bmwd 03.07.07, 22:35 W dobie panującej znieczulicy , w przypadku jakiegoś nieszczęścia , czy znacie swoich sasiadow i możecie na nich liczyć w razie czego? U mnie w bloku nikogo nic nie obchodzi , a u Was? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
le_szek Re: Czy możecie liczyc na swoich sasiadów? 03.07.07, 22:59 Nie zastanawiałem się nigdy nad tym, choć dwukrotnie zdarzało mi się prosić sąsiadów (za każdym razem innego) o sprzątanie ulotek spod drzwi, kiedy wyjeżdżaliśmy - nie było problemu, zgodzili się chętnie. Przy smutnych okazjach (pogrzeby) zawsze jakaś składka na kwiaty i mszę od sąsiadów (w obrębie klatki) była. Wspólny front przeciw rozwydrzonym nastolatkom też jest. Więc chyba nie jest tak najgorzej (choć jak w niedzielę wprowadzający się sąsiedzi zaczęli udarem wiercić, myślałem, że cholery dostanę i poszedłem zwrócić im uwagę). Odpowiedz Link Zgłoś
reivena Re: Czy możecie liczyc na swoich sasiadów? 04.07.07, 08:09 Ja mam sąsiadów w porządku, przynajmniej z mojego piętra i piętra niżej. Podobnie, zbierają mi ulotki jak mnie nie ma w domu, odbierają rachunki. Nawet w maju była taka sytuacja, moja babcia podjechała, żeby podlać kwiaty i przewietrzyć bo nie było nas w domu przez tydzień, a sąsiadka obok, spytała się babci do kogo idzie i patrzyła za nią jak zejdzie na dół. Czyli przysłowiowej znieczulicy u mnie w bloku niema. Przypomniała mi się też jeszcze jedna rzecz. Na klatce było słychać szum, jakieś majstrowanie przy drzwiach, więc z ciekawości zajrzałam przez wizjer. Jacyś goście dłubali przy drzwiach sąsiada. Zadzwoniłam do drugiej sąsiadki z przeciwka czy też to widzi, a ona powiedziała mi że wszystko jest w porządku, bo sąsiad zatrzasnął się w domu i nie może wyjść. Ta sąsiadka z przeciwka ma psa więc wychodziła pod pozorem spaceru i patrzyła co goście robią. Ogólnie nie narzekam. Chociaż jeżeli chodzi o remonty to coś już pisałam w innym wątku. Było też parę takich sytuacji: - sąsiad przybijający gwoździe o godz. 24.00 lub o 7.00 w sobotę - sąsiad wycinającu rurki od kaloryfera o 23.00 - sąsiad robiący remont w łazience, przy okazji i mnie zrobił przygotowanie pod nowe, bo stare mi przy jego waleniu młotem odpadły. Na takie rzeczy mój organizm reaguje samoistnie. Odpowiedz Link Zgłoś