Jak to jest z uczeniem angielskiego?

22.08.06, 16:44
Dostalam prace w sredniej szkole jako nauczyciel jezyka nagielskiego. Nie mam
jeszcze doswiadczenia w pracy w szkole wiec jak to jest bo tam nikt nic nie
wie?
-Czy nauczyciel sam wybiera ksiazke dla studentow? Czy oni juz maja ksiazki?
Gdzie szukac pragramu nauczania. Czy daja nauczycielowi wlasne ksiazki czy
trzeba je zakupic? Mnostwo pytan na ktore nikt nie ma odpowiedzi.
    • no-surprises Re: Jak to jest z uczeniem angielskiego? 22.08.06, 17:03
      Czy odbyła się już tzw. konferencja sierpniowa? Jeśli nie, będziesz miała okazję
      popytać dyrekcję lub koleżanki/ kolegów uczących angielskiego. Jeśli nie
      będziesz jedyną nauczycielką języka (a zapewne nie będziesz), łatwiej Ci
      dostosować się do programu i podręcznika już wybranego. Inni językowcy z
      pewnością pomogą, pożyczą plany i pomoce.
      Wyższe klasy kontynuują rozpoczęty program i podręczniki mieć powinny.

      Zapewne zatrudnią Cię jako stażystkę i przydzielą opiekuna stażu.
      A tak naprawdę - pytaj o wszystko w szkole, bo róznie bywa, a jako belfra
      zapraszam na typowo belferską
      www.literka.pl
      • nikor87 Re: Jak to jest z uczeniem angielskiego? 04.09.06, 23:54
        Witam,
        W liceum przygotowanie do matury najlepsze sa repetytoria takie niebieskie i
        pomaranczowe ....Trzeba być wymagajacym nauzycielem robic kartkowki z kazdych
        dzialow ,opisywac duzo obrazkow i przerobic duzo sytuacji zeby nawet ten
        biedniejszy uczen ktorego nie stać na korepetycje mial szanse zdac mature na
        dobrym poZiomie ...Wymagać duzo od uczna a;e to nie znaczy ze tępic mozna dojsc
        do porpzumienia ale pokazac ze Pani tu rządzi ....Chociaz beda sprzeciwi kiedyś
        beda za to wdzieczni ze Pani wymagala od nich ....
    • mmaly Re: Jak to jest z uczeniem angielskiego? 22.08.06, 17:37
      > jak to jest bo tam nikt nic nie
      > wie?

      Nie przejmuj się.
      Praca w szkole średniej to prawdziwa przygoda.
      Powodzenia.
      • nauczycielka77 Re: Jak to jest z uczeniem angielskiego? 22.08.06, 19:23
        No a jak to jest z kserowaniem czy wszystko sie na tablicy pisze? Bo do tej
        pory pracowalam w szkole prywatnej i kserowki byly darmowe.A teraz rozumiem, ze
        bede pisac na tablicy?:)
        A jak to jst z dodatkowymi materialami? Mozna je wprowadzac czy ktos przyjdzie
        i mi powie ze nie. Boze ja mam tylko nadzieje ze mi kubla na glowe nie
        wloza:)))) Bo ten w Toruniu tez byl anglista.
        no i moge miec problem bo ja mam 30 lat a wygladam na okolo 20 juz kilka osob
        mowilo mi ze sadzili ze jestem uczennica. No nie wiem jak dam rade.
        • dziama3 Re: Jak to jest z uczeniem angielskiego? 22.08.06, 22:30
          Na kserówkach się najczęściej oszczędza, więc materiałów dodatkowych nie może
          być za dużo, chyba że kupisz sobie własny papier (i toner?). Pozostaje mieć
          nadzieję że podręcznik jest bogaty i wyczerpująco realizuje program. A zamiast
          pisać na tablicy możesz zrobić sobie folie do rzutnika, o ile szkoła takowy
          ma :) Można wprowadzać dodatkowe materiały, czemu nie? Wręcz powinno się.
          A co do wyglądu, to trzeba się po prostu ubierać "dorośle" (byle nie jak stara
          baba). Ja też młodo wyglądam, fakt, to nie pomaga... Mam 27 lat a proszą mnie w
          sklepie o dowód jak kupuję piwo ;) Ad rem, wszystko zależy od szkoły, bo w
          każdej jest inaczej, wiem bo sama pracowałam w niejednej, gadaj z innymi
          nauczycielami, głównie anglistami. Co do dyscypliny, to mnie nie pytaj bo sama
          mam z nią problemy. Uczę w gimnazjum, ale uczyłam też w liceum, tam pod tym
          względem było OK. Powodzenia!
          • dziama3 Re: Jak to jest z uczeniem angielskiego? 22.08.06, 22:33
            Aha, w niektórych szkołach trzeba się "wkupić" do pokoju nauczycielskiego, np.
            przynieść ciasto albo co... Może dowiedz się dyskretnie od jakiejś miło
            wyglądającej nauczycielki, jakie zwyczaje panują w Twojej szkole.
            • nauczycielka77 Re: Jak to jest z uczeniem angielskiego? 23.08.06, 16:39
              ja chyba bede tak zajeta w przyszlym semstrze ze na "wkupywanie" sie to ani
              czasu nie bede mieca ni ochoty. Podbno w tym zespole szkol ktorych mam pracowac
              jest 190 nauczycieli wiec nie wiem czy tam ktos kogos zna czy nie.ile zawyczaj
              sie uczy lekcji jednego dnia?czy oni tak robia ze leckje sa porozwalane podczas
              calego dnia czy moze 4 godziny pod rzad i do domu?
              a dzinsy do szkoly sa ok???
              • bambolina1 Re: Jak to jest z uczeniem angielskiego? 26.08.06, 21:48
                Hej,

                a gdzie dokładnie będziesz pracować, chodzi mi o miasto?Może w Białymstoku??:)
              • dziama3 Re: Jak to jest z uczeniem angielskiego? 26.08.06, 23:14
                No, to wszystko zależy od szkoły. Ja też nie chciałam się wkupywać, ale
                wypadało, ale moja szkoła jest mała, a u Ciebie dużo nauczycieli więc może to
                nie będzie konieczne. Co do planu lekcji, to możesz mieć porozwalane niestety,
                bo to często zależy od tego jaką masz pozycję w szkole. A dżinsy? Jeszcze nie
                słyszałam żeby gdzieś nie były OK.
                • nauczycielka77 Re: Jak to jest z uczeniem angielskiego? 28.08.06, 18:44
                  dobrze ze dzisiaj sie zglosilam do kadr bo chcieli mi wcisnac 29 godz!!!! chyba
                  poglupieli za ja za marna pensyjke bede tyle zasuwac. Przeciez musze miec czas
                  zeby isc do szkoly jezykowej i zarobic "normalne" pieniadze bo tam zarobie okol
                  4 razy wiecej. Powiedzialam pani w kadrach ze jest to nie mozliwe bo do tej
                  pory uczylam okolo 15 godz. pozatym robie kurs ktory jest dla mnie bardzo wazny
                  i do pracy wogole moge nie przychodzic bo ja podpisalam etat na 18 godzin a nie
                  na 29 i koniec kropka. Jeszcze powiedziala ze to jakis pan "komputerowiec"
                  rozdziela te godziny. Ciekawe czy ten pan komputerowiec kiedys musial kogos
                  uczyc??? Co za debilizm.Nie wiem czy tam jeden semestr wytrzymam.
                  • apluzina Re: Jak to jest z uczeniem angielskiego? 29.08.06, 12:26
                    Mam nadzieję, że będzie dobrze! Wszystko zależy od tego,do jakiej szkoły sie
                    trafi. Przepracowałam rok w podobnym molochu i był to najgorszy rok mojego
                    zycia. Donosicielstwo ze strony innych nauczycieli i sprzątaczek, kontakt z
                    dyrektorem w razie problemów jedynie pisemny itd itp. Uciekałam z tej szkoły po
                    roku aż sie kurzyło. Teraz od 3 lat pracuję w innej szkole i jest rewelacyjnie.
                    Jesli chodzi o jeansy to są jak najbardziej ok! Mój ulubiony zestaw właśnie to
                    jeansy i jakiś żakiecik np. sztruksowy - na poważniejsze okazje oczywiście pełna
                    elegancja.
                  • dziama3 Re: Jak to jest z uczeniem angielskiego? 29.08.06, 13:29
                    No, to nie do końca tak... Za godziny ponad etat dostajesz przecież pieniądze.
                    W umowie o pracę, z tego co ja widzę w moich umowach, jest przy pełnym etacie
                    napisane "18/18 etatu" bez względu na to czy masz godzin 18 czy 28. Rozliczasz
                    się przy koncu miesiąca robiac tzw. nadliczbowki.
                    • apluzina Re: Jak to jest z uczeniem angielskiego? 29.08.06, 17:38
                      W mojej szkole na godziny nadliczbowe trzeba wyrazić pisemną zgodę. Dzieje się
                      to zazwyczaj na sierpniowej konferencji.
                      • nauczycielka77 Re: Jak to jest z uczeniem angielskiego? 30.08.06, 10:13
                        Poniewaz nie ma w szkole nauczycieli angielskiego wiec nawet nie zpytali mnie
                        czy chce wiecej godzin. Jak ktos na mnie doniesie i pojde na "dywanik" to sie
                        zwolnie i niech sobie w ekspresowym tempie kogos szukaja mam ich w nosie.a
                        podbno w szkole dostaje sie pensje 1 kazdego miesiaca?wiec kiedy beda
                        rozliczane dodatkowe godziny?
                        • dziama3 Re: Jak to jest z uczeniem angielskiego? 30.08.06, 22:24
                          Pisze się te nadliczbówki pod koniec miesiąca.
                  • scher Re: Jak to jest z uczeniem angielskiego? 30.08.06, 12:14
                    nauczycielka77 napisała:

                    > podpisalam etat na 18 godzin a nie na 29 i koniec kropka

                    Zgodnie z prawem bez Twojej zgody mogą Ci dać 22 godziny.

                    Sz.
    • scher Re: Jak to jest z uczeniem angielskiego? 30.08.06, 12:12
      nauczycielka77 napisała:

      > Czy nauczyciel sam wybiera ksiazke dla studentow?

      Studentów?

      Sz.
      • nauczycielka77 Re: Jak to jest z uczeniem angielskiego? 30.08.06, 21:13
        no "students" z angielskiego.:) dobrze wiedziec ile godzin moge dostac bez
        zgody bo juz by mnie wkopali w dodatkowe lekcje. eh co za zycie.
        • asia23bb Re: Jak to jest z uczeniem angielskiego? 03.09.06, 10:18
          Z Twoim nastawieniem radzilabym Ci zrezygnowac juz dzis. Gwarantuje Ci, ze sie
          naszarpiesz i nadenerwujesz co nie miara! Szkola panstwowa to nie miejsce, gdzie
          sie zarabia kase, ale gdzie sie wpaja cos niecos do glow i nie mowie tylko o
          wiadomosciach z przedmiotow. Trzeba miec do tego przede wszystkim checi, potem
          czas, a od siebie dodalabym powolanie.
          • nauczycielka77 Re: Jak to jest z uczeniem angielskiego? 03.09.06, 14:23
            No i masz swiadczenia i macierzysnki:) i na tym chyba najbardziej mi zalezy i
            jak sie uporam to sie wiecej szrpac nie bede chciala na pewno:) chyba ze mi
            przyjdzie jeszcze to robic ale watpie. bezdzietne kobiety w moim wieku na umowe
            o prace to tylko w szkole przyjmuja wiec moze warto sie chwile "pomeczyc":)
            • asia23bb Re: Jak to jest z uczeniem angielskiego? 03.09.06, 14:55
              > No i masz swiadczenia i macierzysnki:)
              Mozesz miec to zapewnione w kazdej innej pracy na etat, zapewniam Cie, ze nie
              tylko w szkolach przyjmuja kobiety:)

              > wiec moze warto sie chwile "pomeczyc":)
              No wlasnie, 'pomeczyc'. Nie zrozumialas mnie. Chcialam Ci uswiadomic, ze praca w
              szkole to nie tylko odbebnienie kilku godzin i meka. To praca z mlodymi ludzmi,
              dla ktorych masz byc wzorem, autorytetem, ktorym pokazujesz dobre wartosci i
              uczysz dobrych zachowan, oprocz oczywscie profesjonalnego nauczania swojego
              przedmiotu. Z Twoim nastawieniem (o ile go nie zmienisz) jestes skazana na
              porazke. O ile o Ciebie nie martwie sie tak bardzo (jestes mloda i z latwoscia
              sobie znajdziesz prace w szkole jezykowej), to martwie sie o Twoich przyszlych
              uczniow...Potem opowiada sie historie o kiepskich nauczycielach bez autorytetu,
              pozwalajacych sobie wlozyc kosz na glowe. Nie badz jednym z nich. Rozwazalas
              mozliwosc zalozenia dzialalnosci i pracy na wlasny rachunek? O ile lepsze
              perspektywy! Apeluje o rozsadek:)

            • duch-duch7 Re: Jak to jest z uczeniem angielskiego? 03.09.06, 18:19
              nauczycielka77 napisała:

              > No i masz swiadczenia i macierzysnki:) i na tym chyba najbardziej mi zalezy i
              > jak sie uporam to sie wiecej szrpac nie bede chciala na pewno:) chyba ze mi
              > przyjdzie jeszcze to robic ale watpie. bezdzietne kobiety w moim wieku na
              umowe
              >
              > o prace to tylko w szkole przyjmuja wiec moze warto sie chwile "pomeczyc":)

              Współczuję dyrekcji Zespołu Szkół Gastronomicznych w Warszawie.
              Bez obawy, męczyć się długo nie będziesz- z taką chęcią do pracy to sami z
              Ciebie zrezygnują. Najbliższa matura i opinia o Tobie będzie znana w całej
              Warszawie.

              P.S. Z taką pensją o kredycie mieszkaniowym możesz pomarzyć.
    • nauczycielka77 Re: Jak to jest z uczeniem angielskiego? 03.09.06, 21:22
      Jak narazie z mlodzieza i uczeniem nie mialam problemow. Nie wiem skad sie
      wzielo stwierdzenie "z takim podejsciem to...." Jezeli mlodzi ludzie mnie
      szanuja to ja sznuje mlodych ludzi. Jak do tej pory wszyscy moi podopieczni
      przez ostanie 5 lat zdali First Certificate na conajmniej C (ale to byl maly
      procent bo 80% na A lub B) wiec o moje kompetencje sie nie martwie i sadze ze
      mam bardzo duzo wiedzy w tej dziedzinie do przekazania. Moze z j. polskiego nie
      jestem najlepsza, czy georgrafii ale jezeli chodzi o angielski to nie mam sobie
      do zarzucenia nic i nikt do tej pory nie mial nic do mnie:)
      • carter59 Re: Jak to jest z uczeniem angielskiego? 03.09.06, 21:33
        Czy będąc po filologii angielskiej można robić coś innego niż uczyć w szkole?
        Zaczynam tłumaczyć teksty, ale nie jest to łatwe i OGROMNA odpowiedzialność.
      • asia23bb Re: Jak to jest z uczeniem angielskiego? 03.09.06, 22:17
        Oj, oj...zdziwisz sie ciezko w szkole. Nie mozna porownywac pracy w szkole
        jezykowej ze zwykla szkola.

        > Jak narazie z mlodzieza i uczeniem nie mialam problemow.

        Bo tam chodza zwykle tacy, ktorzy CHCA sie uczyc.

        >Nie wiem skad sie wzielo stwierdzenie "z takim podejsciem to...."

        Ano wzielo sie m.in. z Twoich slow, ze sie pomeczysz tylko po to, zeby miec
        macierzynskie

        >Jezeli mlodzi ludzie mnie szanuja to ja sznuje mlodych ludzi.
        Ale w szkole nie masz szacunku na wejsciu. Musisz sobie na to zapracowac, wierz
        mi, ze mlodzi ludzie beda robic wszystko, aby Cie zagiac, 'sprowadzic do
        parteru' itp

        >'Jak do tej pory wszyscy moi podopieczni przez ostanie 5 lat zdali First
        >Certificate na conajmniej C (ale to byl maly procent bo 80% na A lub B) wiec o
        >moje kompetencje sie nie martwie

        Nikt nie kwestionuje Twoich kompetencji co do znajomosci angielskiego

        >i sadze ze mam bardzo duzo wiedzy w tej dziedzinie do przekazania.

        Kwestia czy potrafisz ja przekazac. Zrozum, ze praca w klasie, gdzie masz
        kilkanascie osob, ktore nie maja ochoty sie uczyc, maja mnostwo ciekawszych
        rzeczy do roboty, niz wysluchiwanie o Present Perfect, jest czyms zupelnie
        innym. I jeszcze raz wspominam o poza scisle dydaktycznych funkcjach nauczyciela
        - wychowywac!
        • dziama3 Re: Jak to jest z uczeniem angielskiego? 04.09.06, 17:12
          Dajmy nauczycielce77 rok, może akurat się przestawi. Bo nauczycielem się jest
          nie tylko z zawodu, ale i z powołania, czasem trzeba zostać po lekcjach za
          darmo, pgadać z uczniem czy podzwonić do rodzica, no i w ogóle... Nie mówię że
          ja taka jestem idealna, wręcz przeciwnie, trochę się utożsamiam z autorką
          wątku, ale z drugiej strony wiem że Twoje, koleżanko, nastawienie do pracy
          wychowawczej musi się zmienić, bo to nie szkoła językowa. Wiem z doświadczenia,
          że szkoła zwykła i językowa to dwa różne światy. Życzę powodzenia Tobie i Twoim
          uczniom.
    • sagittaria Re: Jak to jest z uczeniem angielskiego? 05.09.06, 23:11
      > -Czy nauczyciel sam wybiera ksiazke dla studentow? Czy oni juz maja ksiazki?
      > Gdzie szukac pragramu nauczania.

      Nie mówili Wam takich rzeczy na metodyce/dydaktyce czy jakiejkolwiek innej -
      yce? Nam powiedzieli juz na pierwszych zajęciach i od tego czasu jeszcze kilka
      razy powtórzyli.
      • dziama3 Re: Jak to jest z uczeniem angielskiego? 09.09.06, 16:30
        No, niestety nie zawsze na studiach informują o takich "niuansach"... W efekcie
        mamy dużą wiedzę ze sposobu prowadzenia lekcji angielskiego, ale nic nie wiemy
        o realiach szkolnych.
Pełna wersja