redakcja
22.10.01, 19:22
Nauczyciel matematyki z Trójmiasta napisał do �Gazety�, że wyniki próbnej nowej matury z matematyki
wypadły tak źle w porównaniu ze starą maturą, bo podczas nowej matury trudniej jest ściągać - pisze
się krócej i nie wolno wychodzić z sali. Nauczyciel napisał, że w jego szkole matura to farsa.
Uczniowie powszechnie ściągają. �Czasami cała sala oblewała egzamin, gdyż tam krążyły złe ściągi,
a w innej wszyscy zdawali, bo tam krążyły lepsze� - tłumaczył. Skarżył się, że ściąganie w Polsce
traktuje się jako coś nieszkodliwego, na co można przymknąć oko.