aerasa.1
23.04.03, 11:04
Fragment z Wyborczej: "...Pokażmy to na przykładzie. Policzmy, jak to jest w
maju 2003 r., przyjmując, że okres rozliczeniowy wynosi miesiąc. W maju są
trzy pełne tygodnie, więc 3 razy 40 daje 120 godzin. Poza pełne tygodnie
wykracza siedem dni, więc po przemnożeniu 7 przez 8 otrzymujemy 56 godzin. A
120 plus 56 daje 176 godzin. W maju wypadają dwa dni świąteczne poza
niedzielami, więc 2 przemnożone przez 8 daje 16. Od 176 odejmujemy 16 i
otrzymujemy 160 godziny. I właśnie tyle powinniśmy pracować. - W rozliczeniu
miesięcznym nie powinno być więcej niż 160 godzin lub 20 dni pracy - mówi
mec. Orłowski.
Fragment orzeczenie Sądu Najwyższego z 14 listopada 2001 r.: "(...)
Wystąpienie święta będącego dniem wolnym od pracy (art. 138 § 1 kp) w innym
niż niedziela dniu tygodnia powoduje w okresie rozliczeniowym odpowiednie
zmniejszenie liczby dni - a tym samym godzin - pracy (...)".