Czy mieliscie problemy z wjazdem do Anglii?

IP: *.com.pl 01.03.03, 11:40
Powiem szczerze chce tam pojechac do pracy(mam znajmego u ktorego bym
pracowal)ale bez pozwolenia.Co trzeba mowic ,robic na granicy ile miec
pieniedzy przy sobie/na karcie aby nie bylo problemow?Slyszalem ze jak jedzie
autokar z Polski to polowe ludzi zawracaja?Podobno lepiej jest sie tam dostac
samolotem(ale za to b.drogo)Macoe moze jakies doswiadczenia zwiazane z tym
tematem?
    • Gość: fun Re: Czy mieliscie problemy z wjazdem do Anglii? IP: *.pkobp.pl 04.03.03, 15:05
      Problemy to może za dużo powiedziane ale łatwo nie było :)

      Z tym zawracaniem połowy z autokaru to przesada ... z mojego wróciły 4 osoby

      Najważniejsze jest posiadanie zaświadczenia o zatrudnieniu tu w kraju, dobra
      sprawa to posiadanie jakiegoś zaproszenia, pieniążków nie za mało ale i nie za
      dużo aby nie pomyśleli, że wziąłeś wszystko co miałeś i nie zamierzasz już
      wracać (można wziąć aktualny wyciąg z konta), umieć odpowiedzieć (najlepiej
      samemu bez pomocy tłumacza) gdzie się jedzie, co się będzie robić, na co się
      wyda pieniądze, adres gdzie będziesz mieszkał, u kogo, kto to dla ciebie jest,
      itd itp :))))

      Najlepsze rozwiązanie to wykupienie wycieczki i urwanie się ...

      ps: pamiętaj aby wiedzieć kiedy wracasz i mieć bilet powrotny (koszty!!!)

      Ja jechałem całkiem legalnie na uroczystość rodzinną i wszystko miałem w pożo
      ale i tak musiałem z 15 miinut się produkować ...

      powodzenia
    • Gość: banan Re: Czy mieliscie problemy z wjazdem do Anglii? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.03, 15:30
      najlepiej, ale i najdrozej to wykupic kurs angielskiego w jakiejs szkole - na
      prawde baaaaaaardzo rzadko sie zdarza zeby zawracali ludzi ktorzy maja
      prawdziwe pamiery ze szkoly...

      jesli jedzisz autokarem to warto jes tez np. wybrac atas, albo inna firme ktora
      organizuje kursy jezykowe, 2 razy (a bylem tam juz z 5) zdarzylo mi sie ze
      pilot sciemnil ze ma wszystkich na kursy i wpuscili caly autokar bez gadania

      niestety jesli imigration oficer ma ciote danego dnia to moze sie przyczepic do
      wszystkiego - raz zawrocil dwoje dzieci ktore jechaly do babci -> mialy ze soba
      wszystko (papiery od notariusza, przetlumaczone przez tlumacza przysieglego
      itp, tid)...

      mysle ze wazne sa tez takie detale jak ubranie, kasa w portfelu itp - oni
      zwracaja na to uwage. pytac cie moga o wszystko (doslownie) kaza tez pokazywac
      papiery (jak rezerwacje hoteli itp).

      raz koles jechal do kumpla w londynie - kazali podam numer i dzwonili do tego
      kolegi i pytali go o wszystko...

      podstawa jest oczywiscie bilet powrotny z ustalona data powrotu...

      najlatwiej jest na lotnisku - tam raczej rzadko kogos zawracaja, ale to dosc
      drobie rozwiazanie

      pzdr i powowdzneia :D

      banan
      • fama1979 Re: Czy mieliscie problemy z wjazdem do Anglii? 12.03.03, 11:15
        Gość portalu: banan napisał(a):

        > najlepiej, ale i najdrozej to wykupic kurs angielskiego w jakiejs szkole - na
        > prawde baaaaaaardzo rzadko sie zdarza zeby zawracali ludzi ktorzy maja
        > prawdziwe pamiery ze szkoly...

        Wracac moze nie wracaja ale niektore szkoly, szczegolnie te bardzo tanie sa na
        czarnej liscie immigration i w zwiazku z tym studenci z wykupionym kursem w
        takiej szkole maja olbrzymie problemy z przekroczeniem granicy lub uzyskaniem
        wizy studenckiej. Na to nie ma reguly ale czesto zdarza sie w przypadku tych
        tanich kursow, ze kurs na 9 miesiecy a dostaje sie wize na 4 miesiace, by potem
        sobie przedluzac w Home Office w Croydon. W ten sposob upewniaja sie ze nie
        wjezdzasz do UK na tzw. "szkolke" tylko uczyc sie, w praktyce to wyglada roznie.

        > jesli jedzisz autokarem to warto jes tez np. wybrac atas, albo inna firme
        ktora
        >
        > organizuje kursy jezykowe, 2 razy (a bylem tam juz z 5) zdarzylo mi sie ze
        > pilot sciemnil ze ma wszystkich na kursy i wpuscili caly autokar bez gadania

        Co do firmy ATAS to ich uslugi sie pogorszyly znacznie ostatnio, proponowal bym
        innego przewoznika. Z tego co zauwazylem, to ludzie bez znajomosci angielskiego
        musieli sie prosic pilotki ATASu, by ta pomogla w rozmowie z immigration oficer
        (ATAS przekracza granice w Dover okolo 7, 8 rano a wtedy trudno jest sciagnac
        tlumacza)
        >
        > niestety jesli imigration oficer ma ciote danego dnia to moze sie przyczepic
        do
        >
        > wszystkiego - raz zawrocil dwoje dzieci ktore jechaly do babci -> mialy ze s
        > oba
        > wszystko (papiery od notariusza, przetlumaczone przez tlumacza przysieglego
        > itp, tid)...
        >
        > mysle ze wazne sa tez takie detale jak ubranie, kasa w portfelu itp - oni
        > zwracaja na to uwage. pytac cie moga o wszystko (doslownie) kaza tez
        pokazywac
        > papiery (jak rezerwacje hoteli itp).
        >
        > raz koles jechal do kumpla w londynie - kazali podam numer i dzwonili do tego
        > kolegi i pytali go o wszystko...
        >
        > podstawa jest oczywiscie bilet powrotny z ustalona data powrotu...

        To fakt, mocne papiery z Polski (legitymacja studencka, zaswiadzenie z zakladu
        pracy, potwierdzenie zasobow na koncie w Polsce) oraz zaproszenie/enrollment
        letter ze szkoly no i oczywiscie jakies poswiadczenie adresu a to z hotelu, czy
        od znajomego, przynajmniej numer telefonu i z przekroczeniem granicy nie
        powinno byc problemu, przynajmniej teoretycznie.
        >
        > najlatwiej jest na lotnisku - tam raczej rzadko kogos zawracaja, ale to dosc
        > drobie rozwiazanie

        Na to tez nie ma reguly, tam tez trzeba sie spowiadac z celu wizyty. Roznica
        jest taka, ze wg Immigration byle Polaczek nie przyleci do UK samolotem tylko
        przyjedzie autokarem. Ludzie latajacy Easy Jet z Pragi maja wstepna rozmowe z
        pracownikiem British Immigration juz na lotnisku w Pradze by oszczedzic
        podroznym rozczarowan a swoim kolegom pracy na londynskim lotnisku.
        >
        > pzdr i powowdzneia :D
        >
        > banan

        Zycze wszystkim przekraczajacym granice UK powodzenia i wiary ze "nie taki
        diabel straszny jak go maluja".
    • Gość: Kagan Re: Czy mieliscie problemy z wjazdem do Anglii? IP: *.vic.bigpond.net.au 12.03.03, 13:25
      Pomozcie znalezc prace na czarno w Edynburgu adres: *.llama.dialup.pol.co.uk
      Gość: Krzysiek 10-03-2003 19:06 odpowiedz na list odpowiedz cytując
      Jestem w Edynburgu i prosze o jakikolwiek kontakt z kims kto moglby cos
      poradzic jak i gdzie dostac prace na czarno. Potrzebuje pracy !!!!!!!!!!!!!
      Krzysiek
      Re: Pomozcie znalezc prace na czarno w Edynburgu adres: *.vic.bigpond.net.au
      Gość: Kagan 11-03-2003 13:10
      McK: Zglos sie do najblizszego posterunku policji, i powiedz
      im jak ponizej (pisze fonetycznie, aby ci bylo latwiej):
      "Aj em from Pouland, end aj em luking for a dzob. Aj dont
      lont to pej takses end aj dont hew e lork permit. Plis help mi!"
      I nie zapomnij wziac z soba paszportu!
      Gud lak!
      McKellar of Roslin
      Re: Pomozcie znalezc prace na czarno w Edynburgu adres:
      *.panther.dialup.pol.co.uk
      Gość: krzysiek 11-03-2003 21:41 Dzieki hamie za pomoc.
      "Polacy" za granica !!! tego sie pewnie moglem spodziewac.
      Re: Pomozcie znalezc prace na czarno w Edynburgu adres: *.vic.bigpond.net.au
      Gość: Kagan 12-03-2003 06:21
      K:
      1. CHAM pisze sie przez "ch", nie myl z HAM (szynka)...
      2. Pomysl najpierw, czy to jest uczciwe:
      - klamac na granicy, ze wjezdzasz do UK jako turysta, a pozniej
      szukasz pracy (przez takich jak ty, prawdziwi polscy turysci
      maja pozniej klopoty)
      - zanizac zarobki Szkotom, pracujac ponizej ustalonych stawek
      - zabierac tymze Szkotom prace, w ich wlasnym kraju.
      Mam nadzieje, ze zostaniesz wkrotce deportowany...
      Kagan





    • Gość: Kagan Re: Czy mieliscie problemy z wjazdem do Anglii? IP: *.vic.bigpond.net.au 12.03.03, 13:28
      Gość portalu: guest napisał(a):
      Powiem szczerze chce tam pojechac do pracy(mam znajmego u ktorego bym
      pracowal)ale bez pozwolenia.Co trzeba mowic ,robic na granicy ile miec
      pieniedzy przy sobie/na karcie aby nie bylo problemow?Slyszalem ze jak jedzie
      autokar z Polski to polowe ludzi zawracaja?Podobno lepiej jest sie tam dostac
      samolotem(ale za to b.drogo)Macoe moze jakies doswiadczenia zwiazane z tym
      tematem?
      K: Pomysl najpierw, czy to jest uczciwe:
      - klamac na granicy, ze wjezdzasz do UK jako turysta, a pozniej
      szukasz pracy (przez takich jak ty, prawdziwi polscy turysci
      maja pozniej klopoty)
      - zanizac zarobki tubylcom, pracujac ponizej ustalonych stawek
      - zabierac tymze tubylcom prace, w ich wlasnym kraju.
      Mam nadzieje, ze nie zostaniesz wpuszczony...
      Przez takich gnojow jak ty, prawdziwi polscy turysci maja tylko
      klopoty... :(
      Kagan
Pełna wersja