Oświadczenie OSKKO

02.05.08, 07:57
Stanowisko Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty:
W związku z sytuacją zaistniałą podczas egzaminu gimnazjalnego (dot.
zadania nr 32 arkusza egzaminacyjnego), członkowie OSKKO wyrażają
sprzeciw wobec sugestii dyrektora CKE, że wyłączną odpowiedzialność
za to ponoszą nauczyciele poloniści, którzy nie omówili przed
egzaminem lektur wskazanych w zadaniu i dyrektorzy szkół, jako
sprawujący nadzór nad realizacją programu nauczania.

Zwracamy uwagę, że program nauczania jest realizowany w przypadku
gimnazjum w okresie trzyletnim, a zatem w przypadku tegorocznych
klas trzecich gimnazjalnych nie do dnia egzaminu gimnazjalnego (22
kwietnia br.), tylko do końca zajęć lekcyjnych w bieżącym roku
szkolnym.

Zwracamy również uwagę, że zgodnie z art. 22 ust. 2 pkt 10 Ustawy z
dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty (Dz. U. z 2004 r. Nr 256,
poz. 2572 z późniejszymi zmianami) Minister Edukacji Narodowej
określił standardy wymagań będące podstawą przeprowadzania
sprawdzianów i egzaminów rozporządzeniem z dnia 10 sierpnia 2001 r.
(Dz. U. Nr 92, poz. 1020, z 2003 r. Nr 90, poz. 846 oraz z 2007 r.
Nr 157, poz. 1102), które powinno bazować na pro-pozycjach
standardów wymagań będących podstawą przeprowadzania sprawdzianu i
egzaminów opracowanych przez Centralną Komisję Egzaminacyjną zgodnie
art. 9a ust. 2 pkt 1 Ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie
oświaty (Dz. U. z 2004 r. Nr 256, poz. 2572 z późniejszymi zmianami).
Ostatnia zmiana tego rozporządzenia dokonana została rozporządzeniem
Ministra Edukacji Narodowej z dnia 28 sierpnia 2007 r. zmieniającym
rozporządzenie w sprawie standardów wymagań będących podstawą
przeprowadzania sprawdzianów i egzaminów (Dz.U. z 2007 r. Nr 157,
poz. 1102) i w ustalono między innymi nowe brzmienie załącznika nr 2
określającego standardy wymagań będące podstawą przeprowadzania
egzaminu w ostatnim roku nauki w gimnazjum.
Podstawą opracowania przez Centralną Komisję Egzaminacyjną zadań
zawartych w arkuszach egzaminacyjnych do egzaminu gimnazjalnego są:
- zapisy zawarte w załączniku nr 2 do rozporządzenia Ministra
Edukacji Narodowej z dnia 10 sierpnia 2001 r. w sprawie standardów
wymagań będących podstawą przeprowadzania sprawdzianów i egzaminów
- opis zakresu egzaminu gimnazjalnego zawarty w informatorze o
egzaminie gimnazjalnym, który jest opracowany i wydany przez
Centralną Komisję Egzaminacyjną zgodnie z art. 9a ust. 2 pkt 1b
Ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty (Dz. U. z 2004
r. Nr 256, poz. 2572 z późniejszymi zmianami).
Jednocześnie uczniom i nauczycielom gimnazjów wyżej wymienione
dokumenty wskazują jakie umiejętności oraz wiedzę należy rozwijać w
trakcie tego etapu edukacyjnego, aby spełnić wymagania egzaminacyjne.
W żadnym punkcie załącznika nr 2 ani też w
obowiązującym „Informatorze o egzaminie gimnazjalnym od 2006 roku”
nie określono wymogów znajomości lektur, w przeciwieństwie do
załącznika nr 3 określającego standardy wymagań będące podstawą
przeprowadzania egzaminu maturalnego oraz opis zakresu egzaminu
maturalnego zawartego w informatorze o egzaminie maturalnym z języka
polskiego, gdzie z tytułu wymienia się dzieła literackie, których
znajomość i rozumienie wymagane jest w czasie egzaminu maturalnego
na poszczególnych poziomach.
W związku z powyższym członkowie Ogólnopolskiego Stowarzyszenia
Kadry Kierowniczej Oświaty uważają, że powstały problem wynika z
konstrukcji zadania niezgodnej z obowiązującymi przepisami prawa.
Zrealizowanie lub nie zrealizowanie do chwili egzaminu gimnazjalnego
pełnego kanonu lektur, określonego w Rozporządzeniu Ministra
Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 26 lutego 2002 r. w sprawie
podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz kształcenia
ogólnego w poszczególnych typach szkół (Dz. U. Nr 51 z 2002 r., poz.
458 z późniejszymi zmianami, nie powinno mieć poważnego wpływu na
pracę z zadaniem i decydować o wyniku ucznia, a już szczególnie w
tak wyrazisty sposób jak w tym roku.

Zaistniała sytuacja nie jest pierwszym, ale chyba najbardziej
drastycznym przypadkiem, błędów popełnianych przy opracowywaniu
arkuszy sprawdzianów i egzaminów przez Centralna Komisję
Egzaminacyjną.

Uważamy, że postawa dyrektora Centralnej Komisji Egzaminacyjnej nie
buduje dobrej współpracy na płaszczyźnie Centralna Komisja
Egzaminacyjna – nauczyciele, a także przyczynia się do tworzenia
złej atmosfery wokół polskiej oświaty.

Apelujemy do Ministra Edukacji Narodowej o jak najszybsze
rozwiązanie zaistniałego problemu mając na względzie dobro uczniów,
a szczególnie tych, którzy w wyniku tego niedociągnięcia mogą
ponieść konsekwencje rzutujące na ich całe życie.

oskko.edu.pl/forum/watek.php?w=30007&s=2
    • ewa9717 Re: Oświadczenie OSKKO 02.05.08, 08:07
      Powtórzę się: bez względu na wszystko pozostawienie na ostatni
      miesiąc nauki (bo tyle faktycznie po egzaminach zostało po
      odliczeniu wszystkich wolnych) dwóch z pięciu lektur obowiązkowych
      to tylko i wyłącznie wina nauczycieli, a dalej dyrekcji jako
      czynnika nadzorczego. Wszelkie tłumaczenia o dowolności rozłożenia
      materiału są co najmniej mętne.
      • danuta49 Legutko realizował program PiS i LPR-do dymisji! 02.05.08, 11:02
        Droga Pani!
        Nie jestem polonistką ani dyrektorem szkoły!
        Nie bardzo mi jednak odpowiada szkoła,której głównym celem w
        edukacji humanistycznej jest egzekwowanie pamięciowego
        opanowania "patriotycznych" lektur.Moja córka zdała egzamin
        gimnazjalny 6 lat temu, na szczęscie!
        Pan Legutko tym testem realizował program partii swojej i brata-
        ministra(PiS) oraz LPR - dowolną metodą(choćby kijem) wymusić
        szczegółową, pamięciową znajomośc 'patriotycznych" lektur [bo od
        tego patriotyzm rośnie, że hej;-)], a nie umiejętności
        polonistyczne.Za kij posłużył mu egzamin gimnajzjalny oraz los 0,5
        mln gimnazjalistów,a nie powinien.Za to ten pan powinie ponieść
        konsekwencje.
        • ewa9717 Re: Legutko realizował program PiS i LPR-do dymis 02.05.08, 13:59
          A ja jednak pozostanę przy swoim: to są lektury OBOWIĄZKOWE, bez
          względu na to, kto akurat siedzi na ministerialnym stołku, a także
          bez względu na to, jakie upodobania literackie ma konkretny
          polonista. Nadal tłumaczenia, że akurat te dwie książki zostawili na
          ostatni miesiąc nauki, uważam za co najmniej mętne.
          • kawka74 Re: Legutko realizował program PiS i LPR-do dymis 02.05.08, 18:26
            Należy jeszcze odróżnić podstawę programową od standardów egzaminacyjnych. To
            standardy, nie podstawa, są bazą egzaminu. I nie znajomość lektur ma być
            sprawdzona, ale umiejętności. Proste? Proste.
            • kawka74 Dokończenie 02.05.08, 18:50
              Inaczej - znajomość lektur nie jest sprawą priorytetową, priorytetowe jest
              sprawdzenie, jak uczeń potrafi się nimi posłużyć, dokonując przy tym własnego
              wyboru konkretnych tekstów, może wprowadzić lektury spoza kanonu. Wybór między
              bohaterami 'Kamieni na szaniec' a 'Syzyfowych prac' jest wyborem złudnym,
              ponieważ prowadzi do jednego wniosku - dojrzałość to położenie głowy za
              Ojczyznę, już to pyskując nauczycielowi w szkole, już to konspirując, już to
              biorąc udział w akcji przeciw okupantowi. I to nie jest dobre, Gombrowicz ładnie
              o tym pisał.
              Przypuszczam zresztą, że taki, a nie inny temat może być prostą konsekwencją
              urawniłowki, podciągnięcia wszystkich pod jeden schemat oceniania, nie
              ryzykując, że jakiś oczytany gimnazjalista napisze charakterystykę postaci, o
              której biedny egzaminator w życiu nie słyszał. Kilka lat temu w szkole, w której
              uczyłam, trzecioklasista napisał charakterystykę Patty Diphusa, byłej gwiazdy
              porno z opowiadania Almodovara. Wyobrażam sobie, co przeżywał egzaminator,
              zapewne przyzwyczajony do Marcinów Borowiczów i Rudych.
              • ewa9717 Re: Dokończenie 02.05.08, 19:17
                Kawko, rozumiem i w zasadzie się z Tobą zgadzam. Co nie przeszkadza
                mi uważać, że tłumaczenia nauczycieli o pozostawieniu na ostatni
                miesiąc dwóch lektur obowiązkowych są co najmniej mętne. No
                zwyczajnie dali ciała. Skoro pracujesz w szkole, to wiesz, jak jest
                z czytaniem - trochę to trwa, potem omawianie, potem czas na
                przeczytanie kolejnej lektury. Jak znam praktykę szkolną, biblioteki
                pod koniec maja już książek nie wypożyczają, gromko żądają zwrotów
                wypożyczonych wcześniej (a znam kilka szkół), no więc jak miały te
                lektury OBOWIĄZKOWE być w tych szkołach realizowane? 20 czerwca jest
                koniec roku, kole 9-10 czerwca pewnie rada klasyfikacyjna, a jak
                znasz polską rzeczywistość szkolną, wiesz, że po radzie ...Czyli na
                dwie spore objętościowo lektury obowiązkowe zostaje maj z dwoma
                długimi weekendami, maj - zwykle miesiąc szkolnych wycieczek...I
                pierwszy tydzień czerwca - z Dniem Dziecka, swiętami sportu i takimi
                ta. I tylko o takie mętne tłumaczenia, ze "my to na po egzaminach
                zaplanowaliśmy", idzie.
                • kawka74 Re: Dokończenie 02.05.08, 19:32
                  Wiesz, to jest prosta obrona przed atakiem - zauważ, że na początku cała siła
                  uderzenia poszła w nauczycieli, straszono ich kontrolami, naganami, dlaczego nie
                  przerobili/omówili.
                  W ogóle taki temat nie powinien wystąpić na egzaminie gimnazjalnym, właśnie
                  biorąc pod uwagę między innymi możliwość rezygnacji z tych lektur, pozostawienia
                  ich odłogiem, jako nieobowiązkowe czy też odłożenie omówienia przynajmniej
                  jednej na maj/czerwiec (osobiście odłożyłam 'Syzyfowe prace' na czas po egzaminie).
                  Generalnie jestem ciekawa wyników tego egzaminu, chciałabym zobaczyć, jak
                  dłuższa wypowiedź pisemna poszła tym, którzy lektury omówili.
                  Jeszcze jedno - przeczytałam przykładową charakterystykę (w odpowiedziach w
                  dziale 'Edukacja' GW), Boże mocny, gdyby mój uczeń napisał coś takiego,
                  wyparłabym się go natychmiast - seria banałów, schemat schematem pogania. Nie
                  wspomnę o tym, jak bardzo wątpię, żeby uczeń pamiętał, jak wyglądał Alek z
                  'Kamieni na szaniec', po dwóch latach od omawiania lektury.
                  • ewa9717 Re: Dokończenie 02.05.08, 19:49
                    Piszesz, ze banał banałem, a schemat schematem pogania - a czyż nie
                    tego uczą egzaminy gimnazjalne od samego początku? Ta nieszczęsna
                    rozprawka, której w wykonaniu uczniów (doskonale zorientowanych, ze
                    egzaminator odhacza obecność koniecznych elementów
                    i "charakterystycznych dla tej formy wypowiedzi zwrotów") coraz
                    blizej do podania...Ech, szkoda gadać. Bo tak w ogóle taka forma
                    egzaminu humanistycznego mi się nie podoba, ale chyba już nie ma
                    odwrotu...No, pgadałam sobie :-)))
                    • kawka74 Re: Dokończenie 02.05.08, 20:08
                      > Piszesz, ze banał banałem, a schemat schematem pogania - a czyż nie
                      > tego uczą egzaminy gimnazjalne od samego początku?

                      Oczywiście, ale czyż nie piękniej jest, jeśli uczeń wykaże się inicjatywą w
                      doborze lektury, mimo że musi jednocześnie wykazać się znajomością formy?
                      Co do formy egzaminu w ogóle - też chętnie bym dokonała jakichś zmian.
                      Ech, marzenia...
                      Co nam pozostaje - pogadać :)
    • if_ona Oficjalne stanowisko OSKKO 02.05.08, 16:40
      znajduje się w witrynie OSKKO
      oskko.edu.pl/oskko/stanowisko-egz-gimnazjalny2008.html
      i różni sie od wersji roboczej, którą wkleiłaś [niepotrzebnie]
      • danuta49 Tego linku by bez mojego postu nie było! 02.05.08, 19:44
        A więc potrzebnie,jak najbardziej!;-)
    • i_ibis Re: Gorące podziękowania OSKKO 13.05.08, 19:33
      Jako matka „dziękuję” dyrektorom szkół i nauczycielom polonistom
      (którzy nie omawiali lektur) za wspieranie mnie w mojej pracy
      wychowawczej nad moim dzieckiem. Zawsze tłumaczyłam synowi, że jeśli
      ktoś pracuje, ćwiczy, wkłada wysiłek przyniesie to korzyści. Jego
      polonistka też pokonywała opór materii i wymagała od uczniów
      czytania lektur, mało tego zdążyła przed egzaminem je wszystkie
      powtórzyć. I dzięki takim szlachetnym inicjatywom dyrektorów
      trzęsących się o własne stołki o mały włos egzamin byłby powtórzony
      lub ostatnie zadanie anulowane. Jesteście Państwo żałośni, dochodzę
      do tego stwierdzenia, śledząc uważnie wątek; „OSKKO powinno zająć
      stanowisko”. Gdzie Wy byliście kiedy trzeba było we przeanalizować
      plany wynikowe bądź rozkłady materiału i sprawdzić, jak nauczyciele
      planują zrealizować podstawę programową do egzaminu. Pewnie
      wygodniej jest bronić nauczycieli dyletantów, zapominając o uczciwie
      i rzetelnie pracujących polonistach. Oni są tak mało efektowni... A
      jeszcze lepiej skrzywdzić innych uczniów, którzy uczyli się, czytali
      lektury, powtórzyli materiał i przystąpili do egzaminu, wierząc, że
      wszystko jest w porządku. A tu nagle okazuje się, że to właśnie oni
      powinni ponieść karę.
      Jako nauczyciel polonista „dziękuję” władzom oświatowym za udzielone
      wsparcie w mojej pracy wychowawczej i dydaktycznej. Za ich sprawą
      mój wysiłek wkładany w żmudną, trudną i często nieefektowną pracę
      jaką jest egzekwowanie od uczniów znajomości lektur, sprawdzanie
      wypracowań klasowych, zadań domowych (po każdej omówionej lekturze)
      zostaje też jak widzę szczególnie doceniony. Widzę, że premiuje się
      mrówczą i rzetelną pracę polonistów. Do tej pory przy omawianiu
      lektur znalazło się kilka osób w klasie, które je przeczytały,
      reszta w tym czasie ignorowała mnie, spędzając czas na rysowaniu,
      rozmowach z kolegami, opatrywaniu wypowiedzi kolegów głupimi
      komentarzami itp., a zdarzały się nawet gorsze zachowania. Nic
      dziwnego, że jako nauczyciel przeżywałam frustracje i wściekłość, a
      oni mieli to w nosie, czując się bezkarnymi. Chociaż może gdyby nie
      dobre wychowanie, które wyniosłam z domu, sama podobnie bym się
      zachowywała, gdy ktoś mówił mi o czymś o czym nie mam zielonego
      pojęcia.
      Nie jestem z CKE, ale uważam tegoroczny test za najlepiej
      skonstruowany z dotychczasowych. Jego wyniki
      wreszcie pokażą prawdziwe oblicze polskiej szkoły, jakość
      kształcenia humanistycznego oraz jakość pracy nauczycieli,
      dyrektorów i uczniów. Do pewnego momentu nie wyobrażałam sobie
      polonisty, który nie realizuje podstawy programowej, nie omawia
      lektur. Ale dzieci znajomych szybko mi uświadomiły, że często tak
      niestety bywa. Pani nie będzie omawiała Syzyfowych prac, Zemsty, bo
      to „za trudne”, lepiej będzie jak pobawimy się w scenki dramatyczne
      lub zrobimy lekcję z gramatyki, bo to jest fajne i łatwe. Zabawne są
      wypowiedzi niektórych polonistów, że akurat te dwie lektury
      zaplanowali na maj i czerwiec. Bardzo proszę podajcie mi ich
      nazwiska, zaproponuję im grę w Totka i ...20% wygranej dla mnie. Toż
      to z kilkunastu pozycji książkowych trafić akurat w te... Zaiste
      potrzeba wyobraźni Einsteina, by przewidzieć, że na egzaminie z j.
      polskiego może pojawić się wypracowanie w oparciu o konkretną
      lekturę.
      Twierdzicie Państwo przewrotnie, że w standardach wymagań
      egzaminacyjnych nie ma zapisanych lektur. Przepraszam bardzo, ale
      czy te książki nie są tekstami kultury o których napisano w
      powyższym dokumencie (ot chociażby „czyta teksty kultury rozumiane
      jako wszelkie wytwory kultury materialnej i duchowej człowieka
      podlegające odczytywaniu i interpretacji, zwłaszcza teksty należące
      do kultury należące do polskiego dziedzictwa kulturowego (...)
      lub „dostrzega wartości wpisane w teksty kultury”). Idąc dalej: w
      standardach zapisana jest charakterystyka. I tu myślę i nie mogę
      wymyślić, jak można napisać charakterystykę, nie odwołując się do
      materiału lekturowego. To czyją charakterystykę ćwiczy uczeń z
      nauczycielem, no bo chyba nie osła? Ktoś powie, że akurat na innym
      materiale lekturowym ćwiczy, no i dobrze, ale chodzi o to, że do
      napisania charakterystyki potrzebna jest znajomość tekstu
      lekturowego (i znowu należałoby napisać, że wymagano kiedyś na
      teście znajomości „Antygony” i nie było wtedy większego konfliktu).
      Dlaczego zatem taki problem wyniknął w pechowym roczniku mojego
      syna? No właśnie dlaczego? Czyżby ktoś boi się konsekwencji i
      ewentualnych kar za rażące zaniedbania? No właśnie kto powinien się
      bać? Pewnie kozioł ofiarny...?
      • danuta49 Odezwała się jedyna sprawiedliwa;-) 13.05.08, 20:57
        Po prostu żywcem do nieba trafisz;-)))))))))))))))))))))))
        • seledynowa Re: Odezwała się jedyna sprawiedliwa;-) 13.05.08, 21:48
          Chroń nas Panie od polonistów, takich jak "ta Pani, co zywcem do
          nieba trafi"
          Moje dziecko zdało ten egzamin rok temu...
          Dziś pewnie płakałbym razem z nim.
          Bo jedna polonistka uprawiała przez 3 lata nędzę dydaktyczną w
          szkole, a inni ułozyli tak test, by tę nędzę ujawnić...
          Tylko co zawiniły dzieci!!!????
      • kawka74 Polonista-rzemieślnik.... 14.05.08, 10:56
        Pewnie
        > wygodniej jest bronić nauczycieli dyletantów, zapominając o uczciwie
        > i rzetelnie pracujących polonistach. Oni są tak mało efektowni...

        Są dowodem na to, że nasz system oświatowy można spakować w papier i położyć na
        tory.

        > Twierdzicie Państwo przewrotnie, że w standardach wymagań
        > egzaminacyjnych nie ma zapisanych lektur. Przepraszam bardzo, ale
        > czy te książki nie są tekstami kultury o których napisano w
        > powyższym dokumencie

        Tak, są. Jak milion innych tekstów.

        (i znowu należałoby napisać, że wymagano kiedyś na
        > teście znajomości „Antygony” i nie było wtedy większego konfliktu).

        Tak, trzeba było - w podaniu do dyrektora teatru - wymienić z imienia trzech
        bohaterów 'Antygony' i do tego ograniczała się cała znajomość lektury. Natomiast
        wypracowanie pozwalało na wolny wybór postaci.
Pełna wersja