Uczelnie: Dlaczego nas nie zamówiono

26.06.09, 08:35
Dlatego, że dobre szkoły wyższe mają upaść - neoliberałowie nie mają
zamiaru finansować dobrze wykształconej konkurencji, która mogłaby
zagrozić ich dzieciom, od urodzenia przygotowywanych do władzy i
kasy. Ponad 90% Polaków ma być ciemną, ograniczoną masą pozbawioną
wszelkich praw, poza pracą za głodowe stawki na swoich panów. To już
nie tylko feudalizm, ale powrót do niewolnictwa. Od lat ogranicza
się pieniądze na szkoły wyższe, jednocześnie stawiając im coraz
bardziej absurdalne wymagania. Dochodzi do tego, że aby sprostać
ministerialnej biurokracji trzy czwarte budżetu uczelni trzeba
utopić w administracujnej obsłudze starannie przemyślanych przepisów
prowadzących do obniżenia poziomu nauki i nauczania. Reforma szkół
podstawowych i średnich udała się doskonale - maturzysta reformowany
osiągnął wiedzę i umiejętności na poziomie czteroklasowej
prowincjonalnej szkółki w dwudziestoleciu międzywojennym. Udało się
pozbawić młodzież umiejętności samodzielnego myślenia, wyciągania
wniosków oraz pracy zespołowej... Tacy mamy być, bo taki towar
potrzebny jest neoliberałom, takim najłatwiej się handluje i
steruje...
    • kvg_forum Uczelnie: Dlaczego nas nie zamówiono 26.06.09, 08:43
      To proste. Najlepsze uczelnie nie potrzebuja zadnego wsparcia. Ludzie i tak
      chca tam studiowac. Natomiast uczelnie kiepskie musza jakos wabic "ofiary".
      Zaplacenie tym pierwszym nie zwiekszy ilosci "specjalistow", a tym drugim i
      owszem. I to wszystko. UW powinien raczej sie cieszyc z takiego obrotu sprawy
      i wykozystac to w reklamie przed nastepnym naborem.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Uczelnie: Dlaczego nas nie zamówiono 26.06.09, 08:50
        - To konkurs na ładne pisanie. Nie jest tajemnicą, że wiele uczelni wynajęło
        specjalizujące się w tym firmy.


        Z całym szacunkiem dla poziomu nauczania zacnych uczelni - ale jeśli to ma być
        zarzut, to się troszeczkę kompromitują.

        Wniosek ma spełniać zasady formalne. Uczelnia, która wynajmuje firmę
        specjalistyczną do pisania wniosku, postępuje mądrze i sensownie. Do prowadzenia
        np. księgowości uczelnie też zatrudniają księgowych, a nie każą tego robić
        naukowcom, nieprawdaż?
        • woltron Re: Uczelnie: Dlaczego nas nie zamówiono 26.06.09, 11:24
          Ale po co brać firmę zewnętrzną, jeżeli np.: Uniwersytet Warszawski ma własną jednostkę administracyjną, która z UE "wyciągnęła" już mnóstwo pieniędzy i jest [sic!] stawiana za wzór dla innych uczelni i koordynuje różne programy międzyuczelniane? Nie wierzę, że tacy ludzie nie potrafili napisać wniosku dla ministerstwa i nie wierzę by ministerstwo nie wiedziało, które uczelnie są rzeczywiście elitarne.
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Uczelnie: Dlaczego nas nie zamówiono 26.06.09, 11:33
            > Ale po co brać firmę zewnętrzną, jeżeli np.: Uniwersytet Warszawski ma własną j
            > ednostkę administracyjną, która z UE "wyciągnęła" już mnóstwo pieniędzy i jest
            > [sic!] stawiana za wzór dla innych uczelni i koordynuje różne programy międzyuc
            > zelniane? Nie wierzę, że tacy ludzie nie potrafili napisać wniosku dla minister
            > stwa i nie wierzę by ministerstwo nie wiedziało, które uczelnie są rzeczywiście
            > elitarne.

            Przecież to oni sami skarżą się, iż inne uczelnie wynajęły specjalistów
            do pisania projektów konkursowych!

            Jeśli tak jak mówisz, sami mają całe biuro własnych specjalistów, no to użycie
            tego argumentu tym bardziej ich kompromituje.

            Zauważ, że ja wciąż mówię o profesjonalizmie w podchodzeniu do konkursów o
            pieniądze. Nie mam wątpliwości co do ich profesjonalizmu w nauczaniu. Tylko że
            jedno z drugim nie musi iść w parze.
            • gdabski Re: Uczelnie: Dlaczego nas nie zamówiono 26.06.09, 21:30
              Mimo wszystko: gdyby nikt nie korzystał ze wspomagania, byłoby zarówno
              uczciwiej, jak i przede wszystkim TANIEJ.

              /Gdabski
        • dar61 Wszystko ładnie, ale ... 26.06.09, 12:21
          Wszystko ładnie wyłuszcza {Anuszka}, ale jest pewien precedens.

          Na fali niedawnej pisania swych dokumentacji do wniosków o awans
          zawodowy, nauczyciele zapomnieli o swej podstawowej roli - trzymaniu
          poziomu swego nauczania. Nauczyciele szkół nie-wyższych, dodajmy.
          Zerkałem na to od środka, że tak powiem. Widziałem, jak na tych
          ambicjach nauczycieli traca ich uczniowie.

          Kolekcjonowano, cyzelowano, dopieszczano te dokumentacje rozwoju
          zawodowego, pęczniały one do takich rozmiarów - że same komisje
          kwalifikujące zauważyły, żę to przerost FORMY NAD TREŚCIĄ.
          A uczeń?
          A student?
          A doktorant?

          c.b.d.u. - u.
        • trzy.14 Re: Uczelnie: Dlaczego nas nie zamówiono 26.06.09, 12:52
          > Uczelnia, która wynajmuje firmę
          > specjalistyczną do pisania wniosku, postępuje mądrze i sensownie.
          > Do prowadzenia np. księgowości uczelnie też zatrudniają księgowych,
          > a nie każą tego robić naukowcom, nieprawdaż?
          >

          Prawdaż!
      • gene_raptor Jak długo można byc najlepszym bez pieniędzy? 26.06.09, 09:09
        I tu jest pies pogrzebany - ludzie chcą studiować w najlepszych
        uczelniach, ale te najlepsze nie mają pieniędzy - więc i przestaną
        być najlepsze, skoro zamiast na rozwój naukowy i dydaktykę załosnie
        niskie dotacje muszą iść na pisanie bzdurnych wniosków. A w końcu
        wcale nie potrzeba być specjalnym orłem, zeby dojść, że dotacje i
        tak dostaną ci, którzy spełniają wymogi rządu - czyli niski poziom
        nauczania, chałturząca kadra i wysokie czesne od naiwnych studentów.
        Bo przecież nie chodzi o rozwój nauki i wykształcenie studentów, ale
        o biznes - jak najniższym kosztem zarobić na studentach jak
        najwięcej. I takie "uczelnie" mają się rozwijać, a te, które
        naprawdę kształcą muszą upaść, bo mądrzy ludzie są dla PO i jej
        mocodawców - banki i wielki biznes, nie tylko zbędni, ale i groźni.
        Dla każdego totalitaryzmu, niezależnie czy religijnego, czy
        politycznego, myślenie i wiedza stanowią zagrożenie...
    • alakyr Uczelnie: Dlaczego nas nie zamówiono 26.06.09, 09:05
      I o to chodzi, kasa poszła do uczelni prywatnych, niepublicznych.
      Podobno maja problemy z naborem studentów. Uczelni prywatnych jest
      już tak dużo że na 10 nauczycieli przypada 5 studentów. Jakoś muszą
      zarobić skoro czesnego nie da się podnieść. Z pomocą przychodzi
      państwo i przekazuje publiczne pieniądze.
      Jakby ktoś miał złudzenia jak działa ta pompa ssąco tłocząca w
      wydaniu liberałów z PO to już wie.
      • leszlong Re: Uczelnie: Dlaczego nas nie zamówiono 26.06.09, 10:45
        @alakyr: Jakieś dowody?? Bo kierunki zamawiane to głównie kierunki techniczne.
        Ile jest prywatnych szkół wyższych technicznych?? Widziałeś listę
        zakwalifikowanych uczelni, że twierdzisz, iż li tylko prywatne uczelnie dostana
        kasę ministerialną??
        www.nauka.gov.pl/mn/_gAllery/53/21/53215/4.1.2_Lista_rankingowa_pozytywna_zatwierdzona.pdf
        Oto prywatne szkoły z listy - Wyższa Szkoła Biznesu w Dąbrowie Górniczej,
        Polsko-Japońska Wyższa Szkoła Technik Komputerowych, Wyższa Szkoła
        Zarządzania i Bankowości w Krakowie
        , Wyższa Szkoła Ekologii i Zarządzania
        w Warszawie
        , Wyższa Szkoła Środowiska w Bydgoszczy, WSIiZ w
        Rzeszowie
        , Wyższa Szkołą Zarządzania i Administracji w Zamościu.
        Czyli razem 7 szkół wyższych prywatnych na 42 ogółem zakwalifikowanych (prywatne
        i publiczne). Proszę o argument za twoją tezą, iż "kasa poszła do uczelni
        prywatnych, niepublicznych
        ".
        • alakyr Re: Uczelnie: Dlaczego nas nie zamówiono 26.06.09, 11:45
          No chyba nie sądzisz ze cała kasa poszła do prywatnych uczelni? To
          byłoby przegięcie, którego nawet ten rzad nie moze zrobić.
          Skoro grosza nie dostało sporo uczelni państwowych, które prowadzą
          działalność badawczą, gdzie dydaktyka to 1/2 działalności uczelni
          reszta to czysta nauka to nie widze powodu dofinansowania prywatnych
          szkół, które trzepią kase tylko na dydaktyce. Zresztą ze szkodą dla
          absolwentów bo poziom nauczania jest tam żenujacy.
          • leszlong Re: Uczelnie: Dlaczego nas nie zamówiono 26.06.09, 12:01
            @alakyr: Dowody proszę na potwierdzenie tez. 43 uczelnie - 7 prywatnych szkół.
            To jest 16% wybranych uczelni. To nie ma się nijak do twojej hipotezy. Twarde
            dowody, a nie lanie wody.
            • alakyr Re: Uczelnie: Dlaczego nas nie zamówiono 26.06.09, 13:00
              Reszty i kontekstu oczywiście nie rozumiesz bo niewygodne. Co do 16%
              to o 16% za dużo.
              • leszlong Re: Uczelnie: Dlaczego nas nie zamówiono 26.06.09, 13:12
                @alakyr: Jakiego kontekstu? Zamawiane kierunki to wyłącznie dydaktyka, nie ma
                tam słowa o działalności naukowej. Tak więc skoro oceniana była możliwość
                prowadzonej dydaktyki, to dlaczego prywatne uczelnie nie mogą zostać wybrane?
                Sam pomagałem przy pisaniu wniosków do ministerstwa PO KL i wiem, że zawsze
                rozgraniczana jest działalność naukowa od dydaktyki. Przy wyliczaniu kosztów
                pośrednich do takich wniosków nie bierze się kosztów związanych z działalnością
                naukową.
                W twoich komentarzach brak jest argumentów. A stwierdzenia typu "oczywiście
                nie rozumiesz, bo niewygodne
                " brzmią dla mnie jak rozmowa ze
                schizofrenikiem. Zero argumentów, sporo emocji.
                • alakyr Re: Uczelnie: Dlaczego nas nie zamówiono 26.06.09, 21:02
                  Co powiesz o poziomie nauczania prywatnych uczelni? Tak się składa
                  że mam sporo do czynienia z absolwetami. Po co nam dziesiątki
                  tysięcy licencjatów, magistrów, którzy studia odbębnili nie
                  nauczywszy się niczego i jeszcze dajemy na to publiczną kasę?
      • leszlong Uczelnie: Dlaczego nas nie zamówiono 26.06.09, 11:23
        "Uczelnie złożyły 163 wnioski. Na 59 pozytywnie zaopiniowanych 50 jest ze
        szkół publicznych, ale w większości małych Państwowych Wyższych Szkół
        Zawodowych.
        "

        Czy aby na pewno pan Wojciech Karpieszuk wie co napisał?? 59 wniosków, 43
        uczelnie, 7 szkół prywatnych, 36 publicznych. Jeśli 7 Państwowych Wyższych Szkół
        Zawodowych to dla tego Pana większość wybranych uczelni, to gratuluję podstaw
        matematyki!! Jakby ktoś nie wierzył, to proszę. Poniżej liczby i nazwy typów
        uczelni z listy ministerialnej

        uniwersytety - 12
        politechniki i publiczne wyższe uczelnie techniczne - 11
        szkoły prywatne- 7
        pwsz - 7
        inne (państwowe wyższe uczelnie nie będące pełnymi uniwersytetami lub uczelniami
        technicznymi)- 6 (AEK Katowice, UMedyczny Łódź, UPrzyrodniczy Wrocław,
        UHum.-Przyr. Kielce, Akademnia Podlaska i Akademia Tech.-Human. Bielsko-Biała).


        Jeszcze jakieś pytania? Wykazałem, iż autor artykułu kłamie stawiając tezę, iż
        na tej liście przeważają wnioski z małych PWSZ (10 wniosków, 7 uczelni).
        Rozumiem rozgoryczenie i pisanie pod publiczkę, ale kłamanie to brzydka rzecz.
        Tym bardziej w dobie internetu.
    • kvg_forum Re: Uczelnie: Dlaczego nas nie zamówiono 26.06.09, 09:23
      gene_rapto napisze krotko: jestes idiota, sorry, skresl, powinienem uzyc
      jakiegos eufemizmu,wyrazenia poprawnego politycznie np: "jestes inteligentny w
      stopniu nie mierzalnym" lub "wykazujacy sie niezrozumieniem mechanizmow
      otaczajacej nas rzeczywistosci" ale sens bedzie ten sam.
      Co do twojego postu to:
      1)
      > Dlatego, że dobre szkoły wyższe mają upaść - neoliberałowie nie mają
      > zamiaru finansować dobrze wykształconej konkurencji, która mogłaby
      > zagrozić ich dzieciom, od urodzenia przygotowywanych do władzy i
      > kasy.
      a. W Polsce rzadza socjalisci a nie liberałowie (lub jak uwaza PiS agenci
      tajmych sluzb).
      b. Lioberałowie z zasady nie ingeruja w gospodarke lub w nauke. Rowniez Ci
      ktorych okreslasz przedrostkiem "neo-". A swoja droga co to za czort? Jakas
      mutacja "krzesła elektrycznego"?
      c. O przyszlosc swoich dzieci w opisany sposob dbaja raczej monarchisci lub
      oligarchowie i to nie za pomoca uczelni panstwowych lecz wlasnie prywatnych.
      Dobrych, ale cholernie drogich i systemu stypendiow dla biedniejszych wabrancow
      (np. USA lub Rosja).
      >Ponad 90% Polaków ma być ciemną, ograniczoną masą pozbawioną
      > wszelkich praw, poza pracą za głodowe stawki na swoich panów.
      No coz, 90% spoleczenstwa JEST glupsze od pozostalych 10%. To czysta matamatyka.
      Tak samo jest z zarobkami. Inna sprawa, czy przecietna pensja jest "glodowa".
      Przecieknego Polaka stac na zycie (mieszkanie, samochod, wakcje, itp), wiec
      chyba nie jast tak zle.

      >To już nie tylko feudalizm, ale powrót do niewolnictwa.
      Ustoj niewolniczy w nowej, "dobrowolnej" formie funkcjonuje w Polsce co najmniej
      od 1939 roku. Problemem jest to, ze zdecydowana wiekszosc nie jest gotowa do
      przyznania sie przed soba do tego i takie twierdzenia automatycznie odrzuca.
      Zreszta, to temat na inna dyskusje.

      >aby sprostać ministerialnej biurokracji trzy czwarte >budżetu uczelni trzeba
      utopić w administracujnej >obsłudze
      Biurokratyzacja zycia jest kolejna cecha daleko odległa od liberalizmu, ale
      nierozerwalnie zwiazana z socjalizmem, co tylko potwierdza teze z punktu pierwszego.

      Co do reszty postu to jest to juz czysty bełkot, kompletnie oderwany od faktow.

      Liberał
      • gene_raptor Idealny produkt neoliberalnej "edukacji" 26.06.09, 10:03
        czyli istota naiwnie wierząca, ze hasła i programy są świętą prawdą,
        a nie zasłoną dymną dla całkiem innych działań. I do tego ta
        neoliberalna nowomowa... I właśnie o produkcję takich ludzi nie
        potrafiących analitycznie myśleć i wyciągać wniosków z otaczającej
        ich rzeczywistości chodzi w całym tym reformowaniu i państwa i
        szkolnictwa. A to, że wszysko samo będzie działać i liberałowie się
        nie mieszają to utopia równa utopii komunistycznej - rynek wymusza
        we wszystkich dziedzinach równanie w dół. A cała idea liberalna
        zmierza do całkiem "taniego państwa", w którym rzadzący bezpośrednio
        przejmują gros PKB i nie dzielą się zyskiem z tymi, którzy te dobra
        wytworzyli. Wysokie bezrobocie i brak świadczeń socjalnych pozwoli
        na maksymalizację dochodów - bo pracownik bedzie kosztował grosze i
        bedzie można go "zatrudniać" nawet na 20 godzin na dobę. Za
        obietnicę miski zupy... Całkowity brak odpowiedzialności za los
        współobywateli i przejęcie wszelkich dóbr - oto liberalny raj, do
        którego dążą nasi "kulturalni i europejscy" politycy. Jak się
        przeczyta dokładnie raport Boniego, to nawet pomimo zdolnosci tego
        s...syna (chyba jednak krzywdzę psie matki nazywając ich mianem tego
        kochającego tatusia...) do mącenia wody i podawania wszelkich pomyj
        jako ambrozji, paskudna prawda o celach PO wyłazi...
    • templariuszz nie rozumiem zdziwienia 26.06.09, 11:07
      Przecież wiadomo że jak unijna kasa to nie może być z sensem wydana
    • tylko_amiga Boiotechnologia??? Fabryka bezrobotnych! 26.06.09, 11:47
      I tak będzie przez najbliższe 20 lat!
      Jedyne oferty pracy... to akwizycja!
      • sternocleidomastoideus Re: Boiotechnologia??? Fabryka bezrobotnych! 26.06.09, 11:58
        Nie znam żadnego inz. biotechnologa który w Polsce pracuje w
        zawodzie!
        Sprzedają suplementy diety lekarzom, albo weterynarzom lub (w
        najlepszym wypadku!) pracują przy produkcji zupek w proszku...
        Chcesz pójść na biotechnologię? Odradzam, lepsza farmacja - daje
        pracę (dobrą pracę).
        Pzdr
        • un.invited Re: Boiotechnologia??? Fabryka bezrobotnych! 26.06.09, 12:38
          i po co jeczysz? - w Polsce biotechnologow ksztalci sie od kilku lat - kto mial
          tworzyc te miejsca pracy?

          kazdy, kto chce w tej dziedzinie czegokolwiek sie nauczyc musi wyjechac na kilka
          lat za granice; w Polsce mozna postudiowac i nauczyc sie podstaw, ale jak byc
          specjalista, mozna sie nauczyc w krajach starej UE i w USA; zaden z polskich
          osrodkow uniwersyteckich nie dysponuje aparatura i srodkami, jakie sa na
          Zachodzie; zaden - nie uczy jak komercjalizowac mysl naukowa; w Polsce nie ma
          struktur, ktore pomagalyby w formalnym aspekcie takiego dzialania, nie ma
          grantow na takowe - jak sie chce, cos osiagnac, trzeba konkurowac o srodki
          zachodnie, a do tego, tzreba sie nauczyc, jakie tam panuja reguly;

          a jesli chodzi o Big Farma i ewentualne R&D na terenie Polski -> skad mialoby
          byc takowe a Polsce, jak nie ma specjalistow? - lokalizacja w Polsce a kadra z
          Niemiec? -
          (pomniejsze firmy juz istnieja zreszta - ale nie potrzebuja tylu technikow a po
          studiach na takim stanowisku mozna jedynie pracowac)

          jakaz to infantylna mentalnosc wciaz w Polsce panuje, ze jak sie studia skonczy,
          to od razu praca "w zawodzie" powinna czekac -
          moze by tak w koncu dorosnac i zaczac dzialac?...

          BTW, tu nie chodzi o teraz, tylko o - za 10, 15 lat -
    • pfg Re: Uczelnie: Dlaczego nas nie zamówiono 26.06.09, 11:50
      Znane uczelnie, które się teraz skarżą, zachowują się tak, jakby
      granty im się należały tylko dlatego, że są znane. A guzik. Oceniane
      były wnioski, nie uczelnie. Ci, którzy teraz biadają nad
      niesprawiedliwością świata, najprawdopodobniej niezbyt przyłożyli
      się do pisania wniosków, licząc na to, że skoro są znani i
      renomowani, nieważne co i jak napiszą. Wymienię dwie rzeczy, które
      rzucają się w oczy:

      1. Wiele wniosków z tej samej uczelni (dane z artykułu: AGH 7,
      Politechnika Łódzka 9, Politechnika Warszawska 9). To świadczy o
      barku koordynacji w ramach jednej uczelni, a zatem osłabia złożone
      wnioski. Przy kilku wnioskach z jednej uczelni, część środków jest
      źle wykorzystanych, bo każdy generuje *niezależne* koszta
      administracyjne i narzuty, poza tym skoro każdy wniosek przewiduje
      dodatkowe zajęcia "wyrównawcze" z tych samych przemiotów, znacznie
      taniej będzie je zorganizować wspólnie dla kilku kierunków studiów,
      niż dla każdego z osobna).

      Nawet w ministerialnych zaleceniach do wniosków było napisane, że
      każda uczelnia powinna składać jeden wniosek. Nie był to wymóg
      formalny, ale wyraźne zalecenie. Skoro tamte uczelnie uznały
      inaczej, cóż...

      Dla nas na UJ było jasne, że jeżeli złożymy kilka wniosków, będą się
      one wzajemnie osłabiać i dlatego Uniwersytet Jagielloński złożył
      wspólnby wniosek trzech wydziałów na sześć kierunków studiów
      (matematyka, informatyka - Wydział MII, chemia, ochrona środowiska -
      Wydział Chemii, fizyka, informatyka - Wydział FAIS). No i grant
      otrzymaliśmy.

      2. Błędy formalne. AGH, o czym już Gazeta pisała, przyznała się do
      błędów formalnych we wnioskach (na przykład sumy kontrolne się nie
      zgadzały). Ojej, to wnioski muszą być prawidłowe pod względem
      formalnym?! No coś podobnego! Przecież było jasne, że przy bardzo
      wielu złożonych wnioskach, na łączną sumę kilkakrotnie
      przewyższającą przewidywaną pulę, ministerstwo będzie bezlitośnie
      ciąć za błędy formalne. Jeśli ktoś się nie stara lub jest na tyle
      nieuważny, że wniosku *formalnie* poprawnego przygotować nie umie,
      niech teraz ma pretensje do samego siebie.

      Podejrzewam, że podobnie mogło być także na innych uczelniach.
      • leszlong Re: Uczelnie: Dlaczego nas nie zamówiono 26.06.09, 12:06
        @pfg: Nie tylko AGH popełnia tak proste błędy formalne jak niezgodność sum
        kontrolnych na wnioskach do ministerstwa ;-). Faktycznie, powinni siedzieć
        cicho, bo oceniane były nie uczelnie, ale wnioski. Z drugiej strony np.
        Politechnika Rzeszowska ma zaaprobowane 4 projekty, więc jej się udało obejść
        zalecenia?
        • pfg Re: Uczelnie: Dlaczego nas nie zamówiono 26.06.09, 12:22
          leszlong napisał:

          > @pfg: Nie tylko AGH popełnia tak proste błędy formalne jak
          niezgodność sum
          > kontrolnych na wnioskach do ministerstwa ;-).

          Pisałem na innym forum, że naszemu wydziałowi (inny projekt, inny
          konkurs) też się to zdarzyło, więc dobrze wiem, że coś takiego
          eliminuje wniosek bez żadnej dalszej dyskusji :-/

          > Politechnika Rzeszowska ma zaaprobowane 4 projekty

          To, że mogły być jakieś preferencje dla mniejszych uczelni, to jest
          inna historia. Wcale bym się temu nie zdziwił.
      • trzy.14 Re: Uczelnie: Dlaczego nas nie zamówiono 26.06.09, 12:50
        Oj, krakowski fizyku, skromnością nie grzeszysz.
        Zapewne wiesz, że opis wniosku nie mógł przekroczyć 18000 znaków (ze spacjami).
        To w przypadku Twojej Uczelni daje 3000 znaków na kierunek studiów. Dalej
        uważasz, że decydowały względy merytoryczne?
        Czy - na przykład - wydziałowi fizyki liczyłoby się na plus, jeśli to chemicy
        obiecaliby ściągnięcie na wykłady Noblisty?
        Czy liczyć się ma kombinowanie, sumy kontrolne, czy rzeczywisty poziom dydaktyki?

        Najważniejsze: cały ten pomysł ze studiami zamawianymi jest realizowany bez
        sensu. Zdajesz sobie sprawę, że wygrywając ten konkurs, odbieracie chleb PK? A
        co zrobicie za rok, jeśli to PK dostanie granty na 10 wydziałów, a wasz wniosek
        przepadnie?
        Przecież to kompletna paranoja!
        • pfg Re: Uczelnie: Dlaczego nas nie zamówiono 26.06.09, 13:17
          trzy.14 napisał:

          > Dalej
          > uważasz, że decydowały względy merytoryczne?

          Tak. Merytoryczne i formalne.

          > Czy - na przykład - wydziałowi fizyki liczyłoby się na plus, jeśli
          to chemicy
          > obiecaliby ściągnięcie na wykłady Noblisty?

          O ile mi wiadomo, żaden z wniosków nie przewiduje wykładów
          noblistów, tym bardziej, że projekty dotyczą studiów I stopnia,
          gdzie barierą nie jest brak noblisty, ale katastrofalnie niski
          poziom kandydatów po szkołach średnich. Ale gdyby to miały być
          wykłady wspólne dla chemików i fizyków - czemu nie?

          > Czy liczyć się ma kombinowanie, sumy kontrolne, czy rzeczywisty
          poziom dydaktyk
          > i?

          Ja do reczywistego poziomu dydaktyki na wydziałach ścisłych
          UJ większych zastrzeżeń nie mam. O "kombinowaniu" nic nie pisałem, a
          jeśli ktoś robi błędy formalne, sam jest sobie winien.

          > Najważniejsze: cały ten pomysł ze studiami zamawianymi jest
          realizowany bez
          > sensu.

          Wiem to doskonale i kilkakrotnie pisałem o tym publicznie.

          > Zdajesz sobie sprawę, że wygrywając ten konkurs, odbieracie chleb
          PK?

          Oczywiście. Przy idącym niżu demograficznym i bardzo niewielkiej
          ilości kandydatów *w ogóle* zainteresowanych studiowaniem kierunków
          ścisłych i technicznych, konkurencja między uczelniami jest bardzo
          ostra. Nie sądzę przy tym, żeby koledzy z PK lub AGH, gdyby to oni
          wygrali, mieli większe skrupuły moralne, że "odbierają chleb UJ".

          > co zrobicie za rok, jeśli to PK dostanie granty na 10 wydziałów, a
          wasz wniosek
          > przepadnie?

          Przygotujemy jeszcze lepszy wniosek za dwa lata.
    • loleklolek_pl Uczelnie: Dlaczego nas nie zamówiono 26.06.09, 12:19
      No cóż nie pozostaje mi nic innego, jak powiedzieć stary dobry, sprawdzony
      truizm: "Na stanie się najlepszym trzeba sobie zapracować. Żeby utrzymać się
      przy byciu najlepszym również trzeba włożyć w to sporo wysiłku".

      Zupełnie nie rozumiem przedstawionego w artykule żalu niektórych uczelni.
      Przypomina mi on trochę komunistyczne powiedzonko "Czy się stoi, czy się leży
      2000 się należy". Ogólnie taki rozdział pieniędzy powinien być gorzką lekcją
      dla uczelni, które zamiast narzekać, że pieniądze się im należą, bo przecież
      są renomowane, to mogłyby następnym razem lepiej przyłożyć się do tworzenia
      wniosków.
      • marian391 Re: Uczelnie: Dlaczego nas nie zamówiono 26.06.09, 12:30
        Wniosek to jest tylko papierek poddany nie jasnym kryterium oceny
        • loleklolek_pl Re: Uczelnie: Dlaczego nas nie zamówiono 26.06.09, 12:37
          ...i parę milionów PLN, które za tym się ukrywa :-D. No ale jejku: Czy teraz
          nagle okazało się, że kryteria oceny są niejasne? Dlaczego nikt głośno nie
          protestował wcześniej, że ze względu na niejasne kryteria, cały ten konkurs jest
          podejrzany? To są przecież pieniądze publiczne zabrane podatnikom z ich
          kieszeni. Oczekiwanie, by sposób wydania tych pieniędzy był jawny i przejrzysty
          są jak najbardziej zrozumiałe.

          A osobiście nie wierzę, że jakaś uczelnia może być "najlepsza" skoro nie potrafi
          napisać dobrze wniosku.
          • pfg Re: Uczelnie: Dlaczego nas nie zamówiono 26.06.09, 13:19
            loleklolek_pl napisał:

            > To są przecież pieniądze publiczne zabrane podatnikom z ich
            > kieszeni.

            Technicznie rzecz biorąc, są to fundusze europejskie, które gdyby
            nie zostały wykorzystane, mogłyby przepaść. Co zresztą, IMHO,
            wpłynęło na pośpiech, z jakim Ministerstwo przygotowało ten konkurs.
            • loleklolek_pl Re: Uczelnie: Dlaczego nas nie zamówiono 26.06.09, 14:08
              Fundusze Europejskie też biorą się z pieniędzy podatników. A przepadłyby co
              najwyżej dla polskich instytucji.

              A pośpiech to hmm... może kwestia biurokracji. Ot zanim odpowiednia informacja
              dotarła w odpowiednie miejsce, to ktoś musiał wcześniej przybić na nią 200
              pieczątek urzędowych. Więc, jak już ta informacja dotarła gdzie trzeba, to
              okazało się, że czasu jest mało :-).
    • marian391 To zakrawa na polityczną korupcję 26.06.09, 12:28
      Podstawowym kryterium przyznawania tych srodków powinny być
      osiagniecia danej uczelni i jej renoma. Wogóle przyznawanie środków
      unijnych jest w Polsce wyjątkowo zbiurokratyzowane i uazleżnione od
      widzimisię urzędnika. Faforyaowanie uczelni prywatnych nie moze
      dziwić, wszak pani minister jest zwiażana własnie z tym
      środowiskiem. pomysł ograniczenia możliwości studiowania tylko na
      jednym kierunku, też sprzyja napędzaniu studentów do uczelnii
      prywatnych.
      • trzy.14 Re: To zakrawa na polityczną korupcję 26.06.09, 12:36
        Prawda. Ja się spotkałem z taką prostą propozycją ufundowania 10000 stypendiów
        nie wydziałom czy uczelniom, ale maturzystom, którzy
        najlepiej wypadną na ścisłych olimpiadach (szczebel krajowy) i egzaminach
        maturalnych na poziomie rozszerzonym (matematyka, może fizyka). A jaką uczelnię
        wybiorą - ich sprawa, byle w Polsce. Potem te stypendia zostawałyby na wydziale
        przez 3 lata i po I roku byłyby dla najlepszych.
      • leszlong Re: To zakrawa na polityczną korupcję 26.06.09, 12:53
        @marian391: Faworyzowanie uczelni prywatnych?? Człowieku, chyba śnisz na jawie.
        43 uczelnie wybrano, w tym raptem 7 prywatnych. Siedem. To jest 16% ogółu
        uczelni, które mają uruchomić kierunki zamawiane. I to jest faworyzowanie??
        Proszę o dowody na poparcie swoich hipotez.
    • krecikj3 Uczelnie: Dlaczego nas nie zamówiono 26.06.09, 23:36
      Nareszcie Panowie Profesorowie dowiedzieli się jak to jest być ocenianym na
      podstawie bzdurnych kryteriów
Pełna wersja