kelo
20.11.06, 12:51
Przynajmniej do chwili gdy kierowcy przestaną jeździć na pamięć i zobaczą przejście dla pieszych koło Jeta. Zupełnie nowe przejście. Prędkość niektórych pojazdów w tym miejscu dochodzi do 100 i więcej kilometrów. Sytuacja będzie o tyle trudniejsza, że obsługiwane są wszystkie trzy pasy, nie ma martwych pasów jak w innych miejscach tej drogi, choćby i koło Tokaja. Kolejna sprawa to ta, że piesi, gdy przejście w tym miejscu było nielegalne, zachowywali szczególnę uwagę. Zarówno na pojazdy, jak i na policję. Niestety spora ich część uważa, że te białe paski dają im bezwzględne bezpieczenstwo o na jezdnie można wkroczyć, nawet nie oglądając się na boki. Mam nadzieję, że tutaj będzie inaczej...