unsatisfied6
07.11.06, 08:59
cała dyskusja na temat edukacji zeszła na tory dyscyliny w szkołach na
fundamencie nagłaśnianych przez media patologicznych incydentów .
nic na temat skuteczności uczenia w polskich szkołach - czy dyscyplinować
młodzież , która nie chce takiej szkoły , która w praktyce oferuje im
coraz więcej obowiązków , trudniejszy i mniej skuteczny w zdobywaniu
kompetencji program nauczania , a tym samym gorsze perspetywy na przyszłość ,
czy może by tak przede wszystkim przekazywać im wartości w szkole , które
uznają za słuszne i dające im lepszy start w życiu .
Giertych zaprosił do dyskusji młodzież , która przystosowała się do tego
systemu z wysokimi średnimi i zdobywcami nagród w konkursach przedmiotowych -
co z resztą młodzieży - zaprosił tych , którzy przystosowali się
do patologicznego programu nauczania szkoły ? będą ją "demokratycznie"
dyscyplinować , bo im nie podobają sie lektury , które proponuje im szkoła i
nie widzą większych wartości w tym , czego szkoła ich nauczy - nie widzą
perpektyw dla siebie po wkładzie olbrzymiego wysiłku jakiego żąda od nich
program szkoły ?
po jaką cholerę uczniów zmusza się do czytania "Krzyżaków" ? jak
ta lektura ma się do ich środowiska i tworzenia postaw patriotyzmu
w XXI wieku ? dlaczego w innych szkołach poza granicami naszego
kraju uczniowie czytają np. "anię z zielonego wzgórza" lub "tajemniczy
ogród" - lektury dostosowane do ich wieku , zainteresowań i potrzeb
kształcenia odpowiednich postaw w państwie demokratycznym .
tego i wiele innych oczywiscie innych spraw związanych ze skutecznością i
celem kształcenia , Giertych z wybraną młodzieżą nie przedyskutują
w "demokratycznej" dyskusji nad kształtem oświaty .