Problem etyczny - pisanie prac na zamowienie

30.09.08, 10:12
Zaskoczylo mnie ogloszenie w serwisie ogloszeniowym - oto jego tresc:
ogloszenia.szczecin.pl/OSZUST_____ZAWODOWIEC______2978
Ktos pisze, ze osoba proponujaca pisanie za kogos prac magisterskich oszukala
go. Jak to mozliwe? Ktos chcial oszukac cale spoleczenstwo a sam zostal
oszukany. Nie ironia losu?
    • randybvain Re: Problem etyczny - pisanie prac na zamowienie 30.09.08, 19:36
      Czemu piszesz o oszukiwaniu społeczeństwa? Oszukiwał profesorów.
      • l.george.l Re: Problem etyczny - pisanie prac na zamowienie 01.10.08, 10:33
        randybvain napisał:

        > Oszukiwał profesorów. [...]

        W żadnym wypadku. Oszukiwał wszystkich: kolegów ze studiów, przyszłych pracodawców.
        • izzo Re: Problem etyczny - pisanie prac na zamowienie 01.10.08, 10:41
          l.george.l napisał:

          > randybvain napisał:
          >
          > > Oszukiwał profesorów. [...]
          >
          > W żadnym wypadku. Oszukiwał wszystkich: kolegów ze studiów, przyszłych pracodaw
          > ców.
          >
          >
          i nas wszystkich, którym będzie wpierał, że jest specjalistą w zawodzie, za
          jakiego się podaje. Naprawdę nie robi ci różnicy (to pytanie do tego, kto uważa,
          że problem dotyczy tylko profesorów), czy
          lekarz/prawnik/nauczyciel/urzędnik/inżynier/ktokolwiek, z kim masz do czynienia,
          ma odpowiednie kwalifikacje do uprawiania swojego zawodu?
          • claratrueba Re: Problem etyczny - pisanie prac na zamowienie 01.10.08, 10:56
            To nie jest problem etyczny tylko kryminalny. Osoba uzyskuje dokument niezgodnie
            z prawem. Niczym sie to nie różni od otrzymania prawa jazdy bez zdania egzaminu,
            albo kupieniem dyplomu np. lekarza, albo sfałszowania testamentu. Albo
            stwierdzenia b. prezydenta "wykształcenie wyższe" wynik wyborów świadczy zaś, że
            uczciwość w Polsce nisko jest oceniana.
          • randybvain To ty wierzysz w papierek? 01.10.08, 19:29
            Powinieneś ocenić człowieka po jego dziełach, a nie po tym, czy
            przed nazwiskiem ma mgr. czy nic.
            • dziwny_gosc Re: To ty wierzysz w papierek? 01.10.08, 22:57
              Jak "dziełem" ma być kupiona praca magisterska, to raczej trudno o pozytywną ocenę.
        • randybvain Re: Problem etyczny - pisanie prac na zamowienie 01.10.08, 19:28
          Kolegów ze studiów nie, bo znaczna część zamierza skorzystać z
          takich usług. Pracodawców nie, gdyż:
          - jeśli nie zna się na swoim zawodzie, to pracodawca się go pozbędzie
          - jeśli jest dobry w swoim zawodzie a po prostu nie umie pisać prac
          magisterskich, to pracodawca nie będzie go wyrzucał za brak papierka!
          • dziwny_gosc Re: Problem etyczny - pisanie prac na zamowienie 01.10.08, 23:12
            randybvain napisał:

            > Kolegów ze studiów nie, bo znaczna część zamierza skorzystać z
            > takich usług.

            Tego typu praktyki, oraz odpisywanie na klasówkach, testach, kolokwiach itd., to
            jest gangrena w naszym systemie edukacji. Dzieciaki się uczą oszustwa małego i
            mało kogo to wzrusza.

            Pracodawców nie, gdyż:
            > - jeśli nie zna się na swoim zawodzie, to pracodawca się go pozbędzie
            Tak, np. jak lekarz wytnie pacjentowi nerkę, biorąc ją za złośliwego guza to
            jest szansa, że straci pracę (choć nie jest to do końca pewne). Pacjent się
            bardzo z tego aktu sprawiedliwości ucieszy.

            > - jeśli jest dobry w swoim zawodzie a po prostu nie umie pisać prac
            > magisterskich, to pracodawca nie będzie go wyrzucał za brak papierka!
            Fakt. Nie rozumiem tylko, po co w takim razie zdobywać ten papierek w nieuczciwy
            sposób. No chyba, że dla "satysfakcji".
            • randybvain Re: Problem etyczny - pisanie prac na zamowienie 02.10.08, 00:46
              Wiesz, cała edukacja jest skierowana na zdobycie papierka. Dzieciaki
              wieszają się z powodu niedostatecznego na świadectwie, a po
              dziesięciu latach nie pamiętają nawet tych ocen. Run napędzają
              rodzice, którzy wciąż żyją czasami, gdy wyższe wykształcenie dawało
              pracę przez duże P, a nie zmywak w UK albo nauczycielstwo.
              • claratrueba Re: Problem etyczny - pisanie prac na zamowienie 02.10.08, 08:22
                randy, nie chce Cie urazić, ale takich bzdur nie czytałam od kiedy Samoobrona
                nie weszła do Sejmu. Ten "papierek" jest dla mnie dowodem zdania ok.50 egzaminów
                na studiach, poświęcenia długiego czasu na pracę magisterską. A więc posiadania
                wiedzy niezbędnej w moim zawodzie, umiejętności.To nie jest gwarancja otrzymania
                pracy tylko świadectwo posiadania kwalifikacji do jej wykonywania. Jego zaś
                brak- faktycznie jest gwarancja pracy nędznej. To kwestia posiadania możliwości
                wyboru- podam Ci przykład- świetnie szyję, haftuję, takie hobby. Mogę być
                krawcową ale nie muszę, mogę wykonywać swoją pracę, którą kocham i która daje
                niezłe dochody. A krawcowa krawcowa być musi.
                • randybvain Re: Problem etyczny - pisanie prac na zamowienie 02.10.08, 19:11
                  Ten papierek jest dowodem dla ciebie, ale dla twojego pracodawcy
                  jest tylko papierkiem, mało wiarygodnym od czasu, gdy kwalifikacje
                  magistrów okazały się rozbieżne z ocenami na papierku. Mówi, że masz
                  jakąś wiedzę, ale niekoniecznie przydatną do zawodu, bo system
                  edukacyjny jest zawsze do tyłu z rynkiem pracy. (Najczęściej jest to
                  umiejętność kucia na egzamin - typowa wypowiedź pracownika:"... ale
                  ja się szybko uczę...")

                  Jeżeli chciałabyś zostać krawcową, to żeby utrzymać się w tym
                  zawodzie musisz być w nim dobra, a nie posiadać papierek, że zdałaś
                  egzamin z nauczenia się na pamięć ilości rodzajów szwów czy mumerów
                  włóczki...
                  • claratrueba Re: Problem etyczny - pisanie prac na zamowienie 04.10.08, 06:57
                    W przypadku mojego zawodu nie ma problemu z niedostosowaniem do rynku pracy-
                    studia daja wiedzę niezbędna do jego wykonywania. Studia na przyzwoitej uczelni,
                    nie na takiej "za pieniądze dyplom muszą dać". I z takiej uczelni papierek jest
                    dla mądrego pracodawcy wartościowy. Poza ukończeniem uczelni każdy musi posiąść
                    dodatkowe umiejętności- np. kiedy kończyłam je ja nie było jeszcze komputerów.
                    Musiałam opanować to narzędzie sama. I w każdej pracy trzeba sie czegoś nowego
                    nauczyć. Tylko, że ludziom nawykłym do nauki, łatwiej to przychodzi niż innym.
                    Nie wątpię, że są również ludzie na tyle bystrzy, iż posiądą ogromną wiedzę i
                    bez studiów. Tak samo jak magistrzy tępi jak woły. Ale wybierając człowieka do
                    pracy musimy sie czymś kierować- dokumentem. Na takiej podstawie wybieram np.
                    lekarza. Nie zawsze dobrego, fakt. Z Twojego postu zas wynika, że lepszy dla
                    ciebie wiejski znachor niż dyplomowany lekarz, życzę Ci dużo zdrowia. Ja jednak
                    wolę lekarza "z papierkiem".
                    • randybvain Wiejski znachor? 04.10.08, 14:16
                      Wiejski znachor musi mieć dużą ilość wyleczonych przypadków za sobą,
                      by się w tym fachu utrzymać. Lekarzowi wystarczy papierek, którego
                      ty i tak nie widzisz, czy zdał swe egzaminy na piątki czy dwóje. Do
                      tego działa ten sam mechanizm - pójdziesz do tego znachora, czy tego
                      lekarza, który zostanie ci polecony, o którym wiesz, że jest dobry.

                      Istotą tego jest fakt, że od momentu, gdy rzeczywiste kwalifikacje
                      nie idą w parze z udokumentowanymi, ten dokument jest nic nie wart i
                      pogoń za nim jest stratą czasu.
                      • claratrueba Re: Wiejski znachor? 05.10.08, 08:15
                        Jeśli ktoś idzie na studia, żeby zdobyć papierek a nie rozwijać się
                        intelektualnie, zgłębiać wiedzę z dziedziny go pasjonującej to już jest pomyłka.
                        Powszechna w Polsce, ku uciesze właścicieli różnych "wyższych szkół paksu i
                        szmaksu". Niestety, w życiu płaci się za złe wybory. Znam nawet firmę, która
                        wywiesiła kartkę "poszukującym pracy absolwentom uczelni X dziękujemy". A
                        zatrudnia wielu absolwentów UW, UJ i KUL "z marszu". Bo dyplom nie jest równy
                        dyplomowi. Chyba nie masz wątpliwości, że czymś innym jest dyplom z Harvarda czy
                        Yale, a uniwersytetu stanowego z Arkansas.
Pełna wersja