Gość: adamek
IP: *.chello.pl
06.06.03, 19:13
Jak wprowadzany był system sześciostopniowy, szóstki były wyjątkiem.
Nauczyciele stawiali je niezmiernie rzadko, trzeba było mieć wybitne
osiągnięcia.A teraz? Nauczyciele sypią szóstkami jak z rogu obfitości. Takie
mam wrażenie. A wy?