Durnoty MEN

23.04.09, 23:24


Podaję jakie durnoty powstają w MEN , pod którymi podpisuje się pani
wiceminister MEN Szumilas .

Chodzi o porównywanie egzaminów z języka angielskiego .
Dawny Toefl paper based i nowego typu Toefl ibt .

W nowym rozporządzeniu - które MEN planuje wymagania dla Toefl ibt
sa na 87 pkt ale to nie jest odpowiednik 550 pkt w dawnym Toefl
paper based .
A takie wymagania były / są dotychczas dla Toefl paper based i maja
byc utrzymane w planowanym rozporządzeniu .

87 pkt to znacznie wyżej niż dawne 550 pkt papaer based .

Dlaczego ktoś takie durnoty wymyśla ?


W załączeniu mail od instytucji ETS - amerykańskiej istytucji
egzaminacyjnej , która organizuje te egzaminy .


"Thank you for contacting the TOEFL Program

Dear Andrzej Antoni Gruszczynski,

Regarding your inquiry:

Please be advised that we do not set a standard for minimum
requirement
for TOEFL as it is the institution who determines its own admission
requirements. We apologize but we do not have that information.

A score of 550 in Paper-based test is equivalent to 79-80 in
Internet-based test.

We hope this information is helpful.

We appreciate the opportunity to assist you. If you have additional
questions, please contact TOEFL Customer Service at 1-877-863-3546 or
1-609-771-7100, or visit the Web site at www.toefl.org. If you
contact us
via e-mail, please include all previous correspondence or a summary
of
information regarding your inquiry "
    • angrusz1 Re: Durnoty MEN 02.05.09, 19:44

      Oto link do strony internetowej bardzo dobrego amerykańskiego
      uniwersytetu - Stanford -.

      I owszem wymagania są tam wyższe - dobry uniwersytet może sobie na
      to pozwolić .

      Ale , ale i tutaj 600 pkt w Toefl paper based jest równe 100 pkt w
      egzaminie Toefl ibt .

      Czyli zgodnie z tabelą porównawczą .

      Tylko dla urzędników MEN wydaje się , że mogą ot tak sobie raz tak a
      raz siak .
      Kompletna durnota ,a jeszcze wiceminister podpisuje się pod tym.
      Wstyd .

      www.gsb.stanford.edu/MBA/admission/test_scores.html

    • gdabski Re: Durnoty MEN 02.05.09, 20:10
      A może by tak napisać, co to za rozporządzenie :>

      /Gdabski
      • angrusz1 Re: Durnoty MEN 03.05.09, 18:00

        Do Dabski :

        Chodzi o projekt rozporządzenia na temat kwalifikacji , również w
        sprawie języków obcych . Na stronie internetowej MEN jest od
        początku sierpnia .

        Ma zastąpić inne rozporządzenie o językach z 10.09.2002 r,
        załącznik .
        Gdzie jest mowa o egzaminie Toefl , którego już od kilku lat
        instytucja amerykańska ETS ( ichnia CKE ) nie organizuje, ale do
        tego w tamtym rozporządzeniu włożono do nawiasu , sugerując , że
        jest składnikiem ( tak jak są test , co oczywiste i TWE -
        wypracowanie też jest składnikiem Toefl paper based ) egzaminu Toefl
        paper based , egzamin TSE - Test of Spoken English - nigdy nie był
        i nie jest .
        A owszem w nowym typie Toefl ibt jest część ustna . Ale
        rozporządzeniu o tym winno ukazać się już trzy lata temu , kiedy ETS
        wycofywało się z Toefl paper based .
        Tak to MEN śpi, a do tego w chwili przebudzenia głupio działa .

        Do tej głupoty można dodać jeszcze to , że w przy porównywaniu z
        brytyjskim egzaminem językowym CAE , także nie zgadza się .
        MEN uznaje wynik CAE na poziomie A, B oraz najniższym C . I owszem
        literka C - korzystając z tablic porównawczych , odpowiada ok 550
        pkt Toefl paper based i ok 79-80 Toefl ibt.
        Ale MEN ustaliło dozwolony poziom Toefl ibt na 87 pkt, co odpowiada
        literce A dla egzaminu CAE - czyli najwyższy stopień .
        Kupy się całość nie trzyma .
        Kto tam pracuje ? Z jakich ekspertów korzysta ?
        Przecież nikt rozsądny pod tym się nie podpisze -
        oprócz urzędnika MEN - wiceminister Szumilas - zapewne podpisywała
        kolejne ,setne , pismo nawet nie czytając , ufając w rzetelność
        ministerialnego urzędnika .
        No i nacięła się .

        Bo to tak jakby wymieniać złotówki na euro po ok 4 zł, potem na
        dolary ,które są po około 3 zl ale potem wymianiać na funty , które
        akurat wycenia się na 10 zł .
        Ile funt ma wartości to wiadomo .
        No ale ta zasada nie obowiązuje w MEN .
        Tu można tak jak sobie urzędnik ustali - może by komuś zaszkodzić .
    • angrusz1 matematyczka 14.06.09, 09:06
      minister MEN zaprzecza prawu matematycznemu .

      Bo jest takie prawo , że jeśli A = B a B = C to i A = C.

      Czyli jeśli ustala się próg wymagań w jednym egzaminie np Toefl
      paper based ( już od kilku lat nie jest organizowany ) na

      550 pkt

      To progi w innych egzaminach nie są dowolne .
      One muszą wynikać z porównywania tych egzaminów .

      A do tego są sporządzone specjalne tabele porównawcze ( można
      znaleźć je w internecie ) .

      I z nich wynika , że 550 pkt w Toefl paper based to 79-80 pkt w
      egzaminie Toefl ibt ( teraz organizowany )

      i

      dla CAE - egzamin brytyjski

      jest to literka C .

      Natomiast 87 pkt dla Toefl ibt odpowiednikiem CAE jest literka A ,
      znacznie wyżej niż C.

      A w Toefl paper based to ok 570 pkt .

      Do minister MEN - matematyczki z zawodu - to nie dotarło i podpisała
      projekt bzdurnego rozporządzenia i ono ma obowiązywać
Pełna wersja