dylematy miedzy tym co kocham a co musze. ??

12.01.09, 15:44
witam. jestem w maturalnej klasi i przyszlo mi sie mierzyc z problemem. nie
lubie matematyki ani nauk scislych jestem dobra z polskiego w zasadzie
moglabym isc na kier humanistyczny, lecz nie dam rady na jakas bardzo dobre
uczelnie poniewaz przez ciagle zmienianie szkol jestem do tylu generalnie.
matura probna i przygotowania ida mi bardzo dobrze jednak sama nie wiem czy
jest sens na te studia isc.obiektywnie patrzac jestem naprawde zdolna i
inteligentna.. (nie slodzac sobie-cytuje innych) ale.. mam dusze artystki
lubie tworzyc, robie bizuterie kocham kwiaty i sie interwesuje florystyka i
dekoracja wnetrz, maluje tez.. ale na uczelnie plastyczna czy sztuk pieknych
jest zbyt pozno bo nie mam podstaw techniki jestem totalnym samoukiem.
zastanbawiam sie czy nie olac calych tych wymuszanych przez spoleczenstwo
studiow isc na kursy doksztalcajace w kier bukieciarstwa, tworzenia bizuterii,
florystyki, wyszywania itd... tym jest przesiaknieta cala amoja dusza ale
rozsadek mi mowi ze przeciez studia trzeba miec.. ale po co skoro nie bede
robic tego co bede studiowac zmarnuje tylko nerwy i czas dla glupiego papierka
a miedzyczasie moglabym sobie ukladac zycie. inna opcja jest taka ze moge
robic jakies studia "by robic" a procz tego pracowac i robic te kursy ale nie
wyrobie z kasa.
Prosze o komentarze i obiektywne rady
    • mist3 Re: dylematy miedzy tym co kocham a co musze. ?? 12.01.09, 21:34
      nie, nie trzeba mieć studiów. Wręcz przeciwnie - studia z przymusu to
      rzeczywiście strata czasu i kasy. Za granicą modny jest 'gap year' - ludzie
      przez rok po egzaminach końcowych podrózują, pracuja a dopiero potem decydują co
      robić. Teraz przygotuj się do matury (jak ją dobrze zdasz to i za kilka lat
      będziesz mogła iść na studia), a potem zrób to co ci serce dyktuje - kursy,
      praca. Jeśli zmienisz zdanie zawsze możesz iść na studia, nie trzeba tego od
      razu robić po maturze. Takie jest moje zdanie.
    • gobi05 Re: dylematy miedzy tym co kocham a co musze. ?? 13.01.09, 00:20
      > (...) opcja jest taka ze moge
      > robic jakies studia "by robic" a procz tego pracowac i robic te kursy ale nie
      > wyrobie z kasa.

      Właściwie, jeśli mowa o studiach,
      to masz do wyboru tylko "jakieś"
      studia, bo w Polsce nie ma uczelni
      liczącej się w świecie.
      Najlepsze polskie uczelnie są marne,
      a pozostałe... - dopowiedz sobie sama.

      Co musisz naprawdę - to zatroszczyć się
      o siebie sama. Nie zrobi tego rząd ani ZUS.

      Moja rada - rób kursy, załóż działalność
      gospodarczą albo spółkę z o.o.
      i rozwijaj się.
      Nie trać czasu na siedzenie w auli.
      • czpw Re: dylematy miedzy tym co kocham a co musze. ?? 13.01.09, 19:54
        gobi05 napisał:

        > Właściwie, jeśli mowa o studiach,
        > to masz do wyboru tylko "jakieś"
        > studia, bo w Polsce nie ma uczelni
        > liczącej się w świecie.
        > Najlepsze polskie uczelnie są marne,
        > a pozostałe... - dopowiedz sobie sama.
        >
        Skąd bierzesz takie informacje?! Skąd te brednie? Matematycy z
        Politechniki Wrocławskiej jeździli do USA i fortun się dorabiali na
        wykładach, byli szanowani, podśmiewali się z poziomu amerykańskich
        matematyków, u których dowód twierdzenia był zastępowany
        niejednokrotnie frazą :"to widać". Nie mówię, że nie było miernot
        ale gdzie ich nie ma? Politechnika Wrocławska dla naboru studentów
        cuda czyni. Jakieś studium międzywydziałowe na I roku, żeby nadrobić
        braki z liceów. To kolejne reformy oświaty sprawiają, że poziom
        maturzystów (pod względem wiadomośi, umiejętności a najbardziej
        samego podejścia do nauki) zbliża się do dna i dobre uczelnie nie
        mają kogo kształcić.
        • gobi05 rakning uczelni 14.01.09, 02:34
          > Skąd bierzesz takie informacje?! Skąd te brednie?

          1)
          UJ - 383, AGH - 453, PWr - 481 (pozycja w światowym rankingu)
          edustacja.pl/pl/e_learning_aktualnosci/ranking_cybermetryczny_uczelni_wyzszych

          2)
          "Nasze najlepsze uniwersytety - Jagielloński
          i Warszawski - dopiero w czwartej setce."
          www.laboratoria.net/pl/modules.php?name=News&file=article&sid=428
          ed.sjtu.edu.cn/rank/2007/ARWU2007TOP500list.htm

          3)
          UJ na końcu trzeciej setki, UW w połowie czwartej, jest
          jeszcze warszawska politechnika i łódzki uniwersytet:
          www.topuniversities.com/worlduniversityrankings/results/2008/overall_rankings/fullrankings/

          > Matematycy z
          > Politechniki Wrocławskiej jeździli do USA i
          > (...) podśmiewali się z poziomu amerykańskich

          > (...) Politechnika Wrocławska dla naboru studentów
          > cuda czyni.

          Nie wydaje mi się, żeby Falce odpowiadało
          studiowanie matematyki na PWr, bo pisze
          "nie lubie matematyki ani nauk scislych".
          • aleandra Re: rakning uczelni 14.01.09, 17:46
            Samej matematyki moze miec nie bedzie na uniwerku, ale fakt faktem,
            ze artystyczny kierunek - na ktory moglaby sie dostac ze swoimi
            zainteresowaniami i nie marnowac na niego pieniedzy i czasu - zwany
            wzornictwem czesto jest na politechnikach, co powoduje, ze studenci
            musza sie zmierzyc z np. chemia.
            • gobi05 Re: rakning uczelni 17.01.09, 08:32
              > ze artystyczny kierunek - ... - zwany
              > wzornictwem czesto jest na politechnikach,

              I co dalej, absolwencie? Co jej da wzornictwo?
              Czy przyjmie ją Diora by projektowała
              obudowy do urządzeń elektronicznych?

              Florystyka, biżuteria, dekoracja wnętrz - to
              za każdym razem własna działalność gospodarcza,
              w której nikt jej nie będzie pytał o dyplom.
              To już raczej namawiałbym na kurs rolniczy,
              żeby mogła zostać płatnikiem KRUS.
Pełna wersja