wypowiedzenie umowy o pracę

05.11.06, 11:37
Witam,

Jestem nauczycielem stazysta zatrudnionym na czas okreslony. Zastanawiam sie,
co by mi grozilo, gdybym zerwala umowe przed czasem? Niestety nie mam zadnego
konkretnego powodu - po prostu bardzo zle sie czuje w skorze nauczyciela.

Pozdrawiam,
    • no-surprises Re: wypowiedzenie umowy o pracę 05.11.06, 13:25
      Zawsze możesz zwolnić się za porozumieniem stron.
      Idź porozmawiać z dyrektorem, daj mu szansę na zaplanowanie zastępstwa za Ciebie.
      • hofff Re: wypowiedzenie umowy o pracę 05.11.06, 22:27
        obowiazuje cie okres wypowiedzenia zgodnie z kodeksem pracy. naturalnie, mozesz
        sie zwolnic natychmiast, za porozumieniem stron, jesli dogadasz sie z dyr.
        • riella Re: wypowiedzenie umowy o pracę 15.11.06, 07:53
          Ale jaki to okres wypowiedzenia?
          Nie wiem, czy dyrektor sie zgodzi za porozumieniem stron, bo szkola nie jest
          zbyt atrakcyjnie zlokalizowana - moze miec problemy ze znalezieniem zastepstwa.
          • daktylek Re: wypowiedzenie umowy o pracę 19.11.06, 09:08
            www.prawopracy.fr.pl/2.php
        • playadelsol Re: wypowiedzenie umowy o pracę 23.11.06, 00:03
          a zgodnie z kodeksem pracy w umowie na czas określony moze ale nie musi znaleść klauzula o mozliwości wczesniejszego rozwiązania umowy (jesli ta klazula jest, okres wypowiedzenia wynosio 2 tyg), zatem sprawdź dokładnie umowę oraz informację którą powinnaś dostac na piśmie do 7 dni od zawarcia umowy. Jesli pisze tam ze okres wypoweidzenia wynosi 2 tyg, no to tyle to będize trwało, jesli nie to musisz się meczyc do konca umowy (ale i szkola ewentualnie musi się meczyc z Tobą - oni tez nie mogą się Ciebie pozbyc, więc sa tu pewne plusy), bądź się dogadać z dyrektorem, albo zwyczajnie porzucic prace, co zawsze jednak pociąga za soba konsekwencje.
    • jolka193 Re: wypowiedzenie umowy o pracę 08.11.06, 17:27
      Ja się zastanawiam nad tym samym. Studiuję kierunek nauczycielski, ale za zgodą
      kuratorium rozpoczęłam w tym roku szkolnym pracę w szkole (sp i gimn), gdyż
      dostałam taka propozycje. Z poczatku bardzo sie cieszylam, odkad pamietam
      zawsze chcialam byc nauczycielka, uwazam ze mam (mialam?) powolanie, to tez
      troche jakby tradycja rodzinna. Niestety bardzo sie rozczarowalam, nie sadzilam
      ze to tak wyglada. Moze jestem za mloda, kompletnie niedoswiadczona, ale nie
      radze sobie zupelnie, dzieciaki nie chca mnie sluchac, a ja nie potrafie sobie
      psychicznie poradzic z niemilymi komentarzami i zlosliwym zachowaniem. Mam juz
      tego dosc, wysiadam psychicznie, przez caly dzien nie potrafie myslec o niczym
      innym. Umowe mam na rok.
      • ajala1 Re: wypowiedzenie umowy o pracę 19.11.06, 12:26
        jolka193 napisała:
        Moze jestem za mloda, kompletnie niedoswiadczona, ale nie
        > radze sobie zupelnie, dzieciaki nie chca mnie sluchac, a ja nie potrafie
        sobie psychicznie poradzic z niemilymi komentarzami i zlosliwym zachowaniem.
        Mam juz tego dosc, wysiadam psychicznie, przez caly dzien nie potrafie myslec o
        niczym innym. Umowe mam na rok.
        ***Za porozumieniem stron można zawsze wypowiedzieć umowę o pracę, przeczytaj
        uważnie to, co masz napisane w swojej. Żaden dyrektor nie będzie na siłę
        trzymać nauczyciela, który nie chce w jego szkole pracować. Pod warunkiem, że
        będzie miał czas na znalezienie zastępstwa.
        Z pewnością brak Ci doświadczenia, ale każdy kiedyś zaczynał i chyba nie ma
        osoby, która życie zawodowe miałaby usłane różami od początku do końca. Ja
        pracuję już ponad 20 lat i też czasami /a bywa, że nader często/ mam dość
        złośliwych i "odpornych na wiedzę" uczniów, przemądrzałych rodziców, o
        nauczycielach rozmaitych nie wspomnę. Sądzę, że błędem było podejmowanie pracy
        już na starcie w 2 typach szkół - podwójna robota /nie tylko papierowa/. Poza
        tym gimnazjum na początek drogi to strzał samobójczy. Pewnie nie możesz
        zrezygnować tylko z gimnazjum, pozostawiając sobie podstawówkę, ale jeśli
        byłoby to możliwe, to spróbuj takiej opcji. Jeśli nie możesz sobie poradzić z
        dyscypliną również w podstawówce, to poszukaj możliwości treningu umiejetności
        wychowawczych na różnych kursach/warsztatch psychologiczno - pedagogicznych
        lub ... odpuść sobie dopóki nie skończysz studiów. Bo istnieje wielkie
        prawdopodobieństwo, że coś zawalisz gruntownie - albo studia, albo pracę.
        Ewentualnie i jedno i drugie będziesz robić "po łebkach", co z pewnością nie da
        oczekiwanych przez Ciebie efektów. Jeśli nie masz jeszcze pełnego
        wykształcenia, to pewnie nawet nie jesteś na stażu, a w związku z tym nie masz
        formalnego opiekuna. Poproś dyrekcję lub pedagoga szkolnego o pomoc - lepiej
        prosić o pomoc i mówić o swoich problemach na starcie, niż czekać aż dzieci
        założą Ci kosz na głowę i puszczą to w internecie.
        Z problemami trzeba się umieć zmierzyć, a nie przed nimi uciekać. Oczywiście
        warto do wszytskiego podchodzić realistycznie i nie przesadzać z entuzjazmem,
        jeśli brakuje podstawowych umiejętności. Ja w pierwszych 3 latach pracy
        chciałam rezygnować z zawodu niemal co miesiąc. To jednak praca z ludźmi,którzy
        bywają nieprzewidywalni i .... bardzo niemili. A dzieci potrafią być wręcz
        okrutne, spontaniczne i szczere aż do bólu. Masz wybór - to Twoje życie.

        • riella Re: wypowiedzenie umowy o pracę 20.11.06, 16:53
          Ajala1 - dziekuje za madrego posta. Co prawda skierowalas go nie do mnie
          (autorki watku), ale i tak sporo tam dla siebie znalazlam.

          Jestem nauczycielem po studiach, stazystka, wiec mam opiekuna. Pracuje tylko w
          podstawowce - a i tak nie daje sobie rady, szczegolnie w piatej i szostej
          klasie. Paradoksalnie, mam wrazenie, ze trafilam do swietnej szkoly - wszyscy
          sa pomocni, doradzaja mi - tyle, ze mnie te rady niewiele daja, po prostu w
          moim wykonaniu jakos to nie skutkuje.

          Nie do konca odpowiada mi jedynie postawa dyrekcji. Boli mnie - i zastanawiam
          sie, czy to indywidualna cecha mojej szkoly, czy tez moze w ogole polskich
          szkol - ze pozycja nauczyciela jest taka niska, duzo nizsza, niz uczniow i
          rodzicow. Ja nie mam zadnych praw - a oni moga wszystko. Jesli uczniowie sa
          chamscy, nieposluszni, okazuja mi jawne lekcewazenie, lamia wszelkie zasady
          obowiazujace ucznia na lekcji - zdaniem dyrekcji to moja wina. Jesli sie nie
          naucza i dostaja pale - to tez jest moja wina.

          Zle sie z tym czuje - i zaczyna mnie to wkurzac!
          • gobi03 Re: wypowiedzenie umowy o pracę 21.11.06, 00:19
            Tak to zwykle z dyrekcją jest. Na pewno mają już w szufladzie podanie od Rambo,
            tylko czekają, aż zrezygnujesz. Zrezygnuj - nie będziesz żałować. Zrezygnuj, bo
            jak nie to będziesz żałować.
            Ja żałuję tych kilkunastu lat pracy za marną pensję, zywienia się obietnicami
            podwyżek. Satysfakcja bywa, jeszcze więcej bywa "życia wśród małp".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja