lenka5
25.10.03, 06:16
Jak dla mnie to dlugo sie naglowilam, zeby cos wymyslic... a i tak watpliwe.
moze ktos pomoze...
1) Student mowi do nauczyciela: "Interesujacy artykul w gazecie : Z
pierwszych pieciu prezydentow: Washington, Adams, Jefferson, Madison and
Monroe - trzech umarlo tego samego dnia, dokladnie 4 lipca. Prof. jak myslisz
jakie sa szanse ze cos takiego sie zdarza?" Profesor, ktory nie wie za duzo
na temat historii odpowiada: " Ciesze sie ze powiedziales imiona pierwszych
pieciu prezydentow, poniewaz nie znalem ich i nie wiedzialem kiedy umarli.
Nie wiem jakie sa szanse na to, ze jest to ta sama data, ale dzieki Tobie
moge nazwac jednego prezydenta, ktory umarl 4 lipca" Kto byl tym prezydentem
i jakim sposobem profesor to wiedzial?
2) Mlody mezczyzna wychodzi z pracy miedzy 3-5 pp (pon-piatek). Jego matka
mieszka w jednym koncu miasta (polnoc) , a dziewczyna w drugim (poludnie). On
jest zapraszany co piatek zeby jesc przyjsc na kolacje do ktorejkolwiek z
nich. KAzdego piatku, w kazdym tygodniu, mezczyzna wsiada w pierwszy wagon
metra ktory podjedzie, ktory jedzie w jednym lub drugim kierunku, i je
kolacje z kobieta do ktorej to metro go dowiezie. Po jakims czasie jego mama
zaczyna narzekac, on zjadl z nia 5 razy kolacje z 52 mozliwych!!! Mezczyzna
tlumaczy matce, ze rozklad jazdy metra ma tyle samo kursow na polnoc i na
poludnie miasta, wiec jego szanse na zjedzenie obiadu z matka powinny byc
50%. PO 10 latach, wciaz - z matka zjadl tylko 10% piatkowych kolazji. JEsli
mezczyzna zawsze przychodzi o dowolnej porze miedzy 3-5 pp, i jesli ilosc
kursow w kierunku polnocnym jak i poludniowym jest taka sama, i jesli on
rzeczywiscie wchodzi do pierwszego metra jakie nadjezdza i metro odjezdza
zgodnie z czasem - jak mozna wytlumaczyc te rezultaty?
Przyjemnego glowkowania:)