godziny dyrektorskie - co to za godziny?

24.09.06, 19:22
Moje dziecko zaczęło czwartą klasę podstawówki. Córka ma koleżanki w innych
szkołach podstawowych i ciągle mnie pyta dlaczego jej koleżanki mają inną
liczbę godzin w tygodniu historii czy przyrody. W każdej szkole inna jest też
liczba godzin języka. Moja córka wcale nie ma informatyki. Podobno różnice
wynikają z tego że w każdej szkole są inne godziny dyrektorskie. Co to
znaczy? To nie ma jakiegoś jednolitego programu dla klasy czwartej w szkole
podstawowej?
Moje dziecko ma aż 3 lekcje biologii oraz 1 ekologię a nie ma w ogóle
informatyki. Przecież klasy nie są profilowane. O co w tym wszystkim chodzi?
    • if_ona Re: godziny dyrektorskie - co to za godziny? 24.09.06, 20:40
      www.men.gov.pl/prawo/rozp_140/rozp_140.php
      § 2.
      5. Godziny do dyspozycji dyrektora szkoły, z uwzględnieniem realizacji zajęć, o
      których mowa w ust. 9, mogą być przeznaczone na:

      1) zwiększenie. liczby godzin obowiązkowych zajęć edukacyjnych,

      2) realizację dodatkowych zajęć edukacyjnych z języka obcego; języka mniejszości
      narodowej lub grupy etnicznej, nieujętych w ramowym planie nauczania dla danego
      etapu edukacyjnego, jeżeli wymiar godzin umożliwia realizację podstawy
      programowej albo dodatkowych zajęć edukacyjnych, dla których nie została
      ustalona podstawa programowa, lecz program nauczania tych zajęć został włączony
      do szkolnego zestawu programów nauczania,

      3) realizację ścieżek edukacyjnych, obejmujących zestaw treści i umiejętności o
      istotnym znaczeniu wychowawczym, których realizacja może odbywać się w ramach
      nauczania przedmiotów lub bloków przedmiotowych, o których mowa w § 3 ust. 10,
      lub w postaci odrębnych zajęć,

      4) zorganizowanie zajęć dla grupy uczniów, z uwzględnieniem ich potrzeb i
      zainteresowań, w tym zajęć dydaktyczne-wyrównawczych,

      5) nauczanie historii i geografii kraju pochodzenia mniejszości narodowych i
      dziedzictwa kulturowego grup etnicznych - w szkołach z nauczaniem języka
      mniejszości narodowych lub grup etnicznych.
    • ajala1 Re: godziny dyrektorskie - co to za godziny? 24.09.06, 20:55
      milenka_11 napisała:
      > Moje dziecko ma aż 3 lekcje biologii oraz 1 ekologię a nie ma w ogóle
      > informatyki. Przecież klasy nie są profilowane. O co w tym wszystkim chodzi?
      *** To zapewne przyrodę miałaś na myśli, biologii w podstawówce już nie ma. A
      ekologia - najprawdopodobniej nauczyciel wdraża /jak ja nie lubię tego słowa/
      program autorski lub jakowąś innowację.
      • milenka_11 Re: godziny dyrektorskie - co to za godziny? 24.09.06, 21:12
        Tak, przepwraszam, chodziło mi o przyrodę. Ekologii uczy ta sama pani co
        przyrody. Do przyrody jest książka, zaś do ekologii noszą tylko zeszyt. Tak
        sobie myślę, ze to jakieś nieporozumienie że nie mają ani godziny informatyki.
        Tak mnie naszło gdy na wystawie w księgarni zobaczyłam dziś chyba z sześć
        ksiązek (inni autorzy i wydawnictwa) do informatyki w klasie 4 szkoły
        podstawowej. Przyroda jest ok ale informatyka jest niezbędna dziś. No i
        historii jedna godzina to też moim zdaniem za mało (a za to dwie lekcje
        religii).
        Proszę mi wytłumaczyć jak dyrektor rozdziela te swoje godziny bo naprawdę jest
        to dla mnie jakaś dziwna historia z tymi godzinami dyrektorskimi.
        W szkole u córki w dwóch klasach czwartych dzieci uczą się dwóch języków a w
        dwóch tylko jednego. Dlaczego?? Nie mam bladego pojęcia. Czy rodzice,
        wychowawca mają na przydział tych godzin jakikolwiek wpływ?
    • ajala1 O informatykę się nie martw 24.09.06, 21:11
      Zgodnie z ramowym planem nauczania Twoje dziecko musi mieć minimum 2 godziny
      informatyki na drugim etapie edukacyjnym, czyli w klasach IV-VI. jednak w
      której klasie i w jakim wymiarze - decyduje dyrektor. Moze np. miez 2 godziny
      tygodniowo w klasie VI, ewentualnie po 1 w klasie V i VI. Dyrektor ma też do
      dyspozycji po 3 godziny dyrektorskie na każdą klasę i może je dołożyć do
      przedmiotu, np. więcej godzin informatyki, matematyki itd., albo przeznaczyć na
      zajęcia pozalekcyjne - np. koła zainteresowań, zajęcia wyrównawcze,
      terapeutyczne, czy realizację programów własnych nauczycieli /jak to
      najprawdobodobniej ma miejsce w przypadku ww ekologii/. Języka obcego musi być
      8 godzin w ciągu tych 3 lat, ale też można dołożyć z dyrektorskich. Podobnie z
      innymi przedmiotami. Ramowy plan jest na 3 lata i musi byc w całości
      zrealizowany, a dyrektor przesuwa w zależności od potrzeb szkoły liczbę godzin
      na poszczególnych poziomach. Nie może jednak zmniejszyć obowiązującej liczby
      godzin, nawet z wf, czy religii;)
      • milenka_11 dzięki za odpwiedź 24.09.06, 21:17
        Dziękuję za wyjaśnienie. Pisałam posta gdy pojawiła się ta odpowiedź. Teraz
        zaczynam to pojmować. Czyli to od dyrekcji zależy czy z mojego dziecka będą
        próbowali w szkole uczynić zapalonego przyrodnika czy matematyka a może
        lingwistę? A gdzie mogę znaleźć taki spis godzin, które powinny być
        zrealizowane w klasach IV - VI?
        Czy drugi język jest obowiązkowy czy zależeć to będzie tylko od decycji
        dyrekcji?
        • ajala1 to juz pisała if_ona 24.09.06, 22:11
          Wejdź na link przez nią podany i poszukaj w załącznikach dla szkoły podstawowej.
          Drugi język obcy nie jest obowiązkowy /chyba, że to klasa mniejszości
          narodowej/. Na II etapie edukacyjnym, czyli w ciągu trzech lat, minimum: języka
          polskiego 16 godzin, j. obcego - 8, historii - 4, matematyki - 12, przyrody -
          9, informatyki - 2, plastyki - 2, techniki - 2, muzyki - 2, wf - 12, religii -
          6, godz. wych. - 3. Oprócz tego dyrektor musi zaplanowac realizację
          zajęć "Wychowanie do życia w rodzinie" - też z dyrektorskich, ale jako zajęcia
          pozalekcyjne, bo uczniowie nie muszą w nich uczestniczyć.
          milenka_11 napisała:
          Czyli to od dyrekcji zależy czy z mojego dziecka będą
          > próbowali w szkole uczynić zapalonego przyrodnika czy matematyka a może
          > lingwistę?
          *** Od dyrekcji i nauczycieli, którzy w związku z awansem zawodowym wymyślają
          przeróżne cuda, zwane potem programami własnymi lub autorskimi.
          Tylko jedno mnie niepokoi, dlaczego rodzice wcześniej nie wiedzieli o tym, ze
          klasa bedzie miała wprowadzana innowację? Ktoś tu czegoś nie dopilnował, albo
          nauczycielka, która powinna przedstawić wam już w ubiegłym roku założenia, albo
          dyrektor, który nie zasięgnął opinii rodziców, albo Ty - nieuważnie słuchałaś
          na zebraniach w klasie III. Powtarzam to już po raz nie wiem który - w
          podstawówkach to rodzice są potęgą. Tylko dobrze by było nie dezorganizowac
          pracy szkoły i swoje zastrzeżenia, czy tez prośby /np. o większą liczbę godzin
          informatyki/ zgłaszać odpowiednio wcześniej. Arkusze organizacyjne dyrektorzy
          tworzą już wiosną /standardowo - kwiecień - maj/, ale ostatecznego kształtu
          nabierają w sierpniu. Teraz to już raczej "po ptakach", ale o siatkę godzin w
          przyszłych latach pytaj odpowiedno wcześniej. Na moje oko i doświadczenie, to
          ta pani od przyrody powinna być jeszcze wychowawcą tej klasy;) No, ale swoją
          drogą, to mogła się wysilić i tę innowację czy "coś" jakoś inaczej nazwać - ja
          ekologię miałam dopiero na studiach i to chyba na trzecim roku. Pzdr:)
          • milenka_11 O żadnych innowacjach nie było mowy 24.09.06, 22:53
            O żadnych innowacjach nie miałam zielonego pojęcia. Wychowawcą jest pani od
            języka obcego. Na zebraniach słuchałam uważnie i słyszałam kiedyś, ze będą w
            czwartej klasie mieli angielski, którego niestety nie ma.
            Wczoraj rozmwaiałam z kilkoma mamami jak to jest u nich w szkole i byłyśmy
            szczerze zdziwione, ze tak różne plany maja nasze dzieci. Dodam, że mieszkam w
            dużym mieście, nie jesteśmy jakieś zahukane kobieciny, ale o godzinach
            dyrektorskich żadne z nas rodziców nie wiedziało zbyt wiele. Dlatego zapytałam
            tutaj.
            Oczywiście wezmę to sobie do serca i w drugim półroczu przyjrzę się jak jest
            tworzony plan do klasy piątej.
            Pozdr.
Pełna wersja