switezik
07.11.01, 00:21
Niedawno miałem okazje czytać wypowiedź pewnego studenta na temat
uniemożliwiania przez "Gazetę Wyborczą" dostępu do swojego archiwum. Niemalże
każdy wie, że przeciętny student brzydko mówiąc "nie śmierdzi groszem", a co za
tym idzie nie stać go na płacenie wysokich stawek za dostęp do informacji.
Niestety portal GW pomimo swej proedukacyjnej polityki nie stara się specjalnie
wychodzić na przeciw młodym ludziom. Cennik za dostęp do archiwum Wyborczej
jest po prostu (przynajmniej dla mnie) zatrważający. Biorąc dodatkowo pod uwagę
że najczęściej potrzebny jest jeden ewentualnie dwa artykuły powiedzmy
miesięcznie opłata za możliwośc przeglądnięcia ich jest po prostu makabrycznie
wysoka.
A przecież możnaby to w bardzo prosty sposób rozwiązać. Wystarczyłby umieścić
banery reklamowe jakichś sponsorów przez które urzytkownik musiałby przejść,
aby dotrzeć do pożądanego materiału. I tak np. za każdorazowe przeczytanie
danego artykułu użytkownik wpłacałby (poprzez sponsora) pewną sume na konto GW.
Nic skomplikowanego, a ile korzyści mogłoby przynieść ogromnej rzeszy
czytelników GW a może i instytucjom komercyjnym.