Dodaj do ulubionych

egzamin gimnazjalny z angielskiego

04.11.08, 18:43
Czy ktoś mógłby mi powiedzieć, jak to jest z egzaminem gimnazjalnym
z angielskiego? Strony CKE niestety mi się od kilku dni nie
otwierają :-(, a chyba stamtąd najłatwiej byłoby się dowiedzieć.
Czy uczeń może go nie zdać? Do czego liczy się ten egzamin? Czy
normalnie do puli punktów z całego egzaminu?
Pytam, bo jest przeprowadzany po raz pierwszy w tym roku, więc w
sumie nie wiem, czego się spodziewać oprócz wytycznych CKE,
oczywiście
dzięki z góry za odpowiedzi, pozdrawiam, Aga
Obserwuj wątek
    • mist3 Re: egzamin gimnazjalny z angielskiego 04.11.08, 21:19
      w tym roku egzamin nie ma się liczyć do niczego - tzn. teoretycznie nie powinien
      być brany pod uwagę przy rekrutacji. Jednak wydaje mi się, że jak elitarna
      szkoła będzie miała do wyboru 2 uczniów - jeden z wyższym a jeden z niższym
      wynikiem tego egzaminu, wybór będzie oczywisty. Chyba że OKE nie będzie
      zamieszczać wyników na świadectwie (ale wątpię).
      Z tego co pamiętam - od 2011 roku ten egzamin będzie brany pod uwagę przy
      wynikach egzaminu.
      • disssenter Re: egzamin gimnazjalny z angielskiego 06.11.08, 10:08
        "Jednak wydaje mi się, że jak elitarna szkoła będzie miała do wyboru
        2 uczniów - jeden z wyższym a jeden z niższym wynikiem tego
        egzaminu, wybór będzie oczywisty. "
        Wydaje Ci się, że elytarne (może jeszcze dwujęzyczne!?) szkoły będą
        brały pod uwagę wyniki tego żałosnego testu z poziomu A2?
            • mist3 Re: egzamin gimnazjalny z angielskiego 07.11.08, 21:24
              ok, wycofuję się.
              Egzamin gimnazjalny z j. obcego jest potrzebny z prozaicznego powodu - motywuje
              on część nauczycieli do przykładania się do lekcji w gimnazjum, oceniania za
              wiadomości i motywuje rodziców do wymagania tego.
              Mówię to jako nauczyciel ze szkoły średniej, który musi zaczynać naukę w szkole
              od podstaw, ponieważ 'pani dawała 4-5 na koniec roku za ładny zeszyt.'
              Mówię to jako korepetytor, do którego przychodzą dzieci, którym zależy żeby
              dobrze wypaść na egzaminie.
              Mówię to jako koleżanka kilku anglistek, które mówią (wstyd mi za nie!!) -
              'teraz to już nie będzie można odwalać chałtury, bo dyrektor się po egzaminie
              będzie czepiał.'
              Mówię to jako znajoma wielu rodziców, którzy wcześniej twierdzili, że to nic że
              dzieci przeszkadzają pani prowadzić lekcje angielskiego, bo w gimnazjum młodzież
              się musi wyszaleć (a na przedmiotach obejmujących egzamin nie powinna, bo potem
              to rzutuje na wyniki), a angielskiego tak naprawdę uczą się dopiero w szkole
              średniej. Teraz ci sami rodzice dyscyplinują siebie nawzajem i swoje dzieci z
              różnych powodów (choćby takiego: 'to byłby wstyd jakby ludzie na mieście mówili,
              że moje dziecko tak słabo napisało ten test") i w końcu ta część młodzieży (i
              rodziców), która uważa że jednak w gimnazjum można się nauczyć języka i warto to
              robić nie będzie uważana za wariatów.

              Dodam jeszcze - mowa nie o elitarnych gimnazjach (oczywiście) ani o szczególnie
              złych (w co może trudniej uwierzyć).
              Widocznie tak to jest w naszej mentalności, że jak nie ma bata nad głową (tu w
              postaci OKE) to bardzo wiele osób spoczywa na laurach.
              • marisse Re: egzamin gimnazjalny z angielskiego 08.11.08, 14:47
                Do mist3
                Trochę poczułam się urażona tym postem. Jestem nauczycielką języka
                angielskiego w gimnazjum i poważnie podchodzę do swojej pracy. Staje
                na głowie, żeby młodzież czegoś nauczyć. Na postawie moich rozmów z
                absolwentami naszego gimnazjum (obecnie uczniami szkół średnich,
                często bardzo dobrych) mogę stwierdzić, że udało mi się mój cel
                osiągnąć. Bardzo proszę nie generalizować na podstawie kilkunastu,
                czy nawet kilkudziesięciu swoich uczniów ponieważ krzywdzi pani tych
                nauczycieli, którzy przykładają się do swojej pracy.
                Pozdrawiam
                • mist3 Re: egzamin gimnazjalny z angielskiego 09.11.08, 21:58
                  W mojej wypowiedzi napisałam takie słowa jak 'części nauczycieli', 'kilku
                  nauczycieli' - może powinnam włączyć capslocka żeby były bardziej widoczne.
                  Absolutnie nigdzie nie napisałam że wszyscy nauczyciele gimnazjum nie
                  przykładają się do swojej pracy, nie generalizuję też na przykładzie tych KILKU
                  nauczycieli, KILKU rodziców (z kilkudziesięciu czy w przypadku rodziców -
                  kilkuset, których znam).
                  Znam WIELU nauczycieli (podstawówek, gimnazjów i szkół średnich), którzy
                  przykładają się do swojej pracy, znam też KILKU, którzy tego nie robią (o tych
                  kilku za dużo) - niezależnie od szczebla edukacji.
                  Wszystkich nauczycieli gimnazjów, którzy poczuli się urażeni - przepraszam i
                  niniejszym kończę swe wypowiedzi w tym wątku - nieszczęśliwe wypowiedzi jak się
                  okazuje

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka