Dodaj do ulubionych

żarty, kawały, anegdoty, przypowieści

29.04.07, 21:49
Zegor sie czai, Leszek tez ma w zapasie, jak mniemam ,ich sporo, może reszta
społecznosci forumowej też cos z czasem dorzuci i bedzie sie działo, pisownia
winna być - zaznaczam - taka jak w kawale, żarcie itp.
Obserwuj wątek
          • niedobry_duszek Nie,ale o północy.... 29.04.07, 23:27
            O północy ja się mogę pojawić....

            Na cmentarzu w Pacanowie
            wszystkie duszki poszły spać
            tylko jeden mały duszek
            ściągnął majtki,poszedł srać
            wtem mogiła się otwiera
            i wychodzi siny trup
            i tak pyta się malucha
            Czemu srasz tu na mój grób ?
            Mam cię w dupie
            stary trupie
            ja tu zawsze chodzę srać !
            I podrapał się po dupie
            wciągnął majtki
            poszedł spać !

            ;-))
                    • zegor Bajka na poniedziałek ;-) 30.04.07, 00:10
                      Opowiem wam bajkę.Chcecie????
                      .......................
                      Możecie nie chcieć i tak opowiem !!!!!!
                      Był sobie Rycerz.
                      Rycerz,jak to rycerz,lubił wędrować.Konno ;-)
                      Pewnego razu dotarł do rozstajnych dróg,
                      jak to w bajkach bywa
                      w cztery strony świata.
                      Obejrzał się do tyłu
                      a tam pisze :
                      Co,wracać chcesz? Dupa z ciebie,nie rycerz!
                      Pewnie,że się nie cofnę!!!!!!
                      W prawo : Tu znajdziesz sławę !
                      A po cholerę mi sława?Jestem piękny,
                      każda panienka mnie chce...ten,tego..
                      W lewo : Tu znajdziesz fortunę !
                      No,panienki mam za darmo
                      a złoto tylko obciąga kieszenie
                      i maczugą w łeb można od zbója zarobić...Nie !
                      A prosto :Tu cię pojebie !
                      Co !!!!Mnie ?? MNie ????Rycerza ????
                      To wyzwanie dla mnie ! Jadę!!!!
                      I pojechali !
                      Jadą dzień...
                      Jadą drugi...
                      Jałowcóweczka się skończyła...
                      Kacorek co,nieco daje znać o sobie...
                      Człowiek by się coś napił,
                      nawet ..pfuuu...wody...
                      Czwarty...
                      Pią....nagle wierny rumak zastrzygł uszami !
                      Czuje wodę ! Ucieszył się Rycerz
                      i ruszyli z kopyta !!!!!!!!!
                      Za chwilę dotarli do czyściuśkiego,błękitnego jeziora !!!
                      Obaj rzucili się do wody
                      gdy wtem z zarośli wyszedł Trójgłowy Smok !
                      Rycerz dobył miecza
                      i ciaaach jedną głowę
                      siaaaach drugą głowę
                      A na to trzecia się odzywa :
                      Tyyyy!!! Coooo????? Pojebało cię ????????
                      Chcesz to pij.........!!!!!
        • los.super.ktos Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 30.04.07, 00:54
          Świątynia Shaolin, Uczeń pyta Mistrza:
          - Mistrzu, jaka jest różnica między perłą a kobietą?
          - Różnica jest taka, że perłę można nawlec z dwóch stron, a kobietę z jednej
          tylko...
          Uczeń zmieszany:
          - Chciałbym zaprzeczyć mądrości jego wspaniałości Mistrza, ale słyszałem o
          kobietach, które można nawlec z obu stron.
          Na co mistrz odrzekł:
          - To nie kobiety, to PERŁY!
        • los.super.ktos Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 30.04.07, 00:57
          Wiecej na temat niemcow: ;)

          Ostatnio tynkowałem dom pewnego satyryka z Niemiec. Jego żona mówiła na do
          widzenia, że ma dzięki mnie najpiękniejszy tynk w całym mieście , oraz pierwsze
          orgazmy od 5-ciu lat.

          -Dlaczego Niemcy nie radzą sobie z powodziami? Bo nie da się ich rozstrzelać.

          -Niemcy wymyślili nowa mikrofalówkę, ma 10 miejsc siedzących.

          -Jedźcie do Niemiec, majątek waszych dziadków już tam jest.

          -Jak to jest, że w Niemczech produkują tyle dobrych samochodów? Jak się ma takie
          żony, czymś trzeba się zająć.

          -Dlaczego Niemcy lubią Mercedesy? Bo mają celownik i czują się jak w Tygrysie.

          -Jak odróżnić niemiecką kobietę od niemieckiej krowy? Po kolczykach.

          -Dlaczego narodowy test inteligencji Niemców wypadł tak słabo? Bo pisali ludzie,
          a nie krasnale ogrodowe.

          -Dlaczego Niemiec nie złapie AIDS? Bo nie ma przyjaciół.

          -Po czym poznać postępowego Niemca? Nie odwozi dziadków do domu starców tylko na
          zabieg eutanazji.

          -Gdzie leżą Niemcy? Pod Stalingradem.

          -Dlaczego Krzyżacy przegrali pod Grunwaldem? Bo mieli wtedy paradę równości.

          -Wiecie, że na 10 kobiet niemieckich 12 jest brzydkich?

        • los.super.ktos Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 30.04.07, 01:00
          Podczas nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu IV RP zdarzyl sie tragiczny
          wypadek: zawalil sie budynek Sejmu, grzebiac wszystkich
          parlamentarzystów. Przestal istniec Rzad, zgineli najwybitniejsi
          mezowie stanu - Lech i Jaroslaw Kaczynski, Andrzej Lepper, Roman
          Giertych. W uznaniu zaslug wszyscy trafili do nieba. Na wiesc o tym
          smutnym, a zarazem wesolym wydarzeniu, Pan Bóg pospieszyl wyjsc na
          spotkanie nowo przybylym. Skaczac z jednej chmurki na druga spotkal
          Adama i Ewe z walizkami w rekach.
          - Czesc Adam, czesc Ewa, a wy gdzie sie wybieracie? - zapytal Pan
          Bóg.
          - Do Irlandii!
        • los.super.ktos Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 30.04.07, 01:03
          Siedzi w pokoju Irlandczyk Polak Kubanczyk Szkot
          Kubanczyk pali cygaro i wyrzuca polowe przez okno na co oburzony Irlandczyk co
          ty robisz to przeciez cygaro, Kubanczyk eee tam mamy ich duzo, Szkot bierze łyka
          szkockiej i wywala także przez okno na co Irladczyk pyta co ty robisz to
          przecież szkocka, - ee tam mamy jej dużo, po czym Irlandczyk bierze Polaka i
          wywala go przez okno , zdziwieni obserwatorzy pytaja co tobisz to przeciez
          Polak, na co Irladczyk ee tam mamy ich wielu ;)
        • los.super.ktos Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 30.04.07, 01:08
          Jutro sobota, czas porządków domowych. Cały dzień sprzątania, ścierania,
          odkurzania, trzepania dywanów, wynoszenia śmieci itd.
          Żeby się do tego dobrze przygotować kupiłem orzeszki, chipsy, piwo i nowe
          baterie do pilota.

          ***

          Stara ludowa prawda - wyślij głupka po flaszkę to przyniesie jedną...

          ***

          Polityków powinny łączyć wspólne cele...
          z pryczami i bez telewizora.

          ***

          Kwaśniewski pokazał, jak należy rządzić,
          Jaruzelski pokazał, jak nie należy rządzić,
          Wałęsa pokazał, że każdy [beeep] moze rządzić,
          Kaczyński pokazał, że nie każdy...;)
            • timsen Re::))) 30.04.07, 10:07
              Noc w hotelu sejmowym, wszyscy śpią, a w jednym pokoju libacja i zabawa na
              całego. Obudzony krzykami Andrzej Lepper wstaje i idzie sprawdzić co się
              dzieje. Wchodzi do tego pokoju a tam posłowie z samoobrony tańczą, piją itp.
              - Co tu się dzieje, co to za impreza ? pyta.. Przecież teraz jesteśmy na
              widelcu, wszystkie gazety o nas piszą, musimy się zachowywać kulturalnie..
              -Panie przewodniczący bo posłanka Kowalska okresu dostała !!!
              - Zajebiście, mówi zadowolony Lepper - to i mnie polejcie !!!!!
              • timsen Re::))) 30.04.07, 10:09
                Ja to bym chciał mieć spokojną śmierć jak mój dziadek, a nie jak pasażerowie
                autobusu którym kierował...:-))
              • baja88 Re::))) 30.04.07, 10:27
                .....ale to juz bylo......la la la la

                no własnie, nie ma co w ten sposob, miast smiać sie, wytykać.........
                wierzę,że wątek rozrosnie sie, więc absurdem byloby wracać do tego, co wyżej
                napisane, by przypadkiem nie strzelic dubla...
                celowo napisałam o tym, bo nocą było drobne nieporozumienie n/t
                a więc VOILA
                kawalarze, satyrycy, kpiarze, anegdoci do roboty !!!!!!!!!!!
    • le_szek Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 30.04.07, 10:35
      IV Folwark Zwierzęcy (RP)
      Kiedy zwierzęta ustanowiały IV Folwark Zwierzęcy, na drzwiach stodoły spisały
      zasady:
      - Nie będzie przestępców w rządzie
      - Koniec z PZPR-owcami u władzy
      - Będzie tanie państwo
      - Obniżymy podatki
      - Nie będą nasi ginąć w obcych wojnach
      - Wybudujemy 3 mln mieszkań
      - Nie będzie korupcji

      Któregoś ranka zwierzeta zauważyły slady świeżej farby na drzwiach stodoły, więc
      czytają i oczom nie wierzą ...

      - Nie będzie przestępców w rządzie (chyba że z partii Koalicyjnych)
      - Koniec z PZPR-owcami u władzy (o ile nie wstąpia do PiS)
      - Będzie tanie państwo (ale nie kosztem władzy)
      - Obniżymy podatki (jak będziemy odchodzić - za 4 lata)
      - Nie będą nasi ginąć w obcych wojnach (o ile USA nie postanowi inaczej)
      - Wybudujemy 3 mln mieszkań (w ciągu 10 lat - może następni wam zbudują...)
      - Nie będzie korupcji (opisywanej w mediach, no chyba że polityczna)

      ***********************************

      Kiedy zwierzęta tłumnie zarządały wyjaśnień od świń, Napoleon stwierdził, że to
      tylko wyjaśnienia, bo tak miało być od początku, tylko nie wszyscy zrozumieli i
      trzeba było wyjaśnić !
        • timsen Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 30.04.07, 11:25
          Stoi na ulicy 10 letnia dziewczynka i płacze, przechodzi obok niej mężczyzna i
          pyta:
          - dlaczego płaczesz ? coś Ci się stało ? nie płacz..głodna jesteś ? może chcesz
          na pączka ?
          - a jak jest "na pączka" ?


          Dlaczego kobieta ma o jedn szarą komórkę więcej niż koń?
          Żeby podczas mycia podłogi nie piła wody z wiadra...


          Maż: A może dla odmiany szybki numerek ?
          Żona: Odmiany od czego ...?


          Dlaczego chirurg zawsze operuje w maseczce ?
          - Żeby nie oblizywać skalpela.

          Córeczka budzi się o trzeciej w nocy i prosi:
          - Mamo, opowiedz mi bajkę.
          - Zaraz wróci tatus i opowie nam obu...

          Gosiu! Znalazłem pod łóżkiem naszego syna takie pisemko
          sado-maso, wiesz... związani ludzie, maski, pejcze...
          - No i co zrobimy?
          - Nie wiem, ale klaps nie jest chyba najlepszym pomysłem...

          Przeprowadzono ankietę wśród młodzieży, która wykazała, że 42%
          młodych ludzi patrzy optymistycznie w przyszłość. Pozostałe 58%
          nie ma pieniędzy na narkotyki...


          Siedzi chłopak z dziewczyną w kinie, oglądają film i po pewnym
          czasie chłopak odzywa się do dziewczyny.
          - Siedzimy już 30 minut a Ty nawet mnie nie pocałowałaś.
          - No co Ty przecież przed chwilką zrobiłam Ci laskę!
          - Mnie???




    • zegor Baja napisała ...;-) 30.04.07, 15:26
      Baja napisała w wątku "Ale cisza..",
      że zegor pewnie rower odstawił,
      więc napiszę....o hulajnodze ;-))
      Za moich czasów hulajnoga to był dla chłopca szczyt marzeń !
      żeby dostać hulajnogę,
      wszystko by się zrobiło !
      No i był sobie taki Jasiu,
      co bardzo klął....
      Mieli na niedzielny obiad przyjechać goście,
      więc w domu wszyscy kombinowali,
      co zrobić,żeby Jasia uciszyć....
      Ojciec wymyślił !
      Jasiu,jak nie będziesz klął przy gościach ,
      tatuś kupi ci hulajnogę !
      W Jasia "dobre" wstąpiło !
      Dziękuję,przepraszam,Proszę cioci....nikt Jasia nie mógł poznać !
      Wreszcie niedzielny obiad,pogoda piękna,
      okna pootwierane....
      W pewnej chwili nad talerzem Jasia
      zaczenają się bzykać dwie muchy.....
      Jasiu obserwuje,zagryzając wargi....
      No i nieszczęście,wpadły do talerza !
      Jasio nie wytrzymał
      i pociągnął :
      Kurwa,noga,chuj,podłoga
      w pizdę poszła hulajnoga,
      ale muchom w mym rosole
      pierdolić się nie pozwolę !!!!!!
      I po ptokach ;-))
      • baja88 Re: Baja napisała ...;-) 30.04.07, 15:44
        Kurwa,noga,chuj,podłoga
        w pizdę poszła hulajnoga,
        ale muchom w mym rosole
        pierdolić się nie pozwolę !!!!!!
        I po ptokach ;-))

        :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      • los.super.ktos Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 30.04.07, 22:29
        Poniedziałek 7:00
        Allah Akbar Cały świat się o nas dowie. Dziś zamach na okupantów z Polski. Tym
        razem na ich ziemi. Cel - Okęcie. Tradycyjnie porwiemy samoloty - cztery. Jeden
        spadnie od razu, trzy sparaliżyją pozostałe porty lotnicze. Zwycięstwo jest nasze!!!

        Poniedziałek 17:00
        Cały czas nie możemy znaleźć bagaży. Nici z ataku, na dodatek
        możemy już stąd nie wyjechać... To nic - jutro atak na Balice - tam musi się udać!

        Wtorek 7:00
        Dziś bracia wyjechali do Balic. Nie mamy bagaży, ale sterroryzujemy
        obsługę plastikowymi nożami i widelcami. Będzie dobrze.

        Wtorek 18:00
        Bracia talibowie wrócili - śmierdząca sprawa: kazano im zapłacić za
        autostradę, a jak byli przy lotnisku (15 minut później) kazali im
        zapłacić znowu. Wycofaliśmy się żeby nie budzić podejrzeń. Zresztą
        podobno i tak w polskich samolotach nie dają sztućców, bo je
        się tylko kanapki.
        PS Jutro atakujemy siedzibę polskiego rządu.

        Środa 8:00
        Dziś atak na polski parlament - mamy już dwa autobusy z przyczepami załadowane
        karbidem. Trotyl ukradli nam w poniedziałek na lotnisku, nic innego nie dało się
        skombinować. Autobusy wyjeżdzają o 8:30 - godziny wyjazdu przyczep jeszcze nie
        znamy - tajemnica. Plan jest prosty - przejeżdzamy przez warszawę i pierdut.
        Allach jest wielki!!!

        Środa 17:30
        Znów coś poszło nie tak. Bez problemów dotarliśmy do celu, ale
        droga była zablokowana przez samochody. Na wszystkich biało-czerwone wstążki. W
        każdym jeden kierowca-samobójca . Chyba przewidzieli nasz atak i wystawili
        swoich żołnierzy (prawie sami faceci, żadnych starców i dzieci - elita).
        PS Te dziury po drodze to chyba też nie przypadek - czyżby
        planowali zaminować drogę? Jutro zmiana planów - cel: Pałac kultury. Tymczasem
        wycofamy się pod Warszawę...

        Czwartek 7:00
        Wstaliśmy rano bo plan wymaga szybkich posunięć, poza tym
        zadekowaliśmy się pod Warszawą. Wyjazd o 7:10, prejazd przez Janki, Raszyn,
        wysadzamy Pałac Kultury Nauki i (na) Sztuki, po czym pryskamy do Klewek, gdzie
        bracia talibowie podstawią helikoptery. BUŁKA Z MASŁEM.

        Czwartek 17:30
        Oddam życie za bułkę z masłem. Stoimy od rana w Raszynie. Jakieś
        pacany w biało-czerwonych krawatach w kółko chodzą po pasach. Nie da sie
        przejechać - próbowaliśmy ich staranować, na szczęście Ahmed zauważył leżące po
        drugiej stronie odwrócone brony. Dobrze że nie szarżowaliśmy - nie byłoby jak
        wrócić do Janek do McDonalda...
        PS Tym razem rzucili przeciwko nam starców i baby - widocznie nas
        lekceważą. Ale my mamy plan - wrócimy w nocy

        Piątek 6:30
        Wreszcie przechytrzyliśmy wroga - przyjechaliśmy w nocy. Siedzimy
        przed stadionem Legii (X-ciolecia był większy, ale jakieś męty się
        kręciły).

        Piątek 7:30
        Super wiadomość - namówiliśmy na akcję jakąś wycieczkę -
        przyjechała autokarami i od razu zgodziła się na akcję. Mają nawet własne
        siekiery, materiały wybuchowe i transparenty. Idzie nam jak z płatka. Allach nam
        sprzyja.

        Piątek 16:30
        Nie, noooo. Co za ludzie - nie dość, że sami dostali pałami, to
        jeszcze pobili naszych braci talibów. LUDZIE JAK KTOŚ MA BRODĘ TO JESZCZE NIE
        ZNACZY ŻE JEST ŻYDEM. Żydzi mają PEJSY!!!!! Patrzcie trochę uważniej... Mam tego
        dość. Kit z polską. Jutro atakujemy SALWADOR!

        Sobota 1:30
        Jak podaje rzecznik Straży Granicznej, niedaleko przejścia granicznego w
        Kołbaskowie zatrzymano grupę wychudzonych, obdartych i głodnych starców. Umyto
        ich i ubrano. Na migi prosili, żeby nie strzyc bród. Niestety - nawet tłumaczom
        z ośrodka dla zbiegłych rumunów nie dało się ze starcami dogadać. Tyle tylko
        wiadomo, że chcieli jechać do Ameryki z jakąś "pracą". Zapewne to kolejna grupa
        Pakistańczyków z jakiejś ubogiej wioski. Odsyłamy
        ich dziś LOT-em. Wyglądają na wzruszonych.
      • los.super.ktos Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 30.04.07, 22:31
        Przykazania francuskie dla kobiet:
        1) jesli robisz to dla zabawy - wypluwaj.
        2) jesli z miło�ci - połykaj.
        3) jesli chcesz się popisać - przed połknięciem pogulgotaj!

        Przewiń w dół...
















        Tak się moi drodzy smakuje wino!!!
        ___________________________________________

        Dzwoni tato do córki będącej na studiach zagranic
        - Cze córeczko, co słychać?
        - Zostałam prostytutką
        - Co?????????????????? Jak mogłaś?...... Ty szmato, Ty k........, Ty
        taka i owaka...
        - Ależ tato! Tato: Ty wiesz ile ja mam teraz ciuchów? Mam czesne i
        studia opłacone już do końca. Jeżdżę jaguarem. Siostrę zapraszam do mnie na
        wakacje, a Wam z mamą wykupiłam miesięczne wczasy na Majorce i kupiłam najnowszą
        Omegę - już tam czeka na Was...
        - Czekaj, czekaj........to mówisz, że kim zostałaś?
        - Prostytutką
        - AAAAA, przepraszam. A ja zrozumiałem, że protestantką...
        ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
        Wczoraj siedzimy z żoną w pokoju gościnnym i gadamy o różnych rzeczach.
        Stopniowo zeszła rozmowa na temat życia i śmierci. Mówię: "Nie dopuść kochana do
        sytuacji, bym był w położeniu "roślinki", zależnym od aparatów i kroplówek
        ściekających z butelki. I jeżeli znajdę się w takim stanie — odłącz mnie od tych
        przyrządów, które podtrzymują we mnie życie".
        Nagle ona wstała, wyłączyła telewizor i wyrzuciła na śmietnik moją butelkę z piwem.
        ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
        Mojżesz z Góry przyniósł na tablicy wykute tylko jedno przykazanie:
        "NIE z czasownikami piszemy osobno, np.: "Nie cudzołóż, Nie kradnij...""
        ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
        - W aptece stoi nieśmiały chłopak. Gdy wszyscy klienci wyszli, aptekarz pyta:
        - Co, pierwsza randka?
        - Gorzej - odpowiada chłopak - pierwsza wizyta u mojej dziewczyny.
        - Rozumiem - mówi aptekarz - masz tu prezerwatywę.
        Chłopak się rozochocił:
        - Panie, daj Pan dwie, jej Mama to podobno też fajna pupa.
        Po gościnę dziewczyna mówi do chłopaka:
        - Gdybym wiedziała, że Ty jesteś taki niewychowany, cały wieczór nic nie
        powiedziałeś
        i patrzyłeś na podłogę, nigdy bym Ciebie nie zaprosiła.
        - Gdybym wiedział ze twój ojciec jest aptekarzem, nigdy bym do Ciebie nie
        przyszedł !
        ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
        Małgosia ma pierwszą miesiączkę, nie wie biedna co się stało i pokazuje swój
        problem Jasiowi. Jasio ogląda z wielkim zainteresowaniem i rzecze :
        - Nie wiem, Małgośka, ale na mój gust to ci jaja urwało.
        ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
        Kobieta slyszy dzwonek do drzwi. Po chwili otwiera je i widzi kolege
        meza, który pracuje z mezem w browarze.
        - Mam dla pani zla wiadomosc. W browarze byl wypadek i pani maz zginal.
        - O Boze! Jak to sie stalo?
        - Wpadl do kadzi z piwem i sie utopil.
        Kobieta pyta przez lzy:
        - Ale czy przynajmniej mial szybka smierc?
        - Obawiam sie, ze nie. Zanim utonal, wylazil z kadzi piec razy, zeby sie
        odlac.
      • los.super.ktos Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 30.04.07, 22:44
        Warszawa, korek na Jerozolimskich, do jednego kierowcy odzywa się drugi:
        - słuchaj, porwali prezydenta Kaczyńskiego, żądają 100 000 000 złotych, bo
        inaczej obleją go benzyną i podpalą, robimy właśnie zbiórkę...
        - Tak? A po ile dają inni kierowcy?
        - No tak po...




        2 - 3 litry...
        ________________________________________________

        Ojciec pyta się córki:
        - Kiedy wreszcie znajdziesz sobie męża?
        - Nie potrzebny mi mąż. Mam wibrator.
        Pewnego dnia córka wróciwszy z pracy, widzi na stole skaczący wibrator i z
        oburzeniem pyta się ojca:
        - Tato co Ty u licha robisz?
        - Pije z zięciem!!
        _____________________________________________

        Mąż z żoną jedzą obiad w wykwintnej restauracji,
        kiedy nagle do ich stolika podchodzi oszałamiająco
        piękna, młoda dziewczyna, całuje faceta w usta,
        mówi, że zobaczą się później i wychodzi. Żona patrzy na męża z wściekłością:
        - Kto to był?!
        - Moja kochanka - odpowiada mąż.
        - Wystarczy! Chcę rozwodu!
        - Dobrze - odpowiada mąż - ale zauważ, że po
        rozwodzie nie będzie już wycieczek do Paryża na
        zakupy, nie będzie wakacji na Karaibach, nie będzie
        mercedesa w garażu i nie będzie weekendów na jachcie. Ale oczywiście możesz
        zrobić jak zechcesz.
        - W tym momencie żona zauważa ich wspólnego
        znajomego wchodzącego do restauracji z młodą, ładną dziewczyną:
        - Kim jest ta dziewczyna obok Karola?
        - To jego kochanka - informuje ją mąż.
        - Nasza jest sympatyczniejsza.
        _________________________________________________

        - Co powiedzieć Mikołajowi, kiedy zamiast prezentu będzie dawał rózgę?
        - Ty głupia małpo w czerwonym!
        __________________________________________________

        - Nauczycielka prosi Jasia:
        - Jasiu wytrzyj tablice
        - Nie
        - Jasiu wytrzyj
        - No dobra. Ale gdzie jest szmatka?
        - Poszukaj gdzieś w szafce
        - Przez ten czas nauczycielka pyta się dzieci:
        - Kochane dzieci co byscie napisali na moim grobie gdybym umarła?
        A Jasiu znalazł szmatę i mówi:
        - Tu leży ta szmata!
        _______________________________________________

        Czym sie rozni kobieta od komara?
        -Komar jak ssie to nie trzeba go glaskc po glowie ;)
        ________________________________________________

        Cos odnosnie kobiet irlandzkich ;)
        wymiary typowej Irlandki??
        90-60-90



        i druga noga to samo
        :-)
        ________________________________________________

        Na porodówce szczęśliwy ojciec fotografuje swojego nowonarodzonego synka: z
        góry, z dołu, z lewej strony, z prawej......
        Pielęgniarka pyta:
        - To pana pierwsze dziecko?
        - Nie, trzecie. Ale pierwsza cyfrówka.
        ________________________________________________

        Na egzamin z politologii na Uniwersytecie Warszawskim wchodzi mloda studentka.
        Blond wlosy, niebieskie oczy i lekko nieobecny wzrok. Egzaminator, profesor,
        bardzo znana i powazana persona, wskazuje jej krzeslo, po czym zaczyna pytac:
        - Na jakich zalozeniach opieral swoj plan naprawy finansow minister Belka?
        Dziewczyna ewidentnie nie wie, o co chodzi.
        - Co doprowadzilo do upadku rzadu Leszka Millera?
        Zero reakcji.
        - To moze potrafi mi Pani powiedziec cos o plusach i minusach wejscia Polski do
        Unii Europejskiej?
        Studentka kreci glowa. Profesor nie wytrzymuje:
        - A Kwasniewski? Kwasniewski! Czy to nazwisko cos Pani mowi?!
        Dziewczyna po chwili wydusza z siebie cichutkie "nie..." .
        - Skad Pani jest? - pyta profesor.
        - Z Bieszczad.
        Profesor zamysla sie. Wstaje. Podchodzi do okna. Otwiera je i zapala papierosa.
        Przez chwile patrzy w niebo. W koncu mruczy pod nosem:
        - u, a moze pie+++lic to wszystko i jechac w Bieszczady?...
        _____________________________________________________

        Po nieudanym urlopie w Szkocji niezadowolony Amerykanin jedzie taryfą na
        lotnisko. W końcu nie wytrzymuje i pyta
        kierowcy:
        - Przepraszam bardzo, czy u was w kraju kiedykolwiek świeci słońce?
        - Skąd miałbym wiedzieć proszę pana. Mam dopiero 28 lat.
        _________________________________________________________________

        Programista dostał zapis kodu DNA. Przygląda się i komentuje:
        - Co za lamer tak koduje?!
        ___________________________________________________________________

        - Jakie można zrobić największe świństwo koledze, co ma piękną żonę?
        - Wmówić jej, że orgazmy powodują tycie.;)
        ___________________________________________________________________

        Gabinet Putina. Prezydent rozmawia przez telefon. Nagle mówi do rozmówcy.
        - Chwileczkę! - i zakrywa słuchawkę dłonią, sięga po inną i mówi:
        - Dowództwo marynarki wojennej? Mieliśmy dzisiaj jakieś straty? Nie? To dobrze -
        i odkłada telefon, wracając do
        przerwanej rozmowy:
        - George? Już jestem... A4? Pudło!
        _______________________________________________________________________

        Irlandia. Polak wszedł do Pizza Express i powiedział:
        «I'm looking for a job».
        Irlandczyk na to:
        «Przepraszam — nie ma pracy»
                  • baja88 Re: ktosiu wolnygooooooo!!!! 01.05.07, 20:25
                    Leszek, dopiero teraz przeczytałam, lecz znów na opak :)))))
                    ..."Uważaj z takimi stwierdzeniami, bo Ci jeszcze ktoś przytaknie ;-)"

                    a że przeczytałam opacznie, przez chwile poczułam sie nieswojo (przy.....li)
                          • zegor Re: Zegor :) 01.05.07, 22:54
                            Dlaczego katakumby,Baju?
                            Byłem dzisiaj "na wyjeździe",w rodzinnym mieście.
                            Zaraz coś pomyślę (bo ja staram się pisać to,co kiedyś opowiadałem)
                            • zegor Re: Zegor :) 01.05.07, 23:01
                              Po imprezie pierwszomajowej
                              wracał sobie facet do domu
                              i co kilka kroków pluł
                              głośno powtarzając : PPPfffuuu,ale kurwa grała !!!!!
                              No i trafił na patrol,który grzecznie go pouczył,
                              jak należy zachowywać się na ulicy :)
                              A facet swoje :pfu,ale kurwa grała...!
                              Po kolejnym pouczeniu facet opowiedział :
                              Panie władzo,spotkałem taką ....fajną...
                              no i zaproponowałem jej...
                              A ona na to,że chętnie
                              ale na jej warunkach...
                              Zagramy w pokera
                              jak ja wygram to będę ją miał
                              jak ona wygra,to będę lizał...
                              PPPfffuuuu,ale kurwa grała !!!!!!!!!

                              ;-)
                                • le_szek Re: Zegor :) 01.05.07, 23:04
                                  Zima. Do przydroznego baru wchodzi kierowca tira. Siada przy barze i mowi:
                                  - Poprosze setke. Tfu! (spluwa na podłoge) Pieprzony matiz....
                                  Barman sie zdziwił, ale nalał mu setke. Facet wychylił duszkiem i mowi:
                                  - Barman, jeszcze seteczke. Tfu! Pieprzony matiz...
                                  Barman zdziwiony nalał setke. Facet wychylił i mowi:
                                  - Jeszcze jedna setka. Tfu! Pieprzony matiz...
                                  Barman mu nalewa i pyta:
                                  - Ok, niech pan zamawia co pan chce, ale czemu za kazdym razem pan spluwa
                                  i przeklina jakiegos matiza?
                                  - Wie pan co? - mowi kierowca - Zakopałem sie w zaspie 30-tonowa scania
                                  i ni chuja nie moge wyjechac. Podjezdza matiziak, wysiada kierowca i
                                  mowi, ze mnie wyciagnie.
                                  Ja mu na to: "panie, jak mnie pan wyciagniesz tym matizem, to ja panu ze
                                  szczescia laske zrobie!". TFU ! PIEPRZONY MATIZ
                                    • zegor Jaś i Małgosia 01.05.07, 23:11
                                      Byli sobie Jaś i Małgosia.
                                      Grzeczne to były dzieci...
                                      Jak co niedzielę wybrały się do kościoła,
                                      a daleko było,przez las,nie tak jak teraz,kościół na każdym kroku...
                                      Idą,idą...
                                      Jaś jakiś taki dziwny,zatrzymuje się,zamyśla....
                                      W pewnej chwili pyta :
                                      Małgoś,a do spowiedzi pójdziemy ?????
                                      A coby nie,możemy!
                                      Małgoś,to może zgrzeszymy,jak spowiadać się mamy ?????
                                      Małgosi buzia się uśmiechnęła....
                                      i zboczyli w krzaczki !!!!!!!!!
                                      Oboje uśmiechnięci dotarli do kościoła
                                      gdzie podczas mszy wyspowiadali się ...dokładnie !
                                      I wszystko byłoby w porządku
                                      gdyby ksiądz nie wyskoczył za nimi z konfesjonału !
                                      Jasiek,kłamco bezwstydny,czemu spowiadasz się
                                      z jednego stosunku z Małgosią,
                                      a Małgosia z dwóch !!!!!!!!!!!!!!!
                                      A, bo proszę księdza,
                                      Jasiek zapomniał,
                                      że my jeszcze będziemy do domu wracać
                                      odpowiedziała rezolutna dziewczynka
                                      ;-))
    • le_szek Jeszcze o dentyście 01.05.07, 00:31
      Para w łóżku (w trakcie). Ona mówi:

      -Ty chyba jesteś dentystą?
      -Tak, a skąd wiesz?
      -No, bo: zdjąłeś mi bluzkę - umyłeś ręce, zdjąłeś mi stanik - umyłeś ręce,
      zdjąłeś mi majtki - umyłeś ręce...

      Po wszystkim ona stwierdza:

      -Musisz być świetnym dentystą!
      On, zadowolony:
      -No, tak uważam, ale skąd tak nagle?
      -Bo zupełnie nic nie czułam.

      :)
    • le_szek Złota rybka 01.05.07, 23:15
      Rybak złapał złotą rybkę, która doń przemówiła:
      - No dobrze, a trzecie życzenie?
      - Chwileczkę - zdziwił się rybak. - Jak to trzecie życzenie? A co z
      pierwszym i drugim?
      - Drugie życzenie tak skutecznie wymazało skutki pierwszego, że nic
      teraz nie pamiętasz. No to jak będzie z tym trzecim życzeniem?
      - Zastanówmy się chwilę - rybak zmarszczył czoło. - Chciałbym, żeby za
      mną szalały kobiety.
      - Niech tak będzie - odparła rybka. - Swoją drogą, to ciekawe.
      Dokładnie takie samo było twoje pierwsze życzenie...
      • baja88 Re: Złota rybka 01.05.07, 23:20
        Wy tak z głowy trzepiecie tymi żartami, czy z jakiejś ściągi netowej???
        bo i poprawna pisownia i charakter stylu pisania tego typu dialogów, nie
        posądzam Was aż o tyle talentów w kupie, znaczy się 2 w 1 :))))))))))
        • le_szek Re: Złota rybka 01.05.07, 23:23
          Część z głowy, niektóre Ctrl+C/Ctrl+V

          A tu jeszcze jeden taki:

          Lata 80-te. Warszawa. Do sklepu spożywczego wchodzi turysta ze Szwecji.
          Wyciąga rozmówki polsko-szwedzkie, dłuższą chwilę przerzuca kartki i w końcu pyta :
          - Szy dostanę pifo?
          - Niestety nie ma - odpowiada sprzedawczyni.
          Szwed znowu zagląda do rozmówek i mówi:
          - Fiedziałem, kurfa, fiedziałem...
            • niedobry_duszek Re: Złota rybka 01.05.07, 23:31
              Masz Zegor,z twojego stylu ;-)
              Była sobie Małgosia i Jasiu
              jak w każdej bajce
              Szli sobie jak co niedzielę do
              kościoła przez las....
              Jasio był troszkę starszy
              i już wiedział,po co TO ma ;-)
              Idą,idą...wreszcie Jasiu wymyślił :
              Małgosiu,wystraszyć Cię????
              Ano,wystrasz !
              No to wyyciągnął,dobrze ją wystraszył :)
              Uszli kawałeczek,po tym straszeniu
              a Małgosia mówi :
              Jasiu....a nie wystraszył byś mnie jeszcze raz ????
              No to ją wystraszył i dobrze jej zrobił...;-)
              Wychodzą już z lasu,Małgosi żal się zrobiło
              i pyta :
              Jasiu a nie wystraszył byś mnie jeszcze raz ??????
              A HHHuUUUUUUUU
              ty stara kurwo,wudarł się zmęczony okrutnie Jasiu
              No,dzieci spać ;-)
              • zegor Bajka na środę ;-) 02.05.07, 00:03
                Bajka z morałem, tak mnie naszło...;-)
                Była sobie myszka.Normalna,żadne jakieś cudo ;-)
                I ta myszka kiedyś wybrała się na spacer.
                Kiedy przechodziła przez tory kolejowe
                nadjechał pociąg
                i uciał jej kawałek dupci z ogonkiem.....
                Myszka odbiegła kawałek
                i zatrwożyła się....
                No bo jak ja bez tej dupci z ogonkiem
                będę wyglądać ??????
                Wróciła się po dupcię,
                nadjechał drugi pociąg
                i uciął jej główkę........
                Jaki z tego morał,drogie dzieci ???????
                Nie trać głowy dla dupy !!!!!!!!!!!!!!!
                ;-))
                  • los.super.ktos dowcip na srode ;) 02.05.07, 00:31
                    nowa, poprawiona deklinacja

                    1. Mianownik - kto? co?

                    2. Dopelniacz - kogo? czego?

                    3. Celownik - komu? czemu?

                    4. Biernik - kogo? co?

                    5. Nadrzednik - z kim? z czym?

                    6. Miejscownik - o kim? o czym?

                    7. Wolacz - o!

                    8. Intymnik - kto z kim?

                    9. Wygrysnik - kto kogo i dlaczego?

                    10. Lapownik - kto komu ile?

                    11. Przy[beeep]nik - komu? w co?

                    12. Przy[beeep]nik materialny - komu? w co? za ile?

                    13. Powodnik - dlaczego ja?

                    14. Dziwnik - he?

                    15. Rzadownik - kwa? kwa?

                    16. ZLodziejnik - komu? gdzie? ile?

                    17. Politycznik - koalicja? z kim? dlaczego? po co?

                    18. Niewinnik - co ja k...wa zrobiLem?
                  • baja88 Re: Bajka na środę ;-) 02.05.07, 06:43
                    niedobry_duszek napisał: Baja,zacznij nowy wątek, bo powyżej stu postów to się
                    już ciulato przegląda ;-)

                    bo przeglądasz od najstarszego, zacznij od najnowszego, nie będzie kijowo :)))
                    • kelo Re: Bajka na środę ;-) 02.05.07, 15:32
                      Bez przesady, są fora gdzie wątki przekraczają liczbe kliku tysięcy (choćby forum humorum). Pamiętam niezwykle ostry wątek na forum Katowice, który dociągneliśmu do ponad tysiąca i nikt nie skarżył się, że pogubił sie z uwagi na ilość postów. Jest tyle możliwości przeglądania. Ja mam forum ustaweione na przeglądanie od najnowszego i nie gubię się w tym co przeczytałem a co nie. Nie wycinam ciasteczek, więc wiem, które przeczytałem. Wątki z dużą cyfra obok robią wrażenie i świadczą o aktywności forumowiczów w danym temacie.
                      • zegor Re: Bajka na środę ;-) 02.05.07, 16:54
                        Wspaniale wyglądają,
                        a tego,że ustawia się na najnowsze,
                        to dla mnie nie nowość,
                        a nie chodzi o gubienie się
                        ale o lekceważenie dyskutantów,
                        bo nie czytać tego,co napisał interlokutor
                        to według mnie właśnie lekceważenie.
                        Nie lekceważę nikogo,z kim rozmawiam
                        ;-)
                        • baja88 Re: 02.05.07, 17:32
                          zbyteczne wg mnie komentarze piszecie panowie do "niedobrego", mój był
                          wystarczający, a to co pisze Zegor - zupełnie bez sensu........
                                          • baja88 Re: o wiariatach 03.05.07, 21:34
                                            Obok pola truskawek był dom wariatow
                                            Nagle wychyla się wariat i widzi rolnika
                                            Wariat woła
                                            -hej ty . co robisz?
                                            -Ja ? nawożę truskawki
                                            -A co to znaczy?
                                            -To znaczy, że posypuje truskawki gnojem
                                            -Aaaaa, no bo wiesz ja tam posypuje truskawki cukrem.
                                            Ale wiesz, ja tam jestem popierdolony!!
                                            • niedobry_duszek A o krasnoludkach ? 03.05.07, 22:22
                                              Pewnego wieczora krasnoludki wracały z pracy
                                              i zobaczyły w lesie Królewnę Śnieżkę.
                                              Dziewczynka bez celu błąkała się po lesie...
                                              a,że krasnoludki są takie,
                                              że sobie by wyjęły,
                                              a komu włożyły,
                                              zabrały dziewczynkę do domu.
                                              Tam ją nakarmiły,napoiły
                                              aż się panienka senna zrobiła....
                                              Oddały krasnoludki Snieżce jeden pokój i łóżko
                                              i poczekały,aż zniknie w pokoju
                                              A że w płachcie bujane nie były
                                              więc gdy tylko się drzwi zamknły
                                              szybciutko zajęły punkt obserwacyjny ;-))
                                              Najbystrzejszy przy dziurce od klucza
                                              a reszta gęsiego za nim ;-))))
                                              No co robi,co robi ????? dopytywała się kolejka
                                              Zdejmuje sukienkę!
                                              ...zdejmuje sukienkę!
                                              ......zdejmuje sukienkę!-przekazywali sobie kolejkowicze
                                              Zdejmuje biustonosz!
                                              ...zdejmuje biustonosz!
                                              ......zdejmuje biustonosz!
                                              Zdejmuje..majteczki!!!
                                              ...zdejmuje majteczki!!!
                                              ......zdejmuje majteczki!!!
                                              Stoi....
                                              ...mnie też !
                                              .......mnie też !!!

                                              ;-)))
                                                • niedobry_duszek O Snieżce (wklejone) 03.05.07, 22:42
                                                  Zła Królowa raz na ścieżkę
                                                  wywiodła Królewnę Śnieżkę i kazała,
                                                  by gajowy pozbawił dziewczynkę głowy.
                                                  Niestety, leśnik pijany
                                                  zasnął pośrodku polany,
                                                  a królewna po cichutku
                                                  uciekła do krasnoludków
                                                  i w ich grocie [czy też "w dziupli"]
                                                  żyła z garstką tych kurdupli.
                                                  Więc królowa, stara kwoka
                                                  podrzuciła jej jabcoka
                                                  dolawszy tam izotopu.
                                                  No to Śnieżka żlopu - żłopu...
                                                  wyżłopała pięć kwaterek
                                                  i grzmotnęło nią o skwerek.
                                                  Nie dość, że się sama hukła,
                                                  to krasnoludków zatłukła,
                                                  którzy właśnie ze swej groty
                                                  szli na szóstą do roboty,
                                                  a pod ciężarem jej zadka
                                                  została z nich marmoladka.
                                                  Morał: najbardziej są bici mali, trzeźwi, pracowici

                                                  ;-))
                                                  • reivena Re: O Mikołaju 08.05.07, 09:59
                                                    Ha, przypomniał mi się wierszyk.

                                                    Dziś Mikołaj jest nie w sosie,
                                                    elf wyruchał mu gosposie,
                                                    w zamian za to dziad brodaty,
                                                    ruchał wszystkie inne skrzaty.
                                                    Renifery oburzone,
                                                    bo ich dupy tez ruszone.
                                                  • le_szek O bacy 08.05.07, 10:56
                                                    Raz baca krótkowidz z owieczki korzystał
                                                    Dziwiąc się, ze nie becy tylko cosik śwista
                                                    Dopiero na kolegium mu wytłumaczono
                                                    Że wyryćkał świstaka, co jest pod ochroną


                                                    Copyright by Andrzej Waligórski, mogą być nieścisłości, bo pisane z pamięci
                                                  • zegor Poznałem.... 09.05.07, 13:37
                                                    Poznałem cudowną dziewczynę. Oczy z figlarnymi iskierkami, słodka buźka z
                                                    dołeczkami, płowe włoski ostrzyżone na pazia, smukła szyja, pełne piersi, na
                                                    widok których opuszki palców mnie rozbolały z pragnienia zważenia ich pełni,
                                                    uroczy brzuszek, biodra przy których amfora pękłaby z zazdrości, nogi tak
                                                    strzeliste, że dostawałem przy każdym spojrzeniu na nie zawrotu głowy. Ona
                                                    była jednym wielkim powodem do zawrotu głowy...
                                                    Wieczór razem, kolacja, tańce...
                                                    Naturalną koleją rzeczy tchnąłem jej do ucha:
                                                    - Może przestaniemy tracić czas i przeniesiemy się do mnie?
                                                    - Wybacz, pomyślisz pewnie, że jestem staromodna - wyszeptała zmysłowo - ale
                                                    postanowiłam oddać moje dziewictwo tylko mężczyźnie, którego naprawdę
                                                    kocham... takie mam zasady. Jesteś cudowny, rozpalasz mnie do białości, ale
                                                    nasze pożądanie nie zostanie dziś zaspokojone, znamy się zbyt krótko...
                                                    - Musi ci z tym być ciężko - odpowiedziałem z wyrozumiałością i czułością,
                                                    jak zawsze w takich sytuacjach.
                                                    - Eeee, nieee - odparła - tylko mąż czasami świruje.

                                                    ;-))
                                                  • reivena Re: wierszyk 09.05.07, 21:45
                                                    A to pamiętacie? :) chyba z przedszkola

                                                    Zupa z trupa,
                                                    kotlet z rany,
                                                    chleb śpikami smarowany,
                                                    a na deser pół słoika,
                                                    bitej flegmy z nieboszczyka!

                                                  • baja88 Re: prof.Miodek 11.05.07, 10:39
                                                    Dzwoni babka do profesora Miodka i pyta:
                                                    Przepraszam, czy ZARACHUJE to poprawna forma wypowiedzi?
                                                    A Miodek na to:
                                                    Wie pani lepiej byloby powiedzieć PANOWIE PROSZĘ POCZEKAĆ...
    • le_szek Dla odchudzających się 10.05.07, 12:06
      Przychodzi kobieta do lekarza i mówi, że chciałaby schudnąć. Lekarz na to:
      - To bardzo proste, proszę jeść sucharki i popijać je sokiem pomidorowym.
      - Dziękuję bardzo, nie wiedziałam, że to takie proste - odpowiada kobieta. - A
      te sucharki to mam jeść przed posiłkami czy po?
    • le_szek Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 12.05.07, 22:40
      Idzie Miś drogą jak zwykle napity, a tu Zając podjeżdża rowerem
      Miś pyta:
      - skąd masz ten rower,
      - no wiesz, nie piję, nie palę więc mam na rower,
      Po tygodniu ta sama sytuacja, z tym ze Zając jedzie motorem.
      Niedźwiedź zdziwiony, ale nic. Po kolejnym tygodniu Zając jedzie
      samochodem, ale ....................ku jego zdziwieniu Misio przeleciał
      nad nim samolotem. Zdziwiony Zając zajeżdża wieczorem do Misia i pyta:
      - ty skąd masz ten samolot,
      A Miś na to: sprzedałem butelki!
    • le_szek O Łosiach 15.05.07, 16:27
      Jak się nazywa łoś morski?
      Łośmiornica.

      A łoś wodny śródlądowy?
      Łosioś.

      Jak się nazywa środkowa cześć łosia?
      Łośrodek.

      8 Łosi?
      Łosiem.

      Uparty łoś?
      Łosioł.

      Jasny łoś?
      Łoświecony.

      Zły łoś?
      zŁość.

      Łoś - ryba (zjedzona)?
      Łości.

      Ulubiona zakąska łosi?
      Łośtrygi.

      Łoś wiszący na ścianie?
      Łościenny.

      Samica łosia?
      Łośka.

      Łoś wysmarowany klejem?
      Łoślepiający

      Łoś kochanki?
      Łośnieżony.

      Łoś po sterydach?
      Łosiłek.

      i na deser mój ulubiony:
      Gdzie zamieszkują łosie?
      Na łosiedlach.