Dodaj do ulubionych

Laparoskopia - prywatny szpital w Warszawie

09.10.06, 14:39
Witajcie. Właśnie odkryłam to forum i od razu mam pytanie: czy w Warszawie
jest jakiś prywatny szpital, w którym usuwają laparoskopowo torbiele jajnika?
Obserwuj wątek
      • ar-ja Re: Laparoskopia - prywatny szpital w Warszawie 11.10.06, 07:34
        Witam! Duda102 napisz coś więcej o klinice. Byłam na wizycie u dra Barwijuka.
        Wywarł na mnie dobre wrażenie. W usg potwierdził obecnośc torbieli jajnika.
        Prawdopodbnie nie jest to endometrioza a torbiel skórzasta. Dokładne
        rozpoznanie będzie możliwe dopiero po wyłuszczeniu i badaniu hist-pat. Mam już
        zaplanowany termin zabiegu za miesiąc. Będę ogromnie wdzięczna za informacje.
        • duda102 Re: Laparoskopia - prywatny szpital w Warszawie 11.10.06, 08:52
          ar-ja co chcesz dokladnie wiedziec?

          klinika jest czysciutka, czyste ladne toalety jets tv z filmami dvd jakbys w
          nocy spac nie mogla..:):) mnie po laparo pielegniarka odwiedzala co 2 godziny,
          take kilkarazy przychodzil dr. bariwuj i anastezjolog..

          ogolnie z calego zabiegu bylam bardzo zdowolona..i zostaje pacjentka
          doktora.:):)

          jaki wriant laparoskopi ci proponuja? z narkoza czy w mijescowym znieczuleniu??
          ja mialam z narkoza...

          pozdrawiam
          • ar-ja Re: Laparoskopia - prywatny szpital w Warszawie 13.10.06, 12:15
            Witaj Duda102. Proponują laparoskopię bez użycia gazu oraz znieczulenie
            zewwnątrzoponowe (czyli od brzucha w dół). Znieczulenie Wiem na czym polega.
            Ciekawe jak można operować bez uniesienia powłok brzusznych; chodzi mi o
            używanie narzędzi. Dr Barwijuk mówił, że bierze pod uwagę maksymalne
            oszczędzenie jajnika, bo jeszcze nie rodziłam i planuję ciążę i to co widzi na
            usg rokuje pomyślnie. Zapomniałam się zapytać tylko, czy otrzymam leczenie
            pooperacyjne i na jak długo. Mam pytania o sprawy techniczne. Czy miałaś
            lewatywę, czy używałaś jakiś preparat? Czy miałaś szpitalne ubranko na sali
            operacyjnej, czy przebierałaś się przedwejściem na salę. Czy musiałaś zgolić
            owłosienie? Czy byłaś cewnikowana? Ile czasu spędziłaś w klinice po operacji?
            Czy był ktoś z Twoich bliskich podczas i po operacji w klinice? Co warto zabrać
            ze sobą do kliniki oprócz podstawowych rzeczy?
            • duda102 Re: Laparoskopia - prywatny szpital w Warszawie 15.10.06, 10:49
              hej ar-ja

              o do spraw technicznych - lewatywy mi nie tobili - ale ja przestalam jesc 1.5
              dnia wczesniej ( mialam miec znieczulenie od polowy w dol jak ty ale na koneic
              jednak lekarz zdecydowal sie na narkoze ogolna:()jesli chodzi o zmiane fryzurki
              na dole - to jak najbardziej muisz to zrobic i najlepije chyba w domku:) cewnik
              mialam ale zalozony byl podczas zabiegu takze zobaczylam go dopiero jak sie
              wybudzilam po zabiegu. W klinice zpedzilam liczac wszytko razem ok 1 dnia,
              zabieg mialam o 15.00 a w sobote o 10.00 wyszlam do domu. ZA mna byl moj maz,
              potem takze przyszli rodzice, maz mogl zostac ze mna w nocy . A co
              zoabrac..luzne spodnie dresowa zeby cie nic nie podrazniala miejsc po opertacj,
              paste do zebow etc.. reczniki klinika zapewnia, ubranko od operacji takze, ah
              waz pizame i skarpetki..:)

              trzyma kciuki i koniecznie powiedz kiedy masz zabieg i jak juz bedziesz sie po
              nim czula....ja jestem 1 cykl po laparo i tez mam nadzieje ze juz zmajstrowalam
              dzidzie..;)

              ah..i pamietak Dr. Barwijuk napewno sie toba swietnize zajmie:):) i jak mozesz
              to przekaz mu ze ma pozdrowienia z Malty.:)

              sciskam cie mocno..:)
              • ar-ja Re: Laparoskopia - prywatny szpital w Warszawie 17.10.06, 12:10
                Duda102! gratuluję i cieszę się Twoim szczęściem. To wspaniała nowina
                o "zmajstrowanym" dzidziusiu. :))) Ja dopiero od 2 miesięcy zaczęłam myśleć o
                dziecku i trobiel wykryto w trakcie rutynowych przygotowań zdrowotnych przed
                ciążą. Twoja sytuacja (mam na myśli dziecko) i innych forumowiczek, które
                cieszą się macierzyństwem powodują, że czuję się optymistką. Może też wkrótce
                będę należała do grona szczęśliwych kobiet...

                Dzięki za wieści o klinice i laparoskopii. Mniej myślę o zabiegu-po prostu
                będzie. Plauję 10 listopada (bo wtedy mogę spokojnie być na zwolnieniu). Będąc
                niecierpliwą wolałabym wcześniej, ale takie mam ramy czasowe w pracy. :(

                Pozdrowienia postaram sie przekazać doktrowi Barwijukowi. Ciekawe jak
                zareaguje. :)

                Kłaniam się nisko. ar-ja
                  • ar-ja Re: Laparoskopia - prywatny szpital w Warszawie 19.10.06, 11:57
                    Duda102! Trzymam za Ciebie kciuki, te u stóp też. Czy po laparoskopii miałaś
                    włączony jakiś lek/leki? Jakie rozpoznanie masz w hist-pacie? Szlag mnie
                    trafia, że jeszcze tyle do czasu do operacji (10.11). Nie daje mi moje
                    rozpoznanie spokoju. Byłam dziś na kolejnym usg; obraz wcale mnie nie cieszy.
                    Zaraz będę płakać. :(( Chyba dopada mnie przygnębienie...:(( Nie chce mi się
                    iść do pracy.
                    Uważam, że Panu Bogu nie bardzo wyszło dzieło pt. kobieta skoro takie
                    paskudztwo zdrowotne (i kilka innych rownież) nas spotyka! Mam nadzieję, że
                    przynajmniej Ty masz już to za sobą. Jak się czujesz? Pozdrawiam cię Duda
                    serdecznie.
                    • duda102 Re: Laparoskopia - prywatny szpital w Warszawie 19.10.06, 14:36
                      ar-ja kochana musisz byc silna i nie dac sie chwilom slabosci...ja jednak tez
                      muesz walczyc dalej...:(:( ale ni nie wolno sie poddawac...co do mojego
                      rozpoznania - moja historie znajdziesz tu na forum..i zaloze sie ze bedziesz w
                      szoku..wyszukaj moich postow a dowiesz sie jak byla/jest moja droga..

                      co do lekow po 2 laparo mialam kroplowke i cos mi tam dawali ale co nie mam
                      pojecia...moze tylko sol fizjologiczna..???...co do his-pat wyszlo ze mialam
                      zwykla torbiel krwotoczna:):)

                      jak duza jest twoja cysta??? ah..i nie placz..wiem jak to jest, jak czujesz sie
                      bezradna i zawiedziona ...znam to wszytko..wszytskie na tym forum znaym te
                      uczucia..le pamietaj dasz rade...i poradzisz sobie ..nie mozesz pozwolic sbie
                      teraz na slabosc bo musisz wlaczyc i musisz byc silna...!!

                      po laparo koniecznie napisz jak bylo i jaki byl rezultat..a jesli chcesz sobei
                      pogada/wygadac sie pisz na duda102@gmail.com bede sie szczerez cieszyc widzac
                      twojego maila...

                      tzrymaj sie i glowa do gory..
    • gola76 Re: Laparoskopia - prywatny szpital w Warszawie 13.10.06, 20:40
      Witaj.
      Polecam szpital Damiana. Miałam tam robioną miesiąc temu laparoskopię i
      usunięcie torbieli, udrożnienie jajowodów. Lekarz, który ją wykonywał robił to
      samo 2 lata wcześniej.Swietny specjalista od leczenia niepłodności. Konkretny i
      bardzo sympatyczny. Po 3 misiącach od zabiegu zaszłam wciążę. teraz znowu mam
      nadzieję, ze się uda zmajstrować dzidziusia ;-)
      jest to dr Ciebiera.
      Przyjmuje w invimedzie i chyba w szpitalu Damiana.
      pozdrawiam
          • duda102 Re: Laparoskopia - prywatny szpital w Warszawie 15.10.06, 16:32
            ka-mi-la789 przyznam ci sie szczerze, ze nie wiem dokladnie bo decyzja zapadla
            zaraz przed lapro w zasadzie to anastezjolg chcial mi zrobic narkoze a lekarz
            miejscowe, no i wkoncu obaj ustalil ze narkoza, a ja za bardzo nei wnikalam i
            troche sie cieszylam, ze przepsie ten zabieg bo nie wiem jak bym to wszytko na
            zywca zniosla..

            trzymam kciuki i nic si enie boj:)
              • ar-ja Re: Laparoskopia - prywatny szpital w Warszawie 27.10.06, 23:18
                Hej Ka-mi-la789! Jak sie czujesz po laparoskopii? Za kilka dni i u mnie będzie
                skalpel w ruchu w klinice u dr Barwijuka. Czy miałaś rozpoznanie
                śródoperacyjne? Jakie zrobiono Ci znieczulenie: ogólne czy w kręgosłup? Im
                bliżej operacji, tym więcej obaw jak to będzie i co po laparoskopii.
                • ka-mi-la789 Re: Laparoskopia - prywatny szpital w Warszawie 31.10.06, 16:59
                  Czuję się już dobrze. Znieczulenie było ogólne, więc nie wiem, co robiono
                  podczas operacji poza tym, że mam 3 małe nacięcia (pod pępkiem i dwa tuż pod
                  linią owłosienia łonowego). Trwała 2 godziny. Znieczulono mnie kroplówką
                  (zasnęłam bardzo szybko po jej podłączeniu). Wybudzanie jeszcze na stole. Przez
                  resztę dnia byłam nieco przymulona po narkozie, ale zdołałam obejrzeć mecz
                  siatkówki w telewizji :-). Wyszłam następnego dnia. Potem przez kilka dni
                  bolały mnie trochę nacinane miejsca, ale nie aż tak, żeby brać proszki
                  przeciwbólowe. Tyle, że nie mogłam siedzieć, bo ból się wtedy wzmagał, więc
                  spędzałam dnie leżąc albo półleżąc (dlatego dopiero dziś siadłam do komputera i
                  odpisuję). Miałam też mdłości, prawdopodobnie po narkozie. Może Cię trochę
                  gardło boleć po intubacji. Ze względu na te objawy dobrze jest wziąć trochę
                  zwolnienia lekarskiego, jeżeli pracujesz (najmarniej tydzień). Opieka w
                  szpitalu jest doskonała. Do sali pooperacyjnej co kilka minut zagląda
                  pielęgniarka, a w nagłej potrzebie można ją wezwać dzwonkiem. Kilka razy
                  zaglądał też dr Barwijuk i anestezjolog. Masz założony cewnik (więc nie musisz
                  wstawać do łazienki) i dren. Po operacji nie dostajesz jedzenia (właśnie ze
                  względu na ponarkotyczne zaburzenia żołądkowe), tylko wodę. Pielęgniarka co
                  jakiś czas mierzy ciśnienie. Dostałam też kroplówkę przeciwbólową, raczej na
                  wszelki wypadek, bo aż tak mnie nie bolało. Następnego dnia możesz jeść, a
                  jeżeli jesteś w dobrym stanie, wychodzisz ze szpitala (ja wyszłam). Naprawdę
                  nie ma się czego obawiać. Myśl pozytywnie, bo na pewno będzie dobrze :-).
                  Trzymam kciuki.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka