Zmieniam maturę. I do widzenia

16.11.07, 07:34
Pochwal się swoją znajomością lektur i języka polskiego ministerku.
    • moze-byc Zmieniam maturę. I do widzenia 16.11.07, 08:15
      Jak widać głupota nie ma końca. Jak widać ciągle nie mogą się zdecydować co
      trzeba umieć żeby zdać maturę. A sposób doboru lektur "pożal się Panie Boże".
      Np. taki horror A. Mickiewicza: siostra zabiła siostrę dla faceta; i dyskusja: a
      czemu? a poco? a co by było gdyby? Śmiechu warte!
      • koloratura1 Re: Zmieniam maturę. I do widzenia 16.11.07, 10:13
        moze-byc napisała:

        > Np. taki horror A. Mickiewicza: siostra zabiła siostrę dla faceta;
        > i dyskusja: a
        > czemu? a poco? a co by było gdyby? Śmiechu warte!

        Czy, przypadkiem, nie chodzi Ci o "Balladynę"?
        Ale to nie Mickiewicz napisał...

        Może pomyliłeś z:

        "Zbrodnia to niesłychana, pani zabija pana.
        Zabiwszy, grzebie w gaju, na łące przy ruczaju.
        Grób liliami zasiewa, zasiewając tak śpiewa:
        (...)"
        To, rzeczywiście, Mickiewicz ("Lilie").
        • nightdream Re: Zmieniam maturę. I do widzenia 16.11.07, 10:48
          taaaa...
          bajzel w ministerstwie i ministrowie pożal-się-boże to jedno...
          ale każdy inteligentny Polak powinien znać chociaż podstawowy zakres lektur bo
          potem rosną tacy co mylą Mickiekwicza ze Słowackim a o Gombrowiczu to nawet nie
          słyszeli ;)
    • oyeloca Zmieniam maturę. I do widzenia 16.11.07, 08:27
      smiechu warte to cale zamieszanie z maturami.. i tak matura to jest pikus..
      niech sobie dadza juz spokoj i zostawia tak jak jest bo juz nie moge sluchac
      zrzedzenia licealistow jacy to oni sa poszkodowani... zdalam mature nie uczac
      sie do niej w ogole i dostalam sie na studia dzienne (UŚ) nic prostszego
    • ewabrown Zmieniam maturę. I do widzenia 16.11.07, 09:57
      odnosze wrazenie (niejednokrotnie) ze ludzie ci cierpią na wrodzony debilizm i
      ciemnogrodyzm...o ministrze legutko to nawet nie bede sie rozpisywal gdyz po
      przeczytaniu publikacji na jego temat kazdy inteligentyny czlowiek ma wyrobione
      zdanie( i ma na tyle przyzwoitości zeby nie rzucac mięsem;)a co do pani ktora
      ustala kryteria przyjecia ksiazki(podrecznika)to juz poprostu opadaja mi
      rece...pewnie rodzice howali ja cale dziecinstwo w wydrążonej dyni u żyda w
      piwnicy i stąd ta dziwna maniera...heheh
      • lonson Re: Zmieniam maturę. I do widzenia 16.11.07, 10:20
        Poloniści narzekają... Nowa matura, właściwie prezentacja, jest moim zdaniem
        całkiem ok. Czy kupują... Owszem, zdarza się, ale cóż z tego? Dobry polonista
        jest w stanie poznać, czy człowiek sam zrobił prezentację czy ją kupił, poza
        tym, po to może zadawać pytania, żeby móc to sprawdzić, jak uczeń przygotował
        się z tematu. Dlaczego jestem za prezentacją? Bo daje możliwość stworzenia
        czegoś swojego, jest niemal przyjemnością, ponieważ każdy wybiera swój temat,
        lub zgłasza, jeśli nie ma go na liście. Co do testu, wcześniej było lepiej
        (wcześniejsza "nowa matura"), najpierw test i wypracowanie na poziom podstawowy,
        potem kto chce zostaje na części rozszerzonej i pisze także test+wypracowanie.
        Oczywiście matura rozszerzona, na bazie tekstów dodatkowych. Dobór lektur...
        Myślę, że tego wyboru powinni dokonać poloniści, a nie ministerstwo, powinno się
        zrobić listę wszystkich pomysłów i zrobić sondę wśród polonistów. Wtedy nie będą
        mogli narzekać, a uczniowie... Myślę, że będą zadowoleni z lektur wybranych
        przez swoich nauczycieli, w końcu chyba każdy kiedyś słyszał, "nie lubię tej
        lektury tak samo jak wy, ale będzie na maturze, więc musicie się przygotować"...

        Pozdrawiam.
Pełna wersja