liceum w Warszawie- społeczne czy państwowe

IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 20.08.03, 12:05
Czytam często na forum negatywne opinie na temat państwowych liceów, o
stresie tam panującym i arogancji nauczycieli. Sama kończyłam liceum
warszawskie w latach osiemdziesiątych i wspominam ten okres jak najgorszy
koszmar - stres, upokorzenie, nabyte kompleksy, zastraszenie. Teraz liceum to
jest w czołówce warszawskich, zastanawia mnie tylko jakim cudem.
Tak czy siak, poruszam ten wątek, gdyż moje dziecko, obecnie w szkole
społecznej podstawowej prędzej czy później pójdzie do liceum i nie wiem
właśnie do jakiego - społecznego czy państwowego. Dziecko chodzi do szkoły
społecznej na Bachmackiej, gdzie wysoki poziom nauczania idzie w parze ze
wspaniałą atmosferą i dobrymi relacjami uczeń-nauczyciel. Czy ktoś mógłby
polecić jakieś dobre liceum niepubliczne w Warszawie? A może są licea
państwowe w Warszawie, gdzie można normalnie się uczyć nie wykańczając się
psychicznie?
    • Gość: Inteligent Idź na Benarską, publiczne są dla dziadów! IP: 212.160.235.* 20.08.03, 12:18
    • Gość: tola Re: liceum w Warszawie- społeczne czy państwowe IP: *.acn.pl 20.08.03, 20:11
      polecam 2SLO Nowowiejska.
      • Gość: Jr Re: liceum w Warszawie- społeczne czy państwowe IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 21.08.03, 09:44
        a ile tam kosztuje czesne?
        zdaje się że trudno tam się dostać
        • Gość: Majka Re: liceum w Warszawie- społeczne czy państwowe IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 21.08.03, 12:45
          Jeśli twoje dziecko jest w szkole podstawowej, to przed nim jeszcze 3 lata
          gimnazjum. Masz duuużo czasu :))
          Przez 3-4 lata wszystko może się zmienić - szczególnie przy tak intensywnych
          pracach "nowelizacyjnych", jakie uprawia ministerstwo ;) Wiedza zdobyta w tej
          dyskusji za kilka lat będzie bezużyteczna.
    • Gość: Tola Re: liceum w Warszawie- społeczne czy państwowe IP: *.acn.pl 22.08.03, 17:35
      w 2 SLO czesne to ok.850zł
      • Gość: Spainq Re: liceum w Warszawie- społeczne czy państwowe IP: *.acn.pl 22.08.03, 20:40

        >>Sama kończyłam liceum warszawskie w latach osiemdziesiątych i wspominam ten
        okres jak najgorszy koszmar - stres, upokorzenie, nabyte kompleksy,
        zastraszenie. Teraz liceum to jest w czołówce warszawskich, zastanawia mnie
        tylko jakim cudem.

        Wiesz... Lata osiemdziesiąte to jednak szmat czasu... Może po prostu
        nauczyciele się zmienili, nie bierzesz tego pod uwagę...?
        ;)
        Niektóre publiczne są bardzo ok, a kilkaset zł zachowasz na dodatkowe kursy -
        które dzieciak zacznie gdzie i gdy będzie chciał i skończy też wtedy... Będzie
        mieć więcej możliwości, więcej prób, zdarzeń, ludzi... W edukacji to nie jest
        takie złe. Hm, o co mi chodzi: jak w społecznym zacznie hiszpański a w drugiej
        klasie odkryje uroki włoskiego...? Jestem za tym, że w wieku lat kilkunastu nie
        trzeba "edukować-produkować" tylko odkrywać, odkrywać, odkrywać...
        Powodzenia.
Pełna wersja