ZNP domaga się dymisji R. Giertycha

18.07.06, 12:31

www.znp.edu.pl/artykul.php?id=1701
    • if_ona PO też ;) 18.07.06, 12:33

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3491478.html
      • jss3 Re: PO też ;) 25.07.06, 20:45
        i ja też;)
        • njurek7 też ;) 25.07.06, 22:17
          www.monitor.edu.pl/monitor/oblany-egzamin-ministra.html
          • gdabski Re: też ;) 26.07.06, 01:29
            Wcześniej się domagałem dymisji Zielińskiego i jego przełożonego Seweryńskiego
            to dostałem Giertycha. Ale popieram, gorzej od niego być już chyba nie może :/

            Zaskoczyło mnie, że pani Dzierzgowska, krytykując pomysły Giertycha,
            jednocześnie zgadza się ze sporą częścią propozycji pana Legutki z CKE. Dla
            mnie, większość z nich jest conajmniej niepotrzebna, jeśli nie szkodliwa.
            Nie wyobrażam sobie na przykład, żeby dwóch uczniów zdających w tej samej sesji
            matematykę pisało różny egzamin, bo dla jednego był to przedmiot obowiązkowy a
            dla drugiego dodatkowy. Nie wiem też do końca komu ten jednoczesny egzaminy
            obowiązkowy z przedmiotu wybranego miałby zaoszczędzić czasu. Na pewno nie
            zdającym na studia, którzy i tak będą w większości pisali egzaminy z dodatkowych
            przedmiotów, a z pewnością będą czekali, aż napiszą je inni.
            Podobnie, nie widzę potrzeby łączenia dwóch lub trzech dotychczasowych wyników w
            jeden. Wychodzę przy tym z założenia, że zawsze lepiej przekazać więcej
            informacji niż mniej. Nie spotkałem też nikogo zainteresowanego, kto miałby
            trudności w zrozumieniu, co oznaczają np. trzy wyniki z języka angielskiego. A
            decyzję o tym, jak z tych kilku wyników ze świadectwa wyliczyć jeden,
            wykorzystywany w rekrutacji, najlepiej pozostawić uczelniom. Radzą sobie z tym
            zupełnie przyzwoicie i zmuszanie ich do uwzględniania wyników egzaminów ustnych,
            czego obecnie w znakomitej większości nie robią, byłoby kolejnym błędem.
            Zgadzam się natomiast, że korzystne byłoby przesunięcie terminu składania
            deklaracji na grudzień. Pragnę wręcz zauważyć, że deklaracja ta składana jest
            CKE (OKE?), a nie szkole, której uczeń nie ma obowiązku informować o swoich
            decyzjach. Także zmiana ta nie jest powiązana z problemem organizacji fakultetów.
            Zmiana formy podawania wyników na skalę centylową jest godna rozpatrzenia, lecz
            wkracza się w ten sposób na pole statystyki i należy z dużą ostrożnością ocenić
            wady i zalety tego rozwiązania. Owszem, pozwoliłoby ono odnieść konkretny
            rezultat do wyników całej populacji zdających, a więc być może bezpośrednio
            porównywać wyniki z róznych przedmiotów i lat. Jednocześnie jednak, znacznie
            zostałaby upośledzona możliwość porównywania wyników z tego samego przedmiotu.
            Widać też sytuacje, w których nowa forma podawania wyników mogłaby być
            krzywdząca. Odsetek osób, które obecnie nie zdają egzaminu z wiedzy o tańcu,
            jest zapewne minimalny, jeśli nie zerowy. Przy skali centylowej ktoś zawsze
            otrzyma najgorszy wynik, czyli zero (co pokazuje też, że wynik w skali
            centylowej nie może decydować o zdaniu egzaminu). Sytuacja ta może dotyczyć
            oczywiście także innych przedmiotów, które są zdawane przez jedynie niewielką
            część maturzystów np. łacina, język włoski, szwedzki, słowacki itp. Odwrotne
            zjawisko mogłoby z kolei zadziałać na korzyść zdających język angielski, który
            jest wybierany najczęściej, w tym także przez osoby, które będa osiągać z tego
            egzaminu niskie wyniki.
            Warto też wspomnieć, że niektóre uczelnie stosują już obecnie standaryzację
            wyników. Wydaje się wręcz, że są w tym względzie w lepszej sytuacji niż CKE,
            gdyż w zdecydowanie mniejszym stopniu dotyczą ich opisane wyżej problemy
            związane z liczebnością i charakterystyką poszczególnych grup zdających. Może
            zamiast wprowadzać standaryzację wyników w skali kraju wystarczyłoby zachęcić
            uczelnie do rozważnego ustalania zasad rekrutacji?
            Podzielam też zdanie pani Dzierzgowskiej na temat nowych warunków otrzymania
            świadectwa i rozdzielenia egzaminu podstawowego i rozszerzonego. Jestem
            natomiast przeciwny upodabnianiu matury polskiej do międzynarodowej. Tak długo
            jak matura jest jednocześnie egzaminem wstępnym na studia wyższe, a wnoszę, że z
            tego władze oświatowe nie zamierzają rezygnować, uczelnie muszą mieć możliwość
            zażądać od kandydatów zdawania konkretnych przedmiotów.

            Chciałem to napisać od ponad tygodnia. Przynajmniej będę mógł sobie powiedzieć,
            że coś zrobiłem... ;)

            /Gdabski
          • nip_i_pesel Dzierzgowska ma problemy z językim polskim 26.07.06, 08:06
    • jss3 Re: ZNP domaga się dymisji R. Giertycha 26.07.06, 20:59
      i ja też;)
Pełna wersja