Cała polska czyta dzieciom: poczytajmy w szkole

IP: *.gdynia.mm.pl 02.12.03, 08:21
Czytanie dziecku jest uczeniem go biernego odbioru. Może lepiej
zachęcać, by czytało samo!
    • Gość: polonistka Re: Cała polska czyta dzieciom: poczytajmy w szko IP: *.pl / *.gazeta.pl 02.12.03, 17:23
      Ąby ktoś chciał czytać dzieciom, sam musi lubić czytanie. Wśród
      nauczycieli nie ma znów tak wiele takich osób. Mówię oczywiście
      o tych, których znam. Dziwnie patrzą na osoby rozmawiające o
      książkach. To jedno. Drugie. Kiedyś pracowałam w bibliotece
      szkolnej. Zorganizowałam tzw. godziny czytania baśni.
      Zainteresowała się tym jedna (słownie: jedna) wychowawczyni klas
      1-3. Szkoła liczyła wtedy ok. 600 uczniów. Czytaliśmy,
      malowaliśmy, rozmawialiśmy. Było ciekawie i miło. Może i trochę
      pomogło. Akcyjność to nie lek na cokolwiek. To powinien być
      proces ciągły. Dziś w szkole nie ma miejsca ani czasu na
      nauczanie i wychowanie z prawdziwego zdarzenia. Co tu mówić o
      czytaniu. Może i zgorzkniałam przez tę dziwaczną rzeczywistość.
      Ale kiedy tu jeszcze czytać, skoro brak na wszystko czasu. Teraz
      np. trzeba uczestniczyć zbiorowo w rekolekcjach odpustowych...
      Czy to naprawdę konieczne? To też akcja. Gdzieś potraciliśmy
      zdrowy rozsądek chyba.
      A poza tym, namawiając do wzięcia udziału w tego rodzaju akcji,
      należałoby się mocno przyglądać, temu, co się puszcza w świat.
      Na stronie www.calapolskaczytadzieciom.pl w tytule jednej z
      książek widnieje "druchów". Całe zycie myślałam, że jest druh. I
      tak uczyłam i uczę nadal. Czyżbym o czymś nie wiedziała?
      • Gość: Barbara Re: Cała polska czyta dzieciom: poczytajmy w szko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.03, 00:31
        Jak ma czytać samo dziecko 3-letnie?
        • Gość: stachenka Re: Cała polska czyta dzieciom: poczytajmy w szko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.04, 19:22
          No właśnie. Albo jeszcze młodsze.
          Mama czytała mi jak miałam roczek i dwa i trzy. W ten sposób już na samiutkim
          początku przedszkola umiałam czytać, bo mamusia czytała, a maleństwo patrzyło
          sobie na znaczki pod obrazkiem. A mama była w szoku, jak maleństwo
          przydreptało do kuchni i spytało, czy "c i z to [czy]" (chodziło o
          słowo "kaczuszka").
          Tym sposobem czteroletnia Stachenka sama czytała sobie bajeczki.
          Poczytajmy przed szkołą.
    • no-suprises Re: Cała polska czyta dzieciom: poczytajmy w szko 02.01.04, 23:45
      Czy oglądasz film czynnie? Czy muzyki słuchasz czynnie?
      Ja czytam w klasie dzieciom i słucham ich czytania. W dobie niechlujstwa
      językowego, widocznego szczególnie w TV, warto poświęcić na to część lekcji.
      Nie mam się za jakiegoś purystę językowego czy jedynie słusznego interpretatora
      tekstów wszelakich. Ale lubię czytać i chcę, by dzieci polubły czytanie. One
      same twierdzą, że warto.
Pełna wersja