czy jeszcze kształcą w zawodzie ekspedienta ????

21.03.07, 15:53
lub podobnym fachu, kiedys to były szkoły zawodowe o takim lub podobnym
profilu, mam na mysli wyedukowane w tym kierunku siły, które mogą
odpowiedzieć sensownie na pytanie klienta (wg nich np.nie sensowne)
    • timsen Re: czy jeszcze kształcą w zawodzie ekspedienta ? 21.03.07, 17:28
      obecnie "ekspedientów" kształci rynek i nazywają się specjalistami ds sprzedaży
      lub doradcami klienta..szkolą się na szkoleniach sprzedażowych i produktowych
      organizowanych przez pracodawców a doświadczenie zdobywają z wiekiem :-))
      • baja47 Re: czy jeszcze kształcą w zawodzie ekspedienta ? 21.03.07, 21:32
        timsen napisał:

        > obecnie "ekspedientów" kształci rynek i nazywają się specjalistami ds sprzedaży
        >
        > lub doradcami klienta..szkolą się na szkoleniach sprzedażowych i produktowych
        > organizowanych przez pracodawców a doświadczenie zdobywają z wiekiem :-))

        dziekuje za lapidarną konstatacje odn."ekspedientow" :)
        każde z przytoczonych przez Ciebie działań mających na celu wykreowanie dobrego
        pracownika handlu zawiera głęboką i mądrą ideę, a że ze mnie heksa i kąśliwe
        babsko, czytając powyższe już widzę oczyma swej wypaczonej wyobrażni spotkanie z
        "doradcą klienta" bądż specjalistą d/s sprzedaży w sklepach , sklepikach na
        terenie DG.
        Wyłączam tu pracowników Leroy, gdzie bywam zadając pytania i dostaję na nie
        miarodajną odpowiedz, tj.zgodnie z moimi oczekiwaniami i posiadana wiedzą, a na
        dodatek wychodzę bogatsza o nową :)
      • baja47 Re: czy jeszcze kształcą w zawodzie ekspedienta ? 21.03.07, 21:46
        timsen :)) cytując określenia, jakich użyłeś, a jakimi ja sie teraz posługuję,
        zapożyczając je do przeróżnych scenek, na jakie trafiam, bądż biore w nich
        udział, nie ironizuję z Twej wiedzy, lecz sie nią posiłkuję , by unaocznić
        rozminięcie sie oczywistych prawd:)
        ten swoisty metajęzyk, pozbawia nas uzycia takich elementow mowy jak ton
        glosu,czy mimika twarzy, więc nie myśl ,że z Ciebie szydzę i kpię :)))
    • bmwd W czym mogę pomóc? 21.03.07, 18:48
      Bardzo mnie denerwuje fakt jak wchodzę do sklepu i od razu słyszę napastliwe
      słowa : " w czym mogę pomóc?" ; a jak faktycznie o coś zapytam to w większości
      przypadków słyszę tylko cenę . Ponadto denerwuje mnie jak coś oglądam a
      ekspedientka stoi "nade mną " i na siłę coś mi sugeruje bez mojego przyzwolenia
      • reivena Re: W czym mogę pomóc? 21.03.07, 20:39
        Ja wtedy uciekam z takiego sklepu.
      • kelo Re: W czym mogę pomóc? 21.03.07, 21:12
        Jestem tylko ciekaw czy dozyję chwili gdy w małych sklepach obsługa będzie mi mówić "dzien dobry' gdy wejdę i "do widzenia" gdy będę wychodził. Ja dotychczas panie i panowie obsługujący sprawiają wrażenie urażonych, że wchodząc nie witam się z obsługą.
      • baja47 Re: W czym mogę pomóc? 21.03.07, 21:33
        odpowiadam: dziekuje jestem pełnosprawna !!!!!!!!!!
      • baja47 Re: W czym mogę pomóc? 21.03.07, 21:39
        odpowiadam nieraz nachalnemu "doradcy klienta", ktory "doświadczenie zdobywa z
        wiekiem" tak:
        prosze pani , b.podoba mi sie ten płaszcz, a mam tylko 500 zł, pomoże mi pani w
        zrealizowaniu jego kupna ??????
        "doradca klienta" się zapowietrza :))))
        • baja47 Re: W czym mogę pomóc? 21.03.07, 21:54
          "doradca klienta", ktory "doświadczenie zdobywa z wiekiem" zagaduje: pomóc w
          czym?tak nudzę sie ,przyszłam sobie popatrzeć !!!
          i wtedy powyższy doradca już nie jest do mnie przyspawany :)
          • baja47 Re: W czym mogę pomóc? - kompetencja :)) 22.03.07, 10:03
            scenka ze sklepu z wyrobami cukierniczymi:
            osoby: ja, jędza złosliwa i dociekliwa i panienka, na najniższym chyba szczeblu
            kariery zawodowej

            ja: z jakim nadzieniem te napoleonki
            ona: z kremem
            ja: z jakim
            ona: nie wiem
            ja: powinna pani wiedzieć co sprzedaje
            ona: nikt nie pyta, tylko pani
            ja: a skoro, to proszę mi odpowiedzieć
            ona: z kremem napoleonkowym

            dalszego mojego monologu nie przytocze, albowiem, jak zwykle w chwilach
            wzburzenia i uniesienia, nie posługuję sie eufemizmami, lecz walę........

            • le_szek Re: W czym mogę pomóc? - kompetencja :)) 22.03.07, 10:15
              Na studiach jeszcze w Zabrzu szukałem jakiejś kasety, Madness bodajże. W sklepie
              na dworcu pytam taką panienkę "Czy jest kaseta 'Divine Madness'"? A na to ona "A
              czy ją pan gdzieś widzi?" Kufa, jakbym ją widział, to bym nie pytał, czy jest...

              Druga sytuacja, też sprzed ładnych kilku lat (znajomej się trafiło). Kupowała
              aparat (jakiś sklep bardziej specjalistyczny, zresztą nie było wtedy ani
              mediamarktów, ani fotojokerów, ani hipermarketów), dla odmiany pan (żeby nie
              było, że tylko panienek za ladą się czepiam) zapytany o lustrzankę firmy Konica
              odparł "Koników nie sprzedajemy". Minoltów pewnie też nie ;-)
            • kelo Re: W czym mogę pomóc? - kompetencja :)) 22.03.07, 10:29
              Kiedyś w sklepie "na rogu" klient zapytał pani sklepowej czy to czerwone wino, tu padła nazwa, jest dobre. A pani sklepowa na to, że nie wie bo ona nie pije. Jako, że ją trochę znałem, to po wyjściu klienta mówię, żeby odpowiadała, że dobre, albo, że znajoma zachwalała. A on mi na to, że nie będdzie kłamać. No to ja, że klient wyszedł i nie kupił wina, a tak to może by kupił. " A co to mój sklep? " odrzekła. I inna scenk, która mi się przypomniała. Kolega wyjechał do Oksfordu i przyszło mu zrobić zakupy. Wiadomo inne jednostki, inne zwyczaje. Już ekspedientkę zdziwiło, kiedy wszedł do sklepiku i powiedział dzień dobry. No i dalej poprosił o 10 czegoś tam sera żółtego. Pani wyjęła spod lady taki drucik z uchwytami na końcach i odcięła cienki jak banknot plasterek. Ponieważ, ważył nieco więcej niż Przemo sobie zażyczył pani spytała zażenowana czy może być tyle. Jeszcze bardziej zażenowany był Przemo gdy zaskoczył żemu się te całe funty pomyliły. Ciekaw jestem czy kiedyś w naszym pięknym kraju ktoś w małym sklepiku ukroi mi plasterek sera?
              • baja47 Re: W czym mogę pomóc? - wiedza 22.03.07, 11:11
                w witrynie sklepowej (pod Merkurym) wczoraj naklejone ogłoszenie:
                "przyjmę do pracy kobietę na emeryturze, w wieku do lat 55"
                dopięłam swego, zdjęli :)))
                • le_szek Re: W czym mogę pomóc? - wiedza 22.03.07, 12:18
                  Może chcieli policjantkę? Albo górniczkę?
                  • baja47 Re: W czym mogę pomóc? - wiedza 22.03.07, 12:34
                    albo matke wychowującą dziecko specjalnej troski ?????

                    nie, oni z tych , o ktorych timsen napisał:
                    a doświadczenie zdobywają z wiekiem :-))
              • le_szek Re: W czym mogę pomóc? - kompetencja :)) 22.03.07, 12:08
                > Ciekaw jestem czy kiedyś w naszym pięknym kraju ktoś w małym sklepik
                > u ukroi mi plasterek sera?

                W sklepiku, w którym kupuję pieczywo i nabiał kroją ser w plasterki. Aczkolwiek
                nie wiem, czy sprzedaliby jeden (ale myślę, że tak). W mięsnym też nie robią
                problemu (zdarzało mi się kupować dwa plasterki, kiedy wyskakiwałem z pracy po
                coś na śniadanie).
                • kelo Re: W czym mogę pomóc? - kompetencja :)) 22.03.07, 16:49
                  A ja jeszcze mam w pamięci takie wielkie krajalnice do sera. Ich obecność skończyła się wraz z końcem obecności żóltego sera w PRLu. Straciły rację bytu, bo jak się ser pokazał to brali po kilu.
                  • baja47 specjalista d/s sprzeaży odpowiada tak: 27.03.07, 22:42
                    ja: czy są wieksze rozmiary prócz 34, 36, 38 zresztą tez zaniżone wielkością?
                    specjalista: nie nie ma
                    ja:przecież to sa ubrania dla wyrosnietej przedszkolanki, bądż wybiórczo -
                    gimnazjalistki
                    specjalista: te rozmiary to sa rozmiary T O P O W E :)))))))
                    • reivena Re: specjalista d/s sprzeaży odpowiada tak: 27.03.07, 22:53
                      :))) i oczywiscie TRENDI
                      • le_szek Re: specjalista d/s sprzeaży odpowiada tak: 27.03.07, 23:04
                        Trendi już nie jest trendi ;-)
                        Teraz mówi się dżezi albo edżi
                        • baja47 Re: specjalista d/s sprzeaży odpowiada tak: 27.03.07, 23:17
                          le_szek napisał:
                          Trendi już nie jest trendi Teraz mówi się dżezi albo edżi

                          miałam własnie o tym ....:)
                          wyjąłeś mi to z ust,a sadystą - dentystą to o tej porze ????????
                          • le_szek Re: specjalista d/s sprzeaży odpowiada tak: 28.03.07, 09:21
                            Generalnie od dłuższego czasu zajmuję się wyjmowaniem różnych rzeczy z ust ;-)
Pełna wersja