Dodaj do ulubionych

Do-rozaliap (i do innych, którzy byli na Kubie)

IP: *.mech.pg.gda.pl 03.12.04, 15:56
Pamiętam (chyba dobrze?), że byłaś kiedyś na Kubie w hotelu Sol Rio de Mares.
Czytałam Twój opis, ale teraz nie mogę go znaleźć. Czy byłabyś tak uprzejma
jeszcze raz "troszkę" opisać. Obejrzałam już chyba wszystkie możliwe zdjęcia
na dostepnych stronach, poczytałam opinie itd. Wybrałam z TUI taką
kombinację, 8 dni objazdu wyspy + 7 dni pobytu. Waham się pomiędzy Kombinacją
Cuba Libre (przylot do Holguin-Bayamo-Santiago de Cuba-(przelot) Havana-Pinar
del Rio-Vinales-Havana-Guama-Cienfuegos-Trinidad-Camaquey) + Sol Rio de Mares
i drugą kombinacją Cuba Grande (Havana - Pinar del Rio-Vinales-Havana-Guama-
Trinidad-Camaquey-Bayamo-Santiago de Cuba-Holguin-Guardalavaca) + Maritim
Costa Verde Beach Resort. Zwiedzane miejsca są prawie te same, róznica jest
niewielka (a może wielka?) w "Cuba Libre" jeden nocleg jest w Cienfuegos,a
w "Cuba Grande" w Trinidad. Pozostałe noclegi są w tych samych
miejscowościach. Aha! i w Cuba Libre jest przelot z Santiago do Havanny.
Wiem, że przy hotelu Sol Rio de Mares plaża jest piękna. Hotel Maritim Costa
Verde położony jest przy Playa Pesquero. Czy coś może wiesz (wiecie) o tym
miejscu i hotelu? Hotel Maritim ma 4 słoneczka wg TUI, Rio de Mares 3,5, czy
to nie za mało? Opinie na stronach niemieckich mają bardzo dobre oba hotele.
Dzięki
Obserwuj wątek
    • Gość: myszka Re: Do-rozaliap (i do innych, którzy byli na Kubi IP: *.185-130-66.mc.videotron.ca 05.12.04, 14:46
      bylam trzy razy w 5,4 i ostatni w 3 gwiazdkowym i moja obserwacja ze wszystko
      to samo tylko 4 i 5 sa wieksze ,maja wieksze baseny i hotelowe lobby,no 4 i5 sa
      przy plazach a 3 i 2 raczej nie,chociaz villa tortuga w varadero jest przy
      plazy i jest 3,jedzenie po trzech dniach wszedzie paskudne wez tabasco -przyda
      sie,obsluga tez wszedzie jednakowa bardzo mila i pooowolna no i napiwki dajesz
      przed a nie po
      • rozaliap Re: Do-rozaliap (i do innych, którzy byli na Kubi 05.12.04, 21:35
        Dobrze pamiętasz smile Co do objazdówki - uważam, że pomysł jest fajny i żałuję,
        że myśmy z niego nie skorzystali - ale wszystko przed nami... Hotel Rio de
        Mares polecam każdemu - pod warunkiem, że nie pragnie się pobytu na deptaku
        obfitującym w atrakcje turystyczne typu knajpki, dyskoteki, sklepy itd. To
        hotel na odludziu, wśród pięknej przyrody przy super rewelacyjnej plaży.
        Dodatkowym plusem jest to, że będąc w tym hotelu masz dostęp do wszystkich
        atrakcji znajduących się w bliźniaczym hotelu Luna - więc na nudę absolutnie
        nie będzie czasu. Jeśli na dodatek "snurklujesz" to bardzo blisko (może 10-15 m
        od brzegu) na wysokości Luny jest już fajna rafa (nie jest to ósmy cud świata,
        ale jest co pooglądać wink) Kolejna zaleta - to tuż obok jest akwarium, w którym
        można pływać z delfinami - a to jest niezapomniane przeżycie. To co nam jeszcze
        szalenie przypadło do gustu to "żywa" muzyka - ale to jest już kwestia własnych
        upodobań (nam - pomimo, że byliśmy na Kubie 2 lata temu wciąż ona w uszach
        brzmi...) Co do jedzenia - byliśmy mocno zdziwieni wykwintnością oferowanych
        posiłków - ostrygi, przepiórki, owoce morza - jak do tej pory to chyba jedyny
        hotel, w którym takie rzeczy serwowano nam na codzień. Ponadto bardzo fajne
        wszystkie (nie wiem tylko jak we włoskiej - bo tam nie zdążylyśmy) restauracje
        a'la carte - jedzenia na prawdę dobre i fajnie podane. A jeśli dodatkowo
        będziesz korzystać z restauracji Luny - to przy 7 dniach - posiłek codziennie w
        innym miejscu gwarantowany. W sumie - my byliśmy bardzo, bardzo zadowoleni - a
        nawet - podsumowując nasze różne "dalekie" urlopy - jesteśmy skłonni uznać, że
        ten w Rio de Mares był jednym z najlepszych - a na pewno byliśmy tam
        najbardziej "dopieszczeni" (podobno byliśmy tam pierwszymi Polakami). My
        pojechalibyśmy tam z chęcią jeszcze raz - ale decyzja należy do Ciebie.
        Pozdrawiam
        Rozalia
        • Gość: Grażka Re: Do-rozaliap (i do innych, którzy byli na Kubi IP: *.mech.pg.gda.pl 06.12.04, 11:10
          Bardzo Ci dziękuję. Znalazłam Twój opis na stronie TuiTam. Jedzenie i drinki
          rzeczywiście muszą być rewelacyjne bo nawet w TUI mają 5 punktów, rozrywka też.
          Czytałam, że w tym czasie kiedy Ty byłaś Luna była akurat w remoncie, ale może
          wiesz, czy korzystanie ze wszystkich udogonień w obu kompleksach, polega tylko
          na korzystaniu z basenu, sauny, itp. czy tzn., że można korzystać ze wszystkich
          barów i restauracji na terenie kompleksu (tak, jak w RIU np.)? Czy jest jakiś
          kanał informacyjny angielskojęzyczny? Nie zamierzam oglądać na Kubie telewizji
          (najlepiej jakby w ogóle telewizora nie było w pokoju) ale mój mąż umarłby,
          gdyby nie wysłuchał wiadomości przynajmniej co drugi dzień. Czy do Guaralavaci
          lub Houlgin można jakoś dojechać i czy jest po co? W katalogu niemieckim
          napisane jest, że serwowane są alkohole lokalne i międzynarodowe, czy mogłabyś
          napisać coś bliższego? Zwłaszca te lokalne bardziej mnie interesują (pamiętam w
          Meksyku były rewelacyjne coctaile na bazie lokalnych likierów a i same likiery
          pycha!)Jest też chyba bar na plaży, co w nim serwują? Dzięki. Pozdrawiam
          • rozaliap Re: Do-rozaliap (i do innych, którzy byli na Kubi 06.12.04, 11:41
            z tego co wiem to można korzystać ze wszystkich atrakcji Luny - łącznie z
            barami, restauracjami itp
            co do TV - to nie pamiętam po prostu... ale w opisach (np tu
            www.cuba.tc/SolClub_RioDeLunayMares.html
            www.debbiescaribbeanresortreviews.com/cuba/cubareview1.html#solclub1 )
            jest napisane, że jest TV satelitarna
            do Guardalavaki można się dostać np. rowerem albo skuterem - czy jest po co?
            Nie ma tam żadnych rewelacji - kilka hoteli, plaża, małe centrum handlowe dla
            turystów. W Holquinie byliśmy tylko przy okazji przylotu i wylotu...
            Drinki to po prostu poemat - równie dobrych jeszcze nigdzie nam nie serwowano.
            Podstawa to oczywiście rum - a z niego można zrobić naprawdę różne rewelacyjne
            rzeczy - każdy barman ma swój sekret i specjalność (np. rum z płynnym miodem
            albo Ron Collins z dodatkiem agnostury... ) Co do baru na plaży - serwuje
            wszystko - począwszy do pysznej kawy, poprzez wodę i inne napitki niealkoholowe
            do bardzo wymyślnych drinków, w południe można tu zjeść pyszny lunch, zaś
            wieczorem wybrać się na romantyczną kolację przy świecach... Ponadto polecam
            bar w basenie - fajna sprawa smile
            • Gość: Grażka Re: Do-rozaliap (i do innych, którzy byli na Kubi IP: *.mech.pg.gda.pl 06.12.04, 12:26
              Dziękuję bardzo.
              > co do TV - to nie pamiętam po prostu... Wcale się nie dziwię. Najlepiej
              jakby odbiornik był zepsuty. Jak TV jest w pokoju zawsze męża podkusi żeby
              włączyć i posłuchać co dzieje się na świecie.
              Jeszcze jedno pytanko. Ponieważ kupujemy wycieczkę łączoną nie ma możliwości
              wyboru pokoju, w pakiecie jest pokój standard i tyle. Nie można wybrać
              wcześniej już w Polsce pokoju np. z widokiem na morze/ocean, jak w
              przypadku "normalnego" pobytu. Pewnie przypadnie nam pokój z tyłu hotelu i
              jeżeli będzie taka możliwość to chcielibyśmy zamienić na taki z widokiem na
              ocean. Czytałam, że Wy też zmienialiście. Nie mam żadnego doświadczenia w
              takich zamianach, do tej pory mieliśmy zawsze z widokiem na morze/ocean (jeżeli
              takowe były) wykupiony już w Polsce w biurze. Teraz takiej możliwości nie ma, a
              przyjemnie jest mieć pokój z takim ładnym widoczkiem.
              Jednak jeszcze drugie pytanko. Czy lecieliście do Houlgin z międzylądowaniem w
              Varadero? Dzięki, mam nadzieję, że więcej już nie będę Cię "męczyć". Pozdrawiam
              • rozaliap Re: Do-rozaliap (i do innych, którzy byli na Kubi 06.12.04, 13:25
                z zamianą nie było żadnego problemu - poszłam do recepcji i powiedziałam, że
                pokój mi się nie podoba - na następny dzień przeprowadzono nas do pokoju z
                widokiem na basen i ocean - z tego co pamiętam to takie "z widokiem" są na
                wyższych piętrach (nasz był na drugim). Lecieliśmy bezpośrednio do Holguin.
                Pytaniami mnie wcale nie męczysz - bo to tylko pozwala mi się rozmarzyć i
                przypomnieć, jak dobrze nam tam było smile
                Pozdrawiam
                Rozalia
                • Gość: Grażka Re: Do-rozaliap (i do innych, którzy byli na Kubi IP: *.mech.pg.gda.pl 06.12.04, 15:08
                  > Pytaniami mnie wcale nie męczysz - bo to tylko pozwala mi się rozmarzyć i
                  > przypomnieć, jak dobrze nam tam było smile
                  Nam na pewno będzie równie dobrze. Hm, jeżeli znów nam coś nie wyskoczy. Ta
                  podróż miała odbyć się pod koniec października, niestety z nadmiaru pracy nie
                  wyszło. Jutro jadę do agenta odebrać dokumenty podróży (14.12 lecimy na
                  tydzień na Lanzarote) i chcę zarezerwować już tą wycieczkę pomimo, że
                  najwcześniej możemy pojechać dopiero około 20 marca. Ale jeżeli będzie już
                  termin "zaklepany" to łatwiej będzie nam ustalać terminy wykonywania zleceń i
                  tym razem mam nadzieję, że już mi Kuba "nie ucieknie".
                  Chociaż ograniczyłam się do ofert dwóch biur (NEC i TUI) to i tak z wyborem
                  miałam problem. Za dużo tego. Drogą eliminacji dotarłam do tych trzech
                  kombinacji, o których pisałam i zdecydowałam się (chyba) na wycieczkę Cuba
                  Libre + Sol Mares i przestaję już szukać po necie, bo można dostać "kręćka".
                  Chociaż w tej wersji nie ma noclegu w Trinidad (zwiedzanie jest) i tego mi
                  trochę szkoda, bo to podobno perełka i może warto byłoby tam nocować.
                  Jeżeli pojawią się u mnie jeszcze jakieś pytania to zajrzę, jeżeli nie to dam
                  znać w środę rano co wybrałam. Na 99% jestem zdecydowana na tą wersję, ale to
                  jeszcze cała doba, więc kto wie? Pozdrawiam
                  P.s. A tak z ciekawości byłaś z TUI czy NEC? "Moja" wersja jest z TUI, chociaż
                  NEC ma bardzo podobną ale z pobytem w Varadero w hotelu Sol Palmeras i bez
                  Pinar del Rio i doliny Vinales a czytałam że te miejsca warto zobaczyć. Poza
                  tym rejon Guardavalaki bardziej mi się podoba od trochę sztucznego Varadero.
                  Przynajmniej tak mi się wydaje, na podstawie zdjęć i opinii, które znalazłam w
                  necie.
                    • Gość: Grażka Re: Do-rozaliap (i do innych, którzy byli na Kubi IP: *.mech.pg.gda.pl 08.12.04, 09:04
                      Hej, zarezerwowałam z TUI Cuba Libre (8 dni)i Sol Rio de Mares (7 noclegów)w
                      terminie 23.03-07.04.05. Wahałam się jeszcze pomiędzy tą wersją wycieczki a
                      Grosse Kuba (trasa prawie taka sama)+ pobyt w Varadero w hotelu Sol Palmeras z
                      Necermanna. Ta wersja była bardziej korzystna ze względu na wylot z Berlina.
                      Ale "problem" się rozwiązał sam, bo na Berlin nie było już miejsc. Do Holguin
                      TUI lata m.in. z Franfurtu, dla nas trochę daleko, ale dokupiliśmy bilety z
                      Gdańska (tu mieszkamy), więc w sumie wyszło jeszcze lepiej, bo do Berlina z
                      Gdańska bezpośrednich lotów nie ma.
                      Teraz jeszcze krótki urlop na Lanzarote i potem pozostanie mi tylko cierpliwie
                      czekać. Na szczęście to tylko 3 miesiące. Jeszcze raz dzięki za informacje.
                      Pozdrawiam
                        • Gość: Grażka Re: Do-rozaliap (i do innych, którzy byli na Kubi IP: *.mech.pg.gda.pl 22.02.05, 17:17
                          Witaj Rozalia. Mój wyjazd tuż, tuż i w związku z tym mam do Ciebie jeszcze parę
                          pytań. Napięcie w sieci w hotelach wynosi 220V, tak napisane jest w katalogu
                          TUI, ale dotyczy to hoteli w Varadero, jak jest w hotelu Sol de Mares?
                          I co z wtyczkami, potrzebne są płaskie, amerykańskie wtyczki, których na Kubie
                          kupić nie można. Kupię w Polsce tylko skąd mam wiedzieć jaką? Będę musiała
                          ładować akumulatory od sprzętu, więc jest to niezbędna rzecz.
                          Jak z bankomatami? Mi zawsze trudno przewidzieć ile wydam, tzn. wydam zawsze
                          więcej niż zaplanuję, czy gdzieś będę mogła wypłacić pieniądze, ewentualnie
                          zapłacić kartą?.
                          Pozdrawiam
                          • rozaliap Re: Do-rozaliap (i do innych, którzy byli na Kubi 23.02.05, 12:44
                            nie pamiętam... Wstyd mi okropnie... Wiem, że na pewno przejściówkę do wtyczek
                            mieliśmy ze sobą, ale czy jej uzywalismy do ładowania to juz nie pamiętam...
                            Ale ładowanie baterii na pewno było skuteczne wink Przejściówki do wtyczek wiem,
                            że kupuje się na Okęciu - taki komplecik ze wszystkimi światowymi wariacjami.
                            co do bankomatu - tez niestety skleroza mnie zeżarła - udało nam się wziąć tyle
                            gotówki ile trzeba bez korzystania z tego ustrojstwa więc niestety znów wielka
                            luka w pamięci...

                            Zawstydziłam się bardzo i biorę się mocno za odświeżanie pamięci - może coś mi
                            się przypomni...
                            • Gość: Grażka Re: Do-rozaliap (i do innych, którzy byli na Kubi IP: *.mech.pg.gda.pl 23.02.05, 13:28
                              >Przejściówki do wtyczek wiem,
                              > że kupuje się na Okęciu - taki komplecik ze wszystkimi światowymi wariacjami.
                              Hmm, ja lecę z Rębiechowa, nie wiem czy tutaj coś takiego jest, nigdy nie
                              zwracałam na to uwagi. Będąc w Meksyku, kupiłam na miejscu, mam ją jeszcze, ale
                              nie wiem czy to taka sama, jak na Kubie, a na Kubie ich kupic podobno nie
                              można. Może poszukam takiego kompletu w sklepie elektrycznym, bo jak się okaże,
                              że na lotnisku w Gdańsku nie ma to zostanę bez.
                              > co do bankomatu - tez niestety skleroza mnie zeżarła - udało nam się wziąć
                              >tyle gotówki ile trzeba bez korzystania z tego ustrojstwa więc niestety znów
                              >wielka luka w pamięci...
                              Ja też postaram się wziąć tyle ile wydaje mi się, że potrzebuję, pytam na
                              wszelki wypadek, bo nie lubię na urlopie zastanawiać się czy mi wystarczy
                              pieniędzy czy nie. W razie czego, chciałabym mieć możliwość wypłaty w tamtych
                              okolicach. I zastanawiam się jaką walutę wypłacają bankomaty, przecież lokalną
                              płacić nie można. Informacji na temat nigdzie nie znalazłam.
                              Pozdrawiam
                                • Gość: Grażka Re: Do-rozaliap (i do innych, którzy byli na Kubi IP: *.mech.pg.gda.pl 24.02.05, 10:48
                                  Dzięki.
                                  Wczoraj znalazłam informacje, że z bankomatami jest kiepsko, w Havanie jest
                                  kilka, ale lepiej mieć gotówkę. No cóż, przynajmniej po raz pierwszy na
                                  wakacjach nie wydam więcej niż zaplanuję. Dużych wydatków nie przewiduję, bo
                                  wszystko mamy opłacone, podczas wycieczki trzy posiłki, wszystkie wstępy
                                  (oprócz Tropicana Show), a na miejscu w hotelu też prawie wszystko. Co oprócz
                                  cygar i rumu z Kuby jeszcze się przywozi? Przepraszam, że Cię tak zamęczam, ale
                                  na temat Kuby jest bardzo mało informacji na forum, a księgarnie też nie
                                  grzeszą nadmiarem przewodników. Pascal np. w ogóle jeszcze Kuby nie wydał, a
                                  szkoda bo w ich przewodnikach zawsze jest mnóstwo informacji. Pozdrawiam
                                  • rozaliap Re: Do-rozaliap (i do innych, którzy byli na Kubi 24.02.05, 12:37
                                    wcale mnie nie zamęczasz smile wspominam sobie z największą przyjemnością i tyle,
                                    a że czasami pustka w głowie kompletna to już inna historia sad(
                                    Tak jak piszesz - kupilismy rum i cygara smile no i jeszcze drewnianą maskę do
                                    kolekcji - i jeszcze kawę i likier Marascquino - marzyła nam się "głowa" cukru -
                                    ale nic takiego nie znaleźliśmy - w sumie wszystko były to groszowe zakupy smile
                                    najwięcej wydaliśmy na wycieczki - ale to już masz opłacone - i na wizytę w
                                    pobliskim akwarium i pływanie z delfinami smile)
                                    Pozdrawiam
                                    • Gość: Grażka Re: Do-rozaliap (i do innych, którzy byli na Kubi IP: *.mech.pg.gda.pl 24.02.05, 13:30
                                      > Tak jak piszesz - kupilismy rum i cygara smile no i jeszcze drewnianą maskę do
                                      > kolekcji -
                                      O maska drewniana! To mi się podoba, z Meksyku przywieźliśmy dwie, piękne!
                                      Cieszy mnie, że na Kubie też coś takiego można kupić. Rum szybko zostanie
                                      wypity, cygara spalone, więc przyda się bardziej trwała pamiątka.
                                      A akwarium w jakiej odległości jest od hotelu, tak mniej więcej oczywiście, jak
                                      tam się dostać, pieszo, taxi, autobus?
                                      Pozdrawiam
    • Gość: Stiwi Re: Do-rozaliap (i do innych, którzy byli na Kubi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 13:50
      Grażka, czyli łącznie wyjazd 15 dni? 8 dni objazdówka + 7 wypoczynek? Mogę
      spytać jaki koszt od osoby takiej wyprawy z TUI w tym terminie?

      Osobiście jadę 28marca z Neckermannem na Kubę (Cayo Guillermo), ale
      zdecydowałem się tylko na wypoczynek (wycieczki, Havanna i resztę wezmę na
      miejscu), hotel Iberostar Daiquiri (w top5 hotels na tripadvisor.com na
      4miejscu - polecam Ci tą stronę tripadvisor.com - znajdziesz na niej mnóstwo
      relacji niemal o każdym hotelu na Kubie smile, za 2 tygodnie z wylotem z FRA
      płaciłem 1500euro od osoby.

      Jednak pomysł 8dni objazdówka + 7dni wypoczynku mi się podoba, no i dobrze, że
      ten wypoczynek w Holguin, a nie w Varadero, jedyny problem jak jest w Holguin
      to problem z wodą, często zdarza się, że hotel nie ma wody np cały dzień,
      trochę nie najlepiej świadczy to o higienie przyrządzanych posiłków, czy o
      higienie własnej kiedy nie można o nią zadbać smile Problem z wodą w Holguin jest
      rozległy, poruszan na niemal każdym forum o Kubie (również tripadvisor.com ma
      świetne forum, zajrzyj - polecam), z innych for o Kubie polecam:
      www.caribbean-on-line.com/islands/cu/forum.shtml
      A co do miejsc w samolotach, to faktycznie jest problem, jak rezerwowałem w
      styczniu i chciałem na kwiecień, to nie było dosłownie nic (rzekomo samoloty
      full), w marcu też ostatnie miejsca były w samolotach.

      Ogólnie wiele już przeczytałem materiałów i opinii o Kubie. Wiele opinii
      wskazuje, że kwiecień jest najsympatyczniejszym miesiącem tam, przed sezonem
      deszczowym, a po high season (zatem ceny niższe).

      Pozdrawiam,
      Stiwi.
      • Gość: Grażka-do Stiwiego Re: Do-rozaliap (i do innych, którzy byli na Kubi IP: *.mech.pg.gda.pl 24.02.05, 15:47
        > Grażka, czyli łącznie wyjazd 15 dni? 8 dni objazdówka + 7 wypoczynek? Mogę
        > spytać jaki koszt od osoby takiej wyprawy z TUI w tym terminie?
        Zapłaciłam 1869 euro/os. Wylot też z Frankfurtu. Szukałam wycieczki objazdowej,
        która obejmowałaby całą Kubę a nie tylko jej część. Taką ofertę znalazłam
        jedynie w TUI i NEC. Programy niemalże takie same i ceny też. Wycieczkę
        objazdową po Kubie znalazłam też w Logostour i Nil-Pol ale program mało ciekawy
        (tylko np. zachodnia część Kuby) a cena wcale niedużo niższa. Docelowy hotel, w
        którym będę w Playa Esmeralda nie jest jakiś luksusowy (kategoria lokalna 4* a
        w TUI 3,5-Sol Rio de Mares) ale ma bardzo dobrą opinię i podobno rewelacyjne
        wyżywienie. Ewentualnym brakiem wody na razie się nie martwię. Cieszę się, że
        jadę i nic nie jest w stanie zmącić mej radości.
        Ja rezerwowałam w listopadzie i na początku chciałam z Berlina (tu mam bliżej i
        moglibyśmy dojechać samochodem, do Frankfurtu to już trochę za daleko i
        dokupiliśmy bilety na samolot, co podniosło koszt wycieczki o ponad dwa
        tysiące), ale w Neckermannie na ten termin już nie było miejsc! Jadę w terminie
        Świąt Wielkanocnych i stąd takie "obłożenie". A poza tym marzec/kwiecień to
        bardzo dobra pora na Kubę.
        A wiesz może jakie wtyczki obowiązują na Kubie i gdzie je kupić?. Na Kubie
        podobno są nieosiągalne.
        Dzięki za podane strony. Pozdrawiam
        • Gość: Stiwi Re: Do-rozaliap (i do innych, którzy byli na Kubi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 16:55
          Wtyczki na Kubie są normalne, nie trzeba żadnych przejściówek. Chyba że warto
          wziąć na wszelki wypadek, na Kubę lata mnóstwo Kanadyjczyków, możliwe, że
          niektóre hotele wprowadziły dla nich "udogodnienia" odnośnie prądu, ale w
          większości hotelach normalnie 220v.

          TUI coś wspomina w swoich objazdówkach o możliwości polskiego przewodnika, a
          jak ma się sytuacja w Twoim przypadku?

          Przyznam, że jak na hotel 3.5* i objazdówkę, to moim zdaniem coś za dużo
          wyszło, no ale to w końcu TUI, Neckermann jest ciut tańszy. Nie wiem jak byłaś
          ograniczona czasowo, ale pod koniec marca (21-28) z tego co wiem są jeszcze
          miejsca w samolotach z Neckermanna.
          • Gość: Grażka Re: Do-rozaliap (i do innych, którzy byli na Kubi IP: *.mech.pg.gda.pl 24.02.05, 17:44
            > Wtyczki na Kubie są normalne, nie trzeba żadnych przejściówek. Chyba że warto
            > wziąć na wszelki wypadek, na Kubę lata mnóstwo Kanadyjczyków, możliwe, że
            > niektóre hotele wprowadziły dla nich "udogodnienia" odnośnie prądu, ale w
            > większości hotelach normalnie 220v.
            Napięcie jest 220V (poza hotelem Kawama), ale wyczytałam, że są płaskie
            końcówki. Pamiętam, że w Meksyku też takie były, ale tam kupiłam na miejscu.
            Nie chiałabym zostać "na lodzie", bez możliwości doładowania akumulatorów.
            > TUI coś wspomina w swoich objazdówkach o możliwości polskiego przewodnika, a
            > jak ma się sytuacja w Twoim przypadku?
            Na tej wycieczce jest przewodnik niemieckojęzyczny. Polski jest w okolicach
            Varadero i na krótkich wycieczkach.
            > Przyznam, że jak na hotel 3.5* i objazdówkę, to moim zdaniem coś za dużo
            > wyszło, no ale to w końcu TUI, Neckermann jest ciut tańszy.
            W TUI ma 3,5 słoneczka, ale ten sam hotel ma w Neckermannie 4N (TUI widocznie
            go surowiej ocenia) i taka sama objazdówka-te same atrakcje (tylko bez przelotu
            samolotem wewnątrz wyspy, jak w TUI) w NEC kosztowała tyle samo co w TUI. Nie
            było nic taniej. Pobyt na miejscu też w hotelu 4* tej samej sieci, tylko w
            Varadero.
            >Nie wiem jak byłaś ograniczona czasowo, ale pod koniec marca (21-28) z tego co
            >wiem są jeszcze miejsca w samolotach z Neckermanna.
            Mogłam rezerwować około 20 marca i w NEC w tym terminie nie było już miejsc na
            tą wycieczkę objazdową. W samolocie miejsca jeszcze były, ale ja nie chciałam
            lecieć na dwa tygodnie w jedno miejsce. Nie zależało mi aby jechac z konkretnym
            biurem, mogło to być zarówno TUI, jak i NEC, zwłaszcza, że cena była taka sama,
            zależało mi na tej konkretnej objazdówce.
            A czy to drogo? Chyba nie, kalkulowałam, np. dwutygodniowy pobyt (ok. 1500
            euro, też hotel 4*, 5* był dużo droższy, zresztą 4* mi wystarczą) + wycieczki,
            to wychodziło sporo drożej i wielu miejsc bym nie zobaczyła, bo odległości są
            zbyt duże.
            Neckermanna sprawdziłam podczas objazdówki po Jukatanie i spisał się na medal.
            Myślę, że z TUI nie będzie gorzej. Opinię mam bardzo dobrą o jednym i drugim
            biurze, byłam z nimi kilkakrotnie, z TUI całkiem niedawno, bo w grudniu na
            Lanzarote, wszystko było ok, no ale to był tylko pobyt, więc trudno coś zepsuć.
            Trochę tylko żałuję, że nie mają polskiego przewodnika, bo grupa byłaby polska,
            przyjemniej się podróżuje, ale może wkrótce się doczekamy. Objazdówkę po
            Meksyku TUI robi już od ubiegłego roku z polskim przewodnikiem. A ostanio
            dołączyli Chiny i Indie.
            Pozdrawiam
            • Gość: Stiwi Re: Do-rozaliap (i do innych, którzy byli na Kubi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 18:12
              Faktycznie, to minus brak polskiego przewodnika, żeby chociaż angielski był smile
              TUI chyba od 6 osób zapewnia polskiego przewodnika, szkoda, że wcześniej nie
              zauważyłem, może byśmy coś wykombinowali, bo przyznam, że pomysł z objazdówką
              mi się podoba.

              Mówisz, że Neckermann w Meksyku na medal? To może rozważę na przyszły rok, a
              miałaś polskiego przewodnika, czy też niemieckiego?
              • Gość: Grażka Re: Do-rozaliap (i do innych, którzy byli na Kubi IP: *.mech.pg.gda.pl 25.02.05, 08:50
                > TUI chyba od 6 osób zapewnia polskiego przewodnika,
                Tak, ale na tych wycieczkach z Varadero, tej objazdówki, jak na razie nie ma z
                polskim przewodnikiem wcale.
                >szkoda, że wcześniej nie
                >zauważyłem, może byśmy coś wykombinowali, bo przyznam, że pomysł z objazdówką
                >mi się podoba.
                No szkoda. W Meksyku oprócz nas były dwie pary z Polski i po objazdówce
                mieliśmy też ten sam hotel. Było bardzo sympatycznie.
                > Mówisz, że Neckermann w Meksyku na medal?
                Tak, objazdówka była bardzo dobrze zorganizowana, w spokojnym tempie, bez
                dzikiego pędu i bez wstawania o 4 rano.
                >To może rozważę na przyszły rok, a miałaś polskiego przewodnika, czy też
                >niemieckiego?
                Też niemieckojęzyczny. Przewodniczka była holenderką. Przesympatyczna kobitka.
                Mi tłumaczyła na angielski (ja niemieckiego ani w ząb) a dla jednej polskiej
                pary, którzy nie znali ani niemieckiego, ani angielskiego tłumaczyła na
                hiszpański.
                TUI ma od ubiegłego sezonu objazdówkę po Meksyku z polskim przewodnikiem. Może
                NEC też niedługo zorganizuje? Meksyk cieszy się coraz większą popularnością u
                Polaków. Pozdrawiam
          • monhann2 Re: Do-rozaliap (i do innych, którzy byli na Kubi 24.02.05, 22:03
            Rozeznaj sie jakie sa wtyczki w hotelu, do ktorego jedziesz. Na Kubie w danym
            hotelu moge byc dwa rodzaje wtyczek i dwa rodzaje pradu. I to do tego w jednym
            pokoju moga byc inne wtyczki w lazience i inne w pokoju. Dlatego najlepiej
            dowiedziec sie wszystkiego przed wyjazdem aby nie bylo problemu
            • Gość: elo Re: Do-rozaliap (i do innych, którzy byli na Kubi IP: 213.76.152.* 25.02.05, 07:53
              w hotelu są obok siebie gniazdka z napięciem 110 i 220 (większośc aparatów i
              kamer potrafi sie łądować z 110 i 220) suszarka do włosów też działa tylko że
              wolniej wink gniazdka takie jak w chinach wink nie przypominają polskich ale nie
              trzeba przejściówki
              co do pilota w okolicach varadero jest podobno jakiś ale nam sie go nie udało
              trafić zabralismy kubańczyka co miał mówić po niemiecku ale słabo mu to
              wychodziło crying
            • Gość: Grażka Re: Do-rozaliap (i do innych, którzy byli na Kubi IP: *.mech.pg.gda.pl 25.02.05, 09:03
              > Rozeznaj sie jakie sa wtyczki w hotelu, do ktorego jedziesz. Na Kubie w danym
              > hotelu moge byc dwa rodzaje wtyczek i dwa rodzaje pradu. I to do tego w
              >jednym pokoju moga byc inne wtyczki w lazience i inne w pokoju. Dlatego
              >najlepiej dowiedziec sie wszystkiego przed wyjazdem aby nie bylo problemu
              No tak, ale ja będę nocować w 6 hotelach. W Bayamo-Sierra Maestra, Santiago-
              Melia Santiago, Havana-Melia Havana, Cienfuegos-Faro Luna, Camaquey-Gran
              Camaquey. Na miejsu Sol Rio de Mares. O ile o hotelu Mares można znaleźć trochę
              informacji, to o tamtych hotelach niewiele. A mój aparat "żre" akumulatory
              obrzydliwie, zdjęć robię też sporo i na pewno podczas objazdu będę musiała
              doładowywać.
              • rozaliap Re: Do-rozaliap (i do innych, którzy byli na Kubi 25.02.05, 09:45
                aż się zdziwiłam jak watek się rozwinął smile)

                przejściówkę sprawdziłam - jest jedna na Amerykę Pd i Karaiby - na pewno tę
                własnie mieliśmy ze sobą i jeśli była potrzebna to na bank pasowała (dwa
                płaskie bolce)

                akwarium jest w zasadzie tuż obok - my jak na leniwców przystało kupiliśmy
                wycieczkę tam na miejscu w hotelu - kosztowało nas to - o ile pamiętam - ok. 60
                $ od osoby, ale pływanie z delfinami to wrażenie nie do opisania i nie do
                zapomnienia - myślę, że można tam dostać się i za mniejsze pieniądze
                (praktycznie z hotelu można sobie popatrzeć gdzie to się znajduje - po wyjściu
                przez główną bramę trzeba skręcić w prawo na teren rezerwatu - minąc budkę po
                prawej stronie i kawałek dalej po lewej stronie jest przejście nad zatokę, w
                której właśnie to akwarium się znajduje, albo w trakcie przejażdżki katamaranem
                poprosić, żeby tam Was przewieźć - całe akwarium znajduje się na wodzie )

                z rzeczy jeszcze godnych uwagi - codziennie tak chyba ok. 10 są organizowane
                wycieczki "po okolicy" prowadzone przez animatorów - fajna sprawa, bo jest to
                np. spacer po rezerwacie, na terenie którego znajduje się hotel, albo wyjście
                na snoorklowanie do przecudnej urody zatoczek należących do hotelu Rio de Oro -
                dla mnie bomba!

                Co do problemów z wodą - przez dwa tygodnie naszego pobytu tam nigdy ich nie
                zaznaliśmy...
                Pozdrawiam i z minuty na minutę coraz bardziej zazdroszczę smile
                • Gość: Grażka Re: Do-rozaliap (i do innych, którzy byli na Kubi IP: *.mech.pg.gda.pl 25.02.05, 10:53
                  > przejściówkę sprawdziłam - jest jedna na Amerykę Pd i Karaiby - na pewno tę
                  > własnie mieliśmy ze sobą i jeśli była potrzebna to na bank pasowała (dwa
                  > płaskie bolce)
                  Dzięki. Taką z dwoma płaskimi bolcami mam z Jukatanu.

                  > akwarium jest w zasadzie tuż obok - my jak na leniwców przystało kupiliśmy
                  > wycieczkę tam na miejscu w hotelu - kosztowało nas to - o ile pamiętam - ok.
                  >60 $ od osoby,
                  My tez należymy do leniwców i raczej na urlopie wszystko załatwiamy w hotelu
                  lub przez rezydenta, nie chce nam się szukać gdzie taniej.
                  >ale pływanie z delfinami to wrażenie nie do opisania i nie do
                  >zapomnienia
                  Skusimy się na to na pewno. W Meksyku nam nie wyszło. Znajomi pojechali,
                  któregoś dnia, ale delfiny były zmęczone i juz nie pozwolono z nimi pływać,
                  kazali przyjechac jutro. Odpuściliśmy sobie, oni też.
                  > z rzeczy jeszcze godnych uwagi - codziennie tak chyba ok. 10 są organizowane
                  > wycieczki "po okolicy" prowadzone przez animatorów - fajna sprawa, bo jest to
                  > np. spacer po rezerwacie, na terenie którego znajduje się hotel, albo wyjście
                  > na snoorklowanie do przecudnej urody zatoczek należących do hotelu Rio de
                  >Oro -dla mnie bomba!

                  Miałaś swój sprzęt do snoorkowania?

                  > Pozdrawiam i z minuty na minutę coraz bardziej zazdroszczę smile
                  He, he sama sobie zazdroszczę. Jak wrócę to powspominamy.
                  Dzięki, pozdrawiam

                  • rozaliap Re: Do-rozaliap (i do innych, którzy byli na Kubi 25.02.05, 11:19
                    sprzęt do snoorklowania zawsze bierzemy ze sobą - ale w hotelu bez problemu
                    można było go wypożyczyć
                    i jeśli to lubicie to podpowiem, że fajnych rybek daleko szukać nie trzeba - po
                    wejściu na plażę trzeba skierować się w lewo i tak mniej więcej na wysokości
                    Luny - tam gdzie jest coraz mniej piasku a coraz więcej płyt kamiennych jakieś
                    5-10 m od brzegu podwodne zycie towarzyskie kwitło na całego smile)
                    • Gość: Grażka Re: Do-rozaliap (i do innych, którzy byli na Kubi IP: *.mech.pg.gda.pl 24.05.05, 09:08
                      Witaj Rozaliap. Wróciłam prawie dwa miesiące temu i jeszcze nie mogę dojść do
                      siebie. Wszystko nam się tam podobało. Wycieczka objazdowa była wspaniała,
                      zobaczyliśmy niezły kawałek Kuby. Mieliśmy wspaniałego przewodnika a nasza
                      grupka liczyła 17 osób.
                      Pobyt w hotelu Sol Rio de Mares Y Luna przebiegł na totalnym lenistwie czyli na
                      jedzeniu, piciu, kąpielach i opalaniu na najpiękniejszej plaży. Plaża i woda
                      przy hotelu jest obłędna. Okolica piękna.
                      Z wtyczkami nie było problemów w żadnym hotelu po drodze, gniazdka w hotelach
                      były podwójne, na wtyczki płaskie i zwykłe, tylko w jednym hotelu nie było
                      podwójnych, ale przejściówki były w gniazdku. Bankomaty w dużych miastach też
                      się zdarzały, a komórki działały wszędzie, zarówno w dużych miastach, jak i w
                      maleńkich wsiach.
                      Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję za wszystkie informacje, które mi przekazałaś
                      przed wyjazdem. Pozdrawiam serdecznie

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka