endo a niepłodność

31.07.07, 15:27
ta zależność opisywana jest w każdym tekście na temat endo i wnioski strasznie
mnie dobijają. nigdy nie myślałam, że posiadanie dziecka będzie moją obsesją
ale tak sie stało odkąd wykryto u mnie endo... jestem dopiero po laparotomii i
czekam na znak ginekologa, że już możemy sie starać. boje się tylko czy nam
się uda... przepraszam za te czarne myśli, ale nie opuszczają mnie one ostatnio.
    • iwona2211 Re: endo a niepłodność 31.07.07, 16:33
      ech...nic nie mow nie wiem jak ty ale ja mam 22 lata i faceta ktory nie chce
      teraz dzieci zreszta ja tez jestem jeszcze gowniarzem i kiepska ze mnie bylaby
      mama natomiast boje sie co to bedzie jak moja choroba sie rozwinie i za 2-3
      lata wtedt gdy plaujemy dzidzie nie bedzie juz szansy?ja tez wszystko widze
      czarno a moj skarb na wzmiance o dziecku ucieka na drzewo;Pco zrobic?...
      pozdrawiam
      • marta19841 Re: endo a niepłodność 01.08.07, 13:08
        Ja Iwona mam 23 lata... Jestem w troche innej sytuacji jak Ty.. bo mój
        narzeczony bardzo chce miec dziecko.. jak nam sie uda wezmiemy slub za rok.. i
        bedziemy sie starac.. choc tez planowalam to inaczej.. skonczyc spokojnie
        studia, potem znalezc prace i dopiero za 2 lata starac sie o dziecko.. ale
        teraz musialam wszytsko przewartościować.. Kocham dzieci i nie wyobrazam sobie
        ich nie miec.. a czy jestem dostatecznie dorosła na posiadanie dziecka.. mysle
        ze kazda z nas sie boi, kazda ma jakies obawy, obie jestesmy jeszcze młode..
        ale ja zawsze bylam troche inna.. od dawna marzyłam o rodzinie o dziecku, ale
        takie odlegle marzenia a nagłe zderzenie z rzeczywistoscia moha wywołać lęk.. i
        to chyba normalne:) ale wiem ze bede dobrą matką i będe musiala sie nauczyć nia
        byc:) bo przeciez zadna z nas ktora nie ma jeszcze dzieci nie wie jak to
        bedzie:) a będzie napewno PIĘKNIE:)
        • grendele Re: endo a niepłodność 01.08.07, 13:45
          ja mam 28 lat i zanim wykryto endo zaczęłam sie starać o dziecko z mizernym
          skutkiem, dzięki temu poszłam w końcu do ginekologa, żeby sprawdził co jest nie
          tak. no i w ten sposób znalazła się moja endo...
          teraz sobie myślę, że gdybym dowiedziała się w wieku 23 lat że mam endo i o
          zagrożeniach to mając rozum "z teraz" zdecydowałabym się na dziecko w trakcie
          studiów.
          mam nadzieję, że moje obawy są na wyrost i że za rok będę dźwigać brzuszek;))
    • jula1232 Re: endo a niepłodność 01.08.07, 13:45
      Nie mozesz zakładać od razu najgorszego scenariusza. Sa osoby, którym sie udaje,
      ale i takie którym nie. ja naleze do tych na razie ktorym sie nie udaje, ale nie
      poddaje sie. Na razie tylko 3 lata staran bezskutecznych, ale walcze nadal.
      • kawoszek Re: endo a niepłodność 01.08.07, 14:38
        No to ja mam dla Was pokrzepiajace wiadomosci,sama uwiebialam czytac takie posty
        wiec teraz pisze do WAS: TO SIE UDAJE!!!! jestem w ciazy,chyba 7 tydz. endo
        nie wiem jaki stopien ale zaawansowana, 2 laparo ,cysty ,zrosty, 2 serie
        zoladexu & mies i jeszcze po 2 laparo 3 mies, potem ziola,monitoring i udalo
        sie,i to z jednym jajowodem,lewym ( prawy niedrozny,nie do naprawienia) i w
        dodatku juz na nim sie nowa cysta zagniezdzila ma 3 cm ale nie udalo sie jej
        przeszkodzic mi!!!! Mam 33 lata ,nie dajcie sie zwariowac,(ja akurat sie ciesze
        ze nie mialam dzieci z poprzednim partnerem) .wiem latwo mi mowic bo mi sie
        udalo teraz ale pamietajcie czasem w zyciu sie okazuje z perspektywy czasu ze
        dobrze jest jak jest i dobrze ze sie inaczej nie potoczylo. Lekarze dawali mi
        obecnie slabe szanse na naturalne zajscie,wyniki M w dodatku tez byly kiepskie a
        tu patrzcie..... pilam ziola klimuszki,jajeczka sie budowaly dzielnie,w ostatnim
        cyklu 3! (2 z prawej,niedorznej strony i jedno z lewej!!!) ,dostalam wtedy
        zastrzyk z choriogonadotropin i dokladne wskazowki kiedy sie starac ... i do
        dziela!Nie traccie nadziei!!! Leczcie sie ,znajdzcie dobrych lekarzy i nie
        myslcie obsesyjnie o ciazy,ja na chwile przestalam myslec bo musialam sie zajac
        dyplomem i prosze.trzymam za WAS kciuki i zycze zeby sie udalo!!!!!
    • smilodona Re: endo a niepłodność 02.08.07, 09:52
      A u mnie endo nie spowodowalo problemow z płodnoscia :)
      Po operacji KAZDY lekarz z ktorym rozmawialam mowil ze na ciąże w naturalny
      sposob mam mizerne szanse - bo endo zaawansowana, bo zaatakowane oba jajniki,
      bo zrosty, bo niedrozne jajowody.
      Dzieci mam dwoje; w obie ciąze zaszlam od pierwszego podejcia; w sposob
      zupelnie naturalny :)
      Powodzenia i trzymam kciuki.
      • grendele Re: endo a niepłodność 02.08.07, 13:00
        za kilka dni pierwsza po operacji wizyta kontrolna.... czekam na znak i do
        dzieła sie bierzemy;)
    • grendele Re: endo a niepłodność 06.08.07, 17:04
      jestem po pierwszej wizycie kontrolnej po operacji endo, ginekolog stwierdził,
      że wszystko ładnie wygląda i że za 1,5 miesiąca możemy się starać o dzidziusia;)))
      • kellss Re: endo a niepłodność 21.08.07, 15:05
        To sobie zobaczcie dziewczyny jakie cudo urodzilo mi sie po endo, wycieciu
        lewego i oskrobaniu prawego jajnika - te straszna operacje mialam w grudniu
        2002 a Ania urodzila sie 7 marca 2006. Glowa do gory! Mnie sie udalo, Wam tez
        sie uda!
        Pozdrowionka!
Pełna wersja