dobra_wrozka87 07.10.06, 10:23 jestem po laparoskopii, mieli usunac tylko torbiel (ogromna na 9,5 cm) a okazalo sie ze jajnik tesh jest do niczego :( mam dopiero 19 lat... czy jest ktos z podobnym problemem? jakie mam szanse na potomstwo? :( Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
ar-ja Re: 1 jajnik... :( 07.10.06, 22:32 Nie jestem ginekologiem, ale rozmawiałam z znajomym lekarzem. Wytłuaczył mi, że jeśli jest jeden jajnik i funkcjonuje prawidłowo, to zawsze istnieje szansa na potomstwo. Ty jesteś powiedzmy na początku wieku rozrodczego i wszystko przed Tobą. Ja mam już 32 lata, dopiero dojrzałam do macierzyństwa, a tu spotkała mnie niespodzianka endometrialna. Miotam sie z myślami czy decydować się na leczenie hormonalne, czy też podjąć szybkie działanie laparoskopowe. Czas nie jest moim sprzymierzeńcem. Rozumiem Twoje obawy. Mam nadzieję, że się nie poddasz. Ja nie zamierzam. Czytam wypowiedzi na forum. Podbudowują mnie na duchu te, w których kobiety piszą o swojej chorobie, że szybko zachodzą w ciążę i to, że endo nie przeszkodziła im w radości macierzyństwa. Myślę pozytywnie o tym, że i mnie sie uda być mamą. Tobie też tego życzę! Odpowiedz Link
claudiak Re: 1 jajnik... :( 07.10.06, 22:35 Nie martw się moja przyjaciólka ma 1 jajowód więc to podobnie do Ciebie bo tylko 1 strona jest ok a urodziła 3 tygodnie temu pięknego synka. Więc najważniejsze zebys trafila do dobrego lekarza Pozdr Odpowiedz Link
dobra_wrozka87 Re: 1 jajnik... :( 08.10.06, 10:16 dziekuje bardzo, Wasze wypowiedzi podniosly mnie na duchu :************** Odpowiedz Link
endohashi Re: 1 jajnik... :( 08.10.06, 10:32 Witaj! Ja również jestem po usunięcia jajnika z cystą endometrialną i drugi po leczeniu funkcjonuje prawidłowo wskazuje to usg i badania fsh i estradiolu które w moim przypadku wychodzą idealnie .Wprawdzie mam już potomstwo i nie planuję więcej ale lekarka powiedziała że nic nie stoi na przeszkodzie.......... Jest dużo kobiet które z jednym jajnikiem rodzą dzieci.Pamiętaj że jajeczkujesz co drugi miesiąc ale o tym powie Ci lekarz.Na pewno będzie dobrze! Odpowiedz Link
ivoral Re: 1 jajnik... :( 10.10.06, 19:49 Hej, ja mam 35 lat, staram sie zajsc w 1-sza ciaze. Po usunieciu torbieli 6 lat temu zostal mi wprawdzie ten jajnik, ale jest bardzo malutki (1/4 wielkosci normalnego, drugiego jajnika). Dopoki ten drugi jajnik dziala u Ciebie dobrze sa wszelkie szanse na zajscie w ciaze nawet naturalnie. Np. U mnie sa idealne hormony, idealne naturalne owulacje, pecherzyki same pekaja. Owulacje nie sa na przemian raz z lewego, raz z prawego jajnika, ale czasem np. kilka razy z rzedu z tego wiekszego. Skoro masz jednak sklonnosci do torbieli to pilnuj sie (niedobrze byloby gdyby zrobila sie znowu torbiel w drugim jajniku), chociaz u mie byla 1 raz duza torbiel 6 lat temu i odtad na szczescie juz zadnych torbieli wiecej. Niemniej jednak radze Ci znalesc sobie dobrego ginekologa i regularnie sie badac i dbac o siebie. Na pocieszenie jeszcze dodam, ze niedawno urodzila synka moja kolezanka, ktorej kilka lat temu usuneli 1 jajnik. Pozdrawiam cieplutko. Odpowiedz Link
dobra_wrozka87 Re: 1 jajnik... :( 11.10.06, 15:35 Dziekuje bardzo za mile slowa :* udalo mi sie znalezc swietnego ginekologa i teraz bede chodzic do niego na regularne wizyty, moze uda mi sie zapobiec kolejnemu torbielowi... Pozdrawiam :* Odpowiedz Link
basiaartel Re: 1 jajnik... :( 17.10.06, 19:23 witam ja miałam operację usunięcia torbieli, niestety razem z jajnikiem i jajowodem , gdy miałam 15lat!!! Obecnie jestem mamą dwójki dzieci:-) na pewno będzie ok pozdrawiam ciepło Odpowiedz Link
pyzunia21 Re: 1 jajnik... :( 19.10.06, 19:20 Cześć. Mam bardzo podobny problem jak Ty. Operację przeszłam w wieku 13 lat, też miałam mieć usuniętą tylko torbiel, skończyło się na usunięciu jajnika. W wieku 17 lat wykryto u mnie torbiel w wewnątrz drugiego jajnika, czekoladową. W krytycznym momencie miała około 13 centymetrów (31.12.2005. Chodziłam od lekarza do lekarza i nikt nie umiał mi pomóc. Chciano zrobić mi laparoskopię, było jednak za duże ryzyko, że jajnik pęknie. W tej chwili mam 21 lat. Postawiono diagnozę - endometrioza. Od roku biorę hormony (Yasmin), przez trzy ostatnie brałam je bez przerwy na miesiączke, niestety w tym miesiącu musiałam je odstawić, bo miałam za dużo skutków ubocznych (plamienie, bolesność piersi, fatalne samopoczucie, a przede wszystkim strasznie przybrałam na wadze). Na dzień dzisiejszy jestem po miesiączce wczoraj miałam badanie USG, okazało się, że przez ten czas torbiel znikneła, a w jej miejsce pojawiło się kilkanaście pęcherzyków. Dostałamod swojego lekarza wytyczne kiedy starać się o dziecko. Za bardzo nie wierzę, że się uda, ale próbowac, bo to jeden z niewielu momentów gdy nie mam torbieli.Mam nadzieję, że u Ciebie nie będzie takich komplikacji. Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link
ag-ol Re: 1 jajnik... :( 27.12.06, 22:41 Proboj!!!!!!! Ja mam jeden janik, jeden jajowod i endo na drugim. I SZOSTY tydzien rosnie ziarenko. Ma 5 mm i bije mu serduszko:-))) Powodzenia!!!!!! Odpowiedz Link
jula1232 Re: 1 jajnik... :( 20.10.06, 12:37 hej!!! Moja koleżanka z jednym jajnikiem ma sliuczą córeczkę!!! Powodzenia Odpowiedz Link
pyzunia21 Re: 1 jajnik... :( 14.11.06, 14:40 Chciałabym podziękować za wszystkie miłe słowa, a w szczególności dobrej wróżce która chyba mi pomaga odpisywać. Nie mam w domu internetu, dlatego zaglądam tu jak tylko mogę. ziękuję wszystkim. Prawdę mówiąc probowaliśmy w poprzednim miesiącu niestety nie udało mi się. Brzuch boli za to coraz bardziej. Za tydzień mam usg i zobaczymy jak się zachowuje jajnik bez stałych hormonów. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
entemia Re: 1 jajnik... :( 20.11.06, 13:14 Witam dziewczyny. Jestem po usunięciu prawych przydatków - torbiel endometrailna 15cm z wyjściem do otrzewnej oraz polipy jamy macicy w stanie proliferacji. Operacja odbyła się niedawno (koniec sierpnia) i po kilku rozmowach z lekarzami zalecono odstawienie hormonów po 3 miesiącach (koniecznie musialam brać i nadal biorę) i on grudnia tego roku mam się starać o dziecko. Pomyślałam - lat 29 mam, więc czemu nie. W między czasie jednak rozstałam sie z ukochanym (i dobrze !!) ale nie to jest najgorsze. Wykryto u mnie Boreliozę i przechodzę własnie kolejny etap leczenia. W tym tygodniu mam konsultację ud dr Medarda Lecha (gin) - ciekawe co powie na mój "przypadek" - jutro odbieram wyniki dodatkowych badań. Pocieszający jest jeden fakt w tej całej historii - ja będę żyła bo rokowania w borelioze mam optymistyczne :) A co z dzieckiem? Cóż...jeśli nie dopadnie mnie kolejna torbiel albo estradiole nie spowodują nadczynności endometrium może kiedys mi się uda :) Tylko kiedy będę mogła myśleć o dziecku? Nie wiadomo kiedy się dokładnie wyleczę - mam nadzieję że w przeciągu kolejnych miesięcy!! Dziewczyny - nie ma się co poddawać. Ja walczę ze stanami depresyjnymi bo w sumie z dnia na dzień zatrzymano mnie wszpitalu, nie miałam bolesnego podbrzusza, miałam mieć badania a powiedzili - jutro operacja. Po 3 tygodniach wyszla Borelioza. Gdyby tak zastosować powiedzenie 'do trzech razy sztuka" oraz "nieszczęścia chodza parami" - powinno spotkać mnie coś optymistycznego :) Czekam na taki moment:) Trzymajmy za siebie kciuki !! Odpowiedz Link
jula1232 Re: Entemia 20.11.06, 15:40 Przykro mi bardzo ze tak pechowo na razie układa ci sie w zyciu, ale nalezy być dobrej mysli ze i kiedys słońce zaświeci dla Ciebie i dla innych. Kązdy ma swoja chwile w zyciu. I oby ta dobra chwila długo trwała. Buziaki!!! Odpowiedz Link
entemia Re: Entemia 20.11.06, 17:04 Dziękuję:) A na marginesie - ciekawe co ten wybitny specjalista mi powie. Ja mam ścisły kontakt ze srodowiskiem medycznym, organizuję szkolenia i mam jako wykładowców lekarzy ginekologów (oraz innych w zalezności od tematyki) z różnych miast, głównie tych bardziej znanych i cieszących się estymą. Jeśli ten lekarz się sprawdzi, albo prof R.Dębski - w dziale "polecaczy" na pewno ich umieszczę - fakt - wizyta ok. 300 zł, ale czego się czasami nie robi.... Jeśli któraś z was potrzebuje namiary na lekarza (niekoniecznie ginekologa) z innego miasta niż Warszawa - zapraszam do pisania :) Jeśli tylko będę mogła pomóc to pomogę. A jeśli uda się któerjś z was zajść w ciążę - dajcie znać !!!! Firma w której pracuje ma przygotowane specjalne pakiety dla kobiet ciężarnych - poradniki i próbki produktów. Moge przesłać :) Pozdrawiam wszystkie EndoKobietki :) Monika Odpowiedz Link
blu14 Re: Entemia 07.01.07, 18:50 Cześć, śledzę uważnie to forum. sama zmagam się z endometriozą od ponad roku. Bardzo boję się operacji, której jak mówi moja gin. nie uniknę. Coraz gorzej z bólem. Mam jedno dziecko, ale pragnę mieć drugie a mam już 35 lat. Mam teraz przez pół roku brać Danazol, potem operacja. Wspomniałaś, że możesz polecić lekarzy spoza Warszawy. Gdybyś miała specjalistę od endo z Poznania, byłabym wdzięczna. Odpowiedz Link