Dlaczego warto mieszkać w Dabrowie Górniczej

27.11.07, 22:21
Wpisujemy powody dla kórych podjęliscie decyzje o zamieszkaniu
w D.G. Ja z powodu pracy; chociaz teraz zaluję swojej decyzji
zyciowej
    • le_szek Re: Dlaczego warto mieszkać w Dabrowie Górniczej 27.11.07, 23:04
      Z powodu pracy i łatwości dojazdu do Katowic, ale przede wszystkim dlatego, że
      znalazłem dogodne mieszkanie do wynajęcia.

      Nie żałuję.
      • reivena Re: Dlaczego warto mieszkać w Dabrowie Górniczej 28.11.07, 10:41
        To ja bym musiała sięgnąć do korzeni i spytać się dziadków, albo
        pra, pradziadków dlaczego zamieszkali w Dąbrowie,
        Blok w którym mieszkam budowali sami mieszkańcy, więc zajmuję te
        parę metrów kwadratowych, które wznosił mój tata.
        Czwarte piętro bez windy nie należy do przyjemności, ale mam jakiś
        sentyment, żeby tu pozostać. Zresztą dobrze mi w tym miejscu. Zawsze
        mogę trafić gorzej.
        Jak bym się miała przeprowadzać to do jakiegoś, małego, własnego
        domku :)
        • baja88 Re: Dlaczego warto mieszkać w Dabrowie Górniczej 29.11.07, 18:56
          na fali wielkiego boomu mieszkaniowego tu przypłynelam z Sosnowca, a zeby
          szybciej otrzymac rzeczone i upragnione m-4, jakiego tam, w Sosnowcu w
          zdroworozsądkowym terminie otrzymać nie moglam, jeszcze męża zmusilam do
          podjecia pracy w Koksowni
        • magdalenaka Re: Dlaczego warto mieszkać w Dabrowie Górniczej 30.11.07, 07:12
          reivena napisała:

          > Jak bym się miała przeprowadzać to do jakiegoś, małego, własnego
          > domku :)

          Nam się marzy "śfiński" domek w Sosnowcu ;) Byliśmy tam jak padał
          śnieg, normalnie jak w górach :)
    • dami7 Re: Dlaczego warto mieszkać w Dabrowie Górniczej 30.11.07, 23:20
      Za mnie tą decyzję podjęli przodkowie. Wolałbym, aby wybrali Wellington w Nowej
      Zelandii, ale w DG też jest fajnie.
      Polecam przy okazji fajną zabawę - www.moikrewni.pl . Mnie się udało sięgnąć 5
      pokoleń wstecz.
Pełna wersja