turecky
20.09.06, 21:08
Grand Flamenco Puerto Plata
31.08-14.09.2006
Biuro : Podróże TV
Cena: 8900 PLN (za dwie osoby)
Pogoda: super; raz w nocy padało; dwa popołudnia pochmurne
Temperatura: 25 w nocy, 30 w dzień; wilgotność: 60%: według hotelowego
urządzenia pomiarowego
Pokoje: hotel składa się z 17 budynków; najpierw zakwaterowano nas w
koszmarnym budynku nr 9 (ogólnie budynki 4-9 są najgorsze); po 1 nocy tam
spędzonej i krótkich bojach w recepcji przeniesiono nas do budynku nr 14 i tu
już było ok.
Ogólnie standard: najpierw 1+, potem 3
Baseny: jeden duży i jeden mały +brodzik; wszyscy leżakują na kupie: leżak
obok leżaka; w basenie pływie dużo farfocli; woda w temperaturze zupy: po
godzinie wygrzewania na słońcu można wskoczyć do wody bez szoku termicznego.
Mało miejsc w cieniu.
Plaża: w małej zatoczce: szarobura. 10-15 metrów szeroka; osłonięta od oceanu
rafą, więc fal dużych nie ma.
Na plaży i basenie obowiązuje poranny rytuał rezerwacji miejsc w cieniu, więc
leniuchy nie maja szans.
Jedzenie: najlepsze w tym hotelu; standard 4, 4+; dużo owoców morza, świeże
małże, krewetki; sushi tez podawali. 4 restauracje a’la carte(brazylijska:
średnia, włoska: średnia, meksykańska: słaba, orientalna: bardzo dobra), ale
do nich obowiązuje wcześniejsza rejestracja (od godz. 15.00), więc ok. 14.30
należy ustawić się w kolejkę.
Napitki: barmani wcale butelkami nie wywijają, gdyż zwykle mają taki zapieprz,
że nie ma na to czasu. Byle szybciej.
Goście: przeważają mieszkańcy Wielkiej Brytanii, sporo Dominikańczyków
(szczególnie dużo ich podczas weekendów), Niemcy, Francuzi, Amerykanie.
Polaków mało
W czasie mojego pobytu ciekawostką była ok. 50 osobowa grupa Murzynów z
Bronxu, jakby żywcem wyjęta z klipów amerykańskich raperów.
Animacja w dzień dla dzieci: brak, zero, nul
Animacja w dzień dla dorosłych: gry i zabawy na plaży, na basenie, sporty
zespołowe.
Animacja wieczorna: 3 godziny programu artystycznego: najpierw 1/2 godziny dla
dzieci; potem dla dorosłych – codzienny konkurs z udziałem gości (ludzie się
zgłaszają na ochotnika i wykonują różne zadania, które wymyśla prowadzący –
najczęściej o podtekście seksualnym; na końcu publiczność oklaskami wybiera
zwycięzcę; nagroda: butelka rumu)- potem show taneczny.
Ogólnie hotel: 3+ (moim zdaniem)
Wycieczki fakultatywne:
Kupiłem w biurze www.alavtours.com (przesympatyczna agentka Anna) znajdującym
się na terenie kompleksu handlowego obok hotelu: Playa Dorada Plaza.
Moje ceny po targowaniu:
Bacardi Island: 40 USD (śniadanie, lunch, 2 drinki)
Playa Grande i Laguna Gri Gri; 30 USD (lunch, 2 drinki)
Santo Domingo: 60 USD (lunch, 2 drinki)
Haiti: 70 USD (śniadanie, lunch, 1 drink)
Nie polecam Bacardi Island: długa droga z hotelu, krótki pobyt na wyspie
Haiti: dla mnie obowiązkowy punkt programu
Santo Domingo: brzydkie miasto, ale „dla zaliczenia” warto pojechać
Playa Grande: mangrowce + duża plaża z falami dla surferów: warto
Rezydentka proponuje za 140 USD wycieczkę, która zawiera: snorkelowanie,
mangrowce, bialutką plażę, banana boat, przejażdżkę motorówką; Dobre
rozwiązanie dla osób, które przyjechały na 1 tydzień. Wycieczka ta jest all
inclusive: rumu do woli.
Internet: na terenie Playa Dorada Plaza jest Bar Hemingway udostępniający nie
chroniony WiFi, więc można się przysiąść gdzieś obok z laptopkiem i surfować
do woli; poza tym płatne kafejki w hotelu i Playa Dorada Plaza.
O ciasnym samolocie linii FischerAir już pisali inni (ale da się przeżyć).
Moje oba loty były punktualne.
Uwaga! W drodze powrotnej, na lotnisku zabrano mi zapasowe akumulatorki AA do
aparatu foto.
pozdr. turecky