kicia2006-0
27.09.07, 19:07
Zalecam ostrożność przy zakupach w firmie Bernina. Zdarzają się
egzemplarze gubiące części. Spotkało mnie to dwa razy pod rząd z
nowiutkim owerlokiem. Dopiero po poprawkach w serwisie szyje bez
zarzutu. Każda naprawa trwa regulaminowo miesiąc. Dwie kolejne
naprawy - dwa miesiące ! Regulamin nie jest reklamowany!
Firma reklamuje za to bezpłatny dojazd kuriera – owszem, ale tylko
przy naprawach gwarancyjnych, w pozostałych przypadkach doliczany
jest transport 60zł / 2 razy 30zł , obie strony /. Fakt jakoś
zupełnie w reklamach pomijany.
Każda firma zawsze będzie udowadniać usterkę mechaniczną, czyli z
winy klienta, nie objętą gwarancją.
Najlepiej wybierać maszyny firm posiadających sklep i serwis w
miejscu zamieszkania klienta, nawet kosztem wyboru nieco gorszego
modelu. Można wypróbować egzemplarz przed kupnem , oszczędza się
czas, nerwy i pieniądze. Listowne dyskusje z firmą też kosztują /
znaczki, kolejki na poczcie, rzecznicy itp./ Zresztą wygrać z firmą
można wyłącznie w sądzie.
Modele firmy Bernina są dostosowane do szycia domowego, mają sporo
ułatwień, świetnie szyją, ale poza Krakowem, nie ma serwisu, który
by je naprawiał, nawet odpłatnie. Przyczyną są głównie wspomagania
elektroniczne , na których mechanicy się nie znają, jak też kłopoty
z częściami zamiennymi. Podobnie, nigdzie nie przyjmują maszyn firmy
Brother.
Młodzi serwisanci uczcie się ! Wolna nisza, zarobki na Was
czekają ! Tylko co mnie dalej czeka?