jake nici na poczatek?

17.04.10, 23:36

Wlasnei stalam sie szczesliwa posiadaczka maszyny JAnome 423S. Bede sie
dopiero uczyc i mam pytanie o nici. Musze jakies kupic i nie wiem kompletnie
jakie - w sensie typu o firmy.
To do czego planuje uzywac maszyny to uszyci jakiss zaslon z plotna, szycie
patchworkow/aplikacji, podkladanie spodni (w tym dzinsow) itp.
Bede wdzieczna za wszelkie rady :)
Drugie pytanie - kupujecie nici w necie?
    • czeremcha4 Re: jake nici na poczatek? 18.04.10, 11:50
      Nie widzę potrzeby kupowania nici w necie. Ani żadnej praktyczności.

      Po pierwsze - nici dobiera się kolorem - a czym się różni kolor na monitorze od
      koloru w rzeczywistości - każdy wie ;-) Często - gęsto zdarzało mi się dobierać
      odcień nici pod kątem światła, w jakim dana rzecz będzie prezentowana. Niektóre
      tkaniny/dzianiny/kolory zupełnie inaczej wyglądają w świetle dziennym, a inaczej
      w sztucznym. Np. sukienka do tańca towarzyskiego, łączona z dwóch różnych
      dzianin w świetle dziennym wyglądała na dwukolorową, ale była przeznaczona do
      noszenia w świetle sztucznym - a w takim kolory się niczym nie różniły. Szyjąc
      coś na co dzień często podchodzę z nićmi i kawałkiem materiału do okna, by
      uchwycić różnicę w świetle dziennym. Tego przez internet nie zrobisz. Bo nawet
      biel bieli i czerń czerni nierówna.

      Po drugie - czy warto zamawiać w necie coś, co w pasmanterii kosztuje 2-3 złote?
      Nawet jeśli do pasmanterii trzeba kawałek dojechać - lepiej uskładać sobie
      "zapotrzebowanie" i zrobić większe zakupy, a cena wysyłki pocztowej pokryje
      zakup następnych kilku - kilkunastu szpulek czy innych drobiazgów.

      Nigdy nie kupuję nici na zapas. Tylko takie, jakie są mi potrzebne. I tak w
      szybkim czasie, przy dość intensywnym szyciu, urośnie ich spora góra. W dobrej
      pasmanterii jest kilkaset odcieni nici - czy istnieje potrzeba trzymania ich w
      domu? /Po latach szycia zostawiłam w domu w Polsce kilkaset napoczętych szpulek
      nici, tu, gdzie teraz jestem, mam zabranych z Polski kilkadziesiąt, ale
      prowadziłam małą pasmanterię i wzięłam tylko te nienaruszone/.

      Co do gatunku - używam standardowych nici maszynowych - w 99 % przypadków. Poza
      jedwabiem - który powinien być szyty nićmi do jedwabiu. Grubymi nićmi z
      dodatkiem bawełny /lub 100 % bawełny/ do stębnowania dżinsów /ale tylko do
      stębnowania - inne szwy wykonuję zwykłymi, poliestrowymi/. Kiedyś powszechne
      były nici bawełniane - ale i powszechna była biała bawełniana pościel, obrusy i
      pieluchy tetrowe przeznaczone do gotowania i maglowania /nici syntetyczne się
      wtedy nadtapiały i szwy się robiły szorstkie/. Teraz praktycznie wcale nie używa
      się takich nici /poza w/w dżinsami/. Dzianiny też szyję i wykańczam "zwykłymi"
      nićmi, żadnymi tam specjalnymi, elastycznymi.

      Używam głównie nici chińskich, sprzedawanych u nas pod kielecką bodajże marką.
      Żadne tam markowe Areny, Gutermanny czy Ariadny. Owszem, zdarzało mi się
      korzystać i z tych markowych, ale jedyną różnicą, jaką zauważałam, była znaczna
      różnica w cenie i niewielka ilość na szpulce, która niknęła w oczach. Zwłaszcza
      na to drugie warto zwrócić uwagę. Często szpulki mają gruby trzpień, a do tego
      plastikowe nakładki na końcach - fantastyczny sposób na uniemożliwienie oceny
      "na oko", jak marna ilość nici jest na szpulce /nie każdy ma pamięć do metrażu -
      czy 300 metrów nici na dużo wystarczy/. W każdym razie - ani te tańsze nici mi
      się nie plączą, ani nie zrywają, ani nie są nierówne, ani nie są słabsze niż inne.

      Zatem - najpierw pomysł na szycie, potem materiał /lub odwrotnie/, ana końcu -
      nici i dodatki. No chyyyyba, że jakaś promocja jest - ale i tak nie kupowałabym
      innych nici niż białych i czarnych. Ze zwykłego rozsądku wypracowanego praktyką ;-)

      Ania
    • autumna Re: jake nici na poczatek? 18.04.10, 12:38
      Używam nici Arena, bo takie są akurat w pasmanterii koło mnie. 3 zł
      za szpulkę 500 m. Mniejszych szpulek nie lubię, bo ani człowiek się
      obejrzy, a już pusta. I podpisuję się pod opinią, że akurat nici to
      przez net nie ma sensu kupować ani robić zapasów kolorów "na wszelki
      wypadek".
    • mampka Re: jake nici na poczatek? 18.04.10, 15:48
      Ja dla odmiany kupuję z reguły bawełniane, bo w domu używamy mnóstwa
      bawełnianych rzeczy. Tyle, że czasem one są z grube i zbyt toporne do materiału
      jaki szyję.
      Mam w domu na bieżące potrzeby szpulkę białej, czarnej i szarej kupione na
      początku i w sumie póki co nic więcej nie potrzebowałam. Resztę kolorów to
      kupuję w miarę potrzeb i też dobieram do materiału a jak dla kogoś coś
      podrzucam, skracam to proszę o przyniesienie własnej nitki.
      Też nie kupuję w necie, bo mam pasmanterię kawałek od siebie i robię listę
      lamówek, tasiemek i innych pierdółek do kupienia.
    • yasmeen Re: jake nici na poczatek? 18.04.10, 23:23
      Dzieki za odpowiedzi :)
      No fakt z tym netem sie zagalopowalam- sila przyzwyczajenia.
      Natomiast mam jescze pytanie co do rodzajow nici. Myslalam, ze nici maszynowe
      roznia sie jakos gruboscia, "poslizgiem". A tutaj wnioskuje, ze roznica jest
      tylko w objetosci szpulki. No i czy to poliester czy bawelna. Dobrze mysle?
      Czyli w pasmanterii mam poprosic o standardowe nici (w wybranym przez siebe
      kolorze;) )?
      • magdalenabojan Re: jake nici na poczatek? 19.04.10, 14:13

        Raczej standartowe nici sa poliestrowe.
        Ja : 500m Arena i duze nici owerlokowe rozmaitych dziwnych firm :)
        • modeliste Re: jake nici na poczatek? 19.04.10, 18:38
          Po prostu weź kawałek tkaniny z której masz zamiar coś uszyć, pojdź
          do pasmanterii, i poproś o nici do takiej tkaniny. Pani z pewnością
          Ci coś dobierze. Zarówno pod względem koloru jak i jakości.

          Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja