Po operacji

05.08.07, 15:45
Przeglądam fora i nie mogę znaleźć nic dla siebie.Dlatego zacznę nowy
wątek.Jestem już prawie rok po operacji całkowitego usunięcia macicy wraz z
przydatkami.Stosuję HTZ i niby wszystko jest ok!,ale psychika mi siada.Niby
się nie daję,ale czasami ogarniają mnie jakieś smutne myśli,poczucie jakiegoś
końca,na seks też jakby mniejszy apetyt.Może któraś z Was mi napisze jak sobie
z tym radzicie.
    • koralgolmis Re: Po operacji 06.08.07, 11:06
      bardzo bym chciala ci pomoc, ale nic nie wiem na ten temat. ale powiem ci,ze
      kiedy stosowałam analogi to tez mi psyche siadła. skorzystałam wtedy z pomocy
      psychiatry i powiem ci,ze bardzo mi to pomogło. trzymaj sie ciepło i nie
      poddawaj czarnym myslom, choc wiem,ze to nie jest łatwe
      • iwona2211 Re: Po operacji 06.08.07, 14:57
        irenazu przepraszam ja wiem ze to banal ale najlepiej jest oo tym nie myslec
        znalezc sobie jakies tworcze zajecie codziennie rano wmawiac sobie ze bedzie
        dobrze!!!podswiadomosc to najlepszy i najzdrowszy lek-moj przypadek nie jest
        bardzo ciezki ale rok temu okropnie chorowala moja mama i oprocz tego zwalilo mi
        sie na glowe mnostwo innych prywatnych problemow i nie zalamalam sie !trzeba
        brac byka za rogi choc to naprawde banalne ale prawdziwe!zycze duuuzo dobrych mysli
        iwona
    • nat.ani Re: Po operacji 19.08.07, 20:09
      No cóż, mam podobnie, z tym że pozostawiono mi macicę wraz z szyjką.

      Napisz coś więcej o sobie?
      Ile masz lat, i czy to własnie endometrioza była przyczyną tej
      operacji?

      Mnie to przeklęte choróbsko, które po raz pierwszy dało znać o sobie
      niecały rok temu i niestety najprawdopodobniej zostało błędnie
      zdiagnozowane, pokonało.
      Jak napisałam nie mam już w ogóle przydatków. Jestem świezo po
      operacji (drugiej, pierwsza była kilka miesięcy temu). W szpitalu
      dwa dni przepłakałam, co i obecnie wieczorami mi sie zdarza. Nawet
      teraz, gdy to piszę mam łzy w oczach.
      Jest to dla mnie tym bardziej przykre, że mam dopiero 25 lat. Dzieci
      oczywiście nie mam. Świadomośc, że w tak młodym wieku "zafundowano"
      mi menopauzę jest dla mnie dołująca i wpędza mnie w depresyjny
      nastrój. Też stosuję HTZ, ale to jeszcze zdecydowanie zbyt krótko by
      stwierdzić jaki to wpływ ma na mnie.

      Muszę sie po prostu jakoś pozbierać i coś zrobić ze swoim życiem,
      ale jest ciężko...

      • irenazu Re: Po operacji 01.09.07, 17:02
        No cóż,jestem w trochę lepszej sytuacji.Mam 49 lat,mam dorosłego syna i można by
        było powiedzieć-czego ona jeszcze chce? O endometriozie dowiedziałam się 6 lat
        temu,gdy w cytologii wyszła mi III i po skrobnięciu w wyniku było właśnie
        napisane,że mam E i komórki ca.Przeszłam wtedy leczenie Prowerą i na te kilka
        lat miałam spokój.No ale rok temu sytuacja się powtórzyła i już nie było na co
        czekać.Moja E jest najprawdopodobniej spadkiem po cesarce.Jak już pisałam ten
        nagły skok w menopauzę źle wpływa mi na psychikę.Czuję się jakaś pusta,czegoś
        pozbawiona-a to wcale nie prawda,że jak się ma około 50 to już życie za
        nami.Czekam teraz z niecierpliwością na wyjazd do sanatorium.Mam nadzieję,że
        trochę mi się tam poprawi samopoczucie a i fizycznie będzie lepiej.Nat.ani-a czy
        rozważałaś możliwość ciąży z próbówki?Jeżeli masz macicę to może nie wszystko
        jeszcze stracone.Trzymaj się!!! Może jeszcze zajrzę do forum przed wyjazdem,mam
        na to jeszcze dwa tyg. ale właśnie często jest ze mną tak,że nic mi się nie
        chce,nawet posiedzieć przed kompem.Pozdrawiam.
        • mimi9949 Re: Po operacji 04.09.07, 10:14
          Kochana! Głowa do góry! Mam nadzieję , że atmosfera sanatorium
          dobrze wpłynie na Twoją psychikę.Poza tym nie jesteś w tak
          dramatycznej sytuacji , jak by Ci się wydawało - masz dziecko, a
          menopauza i tak stała już u Twych drzwi.Ja mam na karku 37 lat i
          walkę z endo dopiero przed sobą , a to podobno miał być najlepszy
          okres w moim życiu - dziecko,kochany mąż , a tu bum! - nieprzespane
          noce, lęki, badania,niepewność!
          Trzymam kciuki!Musimy być dzielne i starać się normalnie żyć!
Pełna wersja