tekst "wal sie, szkoło" - jaką macie o tym opinię?

06.09.06, 02:43
serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,3590132.html
    • mamosz Re: tekst "wal sie, szkoło" - jaką macie o tym op 06.09.06, 04:47
      Prezeczytalam i kazalam przeczytac znajomym.Tekst swietny -nie oburza mnie ani
      postawa tych mlodych ludzi -przyznam,ze niektore przytaczane odzywki rozbawily
      mnie do lez.Swiadcza rowniez, mimo ohydnego jezyka ,o niewatpliwej inteligencji
      tych mlodych ludzi ktorych wiekszosc dyskutantow pod art okrzyknela marginesem -
      i jest raczej oskarzeniem rzeczywistosci, szkoly jako systemu takze postaw
      niektorych nauczycieli -choc tu bym nie byla taka ostra -trzeba miec
      rzeczywiscie super predyspozycje i bardzo kochac ten zawod oraz mlodziez zeby
      pracowac w tym srodowisku i nie przelewac z pustego w prozne -trzeba rowniez
      byc z bogatym z domu bo to praca wypelniajaca CALY czas ,zeby cokolwiek z tego
      bylo i beznadziejnie oplacana.A co najciekawsze wpadl mi w rece ostatnio
      artykol w amerykanskim magazynie edukacyjnym o problemach nauczycieli
      pracujacych w szkolach publicznych -analiza powodow odchodzenia i zostawania w
      tych szkolach - i co ,bylo to DOKLADNIE to samo - tyle ze w roli bohaterow tego
      artykolu wystepowali mlodzi ludzie o niecalkiem bialym kkolorze
      skory ,stanowiacy gros uczniow publicznych molochow w dzielnicach dalekich od
      luksusu,zachowania ,trudnosci i ich powody poza nieco wieksza drastycznoscia
      identyczne.
      • tidumek Re: tekst "wal sie, szkoło" - jaką macie o tym op 06.09.06, 09:40
        >A co najciekawsze wpadl mi w rece ostatnio
        > artykol w amerykanskim magazynie edukacyjnym o problemach nauczycieli

        artykuł !!!

        No ale nie powiem, rozbawił mnie tekst:
        "- A potem zrobię liceum, które w rok przygotowuje do matury - obiecał Maciek. -
        Nawet dwa licea, by mieć dwa dyplomy w dwa lata. Nadrobię stracony czas. "

        :DDD
        • mamosz Re: tekst "wal sie, szkoło" - jaką macie o tym op 08.09.06, 01:00
          Oczywiscie ze artykulsorrrrrrrrrryyyyyyyyyyyyyyy
      • scher Re: tekst "wal sie, szkoło" - jaką macie o tym op 06.09.06, 21:43
        mamosz napisała:

        > nie oburza mnie ani postawa tych mlodych ludzi -przyznam,ze niektore
        > przytaczane odzywki rozbawiły mnie do lez.

        Jestem przerażony Twoim komentarzem. W takiej przyzwalającej postawie
        nauczycieli trzeba między innymi upatrywać genezy problemu.

        Sz.
        • unsatisfied6 bzdura 06.09.06, 22:18
          scher napisał:

          > mamosz napisała:
          >
          > > nie oburza mnie ani postawa tych mlodych ludzi -przyznam,ze niektore
          > > przytaczane odzywki rozbawiły mnie do lez.
          >
          > Jestem przerażony Twoim komentarzem. W takiej przyzwalającej postawie
          > nauczycieli trzeba między innymi upatrywać genezy problemu.
          >
          > Sz.

          w tym względzie zgadzam się z mamoszem - żadnej przyzwalającej postawy
          nie dostrzegam - tekst jest śmieszny i o walorach poznawczych dla środowiska
          szkoły . obawiam się ,po przeczytaniu wypowiedzi kilku nauczycieli w tym
          wątku, że przyczyną coraz szerszego marginesu naszego społeczeństwa jest
          również szkoła ,która nie widzi innego sposobu a wyrzucenie tych młodych ludzi
          za margines - nie można winić pojedyńczych nauczycieli , bo nie mają ku temu
          narzędzi w postaci odpowiedniego systemu edukacji - bronią się przed
          coraz to szerszym marginesem , bo kto chciałby uczyć w takim środkowisku ,
          albo mieć takich uczniów w klasie - ich coraz większa populacja spowodowana
          jest tym , że tej młodzieży szkoła w takim kształcie jaki jest nic nie ma im
          do zaoferowania . bez zmiany systemu edukacyjnego ( nie tylko , bo to naczynia
          połączone ) ten margines będzie tylko się rozszerzać .
    • unsatisfied6 niezłe teksty i nieglupia młodzież 06.09.06, 10:31
      "A do tego muza z pogrzebu w podkładzie. Każdy siedzi jak zawoskowany, a Kwach
      się kiwa. I tak z pół godziny. Kamerzysta co chwila go łapał, laliśmy z
      chłopakami w majty. Jemu za to spanie grosza z pensji nie potrącili, a o mnie
      na apelu dowiedziała się "

      mozna nieźle pośmiać się czytając ten tekst - tylko z czego ten śmiech i
      z czyjej głupoty .
    • unsatisfied6 prawdziwe wyzwanie 06.09.06, 10:42
      playadelsol napisała:

      > serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,3590132.html

      to prawdziwe wyzwanie uczyć tych chłopaków - czy może ich nauczyć
      matematyk komu Rydzyk zamonotwał nadajnik i "włącza zasilanie " :))?
      wątpię .

      czy może ich nauczyć ktoś , kto im będzie rozkazywał , żeby zdjęli
      buty z ławki ? ich może nauczyć tylko taki Aliende ( "stand & deliver"
      oparte na faktach ) i stworzyć z marginesu najlpszą szkołę w kraju -
      oni myślą i muszą mieć takiego nauczyciela , który mówi ich językiem
      i który też myśli bez żadnych "zamontowanych nadajników" .
    • danuta49 Prymitywna lewacka manipulacja!! 06.09.06, 17:12
      1.Ani szkoła pod górkę, ani tatuś pijak ani inne podobne historie nie dają
      nikomu prawa do bicia i poniżania innych ludzi.I ci menele powinni tą lekcję
      wynieść ze szkoły, nawet gdyby była bolesna!Wynoszą za to kolejną lekcję tego,
      że wszystko im wolno.Do pierwszego trupa mam nadzieję!
      2.Nauczyciel ma uczyć ew.wychowywać normalne dzieci, dysponująć tygodniowo 1,5-
      4 minutami na ucznia tygodniowo.Z tego jest rozliczany, również stosami
      papierów, za to mu płacą i do tego ma kwalifikacje.Do resocjalizacji potrzebne
      są inne kwalifikacje, zupełnie inna ilość czasu oraz sposób jego
      zagospodarowania.
      3.Tym chłopakom jest potrzebny sens szkoły czyli zdobycie zawodu, który może im
      zapewnić uczciwe utrzymanie.To może dać im motywację do szkolnej nauki.
      Niestety pp.Dzierzgowska i Radziwiłł w lewackim szale popieranym intensywnie
      przez "Wybiórczą" pozbawiły ich tych mozliwości.One chciały by szkoła na siłę
      wmuszała w nich tzw.wiedzę ogólną.Ci chłopcy nie widzą jej sensu, a
      "Z niewolnika...

      • juven74 Re: Prymitywna lewacka manipulacja!! 06.09.06, 17:39
        Tłumaczenie chamstwa i agresji ciężką sytuacją rodzinną to żałosne
        uproszczenie. Jaka rada na trudną młodzież według tekstu?Nauczyciele-supermeni
        o miękkim sercu i twardej psychice no i przy okazji z odpowiednim
        wykształceniem i wiedzą (ktoś mógłby zauważyć że tak to tylko w plusie mają).I
        jeszcze powinni przechodzić testy psychologiczne jak policjanci.Tylko że ja
        nigdy nie chciałam być policjantką...
      • marzeka1 Re: Prymitywna lewacka manipulacja!! 06.09.06, 17:40
        Zgadzam się z Danutą. Nikt nauczyciela po normalnym uniwersytecie nie jest w stanie przygotować do pracy z takimi uczniami.Tu trzeba być po resocjalizacji i "czuć" tę pracę, w życiu nie chciałabym zetknąć się z takimi uczniami. Dla mnie to kolejny dowód na to, jak poronionym pomysłem było gimnazjum, pani Dzierzgowska powinna tydzień popracować z zwykłym, rejonowym gimnazjum, nie takim dla wybrańców, a inaczej by mówiła.Zwróciłam uwagę na wypowiedź pod tekste kogoś, kto dawniej chodził do tej szkoły, nie było takiego Sajgonu, póki i=nie pojawiło się gimnazjum. A co na to władze oświatowe??? Pewnie dalej tworzy się papiery, ewaluacje programów wychowawczych, pisze programu naprwacze, doskonalące, a problem z gimnazjami jak był, tak jest i będzie.
      • playadelsol Re: Prymitywna lewacka manipulacja!! 06.09.06, 19:37
        ja tez sie z Tobą zgadzam
        tych małolatów trzeba uczyc fachu od wieku 12-13 lat, a nie pchać gdzies do gimnazjum gdzie i tak chodzic nie będa, olewać wszystko i wszystkich, i terroryzowac osiedla.
        A jak sie ich pusci do zawodówki i do roboty to i moresu ich tam nauczą, i jakis zawód zdobenda i troche kasy zarobia, a dodatkowo beda za bardzo zmęczeni zeby jeszcze robic zadymy, no moze przy sobocie na dyskotece, ale nie na codzień

        a tak, nie dośc ze im krzywde wyrządzamy, to jeszcze krzywdzimy mądre wrażliwe dzieci, które muszą z nimi do tych gimnazjów chodzić... ani lekcji przy tym zrealizować, ani wychowywać, więc bystre grzeczne dzieciaki i na edukacji tracą, i zblizaja się do marginesu społecznego....
        • baba67 Re: Prymitywna lewacka manipulacja!! 06.09.06, 19:55
          W pelni popieram danute.
          Z trudna mlodzieza pracowac nalezy inaczej-niewielkie klasy, absolwenci
          resocjalizacji jakims niewielkim przygotowaniem kierunkowym-tam sie nie uczy
          tylko wychowuje, studia polonistyczne czy inne nie sa potrzebne.
          No i jak najszybciej praktyczna nauka zawodu.Kiedys dla mlodziezy trudnej byly
          Ochotnicze Hufce Pracy-ja wiem, ze to brzmi socjalistycznie, ale mysl nie byla
          zla-mlodziez gdzies pracowala, dostawala jakies pieniadze i uczyla sie w
          zawodowce.Jakby to troche przerobic i dofinansowa(na przyklad szkolne warsztaty
          samochodowe), bylaby to szansa dla tych ludzi.
          • playadelsol Re: Prymitywna lewacka manipulacja!! 06.09.06, 20:54
            tylko niech sie w tych warsztatach coś robi, a nie jak to u nas ze wszystkim jest: sztuka dla sztuki
            to ma byc normalna robota, a nie po prostu chodzenie na zajęcia na warsztat

            lepiej chyba żeby pracowali normalnie w firmach, i tam sie uczyli, a nie w szkolnych warsztatach
            • baba67 Re: Prymitywna lewacka manipulacja!! 07.09.06, 08:52
              Zejdz na ziemie. W firmach ???
              Mowie o warsztatach swiadczacych uslugi dla ludnosci-uczniowie pracujacy pod
              nadzorem, ale i zarabiajacy w zaleznosci od wykonanej pracy.
              Na pewno mieliby zbyt, a niezdzierajacy z ludzi, uczciwi mechanicy i tak nie
              straciliby klientow.
              • playadelsol Re: Prymitywna lewacka manipulacja!! 07.09.06, 20:30
                baba67 napisał:

                > Zejdz na ziemie. W firmach ???
                > Mowie o warsztatach swiadczacych uslugi dla ludnosci-uczniowie pracujacy pod
                > nadzorem, ale i zarabiajacy w zaleznosci od wykonanej pracy.
                > Na pewno mieliby zbyt, a niezdzierajacy z ludzi, uczciwi mechanicy i tak nie
                > straciliby klientow.


                no teraz to Cie troche nie rozumiem, piszesz mi "zejź na ziemie" i potem piszesz praktycznie o tym samym co ja
                co to jest wg Ciebie warsztat świadczacy uslugi dla ludości? bo dla mnie to firma....
                • baba67 Re: Prymitywna lewacka manipulacja!! 07.09.06, 20:46
                  Tosmy sie nie zrozumieli :-)
                  Kwestia nazewnictwa, myslalam o jakichs praktykach w okolicznych firmach czy
                  cos takiego...
      • unsatisfied6 lewacka manipulacja - czyżby 06.09.06, 21:26
        danuta49 napisała:

        > 1.Ani szkoła pod górkę, ani tatuś pijak ani inne podobne historie nie dają
        > nikomu prawa do bicia i poniżania innych ludzi.I ci menele powinni tą lekcję
        > wynieść ze szkoły, nawet gdyby była bolesna!Wynoszą za to kolejną lekcję
        tego,
        > że wszystko im wolno.Do pierwszego trupa mam nadzieję!
        > 2.Nauczyciel ma uczyć ew.wychowywać normalne dzieci, dysponująć tygodniowo
        1,5-
        > 4 minutami na ucznia tygodniowo.Z tego jest rozliczany, również stosami
        > papierów, za to mu płacą i do tego ma kwalifikacje.Do resocjalizacji
        potrzebne
        > są inne kwalifikacje, zupełnie inna ilość czasu oraz sposób jego
        > zagospodarowania.
        > 3.Tym chłopakom jest potrzebny sens szkoły czyli zdobycie zawodu, który może
        im
        >
        > zapewnić uczciwe utrzymanie.To może dać im motywację do szkolnej nauki.
        > Niestety pp.Dzierzgowska i Radziwiłł w lewackim szale popieranym intensywnie
        > przez "Wybiórczą" pozbawiły ich tych mozliwości.One chciały by szkoła na siłę
        > wmuszała w nich tzw.wiedzę ogólną.Ci chłopcy nie widzą jej sensu, a
        > "Z niewolnika...
        >

        polecam obejrzenie filmu "stand & deiver"

        w wypowiedziach chłopaków znajduję więcej logiki i prawicy niż w wypowiedziach
        wielu ludzi porządnych "przystosowanych do systemu" obywateli którzy mają
        zainstalowane w ich mózgach nadajniki Rydzka czy kogokowliek tam .

        trzeba dać tym chłpakom jakiś cel w życiu , jakieś perpektywy a nie
        wyrzucać ich za margines bo ten margines już tak szeroki , że nie wiadomo
        co faktycznie tym marginesem jest .
        • danuta49 Czytaj uważnie i ze zrozumieniem!!! 06.09.06, 22:30
          Ty:>trzeba dać tym chłpakom jakiś cel w życiu , jakieś perpektywy a nie...<
          Ja:>3.Tym chłopakom jest potrzebny sens szkoły czyli zdobycie zawodu, który
          może im zapewnić uczciwe utrzymanie.To może dać im motywację do szkolnej nauki.<
          A teraz sobie porównaj;-)
          • unsatisfied6 Re: Czytaj uważnie i ze zrozumieniem!!! 06.09.06, 23:25
            danuta49 napisała:

            > Ty:>trzeba dać tym chłpakom jakiś cel w życiu , jakieś perpektywy a nie...&
            > #60;
            > Ja:>3.Tym chłopakom jest potrzebny sens szkoły czyli zdobycie zawodu, który
            >
            > może im zapewnić uczciwe utrzymanie.To może dać im motywację do szkolnej
            nauki.
            > <
            > A teraz sobie porównaj;-)

            staram się bynajmniej - czasami mogę coś przeoczyć - niepotrzebnie
            używasz wykrzykników . wystarczył ten cytat

            co rozumieszcz przez "zdobycie zawodu , który zapewniłby im uczciwe utrzymanie"?
      • mamosz Re: Prymitywna lewacka manipulacja!! 11.09.06, 01:15
        danuta49 znana jestes ze swoich zachowawczych nauczycielskich pogladow to
        wlasnie przeciwko takim nauczycielom jak ty skierowana jest wymowa tego
        artykulu. Niereformowalni frustraci ,ktorzy ucza obok rzeczywistosci bo tak
        jest wygodnie -powtarzac te same wyswiechtane frazesy od lat udajac ze sie cos
        wnosi do "edukacji" nie trzeba przy tym sie rozwijac ,czytac ,nie mowie o
        kursach bo te wszystkie pancie gremialnie uczestnicza w roznych "doksztaltach"
        zebuy sobie dokompletowac material do "teczki rozwoju zawodowego"(sic!),czy po
        prostu byc otwartym na uczniow i i ch problemy ktore moga przerosnac.I jesli
        nauczyciel mowi ,ze jego uczniowie sa menelami,debilami i ze niczego nie
        mozna...to potwierdza tylko teze ,ze profesjonalistow w tym zawodzie jest
        bardzo niewielu.Widze juz te gromy te litanie wyliczanke jak trudny jest nasz
        zawod oraz niskoplatny.Jest tyle ze zatrudniajac sie w szkole trzeba wiedziec
        co to za szkola,postawic sobie uczciwe pytanie czy chce i UMIEM uczyc taka
        mlodziez i byc czlowiekiem nie tylko otwartym ,madrym i wyksztalconym ale
        rowniez odwaznym.Nikt w kajdanach nikogo do pracy w szkole w ogole ,a w trudnej
        szkole w szczegolnosci nie zaciaga na szczescie.Oczywiscie jest tu szerszy
        znacznie problem rozwiazan systemowych niezaleznych od nauczycieli a tych po
        prostu NIE MA bo co przyjdzie nowe to cos sie tam majstruje przy szkolnictwie i
        wychodzi z tego co raz wieksze g....
        Danuto droga a powiedz mi ty czy nie wzruszasz sie dola roznej trudnej
        mlodziezy w kinie...pewnie tak A zycie sobie plynie obok....
        • playadelsol Re: Prymitywna lewacka manipulacja!! 11.09.06, 02:54
          a ja mam taka młodzież gdzieś :) i sie nic a nic nie wzruszam
          a tak dodatkowo: madrzy ludzie w edukacji? Ty chyba bredzisz, szkoła to nie miejsce dla mądrych inteligentych ludzi, bo szkola totalnie ogłupia :)
          jak ma to byc miejsce dla ludzi inteligentnych skoro wchodza do klasy pełnej debili? dla człowieka inteligentnego to nie jest poziom na którym chciałby funkcjonować :)
        • danuta49 Bardzo byś się zdziwiła!;-) 11.09.06, 07:19
          Gdybyś się dowiedziała kim są moi uczniowie i jakie są stosunki między nami.
          Obawiam się,że to ty jesteś bardziej zachowawcza i prymitywna w dyskusji.Ja
          przedstawiłam 3 powody, dla których uważam jak uważam.Dyskutuj, proszę, z nimi
          (wiem ,że to dla ciebie trudne), a nie z moim wyobrażonym wizerunkiem.
          Poza tym, owszem, jestem za karą smierci oraz zdrowym rozsądkiem.A on mówi, że
          przesada (również w uwzględnianiu sytuacji domowej) w każdej dziedzinie jest zła
          Uważam też, że szkoła w większym stopniu powinna uwzględniać interesy zdolnych
          i ambitnych dzieci szczególnie z biednych domów!I to by było na tyle!
          • unsatisfied6 ja znajduję w twoich tekstach 11.09.06, 09:42
            danuta49 napisała:

            > Gdybyś się dowiedziała kim są moi uczniowie i jakie są stosunki między nami.
            > Obawiam się,że to ty jesteś bardziej zachowawcza i prymitywna w dyskusji.Ja
            > przedstawiłam 3 powody, dla których uważam jak uważam.Dyskutuj, proszę, z nimi
            > (wiem ,że to dla ciebie trudne), a nie z moim wyobrażonym wizerunkiem.
            > Poza tym, owszem, jestem za karą smierci oraz zdrowym rozsądkiem.A on mówi,
            że
            > przesada (również w uwzględnianiu sytuacji domowej) w każdej dziedzinie jest

            > a
            > Uważam też, że szkoła w większym stopniu powinna uwzględniać interesy
            zdolnych
            > i ambitnych dzieci szczególnie z biednych domów!I to by było na tyle!

            ja znajduję w twoich tekstach wiele wartościowych uwag , ale również w
            argumentach mamosza nie dostrzegam luk ( z wyjątkiem tego , że akurat
            w stosunku do twojej osoby może się po prostu mylić ) .

            generalnie rzecz biorąc , uważam że masz rację z maturą dla 80% populacji
            rocznika to duża przesada - z tym że moim zdaniem sama matura jest przeżytkiem
            i nikomu nie służy efektywnie , czy ją zrobić dla 10% czy dla 100% . moim
            zdaniem to rok zmarnowany na ciężkie egazminy ( chyba najtrudniejsze
            w życiu ) na powtórki , które niczego wnoszą w życie młodych ludzi z wyjątkiem
            jednego z bardzo wielu większych stresów w ich procesie kształcenia .
            uczelnie powinny na podstawie swoich wewnętrznych egzaminów weryfikować
            wiedzę uczniów i dokonywać selekcji na studia - zaoszczędziłoby to sporo
            wysiłku potencjału młodzeży w uzyskaniu wysokich kwalifikacji .

            nie podzielam twojego poglądu na kształcenie zawodowe w takim kształcie
            jak to się odbywało za komuny - przeteoryzowane , mało praktyczne produkowało
            masy niezdolnych do rzetelnej o solidnej pracy "fachowców" . w USA np. fachowiec
            budowlany ( wysokie pensje w okolicach średniej krajowej i powyżej , bo
            tam szanuje się solidną pracę niezależnie od tego czy fizyczna czy umysłowa )
            przechodzi cały trening na budowie i już po miesiącu może być doskonałym
            fachowcem bez kilkuletniego teoryzwania na temat dobrej i fachowej pracy .
            jeżeli natomiast ktoś chce awansować i zostać kontraktorem , mieć własną
            firmę budowlaną albo zostać inspektorem budowy , może ( ale też nie musi )
            dokształcać się w szkołach .

            ponadto kilkikrotnie już wspomniałem o poważnym błędzie w samej dyskusji
            społecznej nad procesem edukacji - marginalizuje się podmiot , który
            jest najbardziej zaintersowany sprawą edukacji tzn uczniów i rodziców .
            dyskusje prowadzone między pracownikami oświaty a władzą nigdy nie mogą
            doprowadzić do optymalnych rozwiązań bo interesem pracowników są ich
            warunki pracy , a interesem władzy zamierzony ład społeczny .
        • baba67 Re: Prymitywna lewacka manipulacja!! 11.09.06, 07:34
          Atakujesz danute,ja naprawde dziwie Ci sie-jesli uwazasz, ze mozesz ocenic styl
          pracy czlowieka na podstawie wypowiedzi na forum, to co Ty tutaj robisz, ze
          zacytuje satyryka-WROZ, WROZ ludziom, niezla kaska z tego moze byc.
          Z tego co pamietam, na Twoj temat, to noga Twa smukla nie postala w takim
          miejscu jak gimnazjum publiczne, jesli to dobre liceum, jesli sie myle to
          przepraszam.
          Co Ty mozesz wiedziec o tym, jak sie czuja dzieci z normalnych rodzin, a nawet
          moze nieco skomplikowanych, ktore chca sie uczyc, zeby zdac dobrze egzamin, aby
          dostac sie wreszcie do srodowiska w miare normalnego, a skutecznie utrudnia to
          im oraz nauczycielowi dwoch kompletnie bezkarnych ziomow.
          Oczywiscie z takimi trzeba rozmawiac, zajac sie ich problemami, niemniej na
          pewno nie ma na to czasu w klasie, gdzie sa wymagania programowe i konkretna
          lekcja do przeprowadzenia. Z ziomami powinien rozmawiac psycholog albo i
          psychiatra i to bynajmniej nie o Janie Kochanowskim.
          Jak to milo paniom nauczycielkom z dobrych szkol oceniac i generalizowac.
          • mamosz Re: Prymitywna lewacka manipulacja!! 12.09.06, 04:49
            baba67 napisał:

            > Atakujesz danute,ja naprawde dziwie Ci sie-jesli uwazasz, ze mozesz ocenic
            sty
            > l
            > pracy czlowieka na podstawie wypowiedzi na forum, to co Ty tutaj robisz, ze
            > zacytuje satyryka-WROZ, WROZ ludziom, niezla kaska z tego moze byc.
            > Z tego co pamietam, na Twoj temat, to noga Twa smukla nie postala w takim
            > miejscu jak gimnazjum publiczne, jesli to dobre liceum, jesli sie myle to
            > przepraszam.
            > Co Ty mozesz wiedziec o tym, jak sie czuja dzieci z normalnych rodzin, a
            nawet
            > moze nieco skomplikowanych, ktore chca sie uczyc, zeby zdac dobrze egzamin,
            aby
            > dostac sie wreszcie do srodowiska w miare normalnego, a skutecznie utrudnia to
            > im oraz nauczycielowi dwoch kompletnie bezkarnych ziomow.
            > Oczywiscie z takimi trzeba rozmawiac, zajac sie ich problemami, niemniej na
            > pewno nie ma na to czasu w klasie, gdzie sa wymagania programowe i konkretna
            > lekcja do przeprowadzenia. Z ziomami powinien rozmawiac psycholog albo i
            > psychiatra i to bynajmniej nie o Janie Kochanowskim.
            > Jak to milo paniom nauczycielkom z dobrych szkol oceniac i generalizowac.

            Noga moja smukla stawala w gimnazjum - a przed tem w podstawowce publicznej
            przez wiele lat stajac jednoczesnie w gimnazjum i liceum niepublicznym wiec
            poglad i oglad mam dosc szeroki oraz dokladnie znam problemy obu typow placowek
            oswiatowych,ze wyraze sie gornolotnie.Moje uwagi dotyczyly pewnego typu
            nauczycieli ktorych ci u nas niestety dostatek ,a z wypowiedzi danuty 49 po raz
            ktorys mi taka postawa wyziera.Napisalam WYRAZNIE, ze do pracy z tego typu
            trudnymi osobnikami TRZEBA MIEC PREDYSPOZYCJE (ja takich np nie mam i dlatego
            nie pracuje w szkole na przedmiesciu)ale nie mozna uczyc "obok" klienta czyli
            tluc tego samego wkolko bez wzgledu na odbiorce bo odbiorca moze
            wygwizdac ....wspomnialam zdaje sie ,czego zdajesz sie nie zuwazac o tzw
            rozwiazaniach systemowych,ktorych nie ma i dodalam ,ze NIE Z WINY NAUCZYCIELI
            • baba67 Re: Prymitywna lewacka manipulacja!! 12.09.06, 09:52
              no tu juz Wacpani piszesz z sensem i mozna podyskutowac, bo temat tego wart.
              nadal uwazam, ze ciezko oceniac czyjac prace na podstawie tego, co pisze,
              niemniej zostawmy Danute w spokoju.
              Rzeczywiscie do pracy w szkole trzeba miec predyspozycje-bardzo wysoka
              odpornosc na stres dokladnie ta predyspozycja sie nazywa.Niewiele osob w
              populacji ja ma, ja niestety tez nie.
              Niemniej czy zawsze trzeba bylo miec AZ TAKA wysoka odpornosc na stres?
              Pracowalam raptem kilkanacie lat temu w zwyczajnej podstawowce, gdzie byl pelny
              przekroj spoleczny, bo na obrzezach miasta-i naprawde praca sprawiala mi duzo
              radosci i satysfakcji, choc zdarzaly sie i trudne sytuacje.
              Dla porownania popracowalam w gimnazjum niedawno i stwierdzilam, ze noga moja
              rowniez smukla tam juz nie postanie-wole sprzatac biura.
              Wynika z tego, co napisalas, ze powinnismy zostawic struktury szkolne w
              spokoju, natomiast werbowac trwardszych nauczycieli. Nie zgodzilabym sie z tym z
              kilku organizacyjnych powodow-
              po pierwsze nie ma w spoleczenstwie tylu twardzieli, ktorzy dysponuja jeszcze
              odpowiednim wyksztalceniem
              po drugie dyscyplinowanie ziomali nawet droga pokojowa dzieje sie kosztem czasu
              przeznaczonego na nauke na lekcji ergo jakosci ksztalcenia
              Poza tym jestem przekonana, ze jak ktos nauczyl sie w domu jezyka przemocy, to
              reaguje tylko na ten jezyk, dopoki sie dlugo i zmudnie nie nauczy innego.
              Szkola moze troche ucywilizowac ziomow, ale musi dzialac z pozycji
              silniejszego, inaczej efekt bedzie zaden.A teraz dyrektor prawie nic nie moze,
              ze o nauczycielu nie wspomne.
              Dlatego w pelni zgadzam sie z danuta, ze dla ziomow z zaburzeniami osobowosci,
              a tacy zostali w tym artykule przedstawieni nie powinno miec miejsca w normalnej
              szkole publicznej.
              Przedstawiona szkola jest kroczkiem w dobrym kierunku, ale tylko
              kroczkiem-trzeba by tak wiecej zmienic zeby byla naprawde skuteczna-zatrudnic
              osoby po resocjalizacji, przeznaczyc troche godzin na jakies formy terapii,
              praktyczna nauke zawodu, a przede wszystkim zmniejszyc klasy. Wymagaloby to
              kasy, ale pozwoliloby w przyszlosci zaoszczedzic na wieziennictwie.
            • unsatisfied6 a z czyjej winy 12.09.06, 10:21
              mamosz napisała:

              >
              > Noga moja smukla stawala w gimnazjum - a przed tem w podstawowce publicznej
              > przez wiele lat stajac jednoczesnie w gimnazjum i liceum niepublicznym wiec
              > poglad i oglad mam dosc szeroki oraz dokladnie znam problemy obu typow
              placowek
              >
              > oswiatowych,ze wyraze sie gornolotnie.Moje uwagi dotyczyly pewnego typu
              > nauczycieli ktorych ci u nas niestety dostatek ,a z wypowiedzi danuty 49 po
              raz
              >
              > ktorys mi taka postawa wyziera.Napisalam WYRAZNIE, ze do pracy z tego typu
              > trudnymi osobnikami TRZEBA MIEC PREDYSPOZYCJE (ja takich np nie mam i dlatego
              > nie pracuje w szkole na przedmiesciu)ale nie mozna uczyc "obok" klienta czyli
              > tluc tego samego wkolko bez wzgledu na odbiorce bo odbiorca moze
              > wygwizdac ....wspomnialam zdaje sie ,czego zdajesz sie nie zuwazac o tzw
              > rozwiazaniach systemowych,ktorych nie ma i dodalam ,ze NIE Z WINY NAUCZYCIELI

              mówisz , że nie z winy nauczycieli powstają takie sytuacje . ale ty mówisz , że
              nie masz takich predyspozycji , by uczyć tą młodzież . danuta twierdzi , że
              nie jest to dobry materiał do kształcenia w takim systemie edukacyjnym , jaki
              jest - obie między wierszami mówicie , że system jest nieskuteczny .

              ale kto kształtuje ten system ? mówisz , że nie mozna uczyć "obok" klienta .
              a czy można tworzyć przepisy oswiatowe i rozwiązania systemowe "obok" klienta
              uzyskując w rezultacie szkołę która nie uczy "obok" klienta" ? ile władzy
              decyzyjnej ma obywatel w tworzeniu przepisów - w tym przypadku przepisów
              szkolnych . jaki procent populacji rodziców chce przeładowanego ,
              niepraktycznego programu edukacyjnego dla swoich dzieci ? jaką wartość
              w dyskusji ma argument klienta/rodzica/ucznia w dyskusji o kształcie szkoły ?

              nauczyciel w dyskusji nad kształtem edukacji będzie bronił swoich interesów -
              to naturalne . naturalnym jest , że argument pracownika i klienta którego
              pracownik ma obsłużyć są sprzeczne . władza tworząc system bierze pod uwagę w
              dyskuji argument pracowników oświaty , a argumenty klientów/rodziców są
              wąskim marginesem tej dyskusji .

              w wyniku takiej dyskusji powstają patologiczne sytuacje - w obronie interesów
              praw pracowników oświaty zwalnia się z pracy w szkole nauczycieli , którzy
              swoim doświadczeniem udowodnili swoją przydatność w tym zawodzie , bo
              nie należą do grupy zawodowej określonej przepisamie jako wykwalifikowani
              nauczyciele - znam kilka takich przypadków , gdy naprawdę wyśmienici nauczyciele
              zostali usunięci ze szkoły . sam fakt , że nauczyciel wykształcony w krajach
              niepostkomunistycznych nie może ( z nielicznymi wyjątkami )wg przepisów nauczać
              w polskiej szkole ,a nauczycielowi z krajów postkomunistyczych zatwierdza się
              jego kwalifikacje automatycznie w ciągu dwóch tygodni , świadczy nie o interesie
              uczniów a o interesie pracowników oświaty w procesie tworzenia przepisów .

              z drugiej strony jak wygląda to nauczania przez wykwalifikowaną kadrę wg
              przepisów określonych przez tą kadrę ? nie zawsze najlepiej . zdarza się
              że sypnie jedynkami siejąc terror w klasie i można mu po prostu skoczyć -
              bronią go przepisy . zdarza się , że powie na dzień dobry fachowym żargonem
              co w tłumaczeniu na prosty język znaczy nic innego jak "cześć stado baranów .
              postawię sprawę jasno . wy jesteście tutaj dla mojego komfortu - jak
              mi zakłócicie mój spokój , to my się policzymy ." ileż to razy każe notować
              długie teksty jakby ksero nie było albo da takie ćwiczenia , które zapewnią mu
              spokój na jakiś czas . czy nie zdarza się , że rzuci kilka problemów na wyrost
              tylko po to by uczeń kompletnie zbaraniał . czy każdy się zastanawia jaki cel
              ma praca domowa , którą zada ? czy ma po prostu być , bo solidnie znaczy
              dużo . czy zawsze stawia oceny i zadaje pytania uczniom obiektywnie ? a może
              Jasiu mu podpadł , to mu zada takie pytanie , na które Jasiu z pewnością
              nie odpowie ? czy Małgosia z Jasiem chcą czytać Krzyżaków w pierwszej klasie
              gimnazjum , ślęczeć nad nieczytelnymi trzynstozgłoskowcami albo rżnąć
              mądrali bo "lubią Wesele Wyspiańskiego" - to takie intelektualne ? a może dobór
              lektur jest raczej spowodowany tym co ma do zaoferowania nauczyciel , jego
              wiedza i kwalifikacje i ten naturalnie będzie opierał się innemu doborowi
              lektur . czy nauczyciel chce prowadzić dyskusję z uczniami czy woli prowadzić
              lekcje w postaci kazania . czy jest w stanie rozmawiać z uczniami , którzy
              mają inny pogląd na sprawę niż nauczyciel ma ? czy wykształci w uczniu
              umiejętność tworzenia argumentu prezentacji argumentu , jeżeli ten argument
              będzie sprzeczny z punktem widzenia nauczyciela ?
        • scher Re: Prymitywna lewacka manipulacja!! 11.09.06, 08:31
          mamosz napisała:

          > wlasnie przeciwko takim nauczycielom jak ty skierowana jest wymowa tego
          > artykulu. Niereformowalni frustraci, ktorzy ucza obok rzeczywistosci

          Znam posty Danuty i uważam ten atak na nią za ohydny.

          Sz.

          PS. Kiedyś pisałaś rozsądniej.
        • mamosz Re: Prymitywna lewacka manipulacja!! 13.09.06, 05:13
          Wiecie co, strasznie to sie pokalapuckalo, uporzadkujmy wiec te dyskusje
          A. Zimale sa trudnym elementem nie przecze ,ale ci ziomale, ktorzy sa
          przedstawieni w artykule moim zdaniem swoim ,dosc ,przyznam chamskim
          zachowaniem, demonstruja nieprzystawalnosc oferty do potrzeb.Jasne ,ze ich
          potrzeby edukacyjne nie sa zbyt wygorowane ,ale oferta czyli standartowy
          program gimnazjum kompletnie nie przystaje do tych nawet tak skromnych
          potrzeb.O ich inteligencji i dowcipie swiadcza te, byc moze, malo
          eleganckie ,ale jakze trafne odzywki przytoczone na poczatku art.(nie chce mi
          sie wracac i cytowac)
          B. Podejscie przecietnego znekanego nauczyciela do tego typu delikwentow jest
          typowe i powtarza sie jak mantra w wypowiedziach na tym forum-debil i
          degenerat .....
          C. Nie dziwie sie nauczycielom ktorzy chca UCZYC i zwiewaja z takiej
          szkoly,natomiast dziwie sie tym co zostaja i usiluja wciskac "klientowi"
          wiedze kompletnie nieprzystajaca do niczego w tej sytuacji ,metodami jak za
          krola Cwieczka.Wide pani od francuzkiego ze swoimi cwiczeniami - mozna nauczyc
          paru potrzebnych zwrotow ,ubarwic odrobina slangu i jakos pojdzie .Ziomal musi
          widziec sens wysilku umyslowego jesli juz ma sie don zmusic
          D. Wiem,ze w szkole obowiazuja programy itd i ze na to ani dyrekcja ani
          nauczyciele nie maja wplywu.Tylko,ze w kazdej szkole klasy sa wyposarzone w
          drzwi.i to co tam sie odbywa to tylko sprawa nauczyciela.A Papier jest
          cierpliwy ,do dziennika mozna wpisywac tematy wg wykazu.
          E. Moim zdaniem wymowa artykulu jest taka, ze te sytuacje nalezy
          zmieniac ,przystosowywac szkole do rzeczywistosci,a nie odwrotnie i dlatego
          mnie dziwi chor glosow palajacy swietym oburzeniem na te zdeprawowana mlodziez
          bo nie o tym jest ten artykul.
          F.Zdaje sobie sprawe ze wszelkie wypowiedzi typu "powinno byc ...." sa
          teoretyzowaniem,ale moze z tego teoretyzowania cos wreszcie wyniknie.
          Mialam kiedys ucznia zimala nad ziomale ,ktory byl niesamowicie utalentowanym
          akustykiem-zasuwal takie mowy ,ze nikt z doroslych kompletnie NIC nie
          rozumial,oswiadczal uroczyscie ,ze nie bedzie czytal lektur bo go to nie
          interesuje tu dodawal jeszcze dluga litanie przedmiotow szkolnych ktore go
          kompletnie nic nie obchodza,ale jednoczesnie pracowal w klubie i cichutko
          doskonalil swoje umiejetnosci -teraz jest gwaizda w swoim zawodzie.Myslicie ze
          znalazl w szkole jakiekolwiek wsparcie -jakies zajecia rozszerzone z muzyki
          (Ha,ha ha ha) rozszerzony program z fizyki pod katem akustyki....skad, pani
          polonistka z pania od przyrody nie mogly sie wprost z oburzenia pozbierac,ze
          taki debil.A chlopakl robil swoje. I o to chodzi.Dlatego szkola w Polsce
          sobie ,a zycie sobie -a mlodziez ma to do siebie ,ze potrafi wprost,z grubej
          rury ale b.trafnie definiowac sytuacje.
          Natomiast sprawa przemocy,dyscypliny sensu istnienia giomnazjow,obowiazku
          szkolnego,miejsca dzieci zdolnych i przcowitych i niezdolnych i leniwych oraz
          zdemoralizowanych w tejze to sa tematy rzeki na szereg kolejnych
          dyskusji.POzdrawiam
          • danuta49 Heroiczne pół miliona??? 16.09.06, 20:20
            >Wiem,ze w szkole obowiazuja programy itd i ze na to ani dyrekcja ani
            nauczyciele nie maja wplywu.Tylko,ze w kazdej szkole klasy sa wyposarzone w
            drzwi.i to co tam sie odbywa to tylko sprawa nauczyciela.A Papier jest
            cierpliwy ,do dziennika mozna wpisywac tematy wg wykazu.<
            1.Obecnie coraz bardziej są modne przeszklone klasy, nagrywanie nauczycieli i
            tego co się w nich dzieje choćby komórką.
            2.Pewnie sporo osób tak robi, ale wymaganie we własnym(!?) kraju aż takiego
            heroizmu od półmilionowej grupy zawodowej trąci nieco absurdem.Tajne nauczanie
            było zrozumiałe za okupacji.Teraz to jakiś absurd - naturalne jest domaganie
            się od stosownych polskich (!?)władz racjonalnej (a nie doktrynerskiej!)
            organizacji oświaty.To jednak chyba dla ciebie za trudne - prosciej za wszystko
            winić nauczycieli i domagać się od nich konspiracji we własnym(!?) kraju.
            3.Przy obecnych procedurach odwoławczych od ocen i totalnej papieromanii zawsze
            się trafi na oszołoma(lub jego rodziców), który zechce niezgodność zapisów w
            dzienniku z rzeczywistością.A nauczyciele (nauczycielki) mają dzieci i często
            są jedynymi żywicielkami w swoich rodzinach.Twoje doświadczenia [podobnie jak
            p.Radziwiłł ]pochodzą z okresu przed wiekopomną "reformą" Dzierzgowskiej,
            Radziwiłł i Handkego.Daj sobie spokój z teoriami budowania tajnego nauczania w
            IV RP;-)
            To jednak chyba
            • mamosz Re: Heroiczne pół miliona??? 18.09.06, 04:14
              danuto49 zeby nikt mi nie zarzucil napadania na ciebie,pozwol ze sie grzecznie
              z toba znow nie zgodze.Nie chodzilo mi o tajne nauczanie, tylko o nauke
              np.jezykow obcych (bo na tym sie znam) przystosowana do klienta czyli ucznia,
              co jest powszechnie stosowana praktyka tam,gdzie tych jezykow naucza sie
              skutecznie (rowniez w Polsce ,zeby nie bylo zem wrazym ,zapatrzonym na inne
              podworka ,elementem)A to oznacza, ze wpisujemy prosze pani iz meczymy przez 5
              lekcji Present Perfect -a w tym czasie uczymy przydatnych w zyciu i na maturze
              zwrotow.Uczen widzi ze do czegos ta nauka mu sie nada,a dziennik polyka co
              chce.Mowimo konkretnym przypadku konkretnej szkoly i konkretnej grupy trudnych
              odbiorcow -przytoczylam przyklad pan o d uczenia jezykow (byla tam tez
              anglistyka ktora przynajmniej uczciwie postawila sprawe i zwiala)-wielokrotnie
              spotykalam sie z taka postawa - "ci debile nie umieja wykonac cwiczen,ktore
              robilismy na lekcji" nie umieje bo nie widza sensu ich wykonywania i o to
              chodzi.Wiesz, prawde mowiac nie sledze tak dokladnie poczynan
              kolejnych "reformatorow" oswiaty zeby trzymac sie kurczowo wytycznych
              ktoregokolwiek z nich, robie (a wlasciwie, robilam bo powiedzialam juz pa
              szkole) swoje z zadowalajacym skutkiem i tyle.
    • unsatisfied6 dlaczego nie wali karpia ? 06.09.06, 21:39
      cytat

      - Tutaj nie walę karpia - krzyczy do dyktafonu Maciąg. - Mówię ludzkim
      głosem: "Dlaczego nie lubię szkoły? Bo szkoła nie lubi mnie!".

      koniec cytatu

      czy to tak trudno zrozumieć , dlaczego w szkole milczą albo zachowują się
      niewłaściwie , dlaczego spuszczają oczy a w ich środkowisku inni muszą
      spuszczać oczy gdy obok nich przechodzą .
    • danuta49 Zagłuszanie winy "Wybiórczej"!!! 09.09.06, 14:01
      To GW reklamowała nachalnie (Staszewski, Pacewicz) reformę gimnazjalną
      Dzierzgwskiej, Handkego i Radziwiłł oraz likwidację szkół zawodowych i
      techników.Popierano też doprowadzony do szaleństwa prawa dewiantów, zwane , dla
      niepoznaki, "prawami ucznia".Teoretycznie chodziło o "odchamienie" wiekszości
      społeczeństwa.Praktycznie o to, że szkoła "ogólnokształcąca" jest 2 razy tańsza
      od zawodowej, a szkoły "ogólnokształcące" dłużej trzymają młodzież poza rynkiem
      pracy.Dzierzgowska dodatkowo chciała jeszcze swoje interesy z kursami rozkręcić.
      No i teraz opisani "chłopcy" nie widzą sensu "ogólnokształcącego" gimnazjum,
      a "Z niewolnika ... ".I mamy to co mamy!
      Teraz "Wybiórcza", jak zwykle, chce całą winę zwalić na szkołę i nauczycieli!!!
      • playadelsol Re: Zagłuszanie winy "Wybiórczej"!!! 09.09.06, 15:30
        a wy w ogole czytacie ta gazete? :D:D:D:D

        w polsce nie ma obiektywnych mediów bo każdy z kimś się zna, każdy ma jakieś swoje interesy, w efekcie to co przedstawiane jest jako obiektywna, niezależna informacja badz opinia, jest jak najbardziej propagandą

        nie mówię przy tym zeby powoływać jakiś urząd kontroli mediów, bo to tylko po prostu wprowadzenie monopolu na taką własnie propagandę, tylko chodzi mi o to żeby do wszystkich informacji podchodzic z wielką rezerwą i pytać siebie najpierw: kto na tym moze zarobić i co przez to zyskać
        a wtedy w ogóle przestaniecie cokolwiek czytac :D:D:D jak ja np...
        • unsatisfied6 bo czym jest prawda obiektywna 10.09.06, 13:29
          playadelsol napisała:

          > a wy w ogole czytacie ta gazete? :D:D:D:D
          >
          > w polsce nie ma obiektywnych mediów bo każdy z kimś się zna, każdy ma jakieś
          sw
          > oje interesy, w efekcie to co przedstawiane jest jako obiektywna, niezależna
          in
          > formacja badz opinia, jest jak najbardziej propagandą
          >

          prawda obiektywna to realizowanie tych inicjatyw powstałych w konsekwecji
          dyskusji , w której biorą udział ludzie i grupy społeczne reprezentujący
          swoje interesy - jeżeli nie wiadomo kto ma interes w ralizowanej inicjatywie ,
          a padają argumenty "dla ojczyzny" , "wiary " , "narodu" , "dobra miasta i jego
          mieszkańców" , "dla tradycji" , "dla Boga" , "dla lepszej edukacji narodu" , to
          najczęściej traci na tym przeciętny obywatel a zykuje niezwyrbalizowana
          wyraźnie w dyskusji grupa interesu , która dla "wyższych celów" robi własny
          interes .

          tematem na tym forum jest edukacja - najważniejszym podmiotem dyskusji w tym
          temacie powinni być rodzice - lepsza edukacja , to ich wyłącznie interes .
          • pawro2001 Re: bo czym jest prawda obiektywna 12.09.06, 09:19
            A ja od szkoły oczekuję, by kształciła moje dzieci najlepiej jak potrafi i
            zapewniła im odpowiednie ku temu warunki, równiez w zakresie bezpieczeństwa na
            terenie szkoły. Dlatego uważam, że obowiązek szkolny powinien kończyć sie
            najdalej po gimnazjum, albo nawet podstawówce.
            • unsatisfied6 :)))))))))interesujący pkt widzenia 12.09.06, 10:29
              pawro2001 napisał:

              > A ja od szkoły oczekuję, by kształciła moje dzieci najlepiej jak potrafi i
              > zapewniła im odpowiednie ku temu warunki, równiez w zakresie bezpieczeństwa
              na
              > terenie szkoły. Dlatego uważam, że obowiązek szkolny powinien kończyć sie
              > najdalej po gimnazjum, albo nawet podstawówce.

              twoje dzieci i nie twoje dzieci - szkoła ma uczyć twoje dzieci najlepiej
              jak potrafi a dla innych dzieci obowiązek edukacji powinien kończyć się
              na gimnazjum , by twoim dzieciom zanadto nie przeszakadzały . interesujący pkt
              widzenia .
              • pawro2001 Re: :)))))))))interesujący pkt widzenia 12.09.06, 12:39
                Jeżeli uczeń nie jest zainteresowany zdobywaniem wiedzy, to po co ma chodzic do
                szkoły? Do tego dochodzi problem bezpieczeństwa. Szkoła nie radzi sobie z
                przemocą, bo nie chce. Głównym kryterium dla wiekszości dyrektorów jest święty
                spokój i lęk by niewygodne fakty nie wychodziły na zewnatrz. Jeżeli dojdzie w
                szkole do przemocy, to wieksze pretensje ma szkoła do rodzica , który powiadomi
                o tym policję niz do sprawcy.
                • baba67 Re: :)))))))))interesujący pkt widzenia 12.09.06, 12:54
                  Tak bywa niestety jak pizesz, ale u podstaw tego wszystkiego, lezy bezradnosc
                  dyrektora, ktorego ograniczaja durne przepisy-nawet przeniesienie ucznia do
                  innej szkoly(bo wyrzucic nie moze), uzalezniona jest od zgody innego dyrektora.W
                  najlepszym razie dziala to na zasadzie ja ci zbysia, ty ni zdzisia.
                  A osrodki wychowawcze -nie ma miejsc a po drugie na takie rozwiazanie musi sie
                  zgodzic rodzic.
                  Dyrektorowi zalezy na dobrej opinii szkoly-od tego zalezy praca dla
                  nauczycieli, wiec co bys robila na jego miejscu ?Jest to patowa patologia, ale
                  ja bym nie zwalala winy na dyrektorow.
Pełna wersja