szkoła

09.03.08, 01:33
Czy ktoś pamięta jeszcze o tym, jakie jest właściwe zadanie powszechnej,
ogólnodostępnej oświaty? Wdrożyć masy do posłuszeństwa, wychować w dyscyplinie
tak, aby przez następne kilkadziesiąt lat spełniały swoją rolę. Tylko taki cel
masowego szkolnictwa usprawiedliwia tę paranoję, w której tkwi polska
szkoła.Współczuję uczniom i nauczycielom!!!
    • gobi03 Re: szkoła 10.03.08, 14:03
      może czas to zmienić?
      Zresztą nwet tego celu dobrze nie spełnia.
      W tej chwili zadaniem powszechnej oświaty
      jest dać zatrudnienie tysiącom urzędników.
    • lineborder Re: szkoła 10.03.08, 16:56
      bardzo ogólnie i bardzo demagogicznie
      • gobi03 całkiem ogólnie, ale za to prawdziwie 11.03.08, 00:26
        co jest demagogicznie: że do posłuszeństwa, czy że to paranoja?
        • lineborder Re: całkiem ogólnie, ale za to prawdziwie 11.03.08, 12:55

          I jedno i drugie. Obydwa hasła są bardzo nośne i modne. Niektórzy już sam obowiązek chodzenia do szkoły nazywają zamachem na wolność obywatelską. A o co konkretnie chodzi w tej dyscyplinie i posłuszeństwie?? Linia między wolnością a anarchią w takich zbiorowiskach jak np. szkoła jest bardzo cienka. No i o jaką paranoję chodzi?
          • gobi03 Re: całkiem ogólnie, ale za to prawdziwie 11.03.08, 20:08
            > I jedno i drugie.
            Że do posłuszeństwa, to nie będę dyskutować, bo wychowanie
            bardzo zależy od konkretnego ucznia. Wspomnę tylko, że
            szkoły i uczelnie są moim zdaniem w istocie feudalne.

            Że to paranoja? A jak nazwiesz fakt, że ktoś uczy się przez
            dwanaście lat i kończy szkołę bez żadnych kwalifikacji?
            Jak nazwiesz sytuację, w której i ci najzdolniejsi
            i ci najsprawniejsi i ci ociężali mają ten sam program
            nauczania? Mówiło się o wyrównaniu szans na eduakcję
            niezależnie od statusu materialnego, a nie od chęci
            i możliwości. A co do statusu materialnego, to okazuje
            się, że korepetycje w odpowiednim momencie bardzo
            pomagają później w dostaniu się na dzienne (bezpłatne)
            studia...
            Uczniowie mają prawo do bezpieczeństwa i szacunku,
            a wyznaczono im rolę worków treningowych dla chuliganów,
            którzy okazują się nietykalnymi.
            Nauczyciele wciąż dostają podwyżki, tylko jakoś nie
            mówi się, że są to podwyżki poniżej stopy inflacji.
            Nauka jest bezpłatna, a rodzice wciąż składają się
            na toner i papier do fotokopiarki.

            Tak więc mówi się jedno a realizuje drugie - to jest
            albo paranoja albo zakłamanie. Ale czy możliwe jest
            żeby to instytucja żyła w zakłamaniu, niezależnie
            kto nią kieruje?
Pełna wersja