Dodaj do ulubionych

Zadbajmy o naszą psychikę

30.04.06, 22:32
Drogie koleżanki,
chciałabym zabrać głos w bardzo ważnej kwestii jeśli chodzi o leczenie
endometriozy. Niezmiernie ważne jest zadbanie o dobre samopoczucie psychiczne.
Zwróćcie uwagę, że nasza choroba wymaga zażywania w długich okresach czasu
bardzo dużych dawek leków, które wpływają niekorzystnie na naszą kondycję
fizyczną i psychiczną. Na nasze samopoczucie wpływają takie czynniki jak: ból,
osłabienie po zabiegach, stres związany z niepewnością co do skuteczności
leczenia i strach przed ewentualnym nawrotem choroby.
Warto odpowiedzieć sobie na pytanie jak duże spustoszenie poczyniła choroba w
naszej psychice. Wierzę, że skuteczność leczenia jest znacznie większa u
pacjentów wolnych od stresu i strachu, dlatego proszę Was o zatroszczenie się
o swoje zdrowie psychiczne. Warto pomyśleć o rozpoczęciu dodatkowej aktywności
(najlepiej fizycznej w miarę możliwości). Świetnie pomagają zabiegi masarzu
czy nawet zwykły basen.
Pomyślcie proszę o tym poważnie. Wiem, że podstawą do wyjścia z dołka po
ciężkim leczeniu (jak również w trakcie leczenia) jest nabranie na nowo
pozytywnego nastawienia do życia, co wbrew pozorom nie jest łatwe.

Jeśli kogoś to co mówię nie przekonuje to proszę przez chwilę zastanowić się
jak układają się nasze relacje z najbliższymi osobami. Ja w pewnym momencie
zdałam sobie sprawę, że przez endo bardzo ucierpiały relacje z moim mężem.
Zauważyłam, że od momentu wykrycia choroby zaczęły nad nami zbierać się
ciężkie chmury. Teras najgorsze mamy już za sobą ale muszę przyznać, że było
dużo łez i uczucie niezrozumienia, samotności. Mimo że mąż zawsze mnie
wspierał to jednak moja depresja stwarzała jakąś niewidzialną barierę między
nami. Teraz staram się naprawiać krok po kroku to co zniszczyła ta choroba w
naszym związku.

Bardzo bym chciała, abyście podzieliły się swoim zdaniem na ten temat. Czy u
was tak jak u mnie, było momentami bardzo krucho w relacjach z najbliższymi?
Jak sobie z tym radzicie. Czy staracie się jakoś zadbać o swoją psychikę?
Macie jakiś sposób na życie z endo?
Obserwuj wątek
    • olka981 Re: Zadbajmy o naszą psychikę 03.05.06, 05:24
      ja tez mam dni zalamania dlaczego mnie to spotkalo a tak sobie spokojnie zylam
      do dnia diagnozy ale musze powiedziec ze czesciej sie martwie jak czytam o
      endometriozie na internecie
      martwie sie co bedzie ze mna w przyszlosci boje sie zabiegow a wiem ze mnie
      pewnie czeka w przyszlosci kolejna operacja
      maz jak narazie jest super tylko jemu moge sie wyrzalic bo nikt inny nie
      rozumie jak grozna jest ta choroba no ale trzeba walczyc
      • malgorzata19731 Re: Zadbajmy o naszą psychikę 03.05.06, 21:42
        Tak naprawdę to niby każdy nam współczuje z grona najbliższych, ale ten kto tego
        nie przeżył to nas w życiu nie zrozumie. Endo to z jednej strony wyrok a z
        drugiej nieustanna walka abo o całkowite wyzdrowienie albo o ciążę. Ja staram
        się odrugą dzidzię odprawie 2lat. w międzyczsies ciąża pozamaciczna. Mam
        wspaniałą przyjaciółkę, która nie planowała dziecka i zaszła . jej rozpacz z
        powodu ciąży pokryła się ze stratą mojej. Teraz szczęśliwie urodziła ,już jest
        wszystko O.K, ale narzeka że się nie wysypia więc kiedy jej mówię ,że to jest
        moim marzeniem nie spać w nocy i przewijać itp to patrzy na mnie jak na wariatkę
        . Wiem ,Ze syty nie zrozumie głodnego... To naprawdę najbliższa mi osoba po
        mojej rodzinie i kocham jej dzieci ale czasami czuję ,że się rozmijamy w
        myśleniu. Czy któraś czuje się podobnie i wie o czym mówię?
        • jola733 Re: Zadbajmy o naszą psychikę 04.05.06, 14:48
          ja czekam na ciążę juz 6 dłłłłłłłłłługich lat :( są dni kiedy jest mi bardzo
          ciężko:( podobno mam niewielkie ogniska endo. w okolicy miednicy
          mniejszej.brałam przez 6 miesięcy danazol,( od ostatniej tabletki danazolu
          minął rok i dzidzi nadal brak. staram się myśleć pozytywnie ale nie mogę..tym
          bardziej,że gin. cały czas mnie pociesza....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka