Dodaj do ulubionych

Śledztwo "Gazety". Największa lipna uczelnia w ...

30.07.09, 07:06
Przecież największy przyrost studentów w historii to jest to czym chełpi się
III RP. Teraz poznajemy niestety smutną prawdę na temat tego bezprecedensowego
sukcesu.
Obserwuj wątek
      • takizenek ====== Co za bzdura 30.07.09, 07:15
        Czemu autor nie wspomnial ze WSHE (niedawno dostala uprawnienia do tytulowania
        sie Akademia - AHE) jest bardzo wysoko w rankingach szkol nie-publicznych
        Widac ze nadchodzi niz demograficzny i rozpoczyna sie walka o kazdego sturdnta...
        Na calym swiecie organizuje sie szkoly online... sa systemy pozwalajace
        podwyzszac umiejetnosci i ksztalcic sie bez koniecznosci bycia na miejscu
        A ta Anna z obuwniczego juz naprawde argument rozwalajacy
        Ciekawe kto zamowil sobie ten artykul. dobrze czasem walnac tego i owego -
        mozna sobie przy tym niezle zarobic...
          • bnch Re: ====== Co za bzdura 30.07.09, 07:49
            Ta uczelnia łamie prawo. Nie można ot tak otworzyć sobie 20 ośrodków zamiejscowych. Poza tym jakość kształcenia w tej szkole jest zapewne tak gó...ana, że aż się przykro robi.
              • maaac Re: Najlepsze są "niepisane normy" w RP-czego pot 30.07.09, 08:50
                W niektórych sprawach się zakłada rozsądek ludzi. Jak widac oszuści
                na tym żerują. Jak dla mnie już te 20 osób to jest paranoja i
                przegięcie. Maks 5 osób mozna prowadzić. Potem nie ma się bladego
                pojęcia co robią dyplomanci. Ztąt też się biorą te wszystkie
                oszustwa z plagiatami. Jak promotor nie śledzi postępów prac to
                łatwo mu wcisnąć taka prace "z nikąd". Jeżeli by naprawdę pracował
                ze studentem to plagiatu nigdy by nie doszło.
            • mr_kagan Arystotelesa to Rocki by tez uziemnil! 30.07.09, 08:38
              Arystoteles, nie dosc ze nie mial ministerialnych
              uprawnien na prowadzenie dzialanosci naukowej ani tez habilitacji
              (nie mowiac juz o belwederskiej profesurze), to nauczal byle
              gdzie
              , np. przechadzajac sie ze swymi studentami (stad
              perypatetycy
              ).
              IPN powinna wiec szybko zlustrowac Arystotelesa, a prokuratura
              zajac sie wycofaniem jego pism z bibliotek uniwersyteckich!

              perypatetycy [gr. peripátēsis ‘przechadzka’], uczniowie
              Arystotelesa, nazywani tak ze względu na zwyczaj prowadzenia
              wykładów i dysput filozoficznych podczas przechadzek (gr.
              peripatoi);
              Arystoteles
              , Aristotélēs, ur. 384 p.n.e. Stagira (Tracja), zm.
              322 p.n.e., Chalkis na wyspie Eubei, filozof grecki,
              najwszechstronniejszy myśliciel i uczony starożytności;
              arystotelizm, w znaczeniu węższym — system filozoficzny
              Arystotelesa; w znaczeniu szerszym — poglądy i kierunki filozoficzne
              podejmujące i rozwijające jego naukę;
              encyklopedia.pwn.pl/lista.php?o=1&co=PERYPATETYCY
          • clibert Panie Rektorze - spokojnie, bo ciśnienie skoczy 30.07.09, 09:17
            wstyd, i jeszcze raz wstyd.
            Miało być pięknie i jak zawsze w Polsce zachłanność zrobiła swoje.
            Znak kilka osób po wshe i niestety nie prezentują oni poziomu
            wiedzy, który powinni po skończeniu uczelni.

            To tak, jakby wydawać prawa jazdy kazdemu majac nadzieję, że zanim
            usiądzie za kółko to się douczy.

            Dobrze, że ta "uczelnia" nie ma takich kierunków jak budownictwo, bo
            zacząłbym się bać wchodzic do nowo postawionych budynków.

            Swoją drogą przypomniał mi się dowcip z wydz, budownictwa PŁ.
            Student z afryki przystąpił do egzaminu u badzo wymagającego
            profesora i go zdał za pierwszym podejściem, zaś polski student
            oblał juz trzecie podejście.
            Poirytowany pyta profesora - "dlaczego?"

            Po jego mostach nie będę chodził - a po mostach Pana konstrukcji na
            pewno!"

            • mr_kagan Re: Panie Rektorze - spokojnie 30.07.09, 09:21
              No coz: AHE stala sie, jak widac, konkurencja juz nie tylko dla
              pozostalych prywatnych uczelni, ale nawet dla panstwowych, w tym dla
              SGH, ktory za rzadow prof. Rockiego (dzis szefa Panstwowej Komisji
              Akredytacyjnej) stala sie typowa fabryczka tandentych dyplomow
              (degree mill) i prowadzi non-stop zajecia na 90 kierunkach studiow
              podyplomowych, 20 kierunkach studiow I i II stopnia i to wszystko,
              na dodatek w nastepujacych trybach: stacjonarnym oraz
              niestacjonarnym sobotnio-niedzielnym i popołudniowym...
              (www.sgh.waw.pl/ksztalcenie/rekrutacja/)
              • aegis_of_heart Kagan... ja Cię proszę... 30.07.09, 20:14
                Kagan... jak Cię szanuję, nie pisz takich farmazonów.

                Czego by nie powiedzieć o SGH, porównywanie jej do takiego humbugu jak to całe
                AHE to zwykła niegodziwość.

                Niegodziwość względem reformatorów i autorów systemu bezwydziałowego, wobec
                wykładowców, pracowników, a wreszcie samych studentów.

                Uzmysłów sobie, że bezwydziałowa SGH była najlepszą uczelnią ekonomiczną w Polsce.
                Skoro tam było jak było, to sobie wyobraź jak było gdzie indziej. Albo jeszcze
                lepiej popytaj absolwentów.

                Nie masz poparcia dla swoich tez (co to za "argument" o liczbie kierunków? a
                jeśli uniwersytet ma 200 kierunków - to co z tego?) i zwyczajnie się
                kompromitujesz stary...
                • mr_kagan Re: Kagan... ja Cię proszę... 30.07.09, 20:26
                  Ja przeciez nie porownuje SGH do AHE. Ja tylko pisze, ze SGH
                  takze robi przekrety, i to na olbrzymia skale, ale jej to jakos
                  dziwnie uchodzi (na pewno nie ma tu nic do rzeczy fakt, ze
                  Przewodniczacym PKA jest Bardzo Wazna Osoba bardzo blisko zwiazana z
                  SGH)...
                  I co innego uniwersytet, a co innego "Warsaw School of
                  Economics".
                  Przeciez SGH to opowiednik wydzialu ekonomii (gora
                  ekonomii i zarzadzania) na uniwersytecie. Na uniwersytetach, na
                  ktorych studiowalem (Melbourne & Monash) byly doslownie setki
                  kierunkow, ale tam byly wydzialy inzynierii (elektrycznej,
                  budowlanej itp.), informatyki, medycyny, malarstwa, aktorstwa,
                  bibliotekarstwa, teologii plus "tradycyjne" wydzialy uniwersyteckie
                  typu chemii, fizyki, astronomii, ekonomii, socjologii, filozofii,
                  nauk politycznych, przeroznych filologii etc., a SGH to przeciez
                  tylko uczelnia ekonomiczna!
                  • aegis_of_heart Re: Kagan... ja Cię proszę... 30.07.09, 20:48
                    Hmm... posługując się Wikipedią, obecnych kierunków na SGH ja widzę 9 (afair
                    jeszcze niedawno było ich 7 i poza 2 kierunkami egzotycznymi dla dosłownie paru
                    studentów mogłoby ich po prostu 5: ekonomia teoretyczna, metody ilościowe / IT
                    (coś a la MORSE with IT), finanse, stosunki międzynarodowe, zarządzanie).
                    Ograniczając się do pewnych szkół ekonomicznych i poszerzając program finansów i
                    zarządzania dwa pierwsze wymienione też można spokojnie połączyć.

                    Co do przekrętów - największym problemem SGH jest postępująca degradacja jakości
                    kształcenia, wynikająca to z lenistwa i kumoterstwa wśród kadry, to z cięć
                    budżetowych, to z efektów wprowadzenia gimnazjum i całej tej durnej reformy.
                    • mr_kagan Re: Kagan... ja Cię proszę... 30.07.09, 20:57
                      Nie bede sie spierac co do ilosci kierunkow na SGH, ale:
                      Od czasu przeprowadzenia w 2006 r. reformy studiów Szkoła Główna
                      Handlowa w Warszawie oferuje trzyletnie studia I stopnia
                      (licencjackie), dwuletnie studia II stopnia (magisterskie) oraz
                      studia doktoranckie. W ofercie SGH znajduje się także ponad 90
                      studiów podyplomowych, 2 programy MBA, kursy, szkolenia, a od 2006
                      r. również Uniwersytet Trzeciego Wieku.
                      Studia I stopnia skierowane są do absolwentów szkół średnich. Studia
                      II stopnia skierowane są do osób, które uzyskały co najmniej dyplom
                      licencjata. Zgodnie z założeniami procesu bolońskiego, studia
                      magisterskie dostępne są nie tylko dla absolwentów kierunków
                      ekonomicznych.
                      Studia I i II stopnia oferujemy w trybie stacjonarnym oraz
                      niestacjonarnym sobotnio-niedzielnym i popołudniowym.
                      Kierunki studiów na studiach I stopnia:
                      1. Ekonomia
                      2. Europeistyka
                      3. Finanse i rachunkowość
                      4. Gospodarka przestrzenna
                      5. Metody ilościowe w ekonomii i systemy informacyjne
                      6. Międzynarodowe stosunki gospodarcze
                      7. Polityka społeczna
                      8. Stosunki międzynarodowe
                      9. Zarządzanie
                      (Na studia I stopnia prowadzimy kwalifikację na uczelnię, a nie na
                      kierunek. Student wybiera kierunek pod koniec I roku studiów.)
                      Kierunki studiów na studiach II stopnia:
                      1. Administracja
                      2. Ekonomia
                      3. Europeistyka
                      4. Finanse i rachunkowość
                      5. Gospodarka przestrzenna
                      6. Metody ilościowe w ekonomii i systemy inforamcyjne SIC
                      7. Międzynarodowe stosunki gospodarcze
                      8. Polityka społeczna
                      9. Stosunki międzynarodowe
                      10. Turystyka i rekreacja
                      11. Zarządzanie
                      oraz studia w języku angielskim na nowo utworzonym makrokierunku
                      International Business.
                      www.sgh.waw.pl/ksztalcenie/rekrutacja/

                    • mr_kagan Re: Kagan... ja Cię proszę... 30.07.09, 20:58
                      A tu zgoda:
                      aegis_of_heart napisał: Co do przekrętów - największym problemem
                      SGH jest postępująca degradacja jakości kształcenia, wynikająca to z
                      lenistwa i kumoterstwa wśród kadry, to z cięć budżetowych, to z
                      efektów wprowadzenia gimnazjum i całej tej durnej reformy.
                      • agniecha75 MBA na SGH - parodia !!! 01.08.09, 00:33
                        Dodam tylko, o kursach MBA serwowanych przez SGH.

                        Wszedzie na swiecie dyplom MBA jest jednym z najbardziej znanych i prestizoych.
                        Dlatego tez WSZEDZIE na swiecie OPROCZ SGH, zeby ogole ubiegac sie o rozpoczecie
                        studiow nalezy wykazac sie min 3 letnim doswiadczeniem na stanowisku managerskim.

                        SGH postanowilo jednak zeszmacic i ten dyplom, lecac na kase od studentow,
                        pozwala studiowac MBA ludziom, ktorzy dopiepro co obronili magistrow, pracuja w
                        pierwszej pracy zycia jako przedstawiciel handlowy chisow. Jak taka osoba, ma
                        pozniej, po uzyskaniu szpanerskieogo dyplomu ma zarzadzac np kadrami w firmie?

                        Tyle na temat
                        • mr_kagan Re: MBA na SGH - parodia !!! 01.08.09, 08:19
                          Niestety, samo MBA dzis juz nic nie znaczy. Liczy sie dzis
                          tylko MBA z powaznej, zachodniej uczelni, a nie z takiej szkolki
                          typu diploma mill, jaka jest dzis SGH i gdzie praktycznie
                          kazdy moze je sobie kupic...
                          • mr_kagan Re: MBA na SGH - parodia !!! 01.08.09, 08:46
                            Zacznijmy od tego, ze dzis mozna bez trudu kupic w Polsce, i to na
                            czolowej uczelni jaka jest SGH, nie tylko stopien licencjata i
                            magistra (poprzez studia tzw. niestacjonarne, ktore sa platne,
                            bowiem na to pozwala furtka w Konstytucji), ale nawet i doktorat i
                            MBA (jak juz pisalem, doktorat z ekonomii kosztowal na warszawskiej
                            SGH kilka lat temu niewiele ponad 10 tys. PLN). Ciekawe, ze tego,
                            wysoce niemoralnego i niezgodnego z duchem, a zapewne tez i z litera
                            prawa procederu, to PKA ani Ministerstwo nie zauwaza. Moze dla tego,
                            ze szefem PKA jest prof. Rocki, b. rektor SGH, za ktorego
                            kadencji SGH zapoczatkowala handel doktoratami
                            ?
                            A przeciez Pobieranie takich oplat jest nielegalne.
                            Oto oficjalne stanowisko CK:
                            Kto ponosi koszty przeprowadzania przewodu doktorskiego lub
                            habilitacyjnego?

                            Zgodnie z przepisami wynagrodzenia za recenzje w przewodzie
                            doktorskim i habilitacyjnym oraz za pełnienie funkcji promotora w
                            przewodzie doktorskim wypłaca jednostka prowadząca przewód.
                            Obowiązek wypłaty tych wynagrodzeń może przejąć instytucja
                            zatrudniająca kandydata do stopnia na zasadzie umowy zawartej z
                            jednostką, w której prowadzony jest przewód. Żądanie od kandydata do
                            stopnia wniesienia jakichkolwiek opłat na poczet kosztów przewodu
                            doktorskiego lub habilitacyjnego, bądź uzależnienie wszczęcia
                            przewodu od wniesienia takich opłat jest bezprawne.
                            www.ck.gov.pl/pytania-i-odpowiedzi
                            - Czemu wiec Ministerstwo nie rozpocznie procedury prowadzacej do
                            zamkniecia SGH za razace i uporczywe naruszanie prawa?

                            TAKZE:
                            forum.gazeta.pl/forum/w,33,98434203,98514566.html
                            MBA na SGH - parodia !!!
                            Autor: agniecha75 01.08.09, 00:33
                            Dodam tylko, o kursach MBA serwowanych przez SGH.
                            Wszedzie na swiecie dyplom MBA jest jednym z najbardziej znanych i
                            prestizoych. Dlatego tez WSZEDZIE na swiecie OPROCZ SGH, zeby ogole
                            ubiegac sie o rozpoczecie studiow nalezy wykazac sie min 3 letnim
                            doswiadczeniem na stanowisku managerskim. SGH postanowilo jednak
                            zeszmacic i ten dyplom, lecac na kase od studentow, pozwala
                            studiowac MBA ludziom, ktorzy dopiepro co obronili magistrow,
                            pracuja w pierwszej pracy zycia jako przedstawiciel handlowy chisow.
                            Jak taka osoba, ma pozniej, po uzyskaniu szpanerskieogo dyplomu ma
                            zarzadzac np kadrami w firmie?
        • mr_kagan Konkurencja uzywa chwytow... 30.07.09, 08:33
          ... ponizej pasa.
          Przeciez SGH, ktorej dlugoletnim rektorem byl wymieniony w artykule
          GW prof. Rocki, prowadzi non-stop zajecia na 90 kierunkach
          studiow podyplomowych, 20 kierunkach studiow I i II stopnia i to
          wszystko, na dodatek w nastepujacych trybach: stacjonarnym oraz
          niestacjonarnym sobotnio-niedzielnym i popołudniowym.
          www.sgh.waw.pl/ksztalcenie/rekrutacja/
          Kiedy wiec pracownicy tej fabryczki tandentnych dyplomow
          (degree mill), jaka (niestety) stala sie SGH za rzadow prof.
          Rockiego, maja czas na dzialnosc naukowa?
          Po nocach? Ale jaka
          jest wtedy jakosc tej ich nauki?
          Zaznaczam, ze ubolewam na tym upadkiem SGH, jako iz d. SGPiS
          (dzis znow SGH) ukonczylem jako mgr ekonomii w roku 1973, po czym
          zrobilem kolejne magisterium z ekonomii na The University of
          Melbourne i doktorat z nauk politycznych na Monash University w
          Mlelbourne, oraz informuje, ze jestem adiunktem AHE (ale z
          zarzadzaniem ta uczelnia nie mam nic wspolnego).
          lech.keller@gmail.com
          • oakpark Daleki jestem od bronienia Komisji Akredytacyjnej 31.07.09, 09:18
            ...w końcu te numery Stasiak robi od lat i Komisja doskonale wie o
            tym. Na pewno też nie są winni naukowcy, którzy podpisali umowę i
            dopiero potem się połapali gdzie wdepnęli.... ich rotacja na
            początku była tam znaczna, niewątpliwy "urok osobisty" Stasiaka tez
            tutaj działał... ale potem wszystko zmieniło się w maszynkę do
            krecenia lodów dla wybranych... porobiły się wewnętrzne podziały
            klasowe... obok konkurencji zewnętrznej wobec tej "Akademii"
            działaja tez sprzeczności interesów wewnątrz niej - inaczej by tyle
            kompromatów nie trafiało do prasy.... 8^)

            Stasiak "uszczelni" tych zbyt rozmownych finansowo i Rocki i
            Kudrycka mogą sobie pogwizdac.... tak typuję ciag dalszy aferki....

            Mnie to mniej wkurza... 8^).... póki nie uczą tam chemii...
    • vahosky Śledztwo "Gazety". Największa lipna uczelnia w ... 30.07.09, 07:11
      Kolega Głuchowski i kolega Kowalski mogli by się niestety dla poziomu naszego
      łódzkiego dziennikarstwa jeszcze dużo nauczyć od studentów DZiKSU na WSHE. Tak
      poważne zarzuty poparte wypowiedzią jakiejś tam Ani z obuwniczego. Gratuluje
      Panowie :) dostaniecie Fryderyka! Swoją drogą jestem ciekaw ile kosztuje taki
      tekst sponsorowany jak ten.
    • takizenek ... Co za bzdura i nonsens.... 30.07.09, 07:14
      Czemu autor nie wspomnial ze WSHE (niedawno dostala uprawnienia do tytulowania
      sie Akademia - AHE) jest bardzo wysoko w rankingach szkol nie-publicznych
      Widac ze nadchodzi niz demograficzny i rozpoczyna sie walka o kazdego sturdnta...
      Na calym swiecie organizuje sie szkoly online... sa systemy pozwalajace
      podwyzszac umiejetnosci i ksztalcic sie bez koniecznosci bycia na miejscu
      A ta Anna z obuwniczego juz naprawde argument rozwalajacy
      Ciekawe kto zamowil sobie ten artykul. dobrze czasem walnac tego i owego -
      mozna sobie przy tym niezle zarobic...
    • belmondo_79 Śledztwo "Gazety". Największa lipna uczelnia w ... 30.07.09, 07:28
      A ja się pochwalę, iż jestem magistrem (na 5 zdałem) uniwersyteckim, ukończyłem pomyślnie 5-letnie dzienne studia na bardzo trudnym kierunku, mam uprawnienia nauczycielskie i piękny dyplom, który za przeproszeniem mogę sobie gdzieś pięknie umieścić...
      Zapraszam zaś do sklepu monopolowego, w którym pracuję i cieszę się, że nie musze przymierać głodem jako nauczyciel.
      Na WSHE jest niski poziom, ale moje pytanie jest inne: po co w ogóle studiować??????? Przecież to jest ewedentna i bezsensowna strata czasu...
      Niech Wam bogi darzą
      • bnch Re: Śledztwo "Gazety". Największa lipna uczelnia 30.07.09, 07:52
        Warto studiować, jeśli studia mają być początkiem czegoś szerszego. To nie jest cel sam w sobie, tylko środek do zrobienia czegoś w życiu. Najwyraźniej tego nie zrozumiałeś i pracujesz w monopolowym. Sam jestem po studiach humanistycznych na Uniwersytecie, znam dużo ludzi z takimi dyplomami i sobie świetnie radzą. Tyle, że najwyraźniej nie mają takiej roszczeniowej postawy i nie uznają, że w związku z posiadaniem dyplomu należy im się cały świat.
        • bialek1 Re: krytyka-tak, nagonka-nie 30.07.09, 08:17
          Prawda jest taka że na AHE wykładowcy to pracownicy naukowi UŁ, PŁ a
          nawet z UW, którzy czasem prezentują wyższy poziomi niż Ci z Łodzi.
          Można się czepiać ośrodków zamiejscowych, ale poziom nauczania to co
          innego. Na niektórych kierunkach wydaje sie przyzwoity.
          Nie róbmy nagonki.

          student UŁ (niezwiązany z AHE)
      • praca-inwestycje Re: Śledztwo "Gazety". Największa lipna uczelnia 30.07.09, 11:51
        Odpowiadam, dlaczego trudno o pracę nawet po dobrych studiach.
        Wystarczy wziąć do ręki kalkulator i podsumować sobie, ilu
        absolwentów ekonomii wypuszczają rocznie polskie uczelnie (obojętnie
        jakie, i państwowe i prywatne). W mojej rodzinnej mieścinie z kilka
        tysięcy (kilka uczelni z samymi kierunkami ekonomicznymi i
        pokrewnymi typu socjologia). Poczynając od wsi i miasteczek, kończąc
        na stolicach regionów, mono-absolwentów (głównie ekonomistów)
        przybywa na rynku pracy potworne ilości. Potem szukają pracy w
        zawodzie...
        • mr_kagan Śledztwo Gazety. Największa lipna uczelnia to SGH 30.07.09, 11:59
          Przeciez wymieniony w artykule GW Pan Przewodniczący Państwowej
          Komisji Akredytacyjnej prof. Marek Rocki to b. dlugoletni rektor
          SGH, ktora to uczelnia ostatnio bardzo obnizyla loty stajac
          sie typowa fabryczka tandentych dyplomow (degree mill), wiec
          nic dziwnego, ze prof. Rocki, korzystajac ze swego stanowiska,
          chce zniszczyc konkurencje, jaka jest AHE z racji swej wielkosci
          (liczby studentow i pracownikow naukowych).
          Dzis SGH, redukujac jednoczesnie zatrudnienie, prowadzi zajecia
          na 20 kierunkach studiow stopnia I (licencjackich) i II
          (magisterskich) oraz na 90 kierunkach studiow podyplomowych plus
          niezliczone kursy, i to wszystko w trybach: stacjonarnym oraz
          niestacjonarnym sobotnio-niedzielnym i popołudniowym.
          www.sgh.waw.pl/ksztalcenie/rekrutacja/
          Pytam sie wiec, kiedy pracownicy naukowi SGH maja czas na
          dzialanosc naukowa, skoro prowadza oni zajecia praktycznie
          non-stop: z rana i w dzien (tryb stacjonarny), po poludniu i
          wieczorem (tryb popoludniowy, dawniej zwany wieczornym) oraz w
          soboty i niedziele?
    • oakpark Makary Stasiak - ojciec tego humbugu... 30.07.09, 07:29
      ...tak samo - nonszalancko i bez przygotowania prowadził swoje
      zajecia na PŁ. Te dyplomy są do kosza..... ale elity z cenzusem
      rosną.... typowa patologia w krajach gdzie nikt niczego nie
      sprawdza... akredytacja uczelni to są w Polsce istne jaja.... i
      niezłe pieniadze. Stasiak nawet w niespecjalnie zawoalowany sposób
      chwalił sie w łódzkiej prasie jak sie załatwia takie rzeczy....8^)

      I co? I nic!
      • oakpark "anglista" z WSHE nie umiał po angielsku... 30.07.09, 07:41
        ...nie znał podstawowych "frejzali", nie powinien dostać nawet
        Firsta... ale "papierek" dostanie... 8^)

        Już nie wspominając o tym, ze nie miał w tym czy ojczystym jezyku
        nic do powiedzenia...

        Taniej zrobić Firsta, potem z jakimś workbookiem przepracowac
        słownictwo do TOEFL-a i pojechać do UK czy Stanów na rok-dwa.

        Ja tak szacuję tych ludzi na ca upper intermediate....
          • oakpark Re: "anglista" z WSHE nie umiał po angielsku... 31.07.09, 09:05
            1. Przepraszam bardzo - mea culpa, Phrasal verbs (w Polsce
            przetłumaczono ten termin jako "czasowniki frazowe", który -
            przyznam sie - tak "na ucho" mocno mi nie leży.... ale obowiazuje. Z
            rozpędu rzuciłem słówkiem ze studenckiej jeszcze gwary... 8^)...
            jest ono semantycznie transparentne dla ludzi w Polsce i
            większości "Les Jargonautes".....8^)...ale cholernie niepoprawne.

            2. zdać egzamin na First Certificate, pomaga przeczytanie przedtem
            dla orientacji jakiegoś repetytorium

            ...swoją drogą, ktoś taki jak Ty, znający australijskie zwroty
            bardzo przydałby się wydziałowi anglistyki każdej uczelni....
            8^) ... ja się odzywek takich ludzi (zwłaszcza interior, pozdrawiam
            okolice Wodonga) normalnie boję... są jeszcze trudniejsi do
            zrozumienia niz Murzyni, których w Stanach zacząłem rozumiec po ca
            pół roku.... no i częściej od Murzynów trafiają się Australijczycy z
            pytankami na konferencjach... normalny popłoch wśród nas, którym się
            zdaje, że po 30 latach gadania znamy jezyk bo: TO NATIVE SPEAKER MA
            ZAWSZE RACJĘ!
    • scibor3 Re: Śledztwo "Gazety". Największa lipna uczelnia 30.07.09, 07:44
      Co się czepiasz. Przecież liczy się wyłącznie współczynnik scholaryzacji. Taki
      "student", zamiast siedzieć na bezrobociu albo z kamieniami pójść pod URM,
      siedzi sobie w ławeczce i marzy o wielkiej przyszłości. To działa. Podobnie w
      USA. Wprawdzie realne zarobki klasy średniej spadły od 1972 o 1/3 (licząc tylko
      według oficjalnej inflacji, bo tak naprawdę więcej) ale każdy marzy o american
      dream i godzi się obniżać podatki najbogatszym, bo może (sic!) i on znajdzie się
      wśród w nich. Jednym słowem - dymanie bez wazeliny.
      • oakpark W Polsce klasy średniej już nie będzie... 31.07.09, 09:57
        ....zaczęła u nas rosnąć podczas gdy na swiecie idzie jej
        zmierzch.....pościnają taka możliwość nożyce rozwierające się między
        dwiema tendencjami społecznymi. Najpierw zaczęli biedniec blue
        collars, ludzie rzucili sie studiowac tak gremialnie, ze przestało
        to mieć istotne znaczenie dla konkurencji na rynku pracy. Po braku
        zapotrzebowania na rece do pracy brakuje juz zapotrzebowania na
        mózgi.... 8^)

        Pojedynczy
        pracownik produkuje dla coraz wiekszej liczby konsumentów, stopniowo
        coraz wieksza ich liczba przechodzi do coraz wymyslniejszych usług
        ale z czasem brakuje już tych, którzy mieliby te usługi kupować....
        8^)

        Najlepiej zostać dobrym inżynierem, z praktyką na świecie,
        językami... ALE: studia sie szybko dewaluują - zachodnie firmy
        stawiają dzisiaj doktora tam, gdzie ca 20 lat temu w chemii pracował
        inzynier.

        Proces jest napedzany coraz wyzszą wydajnościa pracy i liczba
        zbednych pracowników musi rosnąć dopóki nie osiagnie skali, poza
        którą siła protestów społecznych wobec obecnego modelu kapitalizmu
        wymusi zmianę modelu....

        Klasa średnia to nie bezposredni wytwórcy, raczej "wymyślacze" nowej
        produkcji, dóbr kultury etc. Ale ilość innowacji technologicznych,
        nowych usług, nowych dóbr kulturalnych czy nowych wrażeń.... 8^)...
        MOZLIWYCH DO SPRZEDANIA KONSUMENTOWI - jest iloscią skończoną.

        Pierwsi okazali się zbędni "masowi" robotnicy, teraz ilość white
        collars też musi spaść /lub spadać muszą ich płace/ bo nie ma
        popytu....

        Na co popyt jest ZAWSZE? Na rozmaite perwersyje wszelakie.... one z
        czasem rozwalają dana cywilizację i nowa budowana jest na nowych
        zasadach. To juz trochę widac - coś z Toflera /kończy się
        cywilizacja przemysłowa/, jakieś zalążki urban tribes, od cholery
        narcystycznych "samorealizujacych się" kobiet, które nie chcą np.
        zakładać rodziny ani rodzić dzieci....obyczaje jak u Malinowskiego
        na Trobriandach.... 8^)

        Trzeba na to patrzeć spokojnie... apres nous le deluge... selfisze
        czekający tylko na siebie, jakos nie mogacy do siebie przyjść... 8^).

        Czas na nowa duchowość, nową świadomość wychodzącą poza nasze JA....

        Wtedy naszej cywilizacji powróci skuteczność albo zastąpi nas jakaś
        inna. Wcale nie musimy przegrać...pod Poitiers, pod Wiedniem i Zentą
        jakoś się udawało....

        Ja póki co uczę się od Chinoli (i Chinolek - bo trzeba łączyć
        przyjemne z pozytecznym.... 8^). Chińczycy pomimo tego, ze ich
        jakies 40% jest jeszcze na etapie poczatków ery industrialnej już
        szykuja sobie modele paradygmatu dla nowej cywilizacji. Są na kazdym
        uniwerku zachodniego świata... i zapisują, zapisują.... 8^)

        Znajdźmy w sobie nieco pokory i róbmy to samo.... UCZMY się od
        konkurencji!
        • mr_kagan Kim jest prof. Marek Rocki? 30.07.09, 08:56
          Wymieniony w artykule GW Pan Przewodniczący Państwowej Komisji
          Akredytacyjnej prof. Marek Rocki to przeciez b. dlugoletni rektor SGH
          , ktora to uczelnia ostatnio bardzo obnizyla loty stajac sie
          typowa fabryczka tandentych dyplomow (degree mill), wiec nic
          dziwnego, ze prof. Rocki, korzystajac ze swego stanowiska, chce
          zniszczyc konkurencje, jaka jest AHE z racji swej wielkosci (liczby
          studentow i pracownikow naulkowych).
          Dzis SGH, redukujac jednoczesnie zatrudnienie, prowadzi zajecia
          na 20 kierunkach studiow stopnia I (licencjackich) i II
          (magisterskich) oraz na 90 kierunkach studiow podyplomowych plus
          niezliczone kursy, i to wszystko w trybach: stacjonarnym oraz
          niestacjonarnym sobotnio-niedzielnym i popołudniowym
          .
          www.sgh.waw.pl/ksztalcenie/rekrutacja/
          Pytam sie wiec, kiedy pracownicy naukowi SGH maja czas na
          dzialanosc naukowa
          , skoro prowadza oni zajecia praktycznie
          non-stop:
          z rana i w dzien (tryb stacjonarny), po poludniu i
          wieczorem (tryb popoludniowy, dawniej zwany wieczornym) oraz w
          soboty i niedziele?

      • rozbojnick Re: Śledztwo "Gazety". Największa lipna uczelnia 30.07.09, 08:01
        delphine85 napisała:

        > o, widzę, że najbardziej będą się tu produkować absolwenci tej "uczelni" :>
        > albo jej pracownicy :>
        >
        > nawiasem mówiąc jestem pewna, że "uczelnia" posmaruje gdzie się da i nadal bedz
        > ie wypuszczała magistrów, którzy chcą skończyć studia bezwysiłkowo...

        dokładnie.
    • wamer Śledztwo "Gazety". Największa lipna uczelnia w ... 30.07.09, 07:48
      Bardzo krzywdzacy ten artykul. Jestem studentem WSHE, obecnie AHE z Lodzi.
      Poza drobnymi niedociagnieciami, ktore zawsze sie moga zdazyc nie narzekam na
      poziom ani organizacje. Niestety filie zapracuja na negatywna opinie dla calej
      uczelni. 7 semestrow ostrego kucia i na koniec pracodawca mi powie "a AHE, to
      tam gdzie rozdaja inzynierki!"
      • oakpark Pułapka ograniczonej rzeczywistosci... 31.07.09, 10:09
        ...to Twój przypadek. Po prostu nie zadałeś sobie trudu aby PORÓWNAC
        poziom na AHE z innymi uczelniami.

        Oczywiscie dane o AHE tycza pewnej średniej, nie kazdego kierunku z
        osobna, część moze być OK z poziomem.... ale cóż z tego jak za parę
        lat i tak was nikt nie zatrudni na bazie dyplomu, trzeba sie będzie
        wykazać konkretną wiedzą i umiejętnościami.

        I moze dobrze, ze takie "uczelnie" z czasem wykończą w Polsce
        kult "papierka". Jak mamy jako kraj ostać sie w podziale pracy w
        swiecie ciut zglobalizowanym to takie AHE powinny zostać /nie, nie
        rozpędzone...../ dokładnie wycenione przez media i rynek.

        Co się właśnie dzieje.... 8^)
    • rozbojnick Wyższa Szkoła Humorystyczno - Erotyczna:) 30.07.09, 07:57
      to całe "AHE"(Akademia Humanistyczno-Ekonomiczna), kiedyś egzystowało pod
      nazwą "WSHE"(Wyższa Szkoła Humanistyczno-Ekonomiczna). jednak potoczna nazwa
      która przylgnęła do tej "uczelni", to: "Wyższa Szkoła Humorystyczno -
      Erotyczna" - sami sobie dopowiedzcie dlaczego...:)
    • mr_kagan Pan prof. Rocki 30.07.09, 08:14
      Smieszy mnie, kiedy Pan prof. Rocki, , rektor SGH, ktory z owego
      SGH zrobil fabryczke wypuszczajaca masowo tandetne dyplomy (w trybie
      stacjonarnym oraz niestacjonarnym sobotnio-niedzielnym i
      popołudniowym), wymadrza sie na tamat likwidowania konkurencji,
      czyli AHE w Lodzi
      .
      "Od czasu przeprowadzenia w 2006 r. reformy studiów Szkoła Główna
      Handlowa w Warszawie oferuje trzyletnie studia I stopnia
      (licencjackie), dwuletnie studia II stopnia (magisterskie) oraz
      studia doktoranckie. W ofercie SGH znajduje się także ponad 90
      studiów podyplomowych, 2 programy MBA, kursy, szkolenia, a od 2006
      r. również Uniwersytet Trzeciego Wieku.
      Studia I stopnia skierowane są do absolwentów szkół średnich. Studia
      II stopnia skierowane są do osób, które uzyskały co najmniej dyplom
      licencjata. Zgodnie z założeniami procesu bolońskiego, studia
      magisterskie dostępne są nie tylko dla absolwentów kierunków
      ekonomicznych.

      Studia I i II stopnia oferujemy w trybie stacjonarnym oraz
      niestacjonarnym sobotnio-niedzielnym i popołudniowym
      .
      www.sgh.waw.pl/ksztalcenie/rekrutacja/
    • mr_kagan Największa lipna uczelnia w Warszawie to SGH? 30.07.09, 08:23
      Ze strony internetowej uczelni, w ktorej P. prof. Rocki byl rektorem
      (www.sgh.waw.pl/ksztalcenie/rekrutacja/):
      "Od czasu przeprowadzenia w 2006 r. reformy studiów Szkoła Główna
      Handlowa w Warszawie oferuje trzyletnie studia I stopnia
      (licencjackie), dwuletnie studia II stopnia (magisterskie) oraz
      studia doktoranckie. W ofercie SGH znajduje się także ponad 90
      studiów podyplomowych, 2 programy MBA, kursy, szkolenia, a od 2006
      r. również Uniwersytet Trzeciego Wieku."
      - Dzisiejsza SGH to wiec prawdziwa fabryka dyplomow:
      ponad 90 kierunkow na samych studiach podyplomowych i 2 programy
      MBA, zreszta bardo marnie oceniane w swiatowych rankingach oraz
      niezliczone 'Mickey Mouse' kursy i szkolenia.
      "Studia I stopnia skierowane są do absolwentów szkół średnich.
      Studia II stopnia skierowane są do osób, które uzyskały co najmniej
      dyplom licencjata. Zgodnie z założeniami procesu bolońskiego, studia
      magisterskie dostępne są nie tylko dla absolwentów kierunków
      ekonomicznych."
      - Czyli co jest dzis wart dyplom mgr ekonomii SGH, skoro mozna go
      dostac bedac np. absolwentem polonistyki czy AWFu?

      "Studia I i II stopnia oferujemy w trybie stacjonarnym oraz
      niestacjonarnym sobotnio-niedzielnym i popołudniowym."
      - Kiedy wiec pracownicy naukowi SGH maja dzis czas na
      dzialalnosc naukowa, skoro wykladaja oni non-stop: na
      studiach dziennych (stacjonarnych), popoludniowych (d. nazywaly sie
      one wieczornymi) oraz sobotnio-niedzielnych?
    • michal0510 Śledztwo "Gazety". Największa lipna uczelnia w ... 30.07.09, 08:39
      Wszystko to wina akredytacji rozdawanych na prawo i lewo. Powstała
      masa jakichś pseudoszkółek i zaczęło się rozdawnictwo dyplomów.
      Efektem tego jest to, że tytuł magistra ma dzisiaj ktoś, kto przez 5
      lat siedział w bibliotekach, zakuwał po nocach, udzielał się
      naukowo, brał udział w różnych projektach etc., ale i ktoś kto
      praktycznie bez żadnego wysiłku odbębniał raz na dwa tygodnie parę
      godzin w salkach wynajmowanych od podstawówek i bez żadnej wiedzy i
      umiejętności "dostał" dyplom.
          • aegis_of_heart Panowie, "bez jaj". 30.07.09, 20:32
            Wszyscy wiemy, że ta "uczelnia" łamie prawo i działa nawet nie na
            "podejrzanych", a po prostu na zupełnie lewych warunkach.

            To zwykły szwindel jest i instytucjonalne wyłudzanie dyplomu.
            Albo coś jest uczelnią wyższą, albo studium policealnym.

            Pieprzenie o tym, że ludzie "muszą gdzieś studiować", że "małe miasteczka" i że
            jest akredytacja (wyłudzona) to zwykłe pieprzenie właśnie.

            Obydwaj o tym świetnie wiecie, pracowniku tego szwindlu na kółkach i Pan, Panie
            Kagan, w swojej krucjacie przeciwko SGH.

            Autorzy tego przekrętu powinni odpowiadać karnie za poświadczenie nieprawdy
            (lipne dyplomy) i za wyłudzenie (pieniędzy od "studentów").

            Koniec i kropka, tu nie ma o czym dyskutować.
            • mr_kagan Re: Panowie, "bez jaj". 30.07.09, 20:38
              SGH tez przeciez omija prawo szerokim lukiem, i podaje
              sie za szacowna uczelnie wyzsza, mimo iz od dawna jest niczym innym
              niz fabryczka dyplomow (degree mill), i ze jako SGH od dawna
              nie prowadzi praktycznie zadnej dzialalnosci naukowej, to nie
              powinna miec uprawnien do doktoryzacji i habilitacji...
            • mr_kagan SGH sprzedaje doktoraty 30.07.09, 20:42
              PS: chcesz przyklad? Kilka lat temu SGH zaoferowala mi doktorat za
              glupie 10 tys. zl, ktore mialem wplacic na jakas dziwna fundacje
              zwiazana z SGH. Poniewaz mam juz doktorat (Monash), to
              zrezygnowalem, sczegolnie iz zdziwilo mnie, ze mam te pieniadze
              wplacic nie na konto SGH, a na jakas nie znana mi prywatna
              fundacje... Czemu Ministerstwo nie sprawdzi zwiazkow miedzy SGH a
              ta fundacja oraz waznosci tak uzyskanych doktoratow?
    • top80 Śledztwo "Gazety". Największa lipna uczelnia w ... 30.07.09, 09:12
      Takie artykuły mnie śmieszą. Prywatne uczelnie zawsze są marne i źle kształcą,
      a dyplom ma się za nic... Tak się składa, że studiowałem i w prywatnej
      uczelni, i w "świetnym" uniwerku warszawskim. W tym drugim dużo się nie ucząc
      na dyplomie mam 5, a w tej pierwszej miałem 2 warunki, a dyplom z 4, i nie
      sądzę bym się mniej do nauki przykładał. O tej jakości dobrze świadczy ostatni
      przykład SGH. W państwowych uczelniach student ciągle jest do niczego
      niepotrzebnym przeszkadzającym dodatkiem...
      • mr_kagan Największa lipna uczelnia to dzis SGH? 30.07.09, 09:27
        Niestety, ale moja dawna alma mater czyli SGH, za rzadow
        prof. Rockiego (dzis szefa Panstwowej Komisji Akredytacyjnej, tak
        dzis zwalczajacej AHE) stala sie typowa fabryczka tandentych
        dyplomow (degree mill) i prowadzi non-stop zajecia na 90
        kierunkach studiow podyplomowych, 20 kierunkach studiow I i II
        stopnia i to wszystko, na dodatek, w nastepujacych trybach:
        stacjonarnym oraz niestacjonarnym sobotnio-niedzielnym i
        popołudniowym...
        (www.sgh.waw.pl/ksztalcenie/rekrutacja/)
        Pytam sie wiec, kiedy pracownicy naukowi SGH maja czas na
        dzialanosc naukowa
        , skoro prowadza oni zajecia praktycznie
        non-stop: z rana i w dzien (tryb stacjonarny), po poludniu i
        wieczorem (tryb popoludniowy, dawniej zwany wieczornym) oraz w
        soboty i niedziele?
        I czemu PKA i Ministerstwo nie zaja sie skandalicznie niskim
        pziomem nauczania na SGH, szczegolnie na platnych studiach
        podyplomowych oraz popoludniowych i weekendowych?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka