poradzcie, jaka szkola:publiczna, niepubliczna?

28.08.03, 16:28
czyli biedne dziecko niezle zarabiajacych rodzicow

Moze to glupio brzmi, ale w koncu to zaden grzech, ze niezle zarabiamy: i ja,
i maz. Mieszkamy pod pod duzym miastem. I tu sie zaczyna dylemat: do jakiej
szkoly wyslac dziecko?

Nie mam do konca wyrobionej opinii na temat szkoly rejonowej, choc te opinie,
ktore slyszalam, byly niezbyt zachecajace: balagan, brak organizacji,
przepelnienie. W tym roku sie rozluznia, wiec moze byloby troche lepiej.
Alternatywa do szkoly rejonowej (publicznej) bylyby szkoly prywatne - w
okolicy jest jedna bardzo droga, nie wyrozniajaca sie szczegolnymi
osiagnieciami, inne (niezle) sa w miescie - to oznacza koniecznosc wozenia
dziecka i "wyrwanie" ze srodowiska szkolnego. Jest jedynakiem, wiec zalezy
mi na tym, zeby mialo kolegow i kontakty z rowiesnikami, mozliwosc
spotkania "po lekcjach". W miejscu, gdzie mieszkamy (domy jednorodzinne,
rozrzucone) nie ma mozliwosci spotkania kolegow na podworku.

Wraca wiec mysl o szkole publicznej - ale dreczy mnie strach - stosunkowo
mala spolecznosc, wszyscy wiedza, kto jest lepiej, kto gorzej sytuowany, czy
dziecko z rodziny lepiej sytuowanej (i zdradzajacy pewne cechy jedynaczego
egocentryzmu), nie bedzie mialo "przechlapane" na starcie? Naprawde boje sie
wymuszen, przemocy, narkotykow i tego typu historii. Ale z drugiej strony -
czy nie demonizuje?

A moze lepiej by sobie radzil w podobnym do siebie srodowisku?

Nie mam zdania, jaka szkola lepiej uczy - publiczna czy prywatna, pewnie
wszystko zalezy od nauczycieli. Ale nie mam mozliwosci sie dowiedziec, jakie
sa opinie rodzicow na temat poszczegolnych szkol w poblizu - zreszta, to
opinie subiektywne, jednemu sie cos podoba, innemu nie, trzeba by ich sporo
znac, zeby sobie zdanie wyrobic.

Zalezy mi na tym, zeby moje dziecko - juz i tak wychowywane w pewnym
oderwaniu od rzeczywistosci (bo jedynak z dosc zasobnego domu) znal zycie
takie, jakie jest, nie sztuczny obrazek, nie klosz - ale z drugiej strony nie
chce go "utopic" przy tych probach nauczenia go plywania.

Prosze, nie krytykujcie moich rozterek - moze glupie, rozumiem, ze sie moga
komus nie podobac, spotkalam sie juz na necie z taka doza agresji (nie w
stosunku do mnie, ale mialam mozliwosc obserwowac w roznych grupach
dyskusyjnych), ze sie troche boje wysylac tego posta. Ale moze sie znajdzie
ktos, kto przeszedl juz przez tego typu watpliwosci i zechce sie podzielic
doswiadczeniami?
    • Gość: el_la Re: poradzcie, jaka szkola:publiczna, niepubliczn IP: *.hydroprojekt.com.pl 29.08.03, 11:32
      Miałam ten sam dylemat i jednak zwyciężyła chęć zapewnienia dziecku kolegów z
      najbliższego otoczenia.
      Wydaje mi się, że źle nie trafiliśmy. Dwóch najbliższych kolegów mego syna
      pochodzi z domów o różnym statusie materialnym: z tym zamożniejszym moją
      porozumienie na płaszczyźnie "materialnej": komputery, snowboard, tenis itp, z
      tym z biednego domu po prostu sobie rozmawiają, razem siedzą w ławce, chodzą w
      szkolnej parze itp. Kiedyś dziewczynka z domu niezamożnego powiedziała, że nie
      może)choć bardzo by chciała) przyjść na urodziny bo nie ma pieniążków na
      prezent. Mój syn przekonał i ją i jej rodziców, że dla niego prezentem będzie
      to, że ona przyjdzie a jak coś chce przynieźć - to najlepiej laurkę. I tak też
      się stało.
      Oceniany jest też rzetelnie - w społecznej szkole do której chodzi syn
      znajomych dzieci są oceniane tylko pozytywnie, nawet nizbyt miłe informacje o
      ich zachowaniu oceniane są w sposób zawoalowany. Michał jak narozrabia to
      ponosi za to konsekwencje. Uważam, że tak jest zdrowiej.
      Inna cecha szkoły państwowej to promowanie uczniów zdolnych - jako tych co
      przynioszą szkole chlubę. W prywatnych nie można wyróżniać uczniów, wszyscy są
      równi.
      Wadą szkoły mego syna jest przepełnienie. Wprawdzie jego klasa liczy sobie 24
      osoby (co uważam za najlepszą liczbę uczniów w klasie), tak do obecnych
      pierwszych przyjęto po 32 dzieci. W przyszłym roku córka idzie do szkoły i w
      jej przypadku trochę się obawiam - ona, jak Zagłoba nie lubi tłoku, nie jest
      tak zdolna jak brylujący syn ani tak towarzyska. Nie wyobrażąm sobie jej w 32
      osobowej klasie.
      • olia007 Re: poradzcie, jaka szkola:publiczna, niepubliczn 29.08.03, 16:03
        ja bym wybrala publiczną, bo jak poślesz dziecko do prywatnej to może z niego
        wyrosnąć maly snob, oczywiście nie jest to regułą. A jeśli chodzi o publiczną,
        to poprostu uwazaj na to z kim dziecko się koleguje
    • Gość: Anka Re: poradzcie, jaka szkola:publiczna, niepubliczn IP: *.acn.waw.pl 29.08.03, 23:18
      A ja bym posłała syna do szkoły niepublicznej. Jeśli stać ciebie na taki
      wydatek, to raczej nie zastanawiaj się i nie słuchaj krytycznych opinii o
      szkołach niepublicznych (szkołę zawsze można zmienić, ale z pewnościa nie
      będzie takiej potrzeby). Do niektórych szkół tego typu trzeb zapisać dziecko
      kilka lat wcześniej, to o czymś świadczy. Dziecko z pewnością będzie bardzo
      zadowolone. Moja córka chodziła do publicznej szkoły podstawowej (była wzorową
      uczennicą, miała liczne sukcesy w konkursach pozaszkolnych), a obecnie
      uczęszcza do gimnazjum niepublicznego. Zdecydowaliśmy się na szkołę
      niepubliczną ze względu na bezpieczeństwo dziecka (małe klasy, brak uczniów z
      rodzin patologicznych, dresiarzy). Teraz widzę jaka jest ogromna różnica między
      tymi szkołami - na korzyść szkoły niepublicznej, przede wszystkim
      bezpieczeństwo dziecka, wysoki poziom nauczania języków obcych i nie tylko
      (nauczyciele bardzo sumiennie przygotowują się do lekcji). Jeśli uczeń tylko
      chce, może bardzo dużo skorzystać z lekcji. Córka dalej odnosi sukcesy w
      konkursach. Nie słuchaj bzdur o szkolach niepublicznych. Najczęściej jest to
      zwykła zawiść. Przecież w szkołach publicznych nie uczą się sami geniusze.
      Szkoły publiczne mają o wiele więcej problemów z uczniami, niż szkoły prywatne.
      Nie słuchaj, że w szkołach prywatnych są dzieci przemądrzałe, niekoleżeńskie,
      spędzają czas tylko na zabawie. Są więcej obciążone nauką, niż w szkołach
      publicznych (chociażby liczba godzin przeznaczonych na intensywną naukę języka
      obcego; to spore obciążenie dla dziecka). Myślę, że każdy rodzic chciałby
      zapewnić swojemu dziecku jak najlepsze warunki kształcenia, tylko nie
      wszystkich na to stać. Najwięcej uwag o szkołach prywatnych wyrażają rodzice,
      którzy nigdy nie posyłali tam swoich dzieci z przyczyn finansowych. Dzieci,
      które przyszły do gimnazjum ze szkół niepublicznych swobodnie mówią po
      angielsku. Mnie nie było stać na posłanie córki do niepublicznej szkoły
      podstawowej. Bardzo żałuję. Teraz naukę mojego dziecka częściowo finansuje
      dziadek, który był nauczycielem w szkole publicznej. Pozdrawiam.
    • Gość: anka Re: poradzcie, jaka szkola:publiczna, niepubliczn IP: *.tvk.tpsa.pl 30.08.03, 01:24
      Niepubliczna szkoła - zapłacone zdane. Wybrać szkołę małą bezpieczną publiczną,
      np. w dzielnicy domków. Rodziny patologiczne są też wśród bogatych. W szkołach
      niepublicznych jest patologia.
    • jo210 Re: poradzcie, jaka szkola:publiczna, niepubliczn 30.08.03, 02:07
      nie pytaj w ten sposob, bo nikt Ci nie podpowie wlasciwego rozwiazania. Poznasz
      pozytywne i negatywne doswiadczenia ludzi(to tez ciekawe!). Zapytaj wprost o
      dane interesujace Cie szkoly, miasto, numer, wszystko zalezy nie od tego czy
      publiczna czy nie tylko jaki dyrektor i jacy nauczyciele!
    • Gość: Mallss Re: poradzcie, jaka szkola:publiczna, niepubliczn IP: *.acn.pl / 10.71.4.* 30.08.03, 07:56
      Radzę ci wybrać szkołę niepubliczną, moja córka całą pierwszą klasę chodziła
      do niepublicznej i byłam bardzo zadowolona z postępów w nauce (zrezygnowaliśmy
      ze względu na nagłe problemy finansowe).Z publicznej do której teraz chodzi ,
      to poprostu nie ma o czym mówić- te układy ,układziki rodziców z nauczycielami
      za co ich dzieci mają lepsze oceny(to jest chore)a inne dzieci na tym cierpią
      ponieważ zniechęcają się do dalszej nauki. Dodam że moja córka dobrze się uczy.
      Szkola panstwowa to nic dobrego..
      • Gość: maryimary Re: poradzcie, jaka szkola:publiczna, niepubliczn IP: *.ceti.pl 01.09.03, 23:13
        Wybierz dobrą niepubliczną - sama posłałam syna do społecznego gimnazjum i
        byliśmy naprawdę bardzo zadowoleni - mała liczebnośc klas, wysoki poziom,
        życzliwi nauczyciele niezwykle solidnie przygotowujący się do zajęć,
        rewelacyjny poziom nauczania języków obcych i wiele jeszcze innych zalet.
        Wiem, co mówię, bo sama uczę w szkole publicznej, a tym, którzy twierdzą, że
        tam dostaje się dobre oceny, bo się płaci, radzę , niech np. porównają
        wyniki testów kompetencji w szkołach publicznych i niepublicznych.
        pozdr. Mary
        • Gość: najpierw pomysl Re: poradzcie, jaka szkola:publiczna, niepubliczn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.03, 06:03
          Czytam to czytam i sie zastanawiam. Pisze mamuska, ktora dzieki pieniadzom
          dziadka, nauczyciela szkoly publicznej /hahaha/ podniosla swoj status bo
          poslala dziecko do szkoly niepublicznej. Pisze nauczycielka powolujac sie na
          testy kompetencji / Twoja dyrekcja powinna Cie natychmiast zwolnic z pracy/.
          Sprobuje Ci to wyjasnic. To czy szkola jest dobra czy nie nie zalezy od tego
          czy jest publiczna czy niepubliczna. Za jezyki i dodatkowe zajecia placisz
          znaczne pieniadze czyli tak jakbys oplacala prywatne lekcje. Tyle, ze ten
          problem z glowy Ci zdejmuja i zalatwiaja sprawy za Ciebie. Sa dobre szkoly
          publiczne i niepubliczne sa fatalne kazdego rodzaju.
          Jak wykazuja badania w szkolach niepublicznych jest nie mniej patologii niz w
          publicznych. Przemocy, agresji, narkotykow i co najwazniejsz szpanu. Czytanie
          bzdur w stylu moj syn przekonal niezamozna kolezanke, ze wystarczy laurka
          swiadczy o poziomie piszacej. Coz za "laskawce" sobie wychowala. No prosze jaki
          dobry - akceptuje biedaczke.
          Ja ucze w szkole publicznej i coraz czesciej trafiaja do nas uczniowie, ktorych
          rodzicow nagle nie stac na szkoly niepubliczne i "biedni" musza je oddac do
          panstwowej. W 99% wypadkach na 100 ich poziom wiedzy jest zenujacy za to sa tak
          roszczeniowi, ze szok. Wykazuja sie bezpodstawna zarozumialoscia, szpanuja tym
          co maja, kolegow probuja zdobywac chwalac sie np. drogimi ubraniami i grami
          komputerowymi. Ich glowne haslo to "mnie sie nalezy". Obok mojego domu jest
          szkola prywatna. Ponoc jedna z najlepszych w miescie. Do konca zycia zapamietam
          jak z sasiadka ratowalam zacpana dziewczynke, zapamietam zapach papierosow i
          alkoholu bijacy od nastolatkow, zapamietam slownictwo w ktorym slowa na k...
          byly najlagodniejsze.
          Nie tym sie wiec kieruj. Dowiedz sie o wyniki koncowe uczniow wybranej szkoly.
          To naprawde nie musi byc 40 na 40. Zastanow sie, ze jesli w klasie jest 20 lub
          wiecej uczniow to wystarczy dwoch slabszych zeby wynik ogolny byl gorszy.
          Sprawdz do jakich gimnazjow czy liceow dostaja sie absolwenci. Nie pytaj na
          forum tylko porozmawiaj z rodzicami dzieci wybranej szkoly. A potem pomysl i
          podejmij decyzje.
          • Gość: lola Re: poradzcie, jaka szkola:publiczna, niepubliczn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.03, 11:42
            Gość portalu: najpierw pomysl napisał(a):

            >
            > Ja ucze w szkole publicznej i coraz czesciej trafiaja do nas uczniowie,
            ktorych
            >
            > rodzicow nagle nie stac na szkoly niepubliczne i "biedni" musza je oddac do
            > panstwowej. W 99% wypadkach na 100 ich poziom wiedzy jest zenujacy za to sa
            tak
            >
            > roszczeniowi, ze szok.

            Faktom nie zaprzeczysz.Lepiej wypadają na testach dzieci ze szkół
            niepublicznych. A najgorzej o szkołach prywatnych i społecznych piszą
            nauczyciele pracujący w państwowych.
            Chcą sami siebie zapewnić,że mimo cięższych warunków (większa ilość dzieci w
            klasie)dają z siebie wszystko ,lepiej uczą i osiągają lepsze wyniki niż ich
            koledzy ze szkół prywatnych. A TO BZDURA
            • Gość: zk Re: poradzcie, jaka szkola:publiczna, niepubliczn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.03, 21:43
              Musze przyznac, ze usmialam sie z tej wypowiedzi loli. Znowu Ci sfrustrowani,
              zazdrosni, kiepscy nauczyciele szkol publicznych hahha. Skad Wy bierzecie takie
              mity??? Dzisiaj w chwili gdy jest niz rzadko ktore klasy sa przeladowane.
              Oczywiscie nie sa 4 osobowe ale 20 - 22 osoby to niezly przelicznik. Poza tym
              trzeba brac pod uwage czy szkola jest w malym miasteczku lub na wsi czy tez w
              duzym miescie chociaz i w tamtych miejscowosciach zdarzaja sie wyjatki. Dzisiaj
              w duzych miastach szkoly publiczne zapewniaja szeroka oferte edukacyjna, maja
              wiele mozliwosci i nie od tego czy to publiczna czy nie zalezy jej poziom tylko
              od umiejetnosci dyrektora jako pedagoda i menadzera. W publicznych tez sa
              jezyki obce, dodatkowe zajecia komputerowe, baseny itd. A jesli rodzicom zalezy
              na szerszej ofercie to po prostu to oplacaja i na pewno jest to taniej niz w
              szkole prywatnej. Nie mam nic przeciwko szkolom prywatnym to zdrowa konkurencja
              i takim wyborom ale nie piszcie bzdur, ze te panstwowe sa takie kiepskie.
              Roznice w punktacji egzaminow rzedu ilus setnych sa smieszne, chociaz
              procentuja "wyzszym" miejscem w rankingach. Same egzaminy i sprawdziany tez nie
              sa tak naprawde sprawdzianem prawdziwej wiedzy. Oczywiscie latwiej i ciekawiej
              sie zyje jezdzac na Karaiby niz do cioci w Pipidowce, inaczej sie rozmawia o
              tym co sie samemu widzialo i zwiedzilo ale z niektorych wypowiedzi wynika
              jakoby dzieci i mlodziez pobierajacy edukacje w szkolach publicznych mialby byc
              skazane z gory na gorszy start a nauczyciele tam gorsi. TO JEST WLASNIE
              BZDURA!!!!
          • habitus Re: poradzcie, jaka szkola:publiczna, niepubliczn 10.09.03, 08:25
            Gość portalu: najpierw pomysl napisał(a):

            > Czytam to czytam i sie zastanawiam. Pisze mamuska, ktora dzieki pieniadzom
            > dziadka, nauczyciela szkoly publicznej /hahaha/ podniosla swoj status bo
            > poslala dziecko do szkoly niepublicznej. Pisze nauczycielka powolujac sie na
            > testy kompetencji / Twoja dyrekcja powinna Cie natychmiast zwolnic z pracy/.

            Dlaczego? Czy to jakaś zmowa milczenia?

            > Sprobuje Ci to wyjasnic. To czy szkola jest dobra czy nie nie zalezy od tego
            > czy jest publiczna czy niepubliczna. Za jezyki i dodatkowe zajecia placisz
            > znaczne pieniadze czyli tak jakbys oplacala prywatne lekcje. Tyle, ze ten
            > problem z glowy Ci zdejmuja i zalatwiaja sprawy za Ciebie. Sa dobre szkoly
            > publiczne i niepubliczne sa fatalne kazdego rodzaju.
            > Jak wykazuja badania w szkolach niepublicznych jest nie mniej patologii niz w
            > publicznych. Przemocy, agresji, narkotykow i co najwazniejsz szpanu. Czytanie
            > bzdur w stylu moj syn przekonal niezamozna kolezanke, ze wystarczy laurka
            > swiadczy o poziomie piszacej. Coz za "laskawce" sobie wychowala. No prosze
            jaki
            >
            > dobry - akceptuje biedaczke.
            To raczej świadczy o twoim poziomie i o kompleksie biedaka, niestety.

            > Ja ucze w szkole publicznej i coraz czesciej trafiaja do nas uczniowie,
            ktorych
            >
            > rodzicow nagle nie stac na szkoly niepubliczne i "biedni" musza je oddac do
            > panstwowej. W 99% wypadkach na 100 ich poziom wiedzy jest zenujacy za to sa
            tak
            >
            > roszczeniowi, ze szok. Wykazuja sie bezpodstawna zarozumialoscia, szpanuja
            tym
            > co maja, kolegow probuja zdobywac chwalac sie np. drogimi ubraniami i grami
            > komputerowymi. Ich glowne haslo to "mnie sie nalezy". Obok mojego domu jest
            > szkola prywatna. Ponoc jedna z najlepszych w miescie. Do konca zycia
            zapamietam
            >
            > jak z sasiadka ratowalam zacpana dziewczynke, zapamietam zapach papierosow i
            > alkoholu bijacy od nastolatkow, zapamietam slownictwo w ktorym slowa na k...
            > byly najlagodniejsze.
            Taaaak, w szkołach publicznych to się nie zdarza zupełnie, są bezpieczne,
            czyste i nikt w nich nie handluje narkotykami :)))
            > Nie tym sie wiec kieruj. Dowiedz sie o wyniki koncowe uczniow wybranej
            szkoly.
            > To naprawde nie musi byc 40 na 40. Zastanow sie, ze jesli w klasie jest 20
            lub
            > wiecej uczniow to wystarczy dwoch slabszych zeby wynik ogolny byl gorszy.
            > Sprawdz do jakich gimnazjow czy liceow dostaja sie absolwenci. Nie pytaj na
            > forum tylko porozmawiaj z rodzicami dzieci wybranej szkoly. A potem pomysl i
            > podejmij decyzje.

            Sam pomyśl, nauczycielu. I podaj źródło "badań" na które się powołujesz. Założę
            się,że nie podasz,
            • Gość: lola Re: poradzcie, jaka szkola:publiczna, niepubliczn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.03, 10:09
              Kliknij i wszystko jasne
              www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_ListNews1&news_cat_id=9&news_id=20707

              Dzieci przystępowały do egzaminu w tym samym czasie , pisały te same
              zadania,taką samą ilość czasu, więc myślę ,że jest to miarodajne.
            • Gość: niesmak Re: poradzcie, jaka szkola:publiczna, niepubliczn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.03, 18:18
              Robicie tu paskudne rzeczy. Manipulujecie tekstami laczac kilka w jeden i
              wtedy odpowiadajac. Obrazacie jedni drugich. To nie jest zadna dyskusja to
              zwykla przepychanka jakich wiele tylko po to zeby "moje bylo na wierzchu".
    • torrie bardzo dziekuje za wszystkie opinie 02.09.03, 11:47
      niezaleznie od tego, jaka decyzje podejmiemy (mamy jeszcze rok, na razie chce
      pozwiedzac okoliczne szkoly, i jak najwiecej informacji zebrac), opinie innych,
      ktorzy juz te dylematy rozstrzygnely sa dla mnie wazne - daja jakies podstawy
      do przemyslen.

      Co do pytan o to, czy dzieci sie dostaja do gimnazjow i jakich - probowalam
      pytac o to w szkolach niepublicznych, dwoch, do jakich udalo mi sie wybrac na
      wiosne. Odpowiedz byla: wszystkie dzieci dostaly sie do wybranych gimnazjow.
      Hmm, ja wiem, ze wszystkie dzieci sie musza dostac do gimnazjum (obowiazek
      szkolny), wiec odpowiedz, ze wszystkie dzieci sie dostaly budzi moja lekka
      podejrzliwosc. Na proby szczegolowych dociekan, nie dostalam odpowiedzi.
      Zastanawiam sie, czy jest jakas metoda dotarcia do takich rzetelnych informacji?
      Wydzial oswiaty w gminie? Kuratorium? Czy macie jakies doswiadczenia?

      Ja probowalam dowiedziec sie czegos o przedszkolach w mojej okolicy w wydziale
      oswiaty, gdy dziecko szlo do przedszkola. Niewiele ta rozmowa dala, pani mi
      dala liste przedszkoli prywatnych, bo do publicznych nie mozna bylo
      sie "zalapac" - za malo ich jest. Niesmialo rekomendowala jedno z tych
      przedszkoli prywatnych-do ktorego moje dziecko chodzilo przez dwa lata i o
      ktorym na podstawie tych dwuletnich obserwacji nie moge powiedziec wiele
      dobrego (za to sporo zastrzezen - a glownie brak organizacji, ciekawych zajec,
      fatalne warunki lokalowe, kiepska realizacja programu - dzieci sie po prostu
      nudzily!). Na szczescie udalo nam sie dostac cudem do przedszkola publicznego,
      ktore o niebo bije wszystkie znane mi przedszkola prywatne.
      • Gość: najpierw pomysl Re: bardzo dziekuje za wszystkie opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.03, 17:53
        Nie wiem z jakiego miasta jestes, trudno mi wiec doradzac, moze dobrze byloby
        na @ jesli zechcesz go udostepnic.
        Pozdrawiam
        • torrie Re: bardzo dziekuje za wszystkie opinie 09.09.03, 08:31
          adres @: torrie@gazeta.pl

          Z gory dziekuje za informacje. Miasto - Piaseczno.

          Pozdrawiam
      • Gość: m Re: bardzo dziekuje za wszystkie opinie IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 03.09.03, 15:18
        Jedengo tutaj nie rozumiem! Nie byłaś zadowolona z przedszkola to trzeba było
        wymagać! Jesteś klientką i masz prawo wymagać. Po co zaraz zmieniać? Rodzice
        też muszą brać CZYNNY UDZIAŁ w życiu szkoły, przedszkola. Jeśli szkoła nie ma
        kontaktu z rodzicami ,żle to jej wróży.

        Ja osobiście przymierzam się do otworzenia jak to mówicie snobistycznego
        przedszkola bo dwujęzycznego.
        Pozdrawiam
        • Gość: Jr Re: bardzo dziekuje za wszystkie opinie IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 03.09.03, 16:09
          Mam 2 dzieci w szkole niepublicznej na warszawskim Mokotowie. Jedyny ból to
          płacenie czesnego - poza tym szkoła jest super, poziom nauczania wysoki, dzieci
          szczęśliwe, towarzystwo innych dzieci - normalne. Nikt się nie snobuje ale
          dzieci jak to dzieci nie zawsze żyją w zgodzie ze sobą. Są w tej szkole też
          dzieci rodziców niezamożnych, którzy posłali swoje dziecko do szkoły społecznej
          po to aby nie przeżywało ono takiego stresu jak oni gdy byli dziećmi i byli
          skazani na szkołę państwową.
          Nie ma szkół idealnych, zawsze znajdą się jakieś minusy i takiej i innej opcji,
          ale sądzę że dobra szkoła społeczna jest lepszym miejscem dla naszych dzieci
          niż państwowa.
          • Gość: maryimary Re: bardzo dziekuje za wszystkie opinie IP: *.ceti.pl 04.09.03, 00:09
            Skąd w niektórych nauczycielach tyle jadu, gdy się przy nich wspomni o szkole
            niepublicznej? Oczywiście, że i publiczne i niepubliczne są lepsze i gorsze,
            tylko że niepublicznym łatwiej jest być lepszymi - nie muszą się borykać z
            ciagłymi problemami finansowymi- mogą lepiej zapłacić nauczycielom i zapewnić
            nieporównanie większy komfort edukacyjny uczniom - oczywiście, że w mniejszej
            klasie łatwiej jest czegoś uczyć i czegoś się nauczyć, oczywiście, że jeśli
            się ma 6 godzin języka tygodniowo w 15-osobowej grupie, to się ten język
            przyswaja szybciej niż wtedy, gdy się ma 2 lekcje w grupie 30-osobowej, itd.
            itp.- porównania można mnożyć.I nie wiem, skąd te jęki na temat patologii i
            szpanu w szkołach niepublicznych? Jestem zdumiona, ale sądzę,przyczyną ataków
            na szkoły niepubliczne są jakieś brzydkie kompleksy i wewnętrze przekonanie,
            że jednak pieniądze są be. A wcale nie jest tak, że do tych szkół wysyłają
            dzieci ci najbogatsi- są też tacy, którzy wielu rzeczy muszą sobie odmówić,
            żeby opłacić czesne- uważają, że warto...
            Społeczne gimnazjum, do którego syn chodził ( i dostał sie dzięki niemu do
            tzw.renomowanego publicznego liceum) długo jeszcze będziemy nazywać "naszą
            szkołą"- bo taką właśnie szkołą jest - mądrą, przyjazną, odnajdującą w dziecku
            talenty, budzącą wiarę w siebie i dobrze wyposażającą je na przyszłość.
            • Gość: ..... Re: bardzo dziekuje za wszystkie opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.03, 06:43
              Zgadzam sie, ze sa rozne publiczne i niepubliczne i nie ma co zaraz zarzucac
              ludziom jadu i kompleksow. Po prostu stosujecie ugogolnienia publiczna be
              niepubliczna cacy. Duzo prosciej chyba jest napisac "szkola nr taki to a taki
              jest moim zdaniem dobra szkola" i podac argumenty. Argumentowania ucza tez w
              szkolach niepublicznych prawda?. Bez znaczenia jest czy to panstwowa czy
              prywatna. Zreszta gdzie Polakow dwoch i tak beda trzy zdania.
              • habitus Re: bardzo dziekuje za wszystkie opinie 10.09.03, 08:29
                Gość portalu: ..... napisał(a):

                > Zgadzam sie, ze sa rozne publiczne i niepubliczne i nie ma co zaraz zarzucac
                > ludziom jadu i kompleksow. Po prostu stosujecie ugogolnienia publiczna be
                > niepubliczna cacy. Duzo prosciej chyba jest napisac "szkola nr taki to a taki
                > jest moim zdaniem dobra szkola" i podac argumenty. Argumentowania ucza tez w
                > szkolach niepublicznych prawda?. Bez znaczenia jest czy to panstwowa czy
                > prywatna. Zreszta gdzie Polakow dwoch i tak beda trzy zdania.

                A gdzie nick, nauczycielu? Chcesz, żeby wyglądało, że twoje zdanie podziela
                więcej osób? Nieładnie!
    • Gość: Grażyna Re: poradzcie, jaka szkola:publiczna, niepubliczn IP: *.chello.pl 04.09.03, 09:07
      Jestem matka dwóch synów z dużą różnicą wieku. Jeden pobierał nauki gdy szkół
      niepublicznych w zasadzie nie było, drugi uczył się w szkole prywatnej ( dziś
      uczęszcza do renomowanego publicznego liceum). Nikt w sposób odpowiedzialny i
      rozsądny nie udzieli odpowiedzi TYLKO PUBLICZNE lub W ŻADNYM RAZIE NIE POSYŁAJ
      DO PUBLICZNEGO. Podejmując decyzję trzeba wziąć pod uwagę wiele czynników, ale
      przede wszystkim DOKŁADNIE PRZYJRZEĆ SIE SZKOLE.Nie jest najważniejsze ani
      miejsce w rankingu, ani ilość olimpijczyków tylko zupełnie coś innego. Moim
      zdaniem odrobina intuicji połączona ze zmysłem obserwacji wystarczą aby
      poważnie wziąć pod uwagę lub skreślić konkretną szkołę ( publiczną lub
      niepubliczną). Radziłabym wybrać się do szkoły, porozmawiać z dyrektorem ( tu
      warto zabawić się w śledczego i w 100% nie wierzyć w to co mówi lecz
      sprawdzać), obejrzeć szkołę, uczniów, szatnię,stołówkę, świetlicę i sposób
      odnoszenia się do siebie uczniów, nauczycieli. Są bowiem bardzo dobre szkoły
      bez względu na to czy sie płaci czy nie za naukę.
    • Gość: Kaja Re: poradzcie, jaka szkola:publiczna, niepubliczn IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.09.03, 12:16
      Przeczytałam wszystkie te posty w podpowiedzi, oj! nie ułatwiają Ci decyzji!
      Moim zdaniem - wygra szkoła niepubliczna. Każdy chce zapewnić dziecku lepsze
      warunki i lepszy start.
      Mam dwóch synów. Starszy rozpoczął naukę w najbliższej podstawówce. Wiele
      rzeczy było tam niezłych,(np. nauczycielka zmęczona, ale pełna dobrych chęci)
      ale większość okropnych. Np. tłok, brak zajęć dodatkowych itp.
      Przeliczyłam koszty, tj. wożenia go na zajęcia dodatkowe, nowe adidasy w
      miejsce ukradzionych w szatni itd. oraz te niewymierne sprawy typu zimno w
      klasie, czy piwo proponowane przez starszych kolegów i wyszło mi, ze dosyć
      tego. Od czwartej klasy przeniosłam syna do szkoły niepublicznej, zapisując
      tam od razu młodszego.
      Jest bez porównania lepiej.
      Nauczyciele oprócz dobrych chęci maja tez możliwości, w szkole jest
      bezpiecznie, dzieci są spokojniejsze. Te opowieści o pijanej dziewczynie
      śmierdzącej czym tylko mogły sie rozgrywać w każdym środowisku.
      Opinia o tym, że wychowasz snoba jest niczym nie poparta; gorzej wpłynie na
      syna, jeśli z powodu jego stanu posiadania stanie sie obiektem zawiści jednych
      i umizgów innych kolegów. Nadmienię, że czesne za dwójkę dzieci jest dla mnie
      sporym wydatkiem i moi synowie nie wygrywają w wyścigu zamożności, którym Cię
      tu straszą. Ten wyścig tez zresztą jest demonizowany.
      To, czy Twój syn będzie miał postawę roszczeniową, czy nie - zależy od Ciebie.
      Np. czy sprząta w swoim pokoju, czy robi to za niego gosposia, czy pamięta o
      np. dniu babci, czy tylko spodziewa się, że babcia będzie pamiętała o dniu
      dziecka itp.
      Albo taka sprawa: masz czas, żeby po lekcjach w szkole publicznej wieźć syna na
      angielski, basen itp. czy wolałabyś, żeby to za Ciebie załatwiła szkoła? bo nie
      wierzę, żebyś uważała, że obejdzie sie bez tego.
      Jeśli chodzi o kontakty z rówieśnikami - cos wspominałaś o swoich zarobkach,
      czyli pracujesz zawodowo. W takim razie sporo czasu po lekcjach syn spędzi w
      świetlicy (tu też mogą być lepsze albo gorsze warunki!) tam spełni sie
      towarzysko. Poza tym - w dobie internetu i sms-ów ta obawa dotyczy tylko
      najwyżej dwóch pierwszych klas.
      Częste jest wzajemne nocowanie u przyjaciela. Wtedy rodzice mają czas dla
      siebie, ale tu też łatwiej się dogadać z kimś, kto żyje na podobnej stopie.
      Daj znać, co zdecydowałaś.
      Pozdrawiam - Kaja
      • Gość: zula Re: poradzcie, jaka szkola:publiczna, niepubliczn IP: 194.204.155.* 05.09.03, 10:13
        Przeraziło mnie w tych listach jedno - kryterium wyboru szkoły dla Państwa stał
        się status materialny rodziny, ani jednego słowa o wartościach jakie
        chcielibyście Pasństwo wpoić swemu dziecko. W odpowiedziach jest podobnie,
        pozwolę sobie zacytować wypowiedź mojej przedmówczyni: "też łatwiej się dogadać
        z kimś, kto żyje na podobnej stopie." Proponuję udać się do Słowika, albo
        Dziada, bo niewątpliwie żyją na wysokiej stopie finansowej.

        Moje dziecko chodziło do dwóch szkół prywatnych, bez szpanu, bez przepychanek,
        ale... z tą obiektywnością oceniania nie zawsze było jak trzeba, z dyscypliną
        również. Spotkałam tam dzieci, przeniesione z innych szkół prywatnych przez
        rodziców z powodów panującego tam braku tolerancji dla osób niżej uposażonych,
        czy typowych postaw jaśniepaństwa. Jednak w szkołach publicznych dzieci też
        często oceniają kolegów wg stanu posiadania, nie zaś wartości człowieczeństwa.
        Podobnie jest niestety z rodzicami tychże pociech. Dużo (nawet w poprzednich
        postach) osób uważa, że jeśli ktoś jest zasobny to jest przez to lepszy. OJ
        kochani, co się z Wami porobiło???

        Szkoły publiczne też są ok, są tam naprawdę fajne dzieciaki i często w życiu
        sobie lepiej radzą od tych chowanych pod kloszem, które miały podane wszystko
        na tacy.

        Pozdrawiam i życzę spojrzenia we wnętrze człowieka, bo nie SZATA ZDOBI
        CZŁOWIEKA...
        • Gość: Jotka Re: poradzcie, jaka szkola:publiczna, niepubliczn IP: *.chello.pl 05.09.03, 11:04
          Oj tak , tak. Moje dziecko chodzi do szkoły niepublicznej. Czesne nie stanowi
          dla nas problemu, należymy do ludzi dobrze sytuowanych, ale NIGDY się z tym nie
          obnosimy. Syn uczony jest szacunku do wszystkich ( niezależnie od stanu
          posiadania, pozycji społecznej czy wykształcenia rodziców). Jednak chyba jest w
          swojej klasie/szkole wyjątkiem. Wśród kolegów powstają specyficzne rankingi kto
          gdzie mieszka, ile pokoi lub okien przypada na osobę(!!!!!!!!), ile w domu jest
          samochodów i jakiej marki! Wakacje to osobny temat. Górne pozycje w rankingu
          należą do tych, którzy wakacje spędzili na innych kontynentach, dalej plasują
          się dzieci wyjeżdżające do Hiszpanii czy Grecji, jeszcze niżej ci, których
          rodziców stać było" jedynie" na Turcję! Na końcu tabeli są zaś uczniowie,
          którzy byli nad Bałtykiem, na Mazurach czy w Tatrach.. Tym ostatnim "koledzy"
          dają wyraźnie odczuć, że są gorsi i nie "czadowi". Aż strach pomyśleć co by
          usłyszeli tacy, którzy w czasie wakacji byli u babci na wsi lub po prostu
          spędzili je w mieście.Dyrektor wie o tym i milczy twierdząc, ze każdy może żyć
          jak mu się podoba. Oto obrazek, który także trzeba wziąć pod uwagę przy wyborze
          szkoły.
          P.S.O przyjaźniach w takiej szkole raczej nie ma mowy.Zabroniłam synowi mówić o
          wakacjach ( byliśmy w Portugalii, na Wyspach Kanaryjskich i w Finlandii), a
          więc koledzy nisko go ocenili. Na szczęście chłopak ma silny charakter, sporo
          rozumu i zna swoją prawdziwą wartość, nie tę za którą stoi wypchany portfel
          rodziców, i ma opinie gdzieś.....Ale co mają robić psychicznie słabsi i ich
          rodzice? Pozdrawiam.
          • Gość: autoreczka Re: poradzcie, jaka szkola:publiczna, niepubliczn IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.09.03, 09:10
            Przyznam ,ze jestem zaskoczona w jaki sposób opisałaś swoje podejście. Z jednej
            strony wychowujesz dziecko by szanowało tych mniej sytyuowanych a zdrugiej sama
            opisujesz nam,że biedna to Ty nie jesteś i gdzie to Ty nie byłaś w te wakacje.
            Te przykłady można było zwyczajnie w świecie ominąć.
            co do zachowań dzieci wyżej opisanych przez Ciebie -to zjawisko powrzechne,
            zawsze tak było i będzie- tutaj akurat żadna szkoła się w tym nie wyróźnia.
            Pozdrawiam
            • Gość: mary Re: poradzcie, jaka szkola:publiczna, niepubliczn IP: *.ceti.pl 10.09.03, 00:13
              Szkoły niepubliczne rzeczywiście są różne - mój syn właśnie w społecznym
              gimnazjum bardzo się zaprzyjaźnił z wieloma osobami - a my z rodzicami jego
              znajomych, co w publicznej podstawówce nie bardzo się udawało. A co do tzw.
              szpanu - jesteśmy średnio sytuowani, mieszkamy w bloku, a wielu przyjaciół
              syna ma własne, czestokroć piękne domy, ale jakoś nie zauważyłam, żeby ktoś
              liczył w nich okna - syn bywa u kolegów, a oni u niego , no i już. Wakacje u
              babci też nie były dla nikogo powodem do wstydu, ale z drugiej strony nikt nie
              ukrywał specjalnie zagranicznych wojaży. Widać dziecię JOTTKi trafiło na jakąś
              wyjątkowo "szpanerską" szkołe, a może to akurat klasa jej syna jest taka?
    • Gość: UFO Oslawiona Bednarska przegrała z kilkunastoma IP: 213.241.34.* 10.09.03, 10:29
      warszawskimi gimnazjami publicznymi w wynikach egzaminu gimnazjalnego.W
      ogolnopolskim olimpijskim rankingu "Perspektyw" i "Rzeczpospolitej" 2003(wyniki
      roku 2002)(uwzgledniajacym wielkość szkoly) jest dopiero w drugiej
      pięćdziesiątce!To chyba o czymś swiadczy!
      • Gość: lola Re: Oslawiona Bednarska przegrała z kilkunastoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.03, 13:49
        Tłumaczyłam Ci już ,że kryteria jakie przyjeły Perspektywy są mocno dyskusyjne
        www.wprost.pl/ar/?O=44236&C=57

        W momencie gdy dzieci piszą to samo i można porównać ilość punktów lepsze są
        szkoły prywatne i społeczne.
        A tak wspominając problem finansowania szkół, czy czytałeś Kulisy Zycia
        Warszawy z dnia 5 września?
        Problem ,który Cię tak bardzo dręczy został tam naświetliny.
        Jeśli nie masz dostępu to proszę zajrzyj na str Kujon Polski post pt.
        "Publiczna" szkoła zarabiania. Pozdrawiam i życzę pozbycia się złudzeń.
        • Gość: do loli Re: Oslawiona Bednarska przegrała z kilkunastoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.03, 14:48
          ktora rozroznia tylko dwie barwy: czarna i biala.
          Nie bez zlosliwosci i nie ukrywam, ze satysfakcji zadam Ci lola pytanie;
          dlaczego to wlasnie w wiekszosci dyrektorzy szkol niepublicznych staneli przed
          OKE tlumaczac sie z faktow, ze w ich szkolach dzieci jesli popelnialy bledy to
          ZAWSZE TAKIE SAME? Ilu uczniow tyle identycznych bledow. To pewnie tez tylko
          przypadek?
          Pozdrawiam i życzę pozbycia się złudzeń.

          • Gość: lola Re: Oslawiona Bednarska przegrała z kilkunastoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.03, 15:00
            Sugerujesz ,że dzieci w szkołach niepublicznych ściągały?
            W każdej szkole był przecież pracownik kuratorium. Co robił? Jakieś dalsze
            sugestie?
            • Gość: do loli Re: Oslawiona Bednarska przegrała z kilkunastoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.03, 18:37
              Nie w kazdej, nie tylko kuratorium i nie w kazdej sali. Ja nie sugeruje ja
              stwierdzam fakty.
          • Gość: Hanka Re: Oslawiona Bednarska przegrała z kilkunastoma IP: *.chello.pl 11.09.03, 18:08
            W szkołach niepublicznych odchodzi podpowiadanie , wiem, bo sama mam dziecko w
            prywatnej podstawówce! Nauczyciele są na godziny, gonia do innych zajęć a do
            szkoły przychodzą tylko "odbębnić" swoje. Dziś w czasach nizu, gdy liczy się
            każda duszyczka ( czytaj pieniądze) w szkołach niepublicznych będzie coraz
            gorzej!
            • Gość: lola Re: Oslawiona Bednarska przegrała z kilkunastoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.03, 11:27
              W szkole mego dziecka wszyscy nauczyciele zatrudnieni są na etat i to stanowi
              ich główne źródło dochodu. Być może wieczorami dają jakieś korepetycje, ale to
              już ich sprawa. Po lekcjach zobowiązani są jeszcze do prowadzenia kół
              zainteresowań i są dostępni raz w tygodniu, na tzw zająciach wyrównawczych
              np.gdy uczeń był chory i ma braki. Wszystko to w ramach etatu
              Na egzaminie szóstoklasistów był przedstawiciel kuratorium i jakiekolwiek
              podpowiadanie było niemożliwe, jak twierdzi moje dziecko.
              Jeśli w Twojej podstawówce dzieje się inaczej zmień ją. Pierwsze lata nauki są
              najważniejsze.
        • Gość: UFO Bednarska jest gorsza w wynikach egzaminu IP: 213.241.34.* 11.09.03, 14:48
          gimnazjalnego od kilkunastu warszawskich gimnazjów publicznych!!!Co do
          rankingu "Perspektyw" - ten , oktorym pisze uwzgledznia laureatów i finalistów
          olimpiad w stosunku do ilości uczniów w szkole.Jego wyniki dowodzą umijętnosci
          rozwijania zdolności u uczniów!Kulis jak i innej prasy brukowej nie czytam z
          założenia - to mało wiarygodne lektury dla plebsu!
          • Gość: lola Re: Bednarska jest gorsza w wynikach egzaminu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.03, 15:02
            Tak słyszałam ,że nauczyciele ze szkół publicznych niewiele czytają
            • Gość: lola Re: Bednarska jest gorsza w wynikach egzaminu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.03, 16:56
              Badania wykazują ,że 88% nauczycieli nie czyta prasy.To dużo prawda?
              • Gość: Marta Re: Bednarska jest gorsza w wynikach egzaminu IP: *.chello.pl 11.09.03, 20:07
                Są różne szkoły prywatne i państwowe. Opowiem o jednej prywatnej! Poziom taki
                sobie, czesne niewygrowane, samopoczucie znakomite - zwłaszcza dyrektora, który
                dba nie o uczniów a dopływ kasy! Część nauczycieli ma problemy z poprawnym
                posługiwaniem się ojczystym językiem a ich ulubionym zajęciem na lekcjach
                jest .....czytanie prasy kobiecej ( Naj, Pani domu, Zycie na gorąco, Chwila dla
                ciebie.....).
                Opowiem także o pewnej publicznej! Poziom niewyrównany ( cóż rejon, przyjąć
                musi każdego), dyrektor- profesjonalista, dba o uczniów jak o własne wnuki,
                dużo wymaga od nauczycieli, ale zawsze zajduje dla nich czas i wspólnie
                rozwiązuja problemy. Miejsce w rankingu dalsze niż w prywatnej, ale dzieci mają
                do wyboru i koloru zajęć dodatkowych, kółek!
                Którą podstawówkę wybrałabyś dla swojego dziecka?????????????
                • Gość: lola Re: Bednarska jest gorsza w wynikach egzaminu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.03, 11:42
                  Oczywiście tą drugą. W moim przypadku było dokładnie odwrotnie. Podstawówka
                  rejonowa jest fatalna. Kradzieże w szatniach, nie tylko rzeczy z kieszeni, ale
                  i samych butów i kurtek. W klasach ponad 30 dzieci, przez pół roku brak
                  nauczyciela matematyki kwitowane jedynie wzruszeniem ramion przez dyrektora. W
                  samej szkole wymuszenia na słabszych. Giną również rzeczy z klas, oto przykład;
                  rodzice zostali zobligowani do kupna materiału i uszycia zasłon do klas.
                  Zrobili zbiórkę i polecenie wykonali. Niestety w czasie feri zimowych zasłony
                  znikneły.
                  Problemy z nauką języków obcych woła o pomstę do nieba. Dyrektorka zatrudniła
                  nauczyciela angielskiego i wydawało się ,że wszystko będzie dobrze. Niestety
                  już pod koniec października podziękował on za współpracę. Potem była przerwa
                  kilkutygodniowa i następny nauczyciel. Pracował również krótko. Następna
                  przerwa. W przyszłym roku p Dyrektor stwierdziła,że łatwiej o nauczyciela
                  j.rosyjskiego. Uczył przez rok, a potem znów angielski.
                  Przy takim podejściu dzieci nie znają ani angielskiego, ani rosyjskiego.
                  Do jakiej szkoły posłałabyś dziecko?
            • Gość: do loli Re: Bednarska jest gorsza w wynikach egzaminu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.03, 18:39
              Chyba sie nie myle lola, ze jestes wlascicielka prywatnej szkoly? Jedno jest
              pewne zaczynasz sie robic chamska. A ile to ty czytasz oczywiscie poza
              brukowcami?
              • Gość: lola Re: Bednarska jest gorsza w wynikach egzaminu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.03, 11:56
                Kochani jeszcze nikt nie powiedział ,że Życie Warszawy ,w którym znalazł się
                cytowany artykuł to brukowiec.Dziennikarze ŻW by sie obrazili. Należy czytać
                gazety, które przedstawiają także inny punkt widzenia, odmienny od waszego.
                Możecie się z nim nie zgadzać, ale należy go znać.
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=427&w=7828120
                Autorka podeszła do sprawy b rzetelnie. Podała dokładne sumy i adresy szkół.
                Jeszcze raz żałuję ,że nie jest on dostępny w formie elektronicznej.
                Co do tego ,że robię się chamska to dlaczego tak sądzisz? Cytuję tylko wyniki
                badań i przytaczam fakty.
    • habitus Re: poradzcie, jaka szkola:publiczna, niepubliczn 10.09.03, 11:46
      Torri, masz na Ursynowie niezłą podstawówkę społeczną przy ul.Pięciolinii.
      • Gość: klara Re: poradzcie, jaka szkola:publiczna, niepubliczn IP: *.brpo.gov.pl 10.09.03, 13:03
        Własnie teraz na własnej skórze odczuwam skutki wyboru pomiedzu publiczną i
        niepubliczną. Miałam dokładnie takie same wahania i podobne argumenty jak osoba
        zaczynajaca ten wątek . Wahałm sie pomiędzy społeczną na Pieciolinii (wysokie
        wyniki w testach dla 6-to klasistów i dobra opinia nagabywanych przeze mnie
        rodziców) a 319 przy ZWM (tak samo dobre wyniki i dobra opinia). Z uwagi na
        chęć zapewnienia dziecku towarzystwa rówiesników w najbliższej okolicy posłałam
        dziecko do szkoły publicznej do której chodzi juz drugi tydzień. I płacze. I
        nie chce chodzic. Z tego co udało sie ustalić przeraża ją gwar, rejwach, chaos
        na przerwach i w swietlicy. Wiec ja - dzisiaj - zaczynam bardzo załować, ze
        jednak chciałam usamodzielnic dziecko, nie biorąc pod uwagę jego chrakteru i
        osobowiści, tego że jest niesmiałe, nie umie samo nawiazywać kontaktów z
        rówieśnikami, ze dotąd poza przedszkolem nie miało w zasadzie kontaktów z
        dużymi grupami rówieśników. To znaczy, ja to brałam pod uwagę - ale mysłałam,
        ze wlaśnie dobrze jej zrobi, gdy się ją z tych przedszkolnych cieplarnianych
        warunków przeniesie do bardziej bezwzględnych (i bardziej przystajacych do
        obecnej rzeczywistości) realiów szkoły publicznej. Więc myślę, że wiele zależy
        od dziecka. Niektórym będzie lepiej w szkole społecznej a niektórym w
        publicznej. To zależy od jego usposobienia, które na pewno trzeba wziąc pod
        uwage.
        • Gość: agata Re: poradzcie, jaka szkola:publiczna, niepubliczn IP: 5.2.1R1D* / *.nokia.com 12.09.03, 12:32
          i ja własnie mam taki sam problem dowozić z okolic Legionowa do
          legionowa czy Jabłonny czy posłać do szkoły rejonowej ?
          czym tak naprawdę się różnią szkoły prywatne od społecznych ??
          • Gość: Iza2 Re: poradzcie, jaka szkola:publiczna, niepubliczn IP: *.k.mcnet.pl 12.09.03, 13:16
            Szkoła społeczna jest instytucją nie przynoszącą nikomu
            dochodu, tzn poza pensjami nauczycieli. Organem
            zarządzającym jest zarząd wyłaniany spośród członków np
            Stołecznego Towarzystwa Oświatowego, tzn rodziców i
            nauczycieli, którzy się tam zapiszą i chce im się chodzić
            na zebrania. Trochę tak jak spółdzielnia mieszkaniowa.
            Jak ci sie chce, to możesz mieć coś do powiedzenia, jak
            ci się nie chce to płacisz czesne i już. Prywatna szkoła
            ma właściciela, który po pierwsze nie musi się z nikim
            liczyć, bo to on jest właścicielem, a po drugie, bawi się
            w to przeważnie po to, aby na tym zarobić. Stąd też
            czesne wyższe i żadnej możliwości negocjacji. Są
            oczywiście jeszcze po środku jakieś fundacje, zakony...
            • Gość: agata Re: poradzcie, jaka szkola:publiczna, niepubliczn IP: 5.2.1R1D* / *.nokia.com 12.09.03, 15:02
              bardzo dziękuję za odpowiedż .
Pełna wersja