Certyfikaty z angielskiego

20.02.07, 13:30
Napisane wybiórczo, jak gdyby dziennikarz pracował w jednej z firm. A gdzie
standardy LCCI,TELC,LTE? Podano skalę CEFR do której przyrównano standardy
komercyjne, tylko poco kupować subsytut skoro można mieć certyfikat TELC
właśnie wg standardu CEFR? Stanowczo odradzam kierowania się tym artykułem.
    • abs_ik Re: Certyfikaty z angielskiego 20.02.07, 20:50
      A ja mam wrażenie, że każda szkoła językowa uważa, że to jej certyfikat jest
      najlepszy i dlatego nie sposób opisać zagadnienia tak, zeby wszyscy byli
      zadowoleni. Ale z tego, co widzę, autor kierował się bardzo konkretnymi
      kryteriami - opisał certyfikaty najbardziej popularne w Polsce (Cambridge) i
      biznesowy na świecie (TOEIC - ETS).
      Mam FCE, przymierzam się do TOEIC-a - także dla mnie wybór jest akurat ok:)
    • belfer36 Certyfikaty z angielskiego 20.02.07, 22:14
      Trudno nie zgodzic sie z przedmowca. Proponuje Panu redaktorowi zainteresowanie
      sie chocby Monitorem Polskim i sprawdzenie, ktore egzaminy sa respektowane
      przez nasze instytucje panstwowe. Znajdzie tam Pan rowniez interesujace
      egzaminy City & Guilds i to kilka do wyboru - ustne, pisemne, ogolne,
      biznesowe. Egzaminy te zbudowane sa na podstawie Europejskiego Opisu
      Ksztalcenia Jezykowego, ktory przeciez stworzono nie na potrzeby jednego czy
      dwu syndykatow egzaminacyjnych, ale dla wszystkich powaznie traktujacych
      edukacje Europejczykow. Nie bez kozery jeden z mych przyjaciol nazywa Was
      Gazeta nie 'wyborcza' ale 'wybiorcza'; i nie ma to nic wspolnego z sympatiami
      politycznymi. Pozdrawiam czytelnikow. Belfer-anglista.
      • sir_jarod Re: Certyfikaty z angielskiego 20.02.07, 23:13
        Wydaje mi się, że nie sposób opisać wszystkich systemów testowania w jednym
        artykule, wówczas byłby to doktorat a nie artykuł. Autor skupił się na
        najważniejszych i największych w Polsce i na świecie i dobrze.
        A skoro jesteśmy już przy wymienianiu systemów testowych to mamy jeszcze kilka:
        BULATS
        IELTS
        EDEXEL
        STEP
        MICHIGAN TESTS
        PEARSON ASSESSMENT

        już wymienione
        LCCI
        TELC
        CITY & GUILDS

        ... i wiele, wiele innych.
        Niezmienną kwestią pozostaje, że wiele z tych testów to testy niszowe i mało
        kto je zdaje na świecie. Jeśli komuś są akurat potrzebne, to znajdzie o nich
        informacje. Artykuł skupia się na informacji o najbardziej popularnych i
        cieszących się największym zaufaniem rynków światowych i tym także powinni się
        kierować zdający. W końcu mają zainwestować w egzamin który ma dać im coś
        pożytecznego w życiu a nie tylko leżeć w szufladzie. Innym egzaminom życzę
        wszystkiego najlepszego ale są jeszcze daleko od tych wspomnianych w artykule.

        Pozdrawiam, też anglista ale nie belfer :)
        • belfer36 Re: Certyfikaty z angielskiego 21.02.07, 10:34
          Argumenty sir_jaroda, choc niewatpliwie w znacznej mierze uprawnione,
          przypominaja dyskusje o wyzszosci programow operacyjnych Microsoft nad Linuxem,
          czy hipermarketow nad sklepami osiedlowymi. Autor publikacji mial prawo
          zaprezentowac dwie najpotezniejsze organizacje egzaminacyjne, ale z
          dziennikarskiego obowiazku powinien rowniez przedstawic liste innych uznawanych
          egzaminow, tak jak uczynil to sir_jarod w swym drugim emailu. Jesli mozliwosc
          przystapienia do tanszego egzaminu pozytywnie zmotywuje sluchacza kursu do
          dalszej nauki, to dla mnie jest to istotna wartosc. Pozdrawiam,
          anglista-zdecydowanie belfer
          • sir_jarod Re: Certyfikaty z angielskiego 21.02.07, 18:50
            Ten post porusza bardzo ciekawy temat - mianowicie cenę egzaminów.
            Choć różnie może się wydawać, te mniej znane egzaminy wcale nie są tak od razu
            tańsze. Oczywiście, w porównaniu z Cambridge prawie każdy inny egzamin na
            świecie jest tańszy. Nie zmienia to jednak faktu, że ceny tych 'tańszych' są
            często bardzo różne. Niestety, większość egzaminów tych mniej popularnych
            oferowana jest przez szkoły językowe, które same decydują o cenie egzaminu. Tak
            naprawdę to tylko Cambridge i ETS mają ustaloną cenę egzaminów, w przypadku
            reszty panuje często wolna amerykanka. Tak dzieje się np. w przypadku TELC,
            LCCI czy City & Guilds (wiem, bo pracowałem dla szkół, które organizowały te
            egzaminy). I tak, gdzie nie zapytasz tam inna cena certyfikatu.
            To ja się pytam - ile tak naprawdę jest on wart??? Czasami różnice sięgają i
            150 (z reguły w górę) złotych, zależy gdzie ucho przyłożyć. Moim zdaniem
            kandydat nie powinien błądzić po całym kraju w poszukiwaniu najniższej ceny. A
            tak się dzieje.
            Dla porównania, TOEFL iBT kosztuje na całym świecie 155 USD, kandydat może się
            zapisać w dowolnym miejscu na kuli ziemskiej i zapłaci tyle samo. TOEIC
            kosztuje tyle samo w całej Polsce dla odbiorcy indywidualnego. W ten sposób
            kandydaci nie są nabierani na takie czy inne ceny egzaminów.

            I ostatnia kwestia to kwestia jakości testów - przez to, że Cambridge i ETS są
            dwoma największymi instytucjami edukacyjnymi, światowo ETS jest największe,
            dlatego też stać je na badania i wprowadzanie najnowszych trendów w testowaniu.
            Jeśli ktoś wystarczająco dużo się zagłębi w temat, zobaczy w jaki sposób
            testowany jest kandydat TOEFL i w jak profesjonalny sposób sprawdza się jego
            praktyczne umiejętności - zintegrowane zadania egzaminacyjne (Intergrated
            Skills Tasks) oraz Speaking sprawdzany nie przez jedną czy dwie osoby ale przez
            6 i nawet 12 egzaminatorów. W ten sposób osiąga się jakość i wiarygodność
            testów znacznie wyższą niż inne. I potwierdza to ilość kandydatów na całym
            świecie.

            Zatem argument że tańsze może być lepsze nie do końca mnie przekonuje. Jak
            pokazuje doświadczenie, zakup tańszego kończy się następnym zakupem, tym razem
            już droższego i lepszego. Słyszałem już nie raz historie osób wyjeżdżających za
            granicę z innym certyfikatem niż TOEFL - i potem powrót i zdawanie jednak
            TOEFLa.

            Pozdrawiam,

            Sir Jarod
    • sir_jarod Re: Certyfikaty z angielskiego 20.02.07, 23:00
      Inne standardy - tylko po co? tak naprawdę tylko te dwie instytucje testujące
      liczą się na świecie i to właśnie je uznaje zdecydowana większość instytucji
      prywatnych (firmy i korporacje) i akademickich. Wystarczy spojrzeć na
      statystyki i ilości osób przystępujących do tych egzaminów. Co do Cambridge, te
      egzaminy są zdecydowanie popularne w Polsce i na Wyspach, nie ma dokładnych
      informacji co do ilości kandydatów ale ich tradycja w Polsce jest już długa.

      TOEIC i inny wiodący test ETS - TOEFL to najczęściej zdawane egzaminy na
      świecie. ETS publikuje te informacje otwarcie - TOEIC - 5 MILIONÓW kandydatów
      rocznie, TOEFL - ponad 800 000. Wystarczy trochę więcej w temacie poczytać.

      Inne standardy - owszem, są, tyle, że nie zdobyły sobie zbyt wielu zwolenników
      póki co.
      Co więcej, testy TELC zostały 'rzekomo' oparte na CEFR, na ich stronach nigdzie
      nie znajdzie się informacji o żadnych badaniach w tym temacie. Co więcej, a
      wiem to z obiektywnego źródła (specjalista w tej dziedzinie) - niestety ale
      czasami niektóre zestawy egzaminacyjne tworzy/przygotowuje jedna osoba - a to
      jest już POWAŻNY błąd w sztuce. Sam jestem lingwistą więc wiem o czym mowa.
      Zatem zakup innego egzaminu niż TELC niekoniecznie jest zakupem substytutu a
      może się okazać zakupem produktu o znacznie wyższej jakości.

      Pozdrawiam.
Pełna wersja