Dodaj do ulubionych

Aż 40 proc. gimnazjalistów wypadło kiepsko!

14.06.06, 07:14
to niech jeszcze częściej wagarują pod ministerstwem edukacji narodowej,
niech w szkole dalej uczą sie "tolerancji", kosmopolityzmu, "obywatelstwa" i
technik kontaktów seksulanych dla homosi.
wyniki za kilka lat będą jeszcze lepsze
Obserwuj wątek
        • fortepianistka Re: w gimnazjum wyrównują się szanse... 14.06.06, 15:56
          "No ae jak się wprowadzi kilka godzin "patriotyzmu", kosztem innych lekcji, to
          poziom z pewnością podskoczy, tylko w którą stronę? ;)"

          Kolego Tobie to by sie dodatkowy rok w gimnazjum przydał, zamiast narzekac na lekcje patriotyzmu bys sie polskiego pouczył.
          Bo podskoczyc mozna tylko w góre.
        • tacus Re: w gimnazjum wyrównują się szanse... 14.06.06, 20:32
          konread napisał:

          > No ae jak się wprowadzi kilka godzin "patriotyzmu", kosztem innych lekcji, to
          > poziom z pewnością podskoczy, tylko w którą stronę?;)


          Przykładowo we Francji, z tego co pamiętam w środy, cały dzień poświęcony jest
          patriotyzmowi. I dlatego pytam - dlaczego Polacy mają cały czas mieć wrażenie,
          odczucie, że są nierówni Francuzowi czy Niemcowi?? I nie chodzi nawet o to, że
          nie mamy patriotyzmu w szkole (i dlatego jesteśmy gorsi). To tkwi w podświadomości.
          • ally Re: w gimnazjum wyrównują się szanse... 15.06.06, 19:35
            > Przykładowo we Francji, z tego co pamiętam w środy, cały dzień poświęcony jest
            > patriotyzmowi. I dlatego pytam - dlaczego Polacy mają cały czas mieć wrażenie,
            > odczucie, że są nierówni Francuzowi czy Niemcowi??

            Nie masz racji. W środę Francuzi mają czas na pracę w grupie, a nie na
            patriotyzm. I kończą zajęcia w południe, a nie wieczorem, jak w pozostałe dni :-
            )
      • tacus Re: w gimnazjum wyrównują się szanse... 14.06.06, 20:30
        Nie sądzę. W tym roku zdawałam egzamin (hurra;)) - nie wytrzymałabym 8 lat z
        tymi samymi ludźmi.Głównie - wredne jędze. Poszłam do najlepszego gimnazjum we
        Wrocławiu, teraz moja klasa jest druga w województwie dolnośląskim - czy
        osiągnęłabym cokolwiek [zakładając z pewnością,że wyniki z ogólnopolskiego
        egzaminu weryfikują wiedzę w pełni] ?? Myślę, że jest to pytanie retoryczne. I
        szczerze mówiąc, po podstawówce, nigdy nie dostałabym się do jednego z
        najlepszych LO w Polsce - LO XIV. A co do zdania, że nikt się nie uczy - również
        polemizuję. Kujoństwo się szerzy, sama jestem przykładem. I kariera coraz
        bardziej zaczyna się liczyć, więc - dobre LO - dobre studia - dobra praca, etc.
        etc. etc. Pozdrawiam
    • antygona666 Aż 40 proc. gimnazjalistów wypadło kiepsko! 14.06.06, 07:19
      Jest bardzo prosta odpowiedź wyjaśniająca przyczynę wyrównania poziomów w
      mieście i na wsi: drastyczne obniżenie poziomu szkolnictwa. Nie wydaje mi się,
      żeby był to powód do zadowolenia.

      Jednocześnie chciałabym zwrócić uwagę na brak precyzji w artykule. 40% powyżej
      średniej, 40% poniżej, to znaczy, że dokładnie 20% zdających strzeliło się z
      wynikiem w średnią?
      Poza tym podawanie informacji o tym, że 40% wyników jest poniżej średniej
      zupełnie nic nie mówi. Przykład: Jeżeli 99 uczniów napisze egzamin na 50
      punktów, a 1 na 51, to średnia wyników wynosi 50,01. Czyli zgodnie z metodą
      przyjętą w tym artykule można napisać, że 99% napisało poniżej średniej! I co
      z tego? Problemem jest strasznie niska wartość średniej, a nie to że 40%
      napisało poniżej jej.

      Proponuje przedstawić histogram wyników, a nie równie nic nie mówiące
      infografiki. Czyżby poziom merytoryczny Gazety również spadał?
      • ewa9717 Re: Aż 40 proc. gimnazjalistów wypadło kiepsko! 14.06.06, 07:26
        Zgadzam się. Wyrównywanie szans i inne pięknie brzmiące w sprawozdaniach szmery-
        bajery polegaja na równaniu w dół. Poza tym test humanistyczny tak naprawdę
        niewiele sprawdzał i na dobrą sprawę można było nie chodzić do szkoły az 3
        lata, żeby go móc napisać. Kolejne testy będą jeszcze durniejsze i łatwiejsze,
        bo urzędnicy muszą znależć alibi dla własnego funkcjonowania. Powie się , że
        szeroko prowadzona przez kuratoria akcja... wdrożenie planów naprawczych... i
        diabli wiedzą , jakie jeszcze papierowe bzdury dały pozytywne efekty.
        • tubisek Re: Aż 40 proc. gimnazjalistów wypadło kiepsko! 14.06.06, 07:32
          Poziom merytoryczny GW jest ostatnio niższy, niż gimnazjalistów. Podają jakiś
          ogólnik nawet często bez źródeł. Ja bym się tym 40% nie sugerował, w wynik sie
          na pewno nikt nie wstrzelił;) O ile mi wiadomo nie ma ułamków na tym egzaminie.
          Btw. zadania były faktycznie śmiesznie proste a średnio żenująco słaba, za moich
          czasów średnia wyniosła prawie tyle samo, z tym, że do uzyskania było 40 a nie
          50 punktów. NA szczęście jest min. Roman i wszytsko będzie dobrze... może
          chociaż romanistów przybędzie?
          • manhu Re: Aż 40 proc. gimnazjalistów wypadło kiepsko! 14.06.06, 12:42
            Wątpię, bo po co politykom myślący ludzie? Tępole za to są bardzo potrzebni (ja już coś wkują, to co im władzuchna podsunie to ...)

            "I znów aż 40 proc. zdających było poniżej tej średniej! Fatalnie wypadły zwłaszcza zadania, w których zdobytą w szkole wiedzę trzeba było zastosować w praktyce. I te, w których uczniowie musieli sami wyciągać wnioski...
            ...Nie potrafili też wyliczyć, ile w sklepie budowlanym zapłacą za drzwi, jeśli ich cena bez 22 proc. podatku VAT to 1200 zł...
            Jednak 40 proc. ponad średnią"
            Piękny tekst, buhahaha 40% nad i 40% poniżej-LOL. Fatalnie stosują wiedzę w praktyce? A przecież tylko o to chodzi w zodbywaniu wiedzy!!! Czy o praktykę, a nie wkuwanie bzdur na pamięć.
            A przykład z ceną drzwi bez Vat-u to MEGASKANDAL, za który powinny polecieć głowy, bo winik poniżej 95% dobrych odp. jest makabryczny, a chyba tak było, więc koniec bzdur na "x-ach", a czas na znienawidzone zadania tekstowe.
        • unbreakable Re: Aż 40 proc. gimnazjalistów wypadło kiepsko! 14.06.06, 09:40
          Fakt, poprzedni system był lepszy... poza tym - egzaminy do liceum (które były przeprowadzane "rok wcześniej", bo obecna 3 kl gim, to tak jak 1 kl. lo), były zdecydowanie trudniejsze od tego śmiesznego egzaminu. Poziom ich jest żenujący. Jedna z moich nauczycielek z LO, zapytana "jak teraz jest w tym liceum" powiedziała, że czasy tzw. "starej matury" odeszły niestety... Poziom jest znacznie obniżany, a uczniowie dostają 5tki za coś, za co my mogliśmy liczyć na max. 3. Bo taki jest rozkład statystyczny ich umiejętności.
      • g_m11 Re: Aż 40 proc. gimnazjalistów wypadło kiepsko! 14.06.06, 07:31
        Co do przedstawienia wyników masz całkowita racje ale nasuwają mi się pytania :
        jaki dziennikarz "humanista" jest w stanie przygotować coś sensownego na
        liczbach i drugie : jaka czesc czytających byłaby w stanie zinterpretować nawet
        dobrze podaną statystykę. Jedyne procenty o jakich można mówic to chyba te w
        piwie. Poziom matematyki i fizyki w szkołach (poza nielicznymi wyjatkami)
        wprawia mnie w przygnębienie. Stąd wniosek , że wiekszość uczniów
        to "humaniści" , którzy jak sie okazuje maja problemy z czytaniem i pisaniem.
        • inzy Re: Aż 40 proc. gimnazjalistów wypadło kiepsko! 14.06.06, 08:42
          Nie dziennikarz "humanista", tylko nieuk i ignorant. Nie od dziś wiadomo, że
          wykresy, jakimi od lat karmi nas gazeta nie sprawdzają się do tego typu
          statystyk. Ludziom odpowiedzialnym za tworzenie wykresów polecam zainteresować
          się czymś poza standardowymi Excelem. To, że ISOTYPE jest dobre do statystyk
          urodzeń nie znaczy, że znajduje zastosowanie w statystykach ilości zdobytych
          punktów. Szanowna pani redaktor jak zwykle prezentuje żenujący poziom - brak
          elementarnej wiedzy i zainteresowania opisywanym tematem. Jeśli autor zajmuje
          się jakąś kwestią związaną ze statystyką na poważnie i pisze artykuł do
          ogólnopolskiej gazety, powinien mieć _blade_ pojęcie cóż to takiego rozkład
          prawdopodobieństwa. Rozkład jaki chciała nam w wielce nieudolny sposób
          przybliżyć pani redaktor, to w rzeczywistości zwyczajny rozkład normalny
          (Gaussa). Nic w tym nadzwyczajnego, że ilość punktów rozłożyła się tak jak się
          rozłożyła. Kolejny prymitywny/żenujący artykuł nie zmieni podstaw statystyki.
      • jondan Re: Aż 40 proc. gimnazjalistów wypadło kiepsko! 14.06.06, 10:01
        Miałam w ostatnim czasie dużo do czynienia z gimnazjalistami, gdyż przygotowałam ich do testów.

        Wyniki testów niestety w pełni pokrywają się z moimi przeczuciami. Dzieci nie potrafią myśleć logicznie i uczą się matematyki czy fizyki na pamięć.
        Wymusić na dziecku, by nie bało się przekształcania wzorów jest bardzo trudno (jedno z zadań polegało własnie na wystawieniu zmiennej)
        Zadanie z beczką nie było schematyczne i mimo, że dzieci miały wszystko podane na tacy, pogubiły się.
        Fizyka jest trudnym przedmiotem a dzieciaki dodatkowo niepotrzebnie się często już od początku do niej uprzedzają. Słyszą zresztą w domu teksty typu: "ja też nie lubiłem fizyki, więc nie musisz jej ty lubić" i odpuszczają sobie. Akurat zadanie o którym wspomniano uważam za trudne, jesli dzieci mają problemy z zadaniami z dynamiką, kinematyką i prądem to ciepło jest już dla nich istnym kosmosem (zamiany jednostek-kolejny problem)

        Ponadto, kiedy słyszałam, że nauczyciel w połowie marca stwierdza, że program został przerobiony i NIE MA CO Z NIMI ROBIĆ, to mnie to ścina z nóg.

        Dzieci nie umieją rozwiązywać zadań tekstowych a na jednej lekcji uda się zrobić może 3 zadania. Niech to ćwiczą z dziećmi. Poza tym geometria jest bardzo zaniedbana...

        Suma sumarum przy takich brakach ciężko nam będzie wykształcić kadrę inzynierską, tak potrzebną...
        • ehhadam Re: Aż 40 proc. gimnazjalistów wypadło kiepsko! 14.06.06, 10:40
          Zgadzam się.
          Problem nie leży po stronie uczniów a nauczycieli, którzy goniąc z tematami
          rozwiązują po dwa schematyczne zadania i na tym koniec. Nie można się potem
          dziwić, że dziecko nie umie przekształcać wzorów czy rozwiązać trudniejszych
          zadań, na to potrzeba wielu ćwiczeń.
    • 18kwietnia1952 Re: Aż 40 proc. gimnazjalistów wypadło kiepsko! 14.06.06, 07:30
      Nikt nie mógł napisać na 51 punktów, bowiem maksymalna ilość to 50 ! Natomiast
      warto się przyjrzeć czasowi nauki w szkole. Na takie przedmioty, jak fizyka,
      chemia, geografia i biologia przeznaczone są zaledwie 4 godziny w trzyletnim
      cyklu nauczania. Zatem wypada w niektórych latach tylko po jednej godzinie
      tygodniowo. Biorąc pod uwagę choroby dzieci, nauczycieli, wycieczki, dni wolne
      itp. można przypuszczać, że na zrealizowanie materiału nie może wystarczyć
      czasu. A reforma wcale nie "odchudziła" programów, nadal jest w nich mnóstwo
      wiedzy encyklopedycznej i trudno jest kształtować umiejetność logicznego
      myślenia, wyciagania wniosków, praktycznego zastosowania wiedzy itd. Coś chyba
      trzeba zmienić.
    • angrzel Re: Aż 40 proc. gimnazjalistów wypadło kiepsko! 14.06.06, 07:32
      A dlaczego uczniowie sie nie ucza?
      Bo kiedys jak dziecko dostalo pale w szkole to rodzice mowili mu "bo sie nie
      nauczylas/les, wez sie do roboty!" A teraz jak dziecko dostanie pale to rodzice
      ida do szkoly i awanturuja sie z nauczycielem, ze nie potrafil nauczyc ich
      genialnego dziecka. Zdarza sie to czesciej w oswieconych miastach i stad miasto
      rowna w dol, bo skad takie dziecko o wysokim poczuciu swojego geniuszu ma sie
      uczyc???
      • tubisek Re: Aż 40 proc. gimnazjalistów wypadło kiepsko! 14.06.06, 07:35
        cytat:"A dlaczego uczniowie sie nie ucza?
        > Bo kiedys jak dziecko dostalo pale w szkole to rodzice mowili mu "bo sie nie
        > nauczylas/les, wez sie do roboty!" A teraz jak dziecko dostanie pale to rodzice
        >
        > ida do szkoly i awanturuja sie z nauczycielem, ze nie potrafil nauczyc ich
        > genialnego dziecka. Zdarza sie to czesciej w oswieconych miastach i stad miasto
        >
        > rowna w dol, bo skad takie dziecko o wysokim poczuciu swojego geniuszu ma sie
        > uczyc???"

        nie prawda,
        teraz kiedy uczniowie się nie uczą to mają dyskalkulię (mój ulubiony wynalazek)
        ADHD, dysleksję, zaburzenia płci, depresję, stany nerwicowe i inne przewlekłe
        choroby rodziców.
      • lucusia3 Re: Aż 40 proc. gimnazjalistów wypadło kiepsko! 14.06.06, 09:12
        > A dlaczego uczniowie sie nie ucza?
        > Bo kiedys jak dziecko dostalo pale w szkole to rodzice mowili mu "bo sie nie
        > nauczylas/les, wez sie do roboty!"
        Ale to wzięcie się do roboty bardzo często nic nie daje, bo pani nie lubi ucznia, albo uczeń zadaje pani pytania merytoryczne, na które pani nie jest w stanie odpowiedzieć. Jest jeszcze jedna możliwośc - dziecko jest spokojne i wygląda na ewentualna ofiarę więc zakompleksiona pani pastwi sie nad dzieckiem. Tu pomaga wizyty rodzica (w klasie mojej córki pani miała pecha bo uwzięla się na dziecko prawników - z wyzywaniem i psychicznym maltretowaniem, żeby była sprawa jasna- po wizycie mamy prawniczki dziecko nagle zaczęło byc lubiane przez nauczycielkę, nikt go nie obrażał, nie pastwił się).
        • zlota.pyra Ale suchar! 14.06.06, 09:35
          Biedni uczniowie - nikt ich nie lubi, wszyscy się znęcają. A jak pójdziesz do
          pracy to swoje nieróbstwo i głupotę bedziesz usprawiedliwiać humorem szefa?
          Usiądziesz i będziesz "nicnierobić", bo szef cię nie lubi albo zwrócił ci
          uwagę? Zanim zacznie się czepiać innych, radzę przyjrzec się sobie i w sobie
          poszukać winy, a nie obwiniać wszystkich dookoła za własne niepowodzenia.
    • bespowrotnie Drogi Najgorzej wypadło 14.06.06, 07:43
      zastosowanie wiedzy w praktyce...
      A pod ministerstwem mogą spokojnie dowiedzieć się jak w praktyce wygląda to co
      usłyszeli na Wiedzy o Społeczeństwie...
      Ja jestem za tym, by każdy młody polak znał w podstawowym zakresie
      konstytucje... bo następne dekady lat bez znajomości prawa i rozumienia jego
      funkcjonowania w praktyce to niestety będą latam bezradności całego pokolena,
      tymbardzej ze mamy taki niedobór uprawnionych do zawodów prawniczych...
        • gytha_ogg Re: Drogi Najgorzej wypadło 21.06.06, 20:09
          unbreakable napisała:

          > A ja uważam, że każdy Polak, nie tylko uczeń, powinien znać konstytucję. Po
          jej
          > uchwaleniu, dotarła ona do każdego domu, więc co za problem, żeby rodzice
          raze
          > m z dziećmi ja przeczytali?
          >


          hehe, a widziales na oczy tekst konstytucji? i wierzysz, ze dzieciak, ktory ma
          problemy z czytaniem ze zrozumieniem w ogole zajrzy do czegos takiego?
          mi dawno temu na WOSie kazano czytac konstytucje, powiem szczerze, ze ani mnie,
          ani nikomu z klasy nie chcialo sie tego ruszac, bo w naszych oczach byla to po
          prostu kupa nudow, w ktorej nie dostrzegalismy zbytniego sensu. a pani od WOSu
          po prostu zadawala jakies tam fragmenty do przeczytania samemu w domu i tyle.
          na lekcjach nawet za bardzo tego tematu nie poruszalismy.

          nie wystarczy kazac dzieciom czytac konstytucje, a juz nie wyobrazam
          sobie "wspolnego czytania" jej z rodzicami. powinno sie raczej tak opracowac
          jej tresc, aby byla przystepna dla dzieci - prostym jezykiem, na prostych
          pojeciach, przekladac na zycie codzienne - i dopiero wtedy przekazywac jej
          tresc dzieciom.
    • sfann Re: Aż 40 proc. gimnazjalistów wypadło kiepsko! 14.06.06, 07:47
      bo gimnazjum to przechowalnia.
      leniuch mysli: po co sie uczyć, kiedy i tak zdam. a zdam, bo gimnazjum jest
      obowiązkowe, a szkoła wychodzi z założenia, że nie ma co się męczyć z głupkiem
      wiecej niż 3 lata, przepchnąć go dalej i tyle...
      a reszta uczniów, nawet tych lepszych, patrzy i myśli: on się nie uczy i zdaje,
      więc po co ja mam się uczyć?
      i w ten sposób równamy w dół, do poziomu przepychanego z klasy do klasy głupka.
      potem takie leniuchy umysłowe idą do liceów, i są zdziwieni, że się od nich
      czegokolwiek wymaga. i po półroczu jest płacz, i zaczynaja się pielgrzymki
      rodziców do szkoły, i na forach internetowych zgodnie wylewana frustracja, że
      upadek szkolnictwa, że przeładowane porogramy, że nauczyciele "be", że to, że
      śmo. że w gimnazjum było dobrze (czytaj - zdawał, z miernymi ale zdawał...), a
      teraz co?
      nie to, że dziecko się nie uczy, nie, nie. bo jak ktoś wyżej wspomniał, nasze
      dzieci są genialne ;)
      tylko, że przez 3 lata gimnazjum zapomniało wszystko, co nauczyło się w
      podstawówce. a potem w liceum na pytanie, co to jest dekalog, słyszę odpowiedź:
      12 przykazań... naprawdę.
        • t-mon Re: Aż 40 proc. gimnazjalistów wypadło kiepsko! 14.06.06, 10:35
          to nie jest prawda co mówisz- I rocznik który pisał egzamin po gimnazjum zdał obie część dobrze - ja mimo że nie byłem wybitnym uczniem zdałem go na tyle żeby skończyć LO i iść na studia...
          dzieciaki są teraz coraz bardziej leniwe- główne przyczyny to ślęcznie przed komputerem i tv , oraz to że wielu nauczycieli to zwykli ignoranci, zazwyczaj właśnie przedmiotów ścisłych.
          • adas313 Re: Aż 40 proc. gimnazjalistów wypadło kiepsko! 14.06.06, 12:02
            Z tymi nauczycielami to tak nie do końca.

            Opiszę na przykładzie mojej dawnej podstawówki (obecnie tam gimnazjum zrobili).

            Dzieci w tym samym wieku co niegdyś, nauczyciele - ci sami, program - prawie ten
            sam*. 10 lat temu sytuacja w której komuś groziła pała na koniec była w szkole
            ewenementem. Obecnie w każdej klasie jest jakieś 30-40 zagrożeń/semestr.

            * dotyczy dawnych klas 7-8.
    • wloczykij123 Re: Aż 40 proc. gimnazjalistów wypadło kiepsko! 14.06.06, 07:57
      No i te pytania egzaminacyjne........
      Kim naprawde byl Leonardo?????
      Moze warto przypomniec specjaliztom z ministerstwa i redaktorom GW, ze Leonardo
      da Vinci byl jednym z geniuszy swojej epoki. Byl naukowcem, inzynierem,
      architektem, malarzem...... i prawdopodobnie mogl rowniez z powodzeniem pisac
      bajki.
      Jezeli ktos wie, kim byl rzeczywiscie slawny Leonardo, to pytanie
      egzaminacyjne, jak je przedstawiono w GW, moze byc nieco podchwytliwe. A chyba
      nie o to chodzi na egzaminie.
      • provocateur Re: Aż 40 proc. gimnazjalistów wypadło kiepsko! 14.06.06, 08:26
        wloczykij123 napisał:

        > No i te pytania egzaminacyjne........
        > Kim naprawde byl Leonardo?????
        > Moze warto przypomniec specjaliztom z ministerstwa i redaktorom GW, ze
        Leonardo
        >
        > da Vinci byl jednym z geniuszy swojej epoki. Byl naukowcem, inzynierem,
        > architektem, malarzem...... i prawdopodobnie mogl rowniez z powodzeniem pisac
        > bajki.
        > Jezeli ktos wie, kim byl rzeczywiscie slawny Leonardo, to pytanie
        > egzaminacyjne, jak je przedstawiono w GW, moze byc nieco podchwytliwe. A
        chyba
        > nie o to chodzi na egzaminie.

        Może GW chciała by uczniowie odpowiadali, że Leonardo był Wielkim Mistrzem
        Zakonu Syjonu, jak w książce Dana Browna. Słowo "syjon" dobrze się kojarzy
        Adamowi M.
      • lucusia3 Re: Aż 40 proc. gimnazjalistów wypadło kiepsko! 14.06.06, 09:31
        Pytania na teście były dla mnie skandaliczne. Moje dziecko jeszcze nie pisało go, ale pytanie na przykład o datę którejś tam wojny punickiej uważam za bzdurę. Po co komus to wiedzieć na pamięć - mamy encyklopedie, internet, podręczniki. Jeżeli wiem kto w niej brał udział, w jakiej epoce, gdzie to było, to wrycie daty jest bezużyteczne. Jednak ten przykład jest dla mnie syndromem szerszego problemu - szkoła wymaga rzeczy, które umie sprawdzić, może właśnie w encyklopedii. Gdyby było pytanie DLACZEGO taka wojna wybuchła, to paniusia lub panek, który to prawdza byc może nie zrozumie odpowiedzi i nie jest sam w stanie sprawdzić czy dziecko umie. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich nauczycieli, ale obserwując karierę szkolną moich dzieci jest w Polsce ogromna rzesza uczących, którzy nie umieją tego co mają uczyć, nie rozumieją, ani nawet nie zamierzają umieć czy zrozumieć. Moje dzieci chodziły tez do szkół za granicą i mam wrażenie, że przynajmniej w gimnazjach i szkołach dalej uczących, przedciętny poziom uczących jest w Polsce odbiegający od przeciętnej gdzieś w Europie.
        Tylko, żeby obiektywnie stwierdzić, to w wielu przypadkach nie jest wina samych nauczycieli, oni też byli uczeni na kontrolerów a nie na mentorów, część - całkiem pokaźna - potrafiła z tego się otrząsnąć, ale duża grupa zostaje w wyuczonych schematach.
        Zmiany w szkołach powinny się zacząć od zmian w edukacji w szkołach wyższych i od zmian (realnego) systemu wynagradzania, tak, aby nauczycielom się opłacało wkładac więcej serca w swoja pracę, a czarne owce były możliwe do zwolnienia przez dyrektorów szkół.
        • satelitka1 Re: Aż 40 proc. gimnazjalistów wypadło kiepsko! 14.06.06, 14:29
          jeżeli wkucie kilku historycznych dat - przerasta możliwości intelektualne
          twoich dzieci ... to moze faktycznie gimnazja nie są dla każdego i powinno się
          wrócić do starego systemu szkolnictwa: SP- a następnie zawodówki (lub w skrajnej
          formie -OHP) bądź licea - dla zdolniejszych. Cóż z tego, że twoje dzieci uczyły
          się za granicą? Czy to świadczy o poziomie szkoły, do której uczęszczały? Chyba
          nie. Osobiście znam przypadki, gdy polskie matołki wyjeżdżały do USA i nagle
          okazywały się wręcz geniuszami - tak żenująco niski był poziom tamtego szkolnictwa.
          P.S. Nie wyobrażam sobie nauki historii - bez znajomości dat najważniejszych
          wydarzeń danego okresu.
          • sabrilla Re: Aż 40 proc. gimnazjalistów wypadło kiepsko! 14.06.06, 22:13
            Taaa, i tu mamy doskonały przykład. Ty zapewne możesz wykuc kilkja dat ale
            czytania ze zrozumieniem niestety nie, jak że nie o sam fakt dat chodziło
            autorowi postu. I gdziez są te matołki, co to się w stanach okazywały geniuszami
            ( a moze to wwłasnie dlatego, ze sie wyrwały z zakuwania). Oczywiscie przy tym
            żenującym poziomie nauczania w USA jest najczystszym wypadkiem przy pracy, ze to
            tam sa najbardziej prestiżowe uczelnie na świecie, to tam jeździ sie na postdoki
            i to stamtad wywodzi sie mnóstwo noblistów np. w naukach medycznych.
            Jestem w stanie uwierzyć,z ę nie wyobrażasz sobie nauki historii bez dat. To widać.
    • sadjuk Re: Aż 40 proc. gimnazjalistów wypadło kiepsko! 14.06.06, 08:00
      ale durna wypowiedz :S co to ma wspolnego z tematem? ciesz sie ze sa grupy
      ludzi, ktore potrafia walczyc o swoje racje, juz od najmlodszych lat.

      swoja droga, moim zdaniem instytucja jaka jest gimnazjum jest sama w sobie
      chybiona. zebrac w kupe dzieci w "najgorszym" wieku i próbowac ich czegos
      nauczyc.. kiepski pomysl.
    • aglu Re: Aż 40 proc. gimnazjalistów wypadło kiepsko! 14.06.06, 08:04
      1. Program, który był rozłożony kiedyś na 4 lata (czyli od 4 do 8 klasy
      podstawówki) i następnie był realizowany z rozszerzeniem przez 4 lata liceum,
      teraz musi się zmieścić w 3 latach gimnazjum i 3 liceum. Zakres epok
      literackich czy wiadomości z matematyki jest ten sam co oznacza, że musi on być
      realizowany bardziej "po łebkach"
      2. Dzieci w trudnym wieku 12-tu, 13-tu lat, idąc do gimnazjum czują się już
      bardzo dorosłe i zaczynają ta dorosłość poznawać, a tak naprawdę są jeszcze
      bardzo niedojrzałe.
      3. Wychowawca mojego dziecka w zwykłym liceum stwierdził, że od momentu wejścia
      w życie tzw. reformy mają coraz większe kłopoty z przychodzącą do nich
      młodzieżą, nic nie umieją, nie chcą się uczyć i są niezdyscyplinowani.
      Oczywiście nie generalizuję i nie dotyczy to wszystkich dzieciaków, ale
      niestety większości.
      Na godzinie wychowawczej nauczyciel w ramach godziny szcerości zapytał uczniów
      czego nauczyli się w gimnazjum. Uczniowie odpowiedzieli: W GIMNAZJUM PROSZĘ
      PANA TO MY NAUCZYLIŚMY SIĘ TYLKO KOMBINOWAĆ I PIWO PIĆ
      • mckern Jest gorzej. 14.06.06, 08:17
        Od 4 do 8 klasy podstawówki to 5 lat, plus cztery klasy liceum, czyli dziewięć
        lat. Teraz jest sześć. A tak porządnie to trzy, czyli liceum.
      • jolasveinar Re: No to jak - obowiązkowa matura z matematyki? 14.06.06, 08:42
        Te dzieciaki za trzy lata bedą studiowały też na uczelniach technicznych!
        Akurat trygonometria czy funkcje liniowe są dosyć proste,więc nie jest sztuką ich opanowanie. U nas w szkołach wciąż ważniejsze są przedmioty tzw humanistyczne, czyli takie które wymagają mniej wysilku intelektualnego, głupie wodolejsctwo albo bezsensowne powtarzanie schematów. To że matematyka jest obowiązkowa, może okazać się w dłuższej perspektywie bardzo korzystne. Zmusi ludzi do logicznego myślenia.
        • belfer314 Re: No to jak - obowiązkowa matura z matematyki? 14.06.06, 09:29
          Uczę matematyki na wyższej uczelni (politechnika). W tym roku miałam pod opieka
          pierwszy rocznik absolwentów nowego "zreformowanego" liceum (większość bez
          matury z matematyki, sposób rekrutacji-konkurs świadectw). Nie jesteście w
          stanie wyobrazić sobie ile wysiłku kosztuje nauczenie ich różniczkowania,
          całkowania, itp. Niestety, problemem nie do przeskoczenia są działania na
          ułamkach(!!!), potęgach, pierwiastkach. Czyli to co jest w gimnazjum. Dlatego
          nie dziwi mnie, że średnia ilość punktów z matematyki wynosi ok. 23 (czyli
          średnio licząc, nikt nie zdobył nawet 50% punktów). Marzę o tym, by matematyka
          była obowiązkowa na maturzę. Przynajmniej większość czułaby, że musi chociaż
          trochę pouczyć się
          • lucusia3 Re: No to jak - obowiązkowa matura z matematyki? 14.06.06, 09:41
            Sama matura to za mało, tu trzeba uczyć więcej i weryfikować tych, którzy NIE UCZĄ w szkołach. Gdy nasze dziecko - piatkowe z matematyki- zaczęło sie o coś nas (rodziców) pytać, bo nie do końca zrozumiało, byliśmy w szoku jak mało ono umiało. Zaczęliśmy go sami douczać, żeby jako tako mogło kiedyś zdać test gimnazjalny (mąż też uczy na wyższej uczelni). Po rozmowach z innymi rodzicami, okazalo się, że absolutnie nie jesteśmy jedyni, większość - ci co mogą - sami douczają dzieci, albo wysyłają na lekcje, żeby nie było gigantycznych braków. Od rodziców poprzednich roczników dowiedzieliśmy się, że juz długie lata trwa ten sam proces, wiele razy próbowano nauczycielke zwolnić, ale się nie daje. To jest dobra szkoła, gdzie rodzice sie interesują i angażują w sprawy dzieci, ale co jest w takich, gdzie na zebrania przychodzi piątka rodziców, od poczatku szkoły, zawsze ta sama.
    • etykieta.zastepcza tia, i zalegalizujta marihuanę w szkole... 14.06.06, 08:10
      ... i będzie całkiem fajnie.

      Ziomalskie towarzystwo z rozmaitych Inicjatyw Uczniowskich myślą tylko o
      zadymach, legalnym stuffie, itp, zamiast o edukacji.
      W tej części nawet zaryzykowałbym częściowe poparcie dla Giertycha, choć cała
      reszta z wychowaniem patriotycznym na czele i Narodowym Instytutem Wychowania
      wywołuje mi ciarki na plecach.

      No a teraz mamy jak mamy, i cóż się dziwić?
    • gauche czyli - klepsydra : 14.06.06, 08:32
      zanika "klasa srednia" - uczniwoie z solidnym srednim wynikiem, za to powieksza
      sie bardzi ilosc tych pod kreska, oraz tych uczeszczajacych do szkol elitarnych...
      Polska A i Polska C.
      Takie szkoly, jak i spoleczenstwo, w ktorym struktura spoleczna przypomina
      graficznie piramide, a nie beczkę (z silna klasa srednia , jak na Zachodzie).
      Taki to efekt Balcerowicza i PRL-bis.
    • krociech (prawidłowa odpowiedź: bo mikroorganizmy powodują 14.06.06, 08:56
      Prawidłowa odpowiedź: PONIEWAŻ mikroorganizmy ... .

      Nie należy dziwić się gimnazjalistom, jeżeli redaktor największej (albo prawie największej) gazety w Polsce MYLI STYLE.
      Na litość boską, moja Pani z podstawówki oddałaby mi wypracowanie z niedostatecznym, gdybym użył w nim słowa "bo" zamiast "ponieważ"!
    • focusek miasto a wieś 14.06.06, 09:01
      Po prostu roznica pomiedzy uczniami z miasta i wsi zmniejsza sie dlatego ze
      katastroficznie spada pozom w miastach ale oczywiscie zaraz znajda sie tacy
      ktorzy przypisz to sobie jako wlasny sukces /sami nie bardzo wiedza na czym on
      polega/.
    • g_m11 Re: Aż 40 proc. gimnazjalistów wypadło kiepsko! 14.06.06, 09:16
      Rejonizacja gimnazjów sprawia ,że nawet lepsze gimnazja musza przyjmować chwast
      z rejonu. W klasie czesc ma naukowstret a cześć uczniów spoza rejonu , która
      musiała spełnić ostre warunki przyjecia jest hamowana. Przy ogólnej niechęci do
      podwyzszania poziomu powoduje to równanie w dół. Mniej ambitni rodzice
      naciskaja na obnizanie poziomu dla swojego lepszego samopoczucia ( lepsze
      oceny). Głoszę pochwałę organizacji bez gimnazjum ( podstawówka, szkoła średnia
      lub zawodowa i ewentualnie szkoła wyższa) oraz szkół elitarnych.
    • l-a Re: Aż 40 proc. gimnazjalistów wypadło kiepsko! 14.06.06, 09:23
      Zgadzam się, że następuje wyrównywanie pozioimu szkół w miatstach i na wsi, ale
      niestety jest to równanie w dół. Szkoły uczą coraz gorzej i coraz bardziej
      obniżają wymagaania. Do tego dochodzi coraz więcej wolnych dni w szkole, bo
      oprócz świąt i wakacji następuje skaracanie roku szkolnego(już właściwie od
      początku czerwca nie ma normalnych lekcji, bo stopnie wystawione), zwalnianie
      na różne uroczystości(Papież)itp. Niestety nie zapowiada się poprawa tej
      sytuacji, tym bardziej ,że obecnego ministra edukacji nie interesuje poziom
      nauki, lecz jedynie wychowanie patriotyczne i jak najdłuższe pozostawanie
      dzieci z rodzicami(sprzeciw dla obowiązkowego przedszkola dla 5-latków).
      Taka sytuacja doprowadzi do tego,że tylko od zaangażowania rodziców (i ich
      portfela) będzie zależało dobre wykształcenie ich dzieci(dodatkowawe lekcje,
      prywatna nauka języków obcych, korepetycje).
      O poziomie nauki świadczy też nabór do LO, do niektórych(tych najsłabszych)
      przyjmowani są uczniowie, którzy jeszcze kilka lat temu mieliby kłopoty w
      zawodówce. To jakaś paranoja, żeby utrzymywać licea o tak żenujacym poziomie,
      które nie są w stanie zapewnić zdania matury(nawet na te 30%).
    • obcakula Re: Aż 40 proc. gimnazjalistów wypadło kiepsko! 14.06.06, 09:23
      "Prawdopodobnie właśnie w gimnazjach wyrównują się edukacyjne szanse dzieci z
      różnych środowisk - mówi Marek Legutko, dyrektor CKE. - Pracujemy nad raportem,
      który przyniesie odpowiedź, dzięki czemu ta poprawa była możliwa."
      -poprawiajmy,poprawiajmy. Ciekawe czy nasze ministerstwo dojdzie kiedys do
      wniosku, ze poprawianie to nie dozenie do dna......
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka