Dodaj do ulubionych

Endometrioza to choroba kobiet sukcesu...?

08.07.07, 23:07
Slyszalam ze w grupie szcegulnego ryzyka sa kobiety bezdzietne i zyjace w
ciaglym stresie czy to prawda?
Obserwuj wątek
    • isza7 Re: Endometrioza to choroba kobiet sukcesu...? 09.07.07, 20:11
      Może i prawda. Ja żyję w ciąłym stresie (taki głupi zawód sobie wybrałam) i nigdy nie rodziłam (i już nie będę). Do tego mam wieczne lęki i jestem pesymistką, lubię martwić się na zapas i wszystkim truję życie. Straszne! Czy jest dla mnie jakiś ratunek?
    • barbra25 Re: Endometrioza to choroba kobiet sukcesu...? 10.07.07, 14:12
      Nie ma chyba reguły ale coś może w tym być. Stres przecież osłabia naszą
      odporność, a do tej pory nie udało się jednoznacznie ustalić przyczyn
      endometriozy więc nie można też wykluczyć wpływu stylu życia na naszą chorobę.
      Gdzieś spotkałam się z opinią, że endo jest chorobą autoimmunologiczną...czy
      jakoś tak.

      Też jestem pesymistką, pracuję w stresie ale nie należę do "kobiet sukcesu",
      wręcz przeciwnie. Zarabiam 800zł...to też mnie frustruje bo lekarze każą
      pomyśleć o dziecku, a przy takich zarobkach i barku mieszkania to wykluczone.
      • bea20002 Re: Endometrioza to choroba kobiet sukcesu...? 22.07.07, 10:26
        Też gdzieś czytałam,że endo.. ma podłoże autoimmunologiczne ale tak do końca
        nie wiem co to znaczy z tego co tu czytam to wywnioskowałam ,że stres jest
        przyczyną. Coś w tym jest bo ja jestem podatna na stres. 7 lat temu miałam
        nadczynność tarczycy a to chyba też jest choroba autoimmunologiczna, więc
        wszystkiemu winny jest stres to dlatego mówi się,że endo.. jest chorobą kobiet
        sukcesu ale przecież nie tylko kobiety sukcesu przeżywają stresy.
        Wszystkiemu winna jest cywilizacja i pośpiech w jakim żyjemy, ojejku jak tu się
        nie stresować w dzisiejszym świecie.
    • dorhal9827 Re: Endometrioza to choroba kobiet sukcesu...? 11.07.07, 02:06
      Czesc dziewczyny,mysle,ze to stres jest w zasadzie przyczyna wszystkich
      chorob,a wiec i pewnie endo,bo powoduje spadek naszej odpornosci.Mam tylko
      nadzieje,ze ta choroba nie jest dziedziczna,bo mam corke i nie chcialabym zeby
      sie biedna meczyla tak jak ja.Czesto slysze na forum ze macie endo ktoregos tam
      stopnia.O co chodzi z tymi stopniami.U mnie wprawdzie stwierdzono 3 lata temu
      endo ale nie pamietam zeby mi lekarz mowil o jakims stopniu tej choroby.Bardzo
      was prosze wyjasnijcie mi to prosze.Pozdrawiam
      • barbra25 dzidziczność 30.08.07, 14:18
        dorhal9827 niestety moja mam też ma torbiele niezdiagnozowane jako
        endometrialne, żyje sobie z nimi tak od wielu lat, a że nie dają jej w kość
        toteż nie leczyła ich nigdy więc z tym dziedziczeniem to może tak być, że
        kolejne pokolenia też będą to mieć po nas...
    • ka2323 Re: Endometrioza to choroba kobiet sukcesu...? 15.07.07, 10:08
      sądzę, że endo się u mnie ujawniło w momencie pojawienia się pierwszej
      miesiączki. Miałam wtedy bóle jajnika, kłócia, bolesne miesiączki. Dało się to
      wytrzymać, z perspektywy czasu ból był taki średni, aż do momentu kiedy
      przeżyłam bardzo silny stres, trwający jakiś czas. Wówczas choroba zaatakowała
      z impetem. Osłabienie organizmu było bardzo duże i infekcje nieuleczalne przez
      dłuższy okres czasu. Wychodziałam z tego bardzo powoli, aż w końcu się udało.

      Jestem podatna na stres, mam nerwicę żołądka, czasami lęki. Jak nie panuję nad
      stesem to dochodzi do pogorszenia. Dodam, że jeśli stres i nerwica razem
      łącznie mnie dopadną to mogą trzymać miesiąc i dwa, a potem skutki tego są
      widoczne.

      Z endo można żyć, ale jak wiadomo choroby autoimmunologicznie bardzo dobrze
      czują się razem i wówczas atakują ze zdwojoną siłą.

      30% kobiet chorych na edno posiada również inne choroby autoimmunologiczne(wg
      badań prowadzonych w USA), a wystarczy tylko jedna do pary, żeby trudniej nam
      się żyło.

      Stres jest bardzo zdradliwy, jako że obniża odporność naszego orgniazmu.
      Staram się nie dopuszczać do spadku odporności organizmu i wówczas endo jako
      tako mam pod kontrolą. Generalnie mam się coraz lepiej. Sytuacja z przed klilku
      lat ciągle mnie przeraża i bardzo motywuje.





      • irenazu Re: Endometrioza to choroba kobiet sukcesu...? 05.08.07, 15:28
        I ja chyba tu nie pasuję(ale może wiek też ma znaczenie-mam ok.50),mam syna-co
        prawda urodził się dzięki cesarskiemu cięciu,raczej jestem optymistką,a stres?-
        z tym to różnie.A jestem po totalnej operacji z powodu endometriozy.I
        psychicznie czasami jest kiepsko,chociaż się nie daję.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka