jak równo uciąć firanę?

09.12.09, 14:52
to ma być jedna firana szyta z 6 pionowych pasów po 1,45m każdy (łącznie
prawie 9 metrów), mocno marszczona i podpięta po bokach.. mam już wszystko
pozszywane, wszytą taśmę u góry.. teraz muszę "tylko" wyrównać i obrobić dół..
wysokość to ok. 2,3m, materiał to organza kreszowana, przy tej długości
normalnie nie do ogarnięcia dla mnie..

wiem, że profesjonaliści szyjąc firany zaczynają od podszywania dołu, potem
wszywają taśmę marszczącą, ale już na etapie krojenia nie udało mi się uzyskać
jednej długości.. ten materiał po prostu ucieka i fruwa wszędzie :)
górę udało mi się zrobić idealnie równo.. nawet wystawienie ponad taśmę (moje
wymarzone 5 cm) wyszło perfekcyjnie..
tylko ten dół teraz...

help!
    • zaniajka Re: jak równo uciąć firanę? 09.12.09, 15:49
      złóż te 9 m na pół -dokładnie pospinaj-równo i jeszcze raz na pół, znów pospinaj
      i obetnij na określoną długość :)
      • vera_lynn Re: jak równo uciąć firanę? 09.12.09, 23:24
        wiśta wio, łatwo powiedzieć, jak to było powiedziane w klasyce kina ;)
        ja najpierw miałam osobne pasy szerokości 1,45 metra i przykładałam jeden do
        drugiego, żeby uciąć pożądaną długość.. i tak wyszły mi schody :(

        myślę, że wszystkiemu winne to kreszowanie.. materiał napuszony okrutnie, przy
        kilkukrotnym złożeniu robi się dosłownie grubość encyklopedii.. nie rozprasuję
        tego bo mi się materiał poniszczy..

        chyba muszę najpierw zainwestować w dużą ilość dobrych szpilek, żeby zacząć to
        spinać..
    • marienka1 Re: jak równo uciąć firanę? 09.12.09, 19:27
      Czasem przy trudnych materiałach na firany ,albo zasłony przypinałam do
      karnisza.Cięłam pierwszą ,obok materiał,wyrównywałam do tej pierwszej i tak aż
      do końca.Niemożliwie to upierdliwe ,ale czasem inaczej się nie da
      • vera_lynn Re: jak równo uciąć firanę? 09.12.09, 23:34
        a jak przypinałaś goły materiał do karnisza? żabkami?
        to już mam po ptakach- moja firanka wisi na karniszu w całości uszyta, na taśmie..

        zastanawiam się teraz nad ścięciem skosów u dołu.. całość i tak będzie podpięta
        z boku, więc może wcale nie musi być idealnie równo? byłoby z zaokrągleniami..

        chociaż jeszcze spróbuję pospinać to ustrojstwo szpilkami, tak jak radzi Zaniajka..

        w kolejce do szycia czeka elegancki materiał na zasłony moich marzeń.. 3 metry
        szerokości każda zasłonka.. jednak wcześniej chyba powinnam wziąć kilka lekcji
        cięcia tudzież krojenia :)
        • magdalenabojan następnym razem ..... 13.12.09, 16:21
          zacznij od równego przycięcia tkaniny :) na górze i na dole. Albo
          przynajmniej na górze ,tam gdzie taśma.

          w 99% te kupowane w sklepach nie są docięte po nitce prostej .

          Nie szyję zawodowo firam ale radze sobie tak : wyciagam nitke z taknaniny
          i tne po sladzie (organzy,żorżety) lub męcżę się ale przyglądam sie z
          bliska i tnę powoli po nitce prostej.

          a skoro juz masz to co masz - najlepiej powieś tak jak ma wisieć i dotnij
          na zywca :)
          • vera_lynn Re: następnym razem ..... 13.12.09, 19:34
            firanę szytą z czegoś podobnego do etaminy szyłam tak jak radzisz.. faktycznie,
            dało się ładnie wyciągnąć nitkę i wyrównać materiał.. ale to było gładkie,
            niezbyt ściśle tkane i dość miękkie w dotyku..

            przy tej organzie, w dodatku kreszowanej i połyskliwej, nawet nie pomyślałam o
            wyjęciu nitki.. ja tam po prostu żadnych nitek nie widzę ;) to jest coś
            sztywnego, koszmarnie zgniecionego (jak na szukanie pojedynczych nitek)..
            aczkolwiek cudnie wygląda na karniszu :)

            chyba nie pozostaje mi nic innego jak uciąć na oko, żeby w miarę wyrównać to co
            mam.. ale jakoś nie mam serca wziąć się za to :(

            Dziewczyny- dziękuję za pomysły!
            pozdrawiam
    • vera_lynn jakoś z tego wybrnęłam :) 14.12.09, 11:37
      bezsenna noc zainspirowała mnie do działania.. zabierałam się za wyrównanie dołu
      na różne sposoby, ale jeden okazał się całkiem praktyczny..

      otóż powiesiłam firanę na karniszu, znalazłam najwyższy punkt na linii dołu
      (czyli miejsce, gdzie firana jest najkrótsza), przeniosłam tą wysokość na
      ścianę, na ścianie narysowałam poziomą kreskę i wg tej kreski wyrównywałam dół,
      przesuwając po kawałku materiał..

      ideał to nie jest, ale wyszło nieźle.. całość będzie podpięta po bokach, więc
      oko nie powinno wychwycić nierówności.. najważniejsze, że prawa firana w miarę
      zgadza się z lewą :)

      dziękuję za podpowiedzi- następnym razem stanowczo dopilnuję równych długości
      przed wszywaniem taśmy :)
    • ataner35 Re: jak równo uciąć firanę? 16.12.09, 22:08
      Dziewczyny poprostu organtyna tylko i wyłacznie do targania jesli
      jest gładka ja tego szyje kilometry i kilometry w sklepie
      sprzedajemy i nie ma innej opcji jak ja utargac nawet
      kreszowana .Jesli ma jakis haftowany wzór tez ja targamy miedzy
      wzorem na czsci głagkiej pozdrawiam Renata
      • czeremcha4 Re: jak równo uciąć firanę? 17.12.09, 18:58
        Nienawidzę, gdy w sklepie rwą materiał przy odmierzaniu. Zawsze trzeba potem
        równać brzegi. Dla mnie to barbarzyństwo. Poza tym - z reguły uszkodzone brzegi
        nie są odejmowane z wymiaru. Tu, gdzie mieszkam teraz, panie co prawda czasem
        rwą, a czasem krzywo kroją, ale niemal zawsze odmierzają o 5-10 cm więcej.

        Najbardziej kuriozalny jest dla mnie pomysł wprowadzony w tutejszej Ikei -
        klienci sami odcinają kupony materiału! :-}

        Najlepszą wg mnie metodą są ostre nożyczki i stół z wąską szparą, "prowadnicą" w
        która wsuwa się nożyczki przy cięciu materiału z belki.

        Ania
        • vera_lynn Re: jak równo uciąć firanę? 17.12.09, 20:43
          właśnie zastanawiałam się, czytając post ataner35, co to znaczy "targać".. teraz
          już rozumiem :) ja na to mówię, że drą materiał/ tkaninę..

          ja również taki rwany materiał zawsze obcinam nożyczkami, wkurzają mnie
          postrzępione i wyciągnięte brzegi..
          co do odmierzania materiału, to- odpukać- na razie mam szczęście do
          sprzedawczyń.. zdarzało mi się, że pani zrobiła sobie znacznik, wyciągając
          poprzeczną nitkę przed odcięciem kuponu z belki.. zdarzało się również rwanie i
          cięcie na ukos..
          dotychczas zawsze jednak było dla mnie miłym zaskoczeniem, że materiału jest
          więcej niż prosiłam.. ostatnio przy kuponie dł.30 cm było to 6 cm ale kiedy
          kupowałam materiał na firany to na 10 metrach było chyba z pół metra więcej..
          pani cięła z początku belki i spodziewała się może jakiejś rozbiegówki a tu
          czyściuteńka tkanina :) dowiedziałam się o tym już w domu, kiedy cięłam całość
          na części..
    • ataner35 Re: jak równo uciąć firanę? 18.12.09, 18:52
      oczywiscie dziewczyny zgadzam sie z wami nie wszystkie tkaniny mozna
      targac tu dałam odpowiedz konkretnie dotyczaca organtyny . W sklepie
      nie wszystko targamy czsem wyciagamy nitke czasem tniemy wg lini
      prostej a czasem gdy material jest szeroki na 2.80m to zdarza sie ze
      musimy go odwinac z belki staje na ladzie niestety i strzepujemy go
      tak az sie ułozy w lini prostej . Pozdrawiam
      • magdalenabojan ciecie ,targanie ,nitki proste i IKEA 19.12.09, 14:29
        Ja tam nie żałuję i kupuję więcej tkaniny - biorąc pod uwagę skośne
        cięcie w sklepie,darcie :)

        A w IKEA akurat to mi się podoba ze sama sobie mogę uciąć -bo lubię
        ciąć coś na dużym stole :))) - tyle że nozyczki sobie otrzę o
        przyniesioną w portfelu igłę :)bo tępe niemożebnie .


        • czeremcha4 Re: ciecie ,targanie ,nitki proste i IKEA 19.12.09, 14:43
          Kupowanie więcej - czyli płacenie za więcej - tylko dlatego, że sprzedającym
          brakuje profesjonalizmu - to chyba jednak nie jest w porządku :-(

          Pamiętam, że gdy byłam na początkach swojej przygody z szyciem, a w żurnalu
          nakazano kupić 1,75 m - kupowałam właśnie tyle i nie zostawały żadne większe
          resztki. Gdybym robiła tak teraz - zabrakłoby mi 5-10 cm. Fakt, że teraz po
          swojemu rozkładam wykrój na tkaninie i kroję oszczędniej niż żurnale przewidują ;-)

          We wrocławskiej Ikei materiały przycinają sprzedawcy, dlatego zwyczaj tutejszy
          zdziwił mnie.

          Ania
Inne wątki na temat:
Pełna wersja