sibeliuss
09.01.07, 21:11
Czy interesuje Was XV finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy? Szczerze
się przyznam, że od kilku lat już mniej i z każdym rokiem co raz mniej. Może w
moich oczach zużyła się formuła dnia, kiedy raptem wszyscy stają się hojni i
miłosierni, nawet Ci, którzy na co dzień nie pomagają wnieść wózka z inwalidą
do tramwaju. To taki dzień, kiedy wstydem jest iść ulicami miasta bez kilku
czerwonych serc naklejonych w widocznym miejscu. Bywa, że nachalni kwestujący
i tak zaczepiają, bo nie ważna jest idea zbierania. Ważne jest mieć jak
najwięcej razy zapełnioną puszkę, żeby innym kwestującym było głupio. Taki
dzień do niedawna wiązał się z ograniczonym oglądaniem Dwójki, bo z ekranu wył
i chrypiał Owsiak, co w połączeniu z jego wadą wymowy powodowało, że z każdą
godziną jego wypowiedzi były co raz mniej zrozumiałe. Do pewnego momentu
straszyła też starsza Młynarska, ale spoważniała i teraz cichutko wspomina
czasy gdy to Owsiak ją lansował w TVP.
Chyba czasy się zmieniają.
I niech mi nikt nie zarzuci, że kalam ideę tego wariactwa - ona zawsze mimo
użytych środków jest wzniosła. Choć chwilami szkoda, że przypomina to
połączenie dziadowania z wyciskaniem tubki zaschniętej pasty do zębów.