Ilu niekatolików w klasach?

09.01.08, 09:23
..prowadzę mały, prywatny sondaż na ten temat, bo jestem ciekawa,
czy moje dziecko nie bedzie w klasie jedynym niekorzystającym z
zajęć religii.
Czy dyrekcje szkół kierując dzieci do klas i mając deklaracje, że
część z nich nie chodzi na religię, staraja się kierować te dzieci
razem, żeby niechodzące nie czuły się osamotnione i jedyne "inne" w
klasie?
Czy może przeciwnie, na złość, rozrzucają po różnych klasach, zeby
niekatolikom było jeszcze ciężej?
Czy można przy zapisie dziecka do szkoły zastrzec, że chce się, aby
było skierowane do klasy razem z innym dzieckiem nie chodzącym na
religię, jeśli takie jest, i czy prośba ta powinna byc spełniona?
    • matemily Re: Ilu niekatolików w klasach? 09.01.08, 13:26
      Może być bardzo różnie, zależy to od zwyczajów panujących w szkole.
      W moim gimanazjum (średniej wielkości miasto) sprawę deklaracji
      uczęszczania na religię załatwia się na pierwszej wywiadówce, czyli
      zwykle w drugim tygodniu września, kiedy przydział do klas został
      już dawno zakończony. Dlatego musisz złapać orient, jak jest w
      Twojej szkole i zacząć działać wcześniej.
      Ponadto z moich obserwacji wynika, że zapisywalność na religię sięga
      99%. De facto oznacza to, że jedyni nonkonformistyczni rodzice to
      ci, są poważnie zaangażowani w wyznawanie innej wiary. Reszta olewa
      i posyła dzieciaki dla świętego spokoju.
      Uważam, że powinnaś porozmawiać z dyrektorem przy zapisie do szkoły
      i poznać jego stanowisko w tej sprawie (że chcesz umieścić dziecko w
      klasie z innym nieuczęszczjącym). Koniecznie daj to też na piśmie,
      w kwestionariuszu (jeśli jest miejsce np na uwagi), albo na
      oddzielnym podaniu, które dołączysz (przypniesz, bo inaczej
      zginie:)) do kwestionariusza.
      Nikt złosliwie nie rozrzuca niewierzących po różnych klasach:) w
      szkole jest za dużo problemów bieżących, żeby jeszcze sobie samemu
      kłody pod nogi kłaść i robić coś na złość.
      Poza tym zważ na priorytety. Np: jeżeli w szkole są tylko dwie klasy
      równoległe: jedna z językiem obcym niemieckim a druga z angielskim,
      to kwestia uczestnictwa w religii jest przy podziale sprawą drugiego
      rzędu.
      Reasumując: wywiad jest Ci potrzebny, jak dziła twoja szkoła.
      Mam nadzieję, że pomogłam.
      • fruzia34 Re: Ilu niekatolików w klasach? 10.01.08, 10:55
        Dziękuję, pomogłaś, bo okazałaś życzliwość i uświadomiłaś, że raczej
        odpada to, czego najbardziej się boję, czyli nawiedzone dyrekcje,
        które nie pójdą w niczym na rękę niekatolikowi.
        Pewnie po prostu trzeba się mocno pokręcić, pogadać, nawet
        ponarzucać, żeby stworzyć korzystną sytuację dla dziecka. Tak sobie
        myslę, że nawet bez pisemnych deklaracji przed rozdziałem dzieci do
        klas ktoś życzliwy może powiedzieć: Mamy na liście dziecko, którego
        starszy brat nie chodzi na religię, więc pewnie i młodsze nie będzie
        chodzić, więc zapiszemy pani dziecko z tym. Wszysko zależy od
        życzliwości konkretnych ludzi i, jak zawsze w życiu, trzeba się
        trochę nachodzić, żeby takich odnaleźć - ale pewnie będzie ok! :)
        • if_ona Re: Ilu niekatolików w klasach? 10.01.08, 12:53
          fruzia34 napisała:

          > że nawet bez pisemnych deklaracji

          jakich deklaracji?
          • matemily Re: Ilu niekatolików w klasach? 11.01.08, 11:45
            Do if ona:
            Jak to "jakich deklaracji" ??
            Toż każdy rodzic składa pisemną deklarację (czyt. wypełnia
            podsunięty świstek), że jego dziecko będzie uczestniczyło/nie będzie
            uczestniczyło w lekcjach religii.
            Do fruzi:
            Z tym narzucaniem, to bym nie przesadzała, bo Cię wezmą za jakąś
            nawiedzoną:) Trzeba iść, pogadać, napisać i ewentualnie zapytać, czy
            to na pewno wystarczy, czy trzeba przyjść raz jeszcze. W szkole nie
            lubi się rodziców, którzy są namolni:) Za to konkretni i
            konstruktywni są zawsze mile widziani.
            • if_ona Re: Ilu niekatolików w klasach? 11.01.08, 16:18
              matemily napisała:

              > Do if ona:
              > Jak to "jakich deklaracji" ??
              > Toż każdy rodzic składa pisemną deklarację (czyt. wypełnia
              > podsunięty świstek), że jego dziecko będzie uczestniczyło/nie będzie
              > uczestniczyło w lekcjach religii.

              Ciekawe na jakiej podstawie? Rodzic może wyrazić życzenie organizacji zajęć religii w szkole. Nie ma mowy o jakiejkolwiek zgodzie na uczestniczenie, czy tym bardziej - braku zgody.


              Rozporządzenie MEN z dnia 14 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w szkołach publicznych w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach (Dz. U. Nr 36, poz. 155, z 1993 r. Nr 83, poz. 390 oraz z 1999 r. Nr 67, poz. 753)

              § 1.
              ust. 1. W publicznych przedszkolach organizuje się, w ramach planu zajęć przedszkolnych, naukę religii na życzenie rodziców (opiekunów prawnych). W publicznych szkołach podstawowych, gimnazjach, ponadpodstawowych i ponadgimnazjalnych, zwanych dalej "szkołami", organizuje się w ramach planu zajęć szkolnych naukę religii i etyki:
              1) w szkołach podstawowych i gimnazjach - na życzenie rodziców (opiekunów prawnych),

              2) w szkołach ponadpodstawowych i ponadgimnazjalnych - na życzenie bądź rodziców (opiekunów prawnych) bądź samych uczniów; po osiągnięciu pełnoletności o pobieraniu religii i etyki decydują sami uczniowie.

              ust. 2. Życzenie, o którym mowa w ust. 1, jest wyrażane w najprostszej formie oświadczenia, które nie musi być ponawiane w kolejnym roku szkolnym, może natomiast zostać zmienione.
              • matemily Re: Ilu niekatolików w klasach? 11.01.08, 23:08
                Widzę, że dyskusja schodzi na ścieżkę formalną.
                Przepis przepisem, brzmi bardzo ładnie i sugeruje wolność, której
                nie ma. Nikt przecież do rodziców co roku nie mówi " Szanowni
                państwo, ustawa pozwala by zorganizować na wasze życzenie w szkole
                lekcje religii. Chcecie, to zorganizujemy"
                Nie oszukujmy się. Każdy wie, że religia po prostu JEST, (bo ktoś to
                już zorganizował) i podpisuje ten papierek, na którym
                napisano "proszę o objęcie nauką religii mojego dziecka..."
                Różnica jest niby drobna, ale ja nie poparłabym tego, żebyśmy
                religię wspólnie zorganizowali od zera, a papierek podpisuję.
                Proste prawa psychologii, które ktoś sprytnie wykorzystał.
    • leni6 Re: Ilu niekatolików w klasach? 12.01.08, 10:41
      Nie wiem jak jest teraz. Kiedy ja byłam w szkole podstawowej to 100% mojej klasy
      chodziło na religię. Myśle że tendencja jest generalnie zmniejszająca, jednak
      masz dużą szanse na to że na tym etapie edukacji Twoje dziecko będzie jedynym w
      klasie. Sytuacja zmienia się później, u w gimnazjum było to już 3/4, a w liceum
      1/4, ale na tym etapie to już nie jest żaden problem dla dziecka.
    • izzo Re: Ilu niekatolików w klasach? 16.01.08, 13:59
      Nie pamiętam, a mam dwoje dzieci w szkole, by ktokolwiek wymagał od
      nas, rodziców, na etapie rekrutacji do szkoły jakichkolwiek
      deklaracji co do uczęszczania na religię. Takie rzeczy zgłaszało się
      wychowawcy i wówczas dziecko, które nie chodzi na religię (dotyczy
      szkoły podstawowej) albo idzie na świetlicę, albo do domu, w
      zależności od tego, jak chce i zadeklaruje rodzic. Nie sądzę więc,
      by szkoła w czasie ustalania list iczniów w ogóle wiedziała, kto z
      przyszłych uczniów będzie chodził na religię, a kto nie i dlatego
      nie wyobrażam obie, jak ma rozdzielić kandydatów wg tego kryterium.
      U klasie mojej córki jest dwoje dzieci nieuczęszczającyh na religię
      z różnych powodów, ale nie pamiętam, by ktokolwiek z nich
      kiedykolwiek miał jakieś problemy ze strony rówieśników w klasie.
      • martusia2203 Re: Ilu niekatolików w klasach? 16.01.08, 17:29
        Jestem w 2 klasie liceum i mogę powiedzieć Pani, jak to było w
        przypadku mojej koleżanki. Nie wiem, do której klasy ma iść Pani
        dziecko, ale kiedy byłam w podstawówce miałam w klasie jedną osobę,
        która nie chodziła na religię. To zawsze budziło ciekawość innych.
        Dziewczyna ta była świadkiem Jehowy. To, jak będzie się czuło
        dziecko, zależy w dużej mierze od rodziców. Rodzice tej mojej
        koleżanki z jej nie chodzenia na religię robili straszną szopkę -
        kłócili się z wychowawczynią (mimo że ich córce na religię nikt
        chodzić nie kazał) zarzucając jej, że opowiadając dzieciom na innej
        lekcji np. o choince czy św. Mikołaju sprowadza ich dziecko na "złą
        drogę"... Nietrudno się domyśleć, że "normalni" uczniowie dziwnie
        patrzyli na tą całą sytuację, a przez to również na tą dziewczynę.
        Dlatego dużo zależy od Pani nastawienia i tego, dlaczego właściwie
        Pani dziecko nie będzie chodzić na religię (inna wiara
        kolegi/koleżanki często budzi ciekawość - a jaką to już zależy od
        danej klasy.
        • fruzia34 Re: Ilu niekatolików w klasach? 18.01.08, 07:24
          Nie jesteśmy wyznawcami żadnej ortodoksyjnej religii i moje dziecko
          ma w domu choinkę, a jakże! :) Zna i śpiewa kolendy, wie, o co
          chodzi w katolicyźmie, jakie są świeta, itd. Jako rodzina nie
          wnikamy w niczyje życie religijne i życzylibyśmy sobie, żeby i nas
          nie stawiano przed problemami związanymi z wyznaniowością. Do tej
          pory się udawało, mały nie chodził do przedszkola, ale teraz ma
          zaczynać klasę 0 a ja zaczynam się martwić...
          Problem polega na tym, że nie wszyscy ludzie mają tak neutralny
          stosunek do religii, jak nasza rodzina. Wielokrotnie zdarzało się,
          że nas, dorosłych, indoktrynowano, pouczano, przestrzegano etc.
          Dorośli nie są całkiem tolerancyjni i dojrzali pod względem nie
          mieszania się do cudzych przekonań, a co dopiero dzieci?..
          • martusia2203 Re: Ilu niekatolików w klasach? 21.01.08, 19:17
            W takiej sytuacji naprawde nie sądzę, żeby Pani syn miał
            jakiekolwiek kłopoty :) Chociażby podczas świąt pogada z
            rówieśnikami o ubieraniu choinki (a święta i te sprawy fascynują
            małe dzieci), nie będzie musiał przy tym słuchać, że "to takie
            fajne, a Ty tego nie robisz" itp., poza tym nikomu nie będzie
            opowiadał o wyższości swojego wyznania (jak to robiła moja
            koleżanka). Dla dzieci sprawa religii naprawdę jest bardzo mało
            istotna. Tą moją koleżankę każdy akceptował, ale ona sama wszystkich
            odsuwała od siebie - bawiła się tylko z jedną dziewczyną z młodszej
            klasy, która była tej samej wiary, co ona, poza tym jak już
            wspomniałam jej rodzice podchodzili do całej sytuacji bardzo
            negatywnie. Miałam też inną koleżankę, która tak jak Pani rodzina
            nie wyznawała żadnej szczególnej religii i wszyscy ją bardzo
            lubili :) Nikomu nie przeszkadzało, że nie przystąpiła z nami do
            konunii a potem do bierzmowania. Także sądzę, że nie ma się Pani o
            co martwić :)

            PS. Oczywiście, jest możliwość, że znajdą się "mądrzy" rodzice,
            którzy będą zabraniać bawić się swoim dzieciom z Pani synem, bo nie
            jest katolikiem. Ale w takich samych (a pewnie i większych)
            ilościach występują też rodzice, którzy zabraniają swoim dzieciom
            zabaw, bo rodzice koleżanki czy kolegi mają za mało pieniędzy, to
            dziecko gorzej się uczy i ogólnie nie jest odpowiednim towarzystwem
            dla kochanej córuni czy synusia, tak więc nie należy się tym
            przejmować :)
            • izzo Re: Ilu niekatolików w klasach? 22.01.08, 08:58
              Bez przesady, dzieciaki naprawdę nie robią problemu z takich rzeczy.
              Co najwyżej samo dziecko będzie sie czuło nieswojo, gdy np. cała
              szkoła idzie na rekolekcje do kościoła i nie ma lekcji w szkole, a
              ono będzie siedziało samo w domu czy na świetlicy. Dzieciaki pewnie
              nawet będą mu zazdrościły trochę, że ma jedną czy dwie lekcje mniej
              niż one. Nie mówię, że nikt mu nigdy nie dokuczy, ale akurat dla
              tych, którzy lubią dokuczać innym, to akurat nie ma znaczenia, czy
              ktoś jest niekatolikiem, czy też jest mały, gruby albo się jąka,
              każdy powód jest dla nich dobry.
    • 3aga3 Re: Ilu niekatolików w klasach? 23.01.08, 19:05
      W mojej klasie ( 1 klasa podstawówki, Warszawa) na 24 dzieci 5 nie chodzi na
      religię. W równoległej klasie jest podobnie (3 osoby)
Pełna wersja