończenia studiów nie mam o czym myśleć nawet.
        > jeszcze jedno - jak dla mnie studia zaoczne to żadne studia. wybacz, ale jak
        > można porównywać moje codzienne 6-8 godzin na uczelni z Twoimi "zjazdami" raz
        > na 2 tygodnie??? trochę mnie dziwi czemu mówisz, że masz dużo niepotrzebnych
        > przedmiotów, bo Ty przecież prawie w ogóle nie masz przediotów. mam znajomą
        na
        > zaocznych studiach, to wiem jak taka nauka wygląda - jedno wielkie
        ściemnianie
        > pracujących ludzi, oby tylko mieć papierek. dziwi mnie twoje podejście i
        > rzucanie do innych 'może mi zazdrościsz?' - zazdrościć? zaocznych studiów? ja
        > raczej współczuję. i nie podniecaj się tak, że godzisz naukę z pracą -
        zaoczne
        >
        > studia to żenada.
Pełna wersja