Trendy w nauczaniu języków obcych

03.03.09, 20:55
Szkoły trzepią potężną kasę na nauczaniu angielskiego, bo wszyscy dali sobie
wmówić, że ten język spełnia dobrze funkcję narzędzia komunikacji
międzynarodowej. A tak naprawdę średnio się do tego nadaje.

Jak chcesz to zguglaj:
claude piron articles
i przeczytaj pare tekstów.

Chyba, że nie interesuje cię prawda.
    • eulalia11 Trendy w nauczaniu języków obcych 03.03.09, 21:42
      Jeśłi uczą przeważnie panie po jakiś zaocznych studiach, to one w
      zasadzie ograniczają się do wyciskania gramatyki, a na studiach
      metodyka w wielu wypadkach jak za króla..... i dotyczy to innych
      przedmiotów tez
    • gzipk Trendy w nauczaniu języków obcych 03.03.09, 22:55
      no, autorka artykułu widać odkrywa amerykę, pokazując światu nowe metody :P

      Ok, zgadzam się, że nie wszyscy nauczyciele używają najnowszych metod i nie
      wszyscy są świetnie przygotowani do pracy, ale tak to już jest w różnych
      zawodach.

      "Dzieje się tak zapewne z powodu niezbyt dobrej komunikacji pomiędzy światem
      naukowców, którzy prezentują podejścia poparte wieloletnimi badaniami, a
      światem praktyków, którzy rzadko mają możliwość się z tymi zagadnieniami
      zapoznać."

      - jakaś bzdura! Akurat w tym zawodzie niemal wszystko, co nowego odkryje się
      w metodyce nauczania, bardzo szybko wprowadzane jest do podręczników
      różnorodnych wydawców, którzy prześcigają się w korzystaniu z nowych trendów,
      bo robią na tym niezły biznes. A co roku każde z kilku największych wydawnictw
      zaprasza nauczycieli na całe serie konferencji, na których przedstawia swoją
      ofertę oraz robi szkolenie metodyczne, hojnie obdarowując nauczycieli
      podręcznikami. Ostatnio popularne tablice interaktywne można testować do
      znudzenia, choć niewiele szkół akurat na nie stać.

      Na konferencje, o których piszę, chodzą setki nauczycieli, sama jestem tam
      często i to widzę - są to ludzie zarówno ze szkoł publicznych, jak i
      prywatnych, bez różnicy, choć oczywiście w szkołach językowych i mniejszych
      grupach dużo łatwiej się potem wprowadza nowinki w życie. Ja korzystam z
      wielu podręczników - interaktywne CD-romy to już podstawa, oprogramowanie do
      tablicy też, nie mówiąc juz o różnych stylach uczenia się, do których
      podręczniki starają się dopasowywać i o pokazywaniu uczniowi, jak samemu
      szukać wiedzy. To są podstawy, na których bazowana jest metodyka od kilku już
      co najmniej lat, a nie nowe trendy.

      Osobiście uważam, że nauka w szkołach językowych może naprawdę dużo dać (widzę
      to na codzień) - zwłaszcza, jesli jest to dobra szkoła, zatrudniająca
      najlepszych lektorów. Wcale niekoniecznie więcej nauczymy się zagranicą - to
      już kwestia indywidualna, jedni potrzebują pracy z nauczycielem, inni szybko
      "łapią" język z otoczenia.
      pozdrawiam
      • rikol Re: Trendy w nauczaniu języków obcych 04.03.09, 14:16
        Przede wszystkim trzeba CHCIEC sie nauczyc obcego jezyka czy czegokolwiek
        innego. 100 lat temu nie bylo multimediow, a Boy-Zelenski tlumaczyl
        fantastycznie. Maturzysci przedwojenni znali lacine oraz 2 zywe jezyki
        europejskie, zwykle francuski i angielski. W Afryce dzieci ucza sie pisania
        patykiem na piasku, do szkoly musza przejsc kilka kilometrow, ale chca sie
        uczyc. W Polsce za to uczniowie uwazaja, ze nauczyciel to powinien im lopata do
        glowy cala wiedze wlozyc, niewielu cokolwiek robi samodzielnie, wiec nic
        dziwnego, ze potrzeba im az 16 lat, zeby nauczyc sie jezyka na podstawowym
        poziomie (bo na takim poziomie bedzie znajomosc jezyka po 1 roku za granica).
        Obecnie w wiekszosci przypadkow to nauczyciel prawie blaga uczniow, zeby raczyli
        sie czegos nauczyc. Inaczej jest w prywatnych szkolach jezykowych: tam dzieciaki
        placa, wiec cenia prace nauczyciela i sie wiecej ucza.
        • angrusz1 Re: Trendy w nauczaniu języków obcych 21.03.09, 21:28

          "Obecnie w wiekszosci przypadkow to nauczyciel prawie blaga uczniow,
          zeby raczyli
          sie czegos nauczyc. "

          Albo żeby chociaż nie przeszkadzali .

          A dyrektor/ka udaje ?lepš i głuchš , chociaż krzyki dochodzš na cały
          korytarz . Wpisy uwag do zeszytów nic nie dajš . No chyba , że "
          kosz " na głowie nauczyciela wylšduje to i tak się okaże, że to wina
          nauczyciela " bo nie radzi sobie " , ( taki to on nieudolny !! )
      • pierwszalitera Re: Trendy w nauczaniu języków obcych 04.03.09, 15:37
        gzipk napisała:

        Wcale niekoniecznie więcej nauczymy się zagranicą - to
        > już kwestia indywidualna, jedni potrzebują pracy z nauczycielem, inni szybko
        > "łapią" język z otoczenia.
        > pozdrawiam

        Tu się nie zgodzę. Co innego krótka, sztuczna sytuacja w laboratorium językowym, a co innego głęboka woda w realu. Masz zupełnie inną motywację musząc pójść do zagranicznego urzędu, poprosić o coś w sklepie, zamówić coś w restauracji, czy dogadać się w sprawie głośnej muzyki o północy z sąsiadem. ;-) Poza tym, gdy otoczonym jest się obycm językiem, łapie się niesamowitą ilość słówek i idiomów po prostu z rozpędu, ich znaczenie staje się jasne bez potrzeby zaglądania do słownika i przypomina się w prawidłowym kontekście. Umożliwia to też wyrwanie się z polskiego schematu językowego, bo najgorzej brzmią właśnie takie teksty przetłumaczone bezpośrednio, bez uwzględnienia szczególności danego języka obcego. Po to były kiedyś francuskie, albo angielskie guwernantki, by nie tłumaczyć, tylko przerzucić się na inny program. Przy okazji oswajamy się jeszcze z melodią języka, nie tą staranną, podręcznikową z kasety, tylko zwykłą, z ulicy, która nieraz jest trudna do załapania, nawet dla kogoś, kto wiele lat uczył się języka w kraju.
        • annataylor Re: Trendy w nauczaniu języków obcych 15.03.09, 16:03
          no właśnie - nauka z kaset/CD to porażka. tam słychać perfekcyjny język.
          jak byłam w Anglii to się załamałam, bo nic nie rozumiałam, mimo że uczyłam się
          angielskiego dosć długo. dla mnie to był jeden wielki bełkot (wiadomo, że to
          zalezy od miejsca/dialektu/wymowy - co region, to inaczej).
          dopiero po jakimś czasie, po wsłuchiwaniu się, zaczęłam rozumieć, co do mnie
          mówią :)
          • angrusz1 Re: Trendy w nauczaniu języków obcych 21.03.09, 21:30

            No tak " bełkot " .
            To najpierw zastanów się czy chcesz mówić językiem czy bełkotem np
            pijackim .
    • asko144 Trendy w nauczaniu języków obcych 16.03.09, 16:21
      nie wszystkie szkoly tylko ciągną kase, są ciekawe inincjatywy, np. treningów
      metodą polisensoryczną. Jedna z warszawskich szkół zatrudniła do tego celu na
      lektorów doktorów z UW i innych. Najciekawsze ze cena za godzine to 8 pln, do
      tego wliczone sa w cene wszelkie materiały (słowniki, sterta filmów dvd, ...).
      Jak narazie podobna oferte widzialam tylko www.lbtc.pl
Pełna wersja