kecawy
05.06.06, 07:16
Nadchodzi tydzień demoralizacji, czyli
Zakończenie roku szkolnego
Propozycja pod dyskusję!!!
Rok rocznie obserwujemy zjawisko, które nie tylko nie maleje, ale i się
natęża. Całe tabuny uczniów szkół gimnazjalnych i pogimnazjalnych w ostatnich
dniach roku szkolnego gremialnie opuszczają lekcje udając się na całodniowe
wagary. Źródeł takiego stanu rzeczy jest zapewne wiele. Pragnę wśród nich
zwrócić uwagę na następującą kwestię.
Praktyka szkolna powoduje, że po wystawieniu ocen i ich zatwierdzeniu
przez rady pedagogiczne pojawia się w murach pracującej przecież jeszcze
szkoły czas wakacji. Zjawisko to przybrało w ostatnich czasach rozmiary
prawdziwej epidemii. Obowiązek szkolny ciążący na uczniach jest nie
egzekwowalny!!!. Stan ten jest nie do przyjęcia!!! Łamie się tutaj nie tylko
prawo, ale u progu wchodzenia w dorosłość młody człowiek odbiera lekcję
często wpływającą na jego postawę społeczną – lekcję anty wychowawczą!!!
W związku z zaistniałą sytuacją proponuję następujące
rozwiązania
.
· Rok szkolny a co za tym idzie obowiązek edukacyjny ma się kończyć
wraz z wystawieniem ocen końcowych.( Konkretna data nie jest tu istotna –może
to być zarówno 20,21 lub 27 czerwca)
· Ten dzień, który jest dniem wystawienia ocen końcowo-rocznych ma być
jednocześnie ostatnim dniem pobytu młodzieży w szkole.
· Kolejne dni są dniami, podczas których nauczyciele wypełniają arkusze
ocen, odbywają się rady pedagogiczne i ewentualnie organizowane są egzaminy
sprawdzające wobec tych uczniów, których rodzice bądź oni sami
zakwestionowali wystawione oceny.
Proponowane przeze mnie zmiany powinny wyeliminować rodzącą się patologię
polegającą na tym, iż powszechnym zjawiskiem staje się to, że ostatni tydzień
roku szkolnego jest w swojej istocie tygodniem demoralizacji.