Do nauczycieli angielskiego

IP: *.acn.pl 25.04.03, 20:00
Czy ktos z was mial u siebie na lekcji wizyte ludzi z PASE ? Jak to wyglada ?
Jesli jest tak jak do mnie dochodzi to jest to idiotyzm wtorny i kompletne
zaprzeczenie zasadom zdrowego rozsadku i dydaktyki. Nie sprawdza czy i jak
ucze tylko czy we wczesniej zaplanowanym momencie zaczynam i koncze wczesniej
zaplanowane cwiczenie.

Mam nadzieje ze naprawde patrza na rzeczy istotne a nie na czas.
    • Gość: Monika Re: Do nauczycieli angielskiego IP: *.toya.net.pl 27.04.03, 09:57
      co to jest PASE? Napisz coc konkretniej o tej lekcji/Pozdrowienia
    • antonina_74 Re: Do nauczycieli angielskiego 27.04.03, 20:53
      Ja mialam w Bakalarzu-Piaseczno w zeszlym roku. Gosc ocenial wszystko od mojej
      postawy do zaplanowania cwiczen. Musialam przedstawic mu plan (minutowy),
      dlatego ze wchodzil w srodku lekcji i chcial wiedziec na co akurat trafil.
      Pozdrawiam,
      Antonina
      • Gość: lektor Re: Do nauczycieli angielskiego IP: *.acn.pl 28.04.03, 20:22
        No wlasnie. Jak mozna oceniac lektora po tym czy sie trzyma co do minuty
        wczesniej wyznaczonego sobie czasu. Przeciez to paranoja ! Wiadomo ze zawsze
        sie w miare mozliwosci planuje czas ale nie ma problemu jak cos akurat wypadnie
        inaczej. Normalny nauczyciel zawsze potrafi sobie poradzic. A co robi takie
        PASE ? Jak moj uczen bedzie sie minute dluzej zastanawial to moja szkola nie
        dostanie rekomendacji PASE ???

        Moze ktos jeszcze ma jakies doswiadczenia ? Napiszcie cos !
        • antonina_74 Re: Do nauczycieli angielskiego 29.04.03, 21:28
          To jak, ja jedna mialam te "przyjemnosc" z PASE?
          Co PASE ocenia - oni nie oceniaja czy Ty/uczniowie trzymacie sie planu co do
          minuty. Oni musza miec plan zeby sie z grubsza orientowac na co weszli - bo
          moga Ci wejsc 5 minut przed koncem lekcji.
          Pozatym, dobrze jest jednak przynajmniej w zarysie, planu sie trzymac :)
          PASE to taka calosciowa inspekcja, ktora ocenia (i przyznaje punkty) m.in. za:
          przygotowanie nauczycieli (wyksztalcenie, dyplom, doswiadczenie)
          sposob prowadzenia zajec (postawa, interakcje, jezyk dominujacy)
          sposob zarzadzania szkoly (to Ciebie jako lektora nie dotyczy :)
          sposob kwalifikowania sluchaczy (to tez nie)
          udogodnienia - TAK, ogladaja lazienki dla sluchaczy :-)))
          Generalnie w tym wszystkim najmniej sie liczy czy Ty jako lektor opoznisz sie 5
          minut z planem. Ja na mojej inspekcji tez mialam poslizg i zostalam bardzo
          dobrze oceniona. To sa tez nauczyciele i wiedza z praktyki ze nie mozna
          wszystkiego co do minuty wyliczyc.
          Przy okazji, gdzie uczysz? Ciekawa jestem, kto sie teraz stara o PASE :-)
          Antonina
          • Gość: lektor Re: Do nauczycieli angielskiego IP: *.acn.pl 01.05.03, 18:30
            Dzieki za szczegoly. Nie bede miec tej przyjemnosci, przynajmniej na razie.
            Ptyam tylko z ciekawosci bo zdziwily mnie takie informacje - zwlaszcza to ze
            tak bardzo patrza na ten czas i ze wchodza w srodku lekcji. Nadal uwazam ze
            jest to glupie. Pewnie ze w miare trzymam sie czasu ale nie bede ludziom
            przerywac fajnego zadania bo czas sie skonczyl. Z kolei kazde wejscie jakiejs
            osoby, zwlaszcza obcej, powoduje jakies zamieszanie i dyskomfort uczniow i
            nauczyciela. Co innego jak gosc jest na calej lekcji, a co innego jak wchodzi
            ni z gruszki, ni z pietruszki na jakis etap wiekszej calosci.
            Nie uwazam ze taki sposob oceniania jest miarodajna ocena pracy nauczyciela /
            lektora.
Pełna wersja