Gość: chemik
IP: *.wlop.ppp.polbox.pl
07.06.03, 23:50
czytam to forum i czytam, juz od jakiegos czasu, wczesniej byly klotnie o
egzaminy, a teraz sie o oceny zaczelo; za ktos nie wierzy itp.
mnie zastanawia popolarnosc wątku o ocenach; zastanawiam sie po co to
piszecie? zeby sie pochwalić? dowartościować? to jest wyscig o najwyzszą
srednią?
jak wspominam ze w podstawowce tez tak myslala, wyciągalam sie na 6, robilam
jakies refaraty, to mnie krew zalewa ze bylam taka glupia; teraz wiem ze nie
wazne jest jakie mam oceny, a wazne ze wiem ze są przedmioty z ktorych jestem
naprawde dobra, i to ze 6 z nich mam jest tylko efektem ubocznym,
uwazam ze 6 powinno byc oceną rzadką, wyrozniającą, a nie powszechną, bo
wtedy po prostu traci wartość,
bardzo sie ciesze ze do LO nie liczy sie srednia a jedynie niektore oceny,
moze w ten sposob oceny z w-fu, plastyki czy techniki nie bedą tak naciągane.
pozdr