Mniej liczne klasy

21.02.09, 21:27
Życzyłabym sobie i innym rodzicom, żeby wszędzie byli tak rozsądni radni,
którzy zechcieliby dostrzec problem:
miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,6303443,Radni__klasy_w_podstawowkach_musza_byc_male.html
Zwłaszcza jeśli mamy tzw. niż, nauczycieli zwalnia się coraz więcej. Dlaczego
tego nie wykorzystać na poprawę jakości nauczania, którego pierwszym etapem
może być właśnie zmniejszenie liczebności klas w państwowych szkołach. Skoro
ministerstwo edukacji problemu nie widzi.
    • gdabski Re: Mniej liczne klasy 22.02.09, 10:55
      Powstanie więcej klas i rodzice zaczną protestować, że nauka odbywa się na dwie
      zmiany ;p

      /Gdabski
      • nena22 Re: Mniej liczne klasy 22.02.09, 22:46
        No proszę, a Dyrektor biura edukacji J. Lipszyc mówi, że w szkołach
        jest teraz niż a w przedszkolach wyż i trzeba dzieci z przedszkoli
        do szkół wysyłać. No i będziemy mieli niż na 2, 3 zmiany w bardzo
        licznych klasach...
        W kraju w którym nie buduje się szkół ani przedszkoli nawet
        najmądrzejsi radni nie za wiele pomogą.
        Ale po co budować. Przejdzie wyż, będzie znowu niż i da radę.
        Zresztą kadencja taka krótka, potem inny by sie chwalił, ze
        zbudował...
      • truten.zenobi Re: Mniej liczne klasy 23.02.09, 14:05
        a może zamienić jakieś urzedy na szkoły i będzie miejsce na nowe
        klasy?

        prawda jest taka ze nikomu nie zależy na edukacji w polsce a więc
        wszystko leży.
        jest niż to się szkoły likwiduje by dfzieciaki dalej mogłu się uczyć
        w 30 osobowych klasach na zmiany. tendencja się odwróciła ale nikt
        przecież nie będzie teraz budował nowych szkół.

        zamiast właśnie wykorzystać niż demograficzny do przeprowadzenia
        reform takich z prawdziwego zdarzenia (min. polegających na
        zmniejszeniu liczebnosci w klasach) to trwoniono kasę na pozorne
        działąnia a wszelkie racjonalne pomysły spotykały się z ktyuką w
        Twoim stylu.

        tak podchodząc do sprawy to lepiej nic nie robić bo zawsze ktoś
        będzie musiał coś zrobić, trzeba będzie bardziej racjonalnie
        gospodarować środkami, trzeba będzi esię wykazać kompetencjami...
        czyli zawsze będą jakieś problemy...
    • czpw Re: Mniej liczne klasy 24.02.09, 08:25
      W związku z Twoim postem przyszło mi do głowy pytanie: ile masz lat
      i gdzie żyjesz.
      W świecie, gdzie władcą jest pieniądz, gdzie aktualnie jest "wielki
      kryzys", zadajesz pytanie, czy nie możnaby zmniejszyć klas. Myślisz,
      że władza odejmnie sobie od ust, żeby Twojemu dziecku czy
      nauczycielowi było lżej? Albo zabierze wojsku lub policji? (A
      propo's: zdaje się, że w tych dwóch resortach ciągle idzie się na
      emeryturę po 15 latach "służby" nie odprowadzając na nią składek
      podczas gdy np. tancerkom baletowym przedłuża się okres pracy do 65).
Pełna wersja